Wyszczególnione wpisy

Wpisy

czwartek, 22 marca 2018

Kiełki z kaszy gryczanej

Kiełki z kaszy gryczanej
Dzień dobry,

Dziś kolejne dość nietypowe kiełki, a mianowicie kiełki gryki. Szybkie i proste w przygotowaniu. W smaku dość delikatne. Przy okazji to prawdziwa bomba witaminowa. Ja zainteresowałam się nimi ze względu na sporą zawartość rutyny, która wzmacnia naczynia krwionośne. 

Nie musicie biegać po sklepach specjalistycznych, aby zakupić nasiona na kiełki gryki. Wystarczy, że z kuchennej szafki wyciągniecie słoik z kaszą gryczaną (tu raz jeszcze podkreślam, że ma to być kasza niepalona). Obecnie taką kaszę bez problemu kupicie w większości marketów. Nie kupujcie tylko kaszy w woreczkach. Gotowanie na co dzień w plastikowym opakowaniu, które potencjalnie może zawierać szkodliwe BPA, nie jest ani dobrym, ani zdrowym wyborem (co to jest BPA i czemu należy unikać produktów zawierających Bisfenol A- czytaj więcej). 

Polecam Wam także artykuł o przygotowaniu kiełków z czarnej soczewicy.



Jak zrobić kiełki gryki?


1. Kaszę gryczaną niepaloną umieszczamy na sicie i dokładnie płuczemy. Do mojej kiełkownicy na jedno pięterko odmierzam około 2 lekko czubate łyżki kaszy. Grykę umieszczamy w kiełkownicy.
2. Grykę przelewamy przefiltrowaną wodą dwa razy dziennie co około 12 godzin. Za każdym razem woda musi spłynąć na dół kiełkownicy. Najlepiej robić to rano i wieczorem. Wodę wlewamy na wysokość 1/2-3/4 pięterka. Jeśli woda z kiełkownicy nie spływa do końca, warto na kilkanaście minut lekko przechylić pięterko dołem do odpływu. 
3. Po 2-3 dniach kiełki są gotowe. Należy je osuszyć papierowym ręcznikiem i umieścić w zamykanym pojemniku z uszczelką (zapobiegnie to obsychaniu kiełków i podchodzeniue wodą). Kiełki gryki można przechowywać w lodówce do około 5 dni. 

Rada: Wodę z płukania kiełków warto wykorzystać do podlewania kwiatów i ziół. 

Do czego dodawać kiełki gryki?


Kiełki gryki są delikatne w smaku i dość neutralne. Można dodawać je do koktajli warzywnych, sałatek, twarożku, posypywać nim kanapki, placuszki, dokładać do nadzienia do tortilli itp. 

Placki z selera z wegańskim sosem tzatziki, kiełkami gryki i czarnuszką

Kiełki gryki- właściwości


Kiełki gryki są bogate w żelazo, wapń oraz bor. Zawierają witaminy z grupy B, magnez, selen, mangan. Działają wzmacniająco na naczynia krwionośne ze względu na zawartość rutyny. Poleca się ich spożywanie przy podwyższonym cholesterolu oraz nadciśnieniu.

33 komentarze:

  1. Superfood - chciałabym zrobić i cieszyć się smakiem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł:) Muszę się zaopatrzeć w kiełkownicę:) Kupuję czasem gotowe kiełki ze sklepu np. kiełki brokuła czy lucerny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat o takich kiełkach pierwszy raz słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To dla mnie nowość. Świetnie, że o tym napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, gratuluję domowych kiełków, kiedyś myślałam o kupnie kiełkownicy, ale na myśleniu się skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Równie dobrze można wykorzystać słoik lub sito :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe, muszę wypróbować. Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jadłam do tej pory, ale chętnie wypróbuję takie zrobić :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę sobie takie gryczane kiełki wyhodować...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ups
    Uzywam kaszy ryzu itd wlasnie w woreczkach
    Chyba z wygody zupelnie nieswiadoma ze cos moze byc z nimi nie tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przerzucić się na ryż i kasze sypane. Taniej, smaczniej i zdrowiej :)

      Usuń
  10. Takich nie jadłam, ale kiełki ciecierzycy, soji i soczewicy uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od razu zabrałabym się za produkcję kiełków, bo niepaloną kaszę mam zawsze. Niestety nie posiadam kiełkownicy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kiełkować w zwykłym słoiku przykrytym gazą. Jedynie do codziennego płukania nasion potrzebne jest sitko.

      Usuń
    2. Można też bezpośrednio na sicie. Postaram się pokazać kilka alternatywnych rozwiązań :)

      Usuń
  12. I kto by pomyślał, ze można takie kiełki z kaszy wyczarować :D Z chęcią spróbuję :) Brakuje mi teraz żelaza i fajnie by było go w naturalny sposób uzupełnić

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale jesteś pomysłowa, nie wpadłabym na domową hodowlę kiełków gryki <3

    OdpowiedzUsuń
  14. super pomysł z tymi kiełkami :) ja ostatnio coraz więcej rzeczy robię sama, a gotowania kaszy w woreczkach już dawno się oduczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nazwa tych kiełków kiedyś obiła mi się o uszy ale nigdy ich nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne, samo zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe :)
    Może kiedyś wypróbuję, a póki co z kaszy gryczanej najbardziej lubię robić chleb (nie licząc oczywiście kaszy z warzywami ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. polecam też słoiki do kiełkowania. To chyba jeszcze wygodniejszy sposób na kiełki i zajmuje mniej miejsca w kuchni. Ja mam takie słoiki: http://sloikzdrowia.blogspot.com/2013/11/soik-do-kiekowania-domowa-mini-szklarnia.html

    A do nasion które wydzielają śluz podczas kiełkowania kupiłam taka maluteńką kiełkownicę: https://sklep-nasiona.pl/mieszanka-rosyjska-nasiona-na-kielki-z-mala-kielkownica-gratis.html pozdrawiam Klaudia z Siemianowic

    OdpowiedzUsuń
  19. z gryki jeszcze nie robiłam :) jak będę w Polsce muszę przywieźć sobie trochę kasz :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jadłam nigdy kiełków gryki, ale postaram się je zrobić - moja współlokatorka kupiła ostatnio kiełkownicę, więc po świętach będziemy działać w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiedyś kiełkownicę, ale denerwowały mnie zapachy z niej - mam strasznie wyczulony węch na takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już od dawna czaimy się na te kiełki ale jakoś brakuje nam motywacji by je zrobić... za dużo innych spraw na głowie :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Malwinko jesteś niesamowita :) ja bym nawet nie pomyślała że takie kiełki z kaszy można zrobić :) ciekawie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy takich nie jadłam :) Fajnie sobie wyhodować takie domowe :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam kiełki a takich jeszcze nie jadłam, spróbuję z chęcią :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe, nie jadłam jeszcze nigdy takich kiełek. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Domowe - najlepsze!!! Piękne okazy wyhodowałaś :)

    OdpowiedzUsuń

TOP !-- Galeria 9 -->