Wyszczególnione wpisy

Wpisy

wtorek, 27 lutego 2018

Naj stycznia


Dzień dobry,

Ja? Spóźniona? Znowu tak wyszło, że podsumowanie miesiąca przesunęło mi się o ładnych kilkadziesiąt dni. A styczeń był wyjątkowo owocnym w zakupy miesiącem. Kupiłam nowe pojemniczki i akcesoria do bento, sporo ładnych skorup do zdjęć i różnych akcesoriów. I oczywiście kilka książek. Do łask po wielu latach wraca u mnie Stephen King. Szkoda tylko, że doba jest tak krótka i nie mogę poświęcić tyle czasu na czytanie, ile bym chciała. Póki co, kończę "Trzecią lokatorkę" Agaty Christie, a zaraz po niej w kolejce jest "Pan Mercedes" Kinga. A Wy, co aktualnie czytacie?


Nowe bento

Już od dawna chciałam kupić kilka japońskich pojemników na bento. Wybrałam dwa dwupoziomowe pojemniki z motywem kwiatowym. Do tego ozdobne widelczyki. Poluję jeszcze na na Bento Kokeshi i Bento Kimono marki Hakoya, ale póki co w Polsce są niedostępne. Najpewniej będę je ściągać z Francji. 


Z wizytą u Duńczyka

Udało mi się zawitać do Duńczyka. Miałam tylko kilka minut i na szybko wybrałam buteleczkę na oliwę, metalowy pojemniczek i ładny otwieracz do butelek. Podoba mi się szczególnie ten ostatni. Lubię tego typu akcesoria kuchenne z drewnianymi elementami.


Nowe talerze i miseczka

W Tk Maxx Połówek wypatrzył kilka ładnych talerzy i japońską miseczkę. No i po styczniowych zakupach okazało się, że miejsce w szafie po prostu się skończyło. W końcu muszę zrobić w niej porządki i wystawić niektóre rzeczy na sprzedaż. Plus pozbyć się części książek kulinarnych, bo miejsca w biblioteczce też już dawno nie ma (a nowych książek wciąż przybywa). 


Małe patelnie żeliwne

Gdy je zobaczyłam, od razu pomyślałam o jakiejś fajnej śniadaniowej sesji. Patelnie były stosunkowo niedrogie, bo kosztowały +/- 25 zł za sztukę. Poluję na jeszcze jedną taką patelnię, ale w kształcie prostokąta (do przygotowania tamagoyaki). Jeśli gdzieś Wam mignie taka patelnia, koniecznie dajcie znać. 


Solniczka i pieprzniczka

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co mnie tchnęło, by kupić ten zestaw. Średnio mi się podoba i raczej kojarzy z amerykańskimi barami. Może kiedyś wykorzystam je do sesji właśnie w takim klimacie (burgery, frytki, piwo, otwieracz od Duńczyka plus właśnie taka solniczka).


Promocje to zło. Czyste zło. Takie oto cuda udało mi się kupić. Nie jestem w stanie wybrać, która z tych rzeczy podoba mi się najbardziej. Do tego dużego talerza na pewno będę chciała dokupić małe naczynko na sos sojowy. Idealnie sprawdzi się on do serwowania sushi. 


Tania książka

W księgarni z tanimi książkami wygrzebałam dwa tomy serii S. Kinga. Na podstawie pierwszego z nich powstał serial "Mr. Mercedes", o którym pisałam Wam w poście o polecanych serialach na zimowe wieczory Za tę serię zabiorę się zapewne już w weekend, gdy tylko odłożę na półkę Agatę Christie. 

Co tym razem spodobało się Wam najbardziej? 


24 komentarze:

  1. ale piękne talerze :) A te patelenki, urocze :)
    Obecnie czytam hmm, nic ciekawego. Jakoś w lutym nie trafiło mi się nic ciekawego.Chociaż nie, była jedna super książka, Jak zawsze Miłoszewskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam czytać i nie skończyłam. Muszę nadrobić :)

      Usuń
  2. A ja właśnie przeczytałam książkę Margaret Atwood "Opowieść podręcznej". Polecam, zapamiętacie ją na długo. Madalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio ktoś z czytelników polecał mi także serial, a nawet nie wiedziałam, że jest on na podstawie książki. Zdecydowanie wolę zacząć od lektury książki :)

      Usuń
  3. Najbardziej podobają mi się pojemniczki do bento - zapowiadają pyszną zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeogromnie spodobały mi się te małe patelnie żeliwne.
    Po prostu rewelacja!
    Sama mogłabym takie mieć!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cuda, cuda :) Choć solniczka i pieprzniczka faktycznie odstają od uroczej reszty ;)

    Ja skończyłam wczoraj "Zabójstwo Rogera Ackroyda" Agathy Christie. I albo mi kompletnie pamieć odmawia posłuszeństwa, albo wreszcie trafiłam na książkę tej autorki, której jeszcze nie czytałam :D

    Ange76

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja "Zabójstwo Rogera Ackroyda" czytałam... 3 razy :D To nie pierwszy raz, gdy w połowie książki Agaty przypominam sobie, że już ją czytałam. W sumie zdarza mi się to zdecydowanie zbyt często. Chyba czas najwyższy zrobić w Bujo listę książek Christie, które przeczytałam, aby uniknąć w przyszłości podobnych sytuacji ;)

      Usuń
    2. Witam, ja sobie zrobiłam listę i odhaczam, bo miałam podobne problemy :) Okazalo się, że do przeczytania zostało mi już tak niewiele pozycji, a przecież książek Agaty jest bardzo dużo! Teraz zabieram się za "Wszechświat w twojej dłoni" G.Christoph uwielbiam patrzeć w gwiazdy i ciekawa jestem czy książka odrobinkę mnie do nieba przybliży. Co do NAJ - miseczki są śliczne i pojemniki do bento. Może zamiast wyprzedawać kolekcję zorganizuje Pani jakiś konkurs z nagrodą np. z okazji jubileuszu bento :) pozdrawiam! Izabela

      Usuń
    3. Ja nie przeczytałam nawet jednej jej książki z panną Marple. Zdecydowanie wolę książkowych bohaterów płci męskiej. Choć zapewne prędzej czy później z wspomnianą panna Marple przyjdzie mi się zaprzyjaźnić :)

      Dziękuje za polecenie książki. Przeczytałam opis i... od razu zamówiłam. Spodoba się i mnie, i Połówkowi :)

      Co do konkursu, to pomyślę. Być może uda się coś zorganizować. Jeśli nie teraz na 200 wpis, to może w kwietniu (akurat będzie 5 lat cyklu Make bento i 8. rocznica bloga).

      PS. I tylko nie per Pani. Mam na imię Malwina :)

      Usuń
  6. A gdzie kupiłaś te małe patelnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tk Maxx. Było u mnie (Częstochowa) kilka sztuk o różnych kształtach, ale dość szybko się wyprzedały.

      Usuń
  7. Na razie znów musiałam odłożyć czytanie, bo mam dużo projektów na głowie, ale po Kinga zawsze chętnie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne pudełeczka i żeliwne patelnie :) Pan Mercedes już czytałam, jestem fanką kryminałów, ale od czasu do czasu czytam też coś innego, ostatnio "Ciemny las", czyli science-fiction i jestem zdziwiona, bo bardzo mnie wciągnęło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo.. patelni zazdroszczę! sama na takowe poluje :)
    No i King- dobrej książki nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aktualnie czytam "Odżywianie dla zdrowia" Pitchforda i... podręczniki akademickie :P

    Piękny kolor ma ta miseczka - kojarzy mi się z lazurową wodą w Chorwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne gadżety :) wszystko mi się podoba :) tylko za Kingiem nie przepadam ale chyba kiedyś skusze się na niego, może przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Te widelczyki czy wykałaczki są po prostu urocze ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne te nowe akcesoria :)

    jak ja dawno Kinga nie czytałam! Trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się z nim pogniewałam na wiele lat, dopiero niedawno wróciłam do jego książek.

      Usuń
  14. Swietne podsumowanie i masa pieknych rzeczy :) Ja musze zabrac sie za podsumowanie lutego, ale w przeciwienstwie do stycznia nie dzialo sie u mnie zbyt wiele w ostatnim miesiacu ;) Poza tym tak wciagnela mnie moja akcja kulinarna, ze swiata poza nia nie widze :)
    Z rzeczy, ktore tu pokazalas najbardziej podoba mi sie to miedziane pudeleczko, jest cudne! i male drewniane lyzeczki :) Do takich malutkich zeliwnych patelni rowniez sie przymierzam, mam je od jakiegos czasu w koszyku na eBayu, ale u mnie kosztuja £10 ;/ ale moze zafunduje sobie taka w tym miesiacu ;)
    Pozdrawiam i czekam na podsumowanie lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie takie patelnie gdzieś ostatnio widziałam, tylko nie pamiętam gdzie :(. Ostatnio mnie podkusiło i kupiłam sobie książkę ,,Seryjne Zabójczynie", tylko nie wiem, kiedy uda mi się ją przeczytać :D.

    OdpowiedzUsuń
  16. A mi się bardzo ta solniczka i pieprzniczka podobają! I ciekawa jestem gdzie można takie kupić?

    OdpowiedzUsuń

TOP !-- Galeria 9 -->