Wyszczególnione wpisy

Wpisy

środa, 21 lutego 2018

Foodbook #4

Foodbook
Dzień dobry,

Środowym zwyczajem zapraszam na świeżutki Foodbook. Dzień, który Wam zawsze prezentuję w cyklu to poniedziałek. Większość potraw gotuję w niedzielę (nierzadko robiąc od razu większe porcje na dwa dni). Stawiam na dania proste, szybkie w przygotowaniu i smaczne. Ze sporą ilością warzyw, bo te uwielbiam. Już nie mogę się doczekać maja, pierwszych szparagów, botwinki, ogórków małosolnych... Wówczas dopiero będę mogła zaszaleć w kuchni. Już teraz obiecuję sobie, że będę jadła o wiele więcej zup. I spróbuję kilku warzyw, które odkąd pamiętam są na mojej czarnej liście (szczawiu, przybywam!). 

Co mi najbardziej smakowało tego dnia? Chyba placuszki z cukinią, za którymi wręcz przepadam. Przepisem podzielę się z Wami bliżej lata. Za to jutro zapraszam po przepis na pyszne placki z selera. Do przeczytania!

Fot. W. S. 

Na dzień dobry

Standardowo na dzień dobry dwa duże kubki. W pierwszym nieśmiertelna mięta z lukrecją, która póki co w ogóle mi się nie nudzi. W drugim skrzyp z pokrzywą. W ciągu dnia wypiłam białą herbatę z brzoskwinią i nektarynką (herbata sypana), wodę z cytryną i miętą (mam zamrożoną zarówno cytrynę, jak i miętę). Plus kilka kubków wspomnianej herbaty z lukrecją. 


Śniadanie na wynos

Na śniadanie miałam nocną owsiankę z nasionami chia (30 g płatków owsianych i 10 g chia) na napoju ryżowo-migdałowym. Do tego owoce. Dorzuciłam je do pudełka przed wyjściem z domu. 


Bento

W bento miałam raczej lekkie jedzonko. W jednej przegródce gotowane na parze brokuły z sosem czosnkowym na silken tofu i prażonymi migdałami. Pyszne połączenie, ale wiadomo, nie każdy może sobie pozwolić na to, by zjeść coś takiego w pracy. 


W drugiej części pudełka 150 g brukselki z parowaru z bezglutenową bułką tartą. Do tego truskawki. Wiem, nie sezon, ale akurat realizuję zlecenie, do którego muszę kupować letnie owoce. Na pocieszenie dodam, że truskawki były zjadliwe. Ba! Nawet pachniały truskawkami. Niestety kosztowały fortunę. 


Przekąska

Po powrocie do domu zjadłam 150 g zielonych winogron bez pestek. Musiałam łyknąć leki, więc na szybko coś przekąsiłam. 


Obiad

Na obiad miałam jedne z moich ulubionych placuszków. Z cukinią, sporą ilością czerwonej cebulki, czosnkiem niedźwiedzim. Bez glutenu i bez jajek. Do tego mega puszysty sos czosnkowy na silken tofu i szczypiorek. Miałam sobie zrobić jeszcze do tego lekką sałatkę, ale doszłam do wniosku, że jednak nie dam rady jej wcisnąć.


Kolacja

Na kolację wjechała pyszna fasolka po bretońsku w wersji odchudzonej. Do tego 50 g kaszy owsianej.

Razem: 1622 kcal, w tym 74 g B (!!!), 209 W i 47 g T. W końcu wyszło kalorycznie tak jak należy, a przy okazji udało się zjeść troszkę więcej białka. 

27 komentarzy:

  1. Same pyszności, aż miło popatrzeć :) Wszystko bez wyjątków bym zjadła, brukselki i brokuły mam ugotowane na jutro, więc dogotuję tylko jeszcze amarantus (mam nadmiar i muszę zużywać) i będzie gotowe danie ;)) Bardzo smacznie wygląda ten sosik czosnkowy na brokułach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam cały słoik amarantusa i jeszcze nigdy go nie jadłam. Muszę koniecznie w końcu go wypróbować.

      Usuń
  2. Placuszki z obiadu bardzo mnie zaciekawiły :) Pysznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny jadłospis! Uwielbiam brokuły z migdalami! Na swoim blogu też dzisiaj opublikowałam post z wegańskim menu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie placuszki to sama chętnie bym zjadła :) Cudowny jadłospis!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brokuły, brukselka, truskawki... oj narobiłaś mi smaczka zwłaszcza na truskawki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie, że bym zjadła te Twoje pyszności.
    Bardzo fajnie się to prezentuje.
    Może spróbuję i ja? Na winogronka mam ochotę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Same pyszności kochana. Te placuszki są świetne 😍

    OdpowiedzUsuń
  8. Białą herbatkę uwielbiam :) wczoraj jadłam zamiast brukselki brokuła na parowarze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Placuszki z cukinii i brokuły z sosem-moje ulubione smakołyki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Urzekły mnie te placuszki z cukinii. Strasznie dawno ich nie jadłam. Jako fanka ziół muszę też koniecznie spróbować mięty z lukrecją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest uzależniająca :)

      Usuń
  11. Same pyszności, masz bardzo ładne zdjęcia na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale teraz mam ochotę na truskawki i winogrona :0 A te placuszki, pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  13. jaki boski kubek! :)

    a ja mam dziś lenia, wyjęłam tylko fasolkę po bretońsku z zamrażalnika... a Kochanie ma z wczoraj jeszcze schab w sosie koperkowym. I wszyscy zadowoleni :D tylko ziemniaczki do piekarnika, a tym czasem mogę się lenić pod kocem z książką :) (wyobrażasz sobie, że w Hiszpanii nie ma ogrzewania w domu? mimo, że na zewnątrz około 20 st, tak bez herbaty i koca w murach nie da rady!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepły koc i książka to ostatnio moje ulubione towarzystwo :D

      Usuń
  14. Ja też stawiam na dania proste, z mnóstwa ilością warzyw. Czuję się przekonana do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Great post dear. ♥
    If you want you can check out my blog. Maybe we can follow each other and be great blogger friends. :)
    https://belyfashionadress.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy oglądam takie posty jak Twój, od razu nabieram ochoty na urozmaicenie mojej kuchni...zainspirowałaś mnie:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa propozycja dań i przekąsek, kilka z nich przypadły mi do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. można prosić o przepis a placuszki ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planowałam opublikować go bliżej lata, bo teraz nie sezon na cukinię, ale postaram się wrzucić wcześniej :)

      Usuń
  19. I tu doczytałam że z cukinią też jadasz :) wszystko rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń

TOP !-- Galeria 9 -->