Wyszczególnione wpisy

Wpisy

czwartek, 19 kwietnia 2018

Bento Prep #9


Dzień dobry,

Mam dla Was bardzo kolorowy i smakowity Bento Prep. Myślę, że nieskomplikowany i dość prosty do odtworzenia we własnym domu. Szczegółowy opis przygotowania znajdziecie w poście. Wszystkim bentującym polecam czytać te opisy, zostawiam tam bowiem sporo wskazówek, które mogą Wam ułatwić gotowanie do pudełek. 

Przypominam, że na Fb mamy nową lunchboxową grupę- Make bento, not war! Serdecznie wszystkich zapraszam i zachęcam do dołączenia 😊



Co przygotowaliśmy?

Trzy posiłki na dwa dni dla Połówka. To posiłki na cały dzień, z czego ostatni był już jedzony w domu (kolacja). Wszystkie posiłki (plus dodatkowo po 100 g ryżu jaśminowego każdego dnia do chili) to 2818 kcal, w tym 189 B, 297 W i 93 T). 

Ile czasu nam to zajęło?

Spędziliśmy w kuchni około godzinę (nie licząc zmywania). Gotowaliśmy w niedzielę po południu. 

Plan działania

Podstawą pracy jest odpowiednie planowanie. W sobotę rano byliśmy na zakupach, po powrocie nadziałam i przyprawiłam schab. Wieczorem Połówek wrzucił go na godzinę do piekarnika. Do naczynia dorzuciłam warzywne resztki- pół selera, małe marchewki, które zaczynały już mięknąć i kilka cebul. Do tego troszkę ziół, które obsychały w lodówce. Plus wędzona papryka. Resztki warzywne trzymam zawsze w jednym pojemniku. Zazwyczaj przy okazji pieczenia mięsa cała jego zawartość ląduje w naczyniu. Gdy schab ostygł, schowaliśmy go do lodówki. Warzywa przełożyliśmy do osobnego pojemnika. Z zamrażarki wyciągnęłam paczuszkę z czerwoną fasolą. 



Pracę w niedzielę zaczęliśmy od wstawienia wody w czajniku (mam gaz, więc w garnku woda gotowałaby się zbyt długo) i odpalenia piekarnika. Wodę przelałam do garnka, na wrzątek wrzuciłam makaron. To był razowy makaron 5-jajeczny, który gotował się 4 minuty. Odcedziłam go przelałam zimną wodą i zostawiłam na sicie. W tym czasie Połówek zmiksował składniki na naleśnik jaglany i przelał do formy. Na wierzch rzuciłam kilka mrożonych malin i truskawek. Foremka wylądowała w piekarniku na 20 minut. Pozostało zająć się chili i warzywami do makaronu. 

Posiekałam 2 czerwone cebula, 3 duże ząbki czosnku, 1 chili, pół brokuła, sporą garść pieczarek, pół papryki, kilka samotnych szparagów. Od razu pokroiłam też produkty do chili (cebula, czosnek, chili). Rozgrzałam dwie patelnie. Na jednej smażyłam chili, na drugiej warzywa do makaronu. Przygotowanie warzyw pod makaron to troszkę więcej niż 10 minut, z kolei chili po 20 minutach jest gotowe. Oczywiście gdzieś tam w międzyczasie wyjęliśmy z piekarnika foremkę z naleśnikiem. Co do warzyw- najpierw podsmażyłam czerwoną cebulkę przez 3 minuty, potem dorzuciłam brokuły, pieczarki, paprykę i czosnek. Smażyłam około 7-8 minut na średnim ogniu. Doprawiłam solą, pieprzem, wyłączyłam gaz pod patelnią i dodałam makaron. Do tego 1-2 łyżki dobrej oliwy, 60 g zielonych oliwek, wymieszać i gotowe. Wszystko studzimy i pakujemy do pudełek. 


Śniadanie

Na dzień dobry pieczony naleśnik jaglany z owocami (mrożone truskawki i maliny). Ten placek robi się praktycznie sam. Miksujemy składniki, przelewamy do foremki, a resztę załatwia piekarnik. Naleśnik piekłam z podwójnego przepisu w dużej formie. Dodałam do niego mrożone owoce. 


Obiad

W pudełku makaron z warzywami (100 g makaronu na każdy dzień- waga przed ugotowaniem), schab z suszonymi pomidorami (1/3 na każdy dzień) i warzywa, które piekłam razem z mięsem. Zioła dokładamy na świeżo. Obiad Połówek jadł na dwa razy. 


Kolacja

Już jedzona w domu po treningu. To chili BBQ. Na świeżo każdego dnia dogotowaliśmy do niego po 100 g ryżu jaśminowego.

A Wy, co dobrego ostatnio pakujecie do swoich lunchboxów? 

20 komentarzy:

  1. Najważniejsze to mieć plan działania i potrafić się zorganizować a potem jakoś idzie a potem nie można narzekać na głód w pracy czy domu ;)
    Świetnie, ze w taki sposób o tym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nawet zalegają gdzieś u mnie płatki jaglane, więc muszę się wziąć za jaglanego naleśnika :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie wspólne gotowanie brzmi uroczo i romantycznie nawet :D Dobry sposób na pogłębienie więzi i przygotowanie jedzenia za jednym razem :P
    Wszystko jak zwykle wygląda i brzmi apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko wygląda apetycznie. Ciasto z malinami, danie z ryżem jasminowym, po prostu smakowicie jecie 💛

    OdpowiedzUsuń
  5. gotowanie wspólne jest naprawdę wspaniałą sprawą :) Mój Luby co prawda jest totalnie antytalenciem kulinarnym i obiektywnie najlepiej żeby nie zbliżał się do kuchni, ale chociaż karkówkę rozbije i obierze ziemniaki. Ale zawsze coś razem <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój mąż zjadłby wszystko jednego dnia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie dałby rady przejeść prawie 6 tys. kalorii jednego dnia ;)

      Usuń
  7. naleśnik wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak widziałam na Instagramie to bento prep to już mi ślinka leciała :D Wszystko bym zjadła, zwłaszcza makaron. Mogę się u Was stołować :P

    Ja ostatnio nic do boxa nie biorę prawie - mam tylko jeden taki dzień, że jem obiad poza domem (uroki ostatniego semestru studiów ;)). Ostatnio jadłam placuszki z wędzonego tofu z mąką jaglaną i sosem pieczarkowym na bazie jogurtu sojowego - rewelacyjny. Będzie też w środowym foodbooku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie, czy to są jedyne jedzone posiłki czy zdarzają się jakieś przekąski między nimi? Osobiście jem 5 posiłków dziennie i chyba bym nie wytrzymała tak długiej przerwy :) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie ma przekąsek. Tu akurat są trzy potrawy na dzień, ale wyszły 4 posiłki (obiad był jedzony na dwa razy). Jest tu sporo kalorii (2800 kcal na dzień), więc raczej szybko nie będzie się głodnym. No chyba, że trenujesz coś i metabolizm jest mocno podkręcony.

      Usuń
  10. Gratuluję świetnej organizacji, przygotowanie wszystkiego w godzinę, to dla mnie rekordowy czas :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naleśnik jaglany wygląda i brzmi przepysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja stąd zdecydowanie najbardziej bym się zaprzyjaźniła z chilli :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko wygląda bardzo smacznie. Fajnie, że opisujesz krok po kroku jak przygotować takie posiłki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze ślinka mi cieknie, jak patrzę na te smakowitości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten naleśnik jaglany bardzo kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Same pyszności :) te ciasto w szczególności :P

    OdpowiedzUsuń

TOP !-- Galeria 9 -->