Wyszczególnione wpisy

Wpisy

środa, 28 lutego 2018

Foodbook #5

Foodbook

Dzień dobry,

Mam dla Was świeżutki Foodbook, czyli podsumowanie tego, co jadłam przez cały dzień. Znów w moim menu pojawiły się placki, ale nic nie poradzę na to, że mam ostatnio na nie fazę. Tak już mam, że gdy mi coś posmakuje, potrafię to jeść przez kilka dni z rzędu. Tym razem na talerzu wylądowały pyszne placki z selera, na które przepis podawałam Wam ostatnio. Takie placki lubię jeść z dodatkiem sosu/dipu i kiełków. Są lekkie (smażę je na 5-10 g oleju), pożywne i do tego smaczne. Polecam wypróbować przepis.

PS. Przypominam, że trwa bentowe Q&A. Czekam na Wasze zapytania w temacie bento i gotowania. Mile widziane wszelkie sugestie, w tym propozycje wpisów w cyklu. Dajcie znać, o czym chcielibyście częściej poczytać. Cykle Make bento, not war i Bento Prep tworzę z myślą o Was i chcę, aby z roku na rok zyskiwały one na wartości. 


Na dzień dobry

Połówek zrobił mi duży dzbanek białej herbaty brzoskwiniowo-nektarynkowej. Część wypiłam w domu, część przelałam do termosu i zabrałam ze sobą na wynos. Poza wspomnianą herbatą wypiłam w ciągu dnia kilka kubków mięty z lukrecją, dwa duże kubki skrzypu z pokrzywą i dwa kubki jakiejś herbatki owocowej. Łącznie ponad 3 litry płynów.


Śniadanie

Taki ze mnie hipster, że na śniadanie zamiast kanapek jem sushi ;) W sobotę wieczorem robiłam sushi, odłożyłam część zaprawionego ryżu z myślą o poniedziałkowym śniadaniu. Zrobiłam sobie dwie rolki sushi z awokado, wasabi, szczypiorkiem, kiełkami rzodkiewki, rzodkiewką, papryką, groszkiem cukrowym, sezamem i ogórkiem. Więcej o tym, jak przygotowuję ryż przeczytacie we wpisie: Jak ugotować ryż do sushi? 


II posiłek

Kolejny posiłek to makaron z suszonymi pomidorami i oliwkami. Sam makaron dość nietypowy, bo z mąki z ciecierzycy. Ma mniej węglowodanów i o wiele więcej białka. Kupiłam kilka paczuszek takiego makaronu (z ciecierzycy, z grochu i fasoli). Jest dość sycący, w smaku całkiem ok, choć na pewno nie przypadnie do gustu każdemu. Myślę, że fajnie będzie się komponować z sosem pomidorowym. 


Posiłek potreningowy

Ostatnio ze względu na nawał pracy musiałam sobie troszkę poprzestawiać pewne rzeczy. Tym sposobem trening siłowy zaliczam popołudniu, zazwyczaj około 16, choć to też zależy od dnia. Nie trenuję jednak po godzinie 18. Mój organizm jest później zbyt pobudzony i nie mogę spać w nocy.

Po treningu zjadłam placki z selerem plus sos tzatziki na silken tofu. Bazę na taki sos robię zazwyczaj w niedzielę/poniedziałek i na świeżo dodaję różne dodatki. Wystarcza mi on na około 5-6 dni. Należy tylko pamiętać, aby nie dodawać do niego od razu czosnku (może się wtedy zepsuć). Placki posypałam czarnuszką i kiełkami gryki. Naprawdę mega fajne połączenie. Do tego 200 ml soku pomarańczowego.


Kolacja

Na kolację miałam curry z soczewicy plus 50 g ryżu jaśminowego. Takie potrawki są idealne w chłodniejsze dni. Samo curry robi się dość szybko. Jest lekko pikantne i aromatyczne.

Razem: 1535 kcal, w tym 51 g B, 198 g W i 59 g T. 

19 komentarzy:

  1. Jak pysznie! Pożarłabym wszystko prócz śniadania, bo sushi kompletnie mi nie smakuje. Pyszne opcje i też mam tak z treningiem, że jak robię na wieczór to później za nic w świecie nie mogę zasnąć i jest problem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko z pewnością było pyszne, a najchętniej zjadłabym curry, mimo iż przed chwilą jadłam wielki talerz curry z kaszą jaglaną :) Placki z selera i sushi będę musiała zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na śniadanie spokojnie można zjeść i to co zostało z obiadu - to na co ma się ochotę :D A wegańskiego sushi chetnie bym spróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zazwyczaj robimy tylko wegańskie sushi. Takie nam najbardziej smakuje, szczególnie gdy w środku skrywa całe mnóstwo dodatków.

      Usuń
  4. Placuszki wyglądają bardzo smakowicie, ale nie przekonuje mnie seler. Może poszukam u Ciebie przepisu na inne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już przy poprzednim wpisie zainteresowała mnie herbata miętowa z lukrecją. Czy to Twoja własna mieszkanka, czy kupujesz już jakąś gotową? Jeśli tak, czy mogłabyś polecić jakąś? Dziękuję!
    PS. Wszystko wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuję gotową. Dawniej na wagę w herbaciarni (ale od dawna na nią nie natrafiłam), obecnie w Tesco (w saszetkach z Tesco Finest). Smaczna, świetniej jakości, intensywna. Niestety nie najtańsza, ale warta swojej ceny.

      Usuń
  6. Smacznie :) aż się głodne zrobiłyśmy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. kubek z sową - jaki piękny! mogę zapytać, gdzie go kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie jadłam silken tofu, ale widzę, że znajduje duże zastosowanie w kuchni :D Wszystko z chęcią bym zjadła - zarówno placuszki, jak i curry, samo sushi też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię ten produkt, bo można z niego wyczarować mnóstwo fajnych rzeczy. Szczególnie dipy na jego bazie są bardzo smaczne i mają fajną "puszystą" konsystencję.

      Usuń
  9. Sushi na śniadanie = życie na bogato ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko wygląda wyśmienicie :) A kubeczek z sową jest fantastyczny! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie posiłki wyglądają super! :D Ja najchetniej bym zjadła placki z selera <3 nigdy takich nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale wszystko apetycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam sushi z ryżu z Twojego przepisu, robiłam temari sushi i według mnie posmakuje nawet tym opornym.

    OdpowiedzUsuń

TOP !-- Galeria 9 -->