Wyszczególnione wpisy

Wpisy

piątek, 16 marca 2018

Bento Prep #6

Bento Prep
Dzień dobry, 

Piąteczek, piątunio, a przy piątku Bento Prep. Mocno rozbudowany, bo składający się z aż 4 posiłków. Wbrew pozorom,  przygotowanie tego wszystkiego nie zajęło nam pół dnia, a niespełna 1,5 godziny, z czego ja ponad 30 minut spędziłam rozmawiając przez telefon. Jakby nie patrzeć, to w 3/4 gotowaniem zajął się tym razem Połówek. Ja zrobiłam jedynie frittatę, ugotowałam warzywa na parze, a na koniec ułożyłam wszystko w pudełeczkach.


Co przygotowaliśmy?

Przygotowaliśmy aż 4 posiłki dla Połówka na 3 dni:
- na śniadanie białkowo-tłuszczowe frittata z brokułem i serem pleśniowym (tylko na 2 dni)
- 2. śniadanie to pieczona owsianka z borówkami
- przekąska w postaci fit brownie z malinami bez cukru (zamiast miodu odżywka białkowa)
- na obiad ryż z shawarmą z indyka i warzywami z parowaru

Ile czasu nam to zajęło?

Tym razem nawet nie zwróciłam uwagi, jak długo byliśmy w kuchni. Myślę, że mniej niż 1,5 godziny, z czego ja połowę czasu wisiałam na telefonie. Gotowaliśmy w niedzielę w południe.


Plan działania

Dzień wcześniej pokroiłam i przyprawiłam mięso (niecałe 600 g piersi z indyka) na shawarmę. Standardowo w niedzielę na pierwszy ogień poszły węglowodany. Połówek z samego rana wstawił 300 g ryżu jaśminowego (po 100 g na każdy dzień). Za gotowanie do lunchboxów zabraliśmy się około południa. Zazwyczaj wcześniej rozdzielamy sobie zadania (to bardzo ułatwia organizację i pozwala zaoszczędzić sporo czasu). Tak się złożyło, że ja na głowie miałam tylko frittatę i warzywa z parowaru, a resztą zajął się Połówek. 

Na pierwszy ogień poszły słodkości z piekarnika. Owsianka i brownie pieką się w takiej samej temperaturze i przez taki sam czas, więc grzechem byłoby wstawiać je do pieczenia osobno. Obie potrawy robi się bardzo prosto. Nie potrzeba nawet miksera, wystarczy łyżka, miska i ewentualnie widelec. Mieszamy, przelewamy do formy i pieczemy. 

Kiedy ciasta siedziały w piecu, na kuchence wylądowały dwie patelnie. Na jednej Połówek smażył mięso, na drugiej ja robiłam frittatę. Resztkową, bo tak zazwyczaj wyglądają frittaty, które lądują u nas w lunchboxach. Posiekałam pół czerwonej cebulki, kawałek pora i wrzuciłam na patelnię. Po 3 minutach dorzuciłam kilka posiekanych różyczek brokułu, 2 pieczarki, kawałek papryki i smażyłam przez 3-4 minuty. Wlałam 8 roztrzepanych jajek z solą, pieprzem i świeżym tymiankiem. Smażyłam na małym ogniu przez 3 minuty, kolejno posypałam wierzch kiełkami (miks na patelnię), dorzuciłam kilka posiekanych oliwek, przykryłam patelnię i smażyłam do ścięcia. Potem wyłączyłam gaz, wierzch posypałam pokruszonym serem pleśniowym (rokpol), przykryłam na kilka minut, a gdy ser się rozpuścił, zsunęłam omlet na duży talerz. 

Gdzieś w międzyczasie wstawiłam do gotowania warzywa. I to byłoby na tyle. Potem pozostało wszystko przestudzić i spakować do pudełek. 


Śniadanie

Frittatę przygotowaliśmy tylko na dwa dni (trzeciego dnia rano Połówek jadł jajecznicę). Myślę, że w przypadku frittaty z takimi dodatkami te 2 dni to taki maks. Zapewne nic by się z nią nie stało i dnia trzeciego, ale lepiej dmuchać na zimne. Dodatkowe warzywa (oraz ewentualnie zioła) dokładamy do pojemnika na świeżo każdego ranka. 


II posiłek

Pieczona owsianka jest smaczna, pożywna i z powodzeniem można ją przechowywać w lodówce przez kilka dni. W końcu to takie ciasto, ale o wiele zdrowsze. Zimą używam mrożonych owoców. Oczywiście sprawdzą się też inne mrożone, niezbyt duże owoce, np. porzeczki, jagody, maliny itd. 


III posiłek

Kolejny posiłek na słodko- odchudzone owsiane brownie. Tu akurat bez cukru, a z dodatkiem odżywki białkowej. Piekliśmy je razem z owsianką, więc przy okazji zaoszczędziliśmy troszkę energii. 


Obiad

Pudełko w klimacie adeptów kulturystyki. W środku shawarma z indyka (obecnie dość rzadko kupujemy kurczaka), gotowane na parze warzywa i ryż jaśminowy z czarnuszką oraz szczypiorkiem. Warzywa najlepiej przechowywać osobno i dokładać na bieżąco do pojemników. Pamiętajcie, że jedzenie musi być przechowywane w solidnych pojemnikach z uszczelką. W przeciwnym razie w pudełkach będzie skraplać się woda, przez co jedzenie będzie się szybciej psuło. 

25 komentarzy:

  1. a ile wiosennych kolorów zawitało u Was w tym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tradycyjnie jest smacznie, różnorodnie i dokładnie wszystko opisane ;) Samo zdrowie :)

    PS Dziękuję za polecenie kaszy jaglanej z Tesco - jest bardzo dobra i nie rozgotowuje się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadła Ci do gustu :) Fajne są też ich produkty z serii Organic (w tym też kasza jaglana).

      Usuń
  3. Właśnie obadałam przepis na brownie, muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko wygląda świetnie :) a pieczonej owsianki jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zdrowo w Twoich pojemniczkach! Mam ochotę na brownie i frittatę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super !
    Wygląda fantastycznie ....
    kusi mnie opcja owsianki i brownie w jednym piekarniku <3

    Czy jako porcji na jeden posiłek używasz proporcji z przepisu tj. pół szklanki płatków owsianych = jeden posiłek ? ile mniej więcej kcal ma takie śniadanie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostosowuję przepis pod moje lub Połówkowe dzienne zapotrzebowanie (i możliwości) na dany posiłek. Dla przykładu Połówek je pieczoną owsiankę ze 100 g płatków (a czasem i więcej, gdy brakuje mu kalorii), ja już z 50 g (więcej nie przejem). Co do kalorii, to polecam skorzystać z pierwszego lepszego kalkulatora. Najlepiej porcje dostosowywać pod siebie, modyfikując ilość węglowodanów.

      Usuń
  7. No i co tu wybrać? Wszystko przepysznie wygląda. Ale moimi faworytami są frittata i pieczona owsianka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz, że nie sądziłam, że przez skroploną wodę w pojemniku jedzenie może się szybciej psuć? Widać, że organizację macie opanowaną do perfekcji :D Chyba najwięcej czasu schodzi się z obieraniem warzyw, myciem, krojeniem, itp. - przynajmniej u mnie. Bo jak się już coś gotuje/piecze, to robi się to samo zazwyczaj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas najwięcej schodzi ze zmywaniem :D

      Usuń
  9. Wspaniałe menu :) Zjadłabym wszystko z wielką przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam, a co najlepiej jeść przed a co po treningu żeby się dobrze czuć? Może jakiś osobny post w temacie jedzenia i ćwiczeń? Dziękuję i pozdrawiam,Izabela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelo, dobry pomysł, tym bardziej że sporą wiedzę w tym temacie ma Połówek :)

      Usuń
    2. Wspaniale! To może i mój Połówek skorzysta z rad :) czekamy

      Usuń
  11. Piknie i zdrowo a ta pieczona owsianka wygląda obłędnie :) pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  12. My po prostu uwielbiamy patrzeć na te zdjęcia wielu kolorowych i apetycznych pudełek :D Mąż musi Ciebie za to uwielbiać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. To fit brownie kusi mnie od poprzedniego wpisu :) Pysznie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne pudełka, ale to fit brownie od razu wpadło mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A mi się teraz zachciało tej pieczonej owsianki... chyba jutro coś pokombinuję :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko wygląda przepysznie :) W najbliższy weekend muszę zrobić to fit brownie z malinami - super sprawdzi się na śniadanie. A poza tym to brakuje ki pieczonyxh owsianek, Twój wpis narobił mi na taką ochoty :))

    OdpowiedzUsuń

TOP !-- Galeria 9 -->