Wyszczególnione wpisy

Wpisy

wtorek, 9 stycznia 2018

Wegańskie curry z zielonych warzyw

Wegańskie curry z kalafiorem 
Dzień dobry, 

Obiecałam Wam, że w tym roku zjemy troszkę świata. Na początek odrobinę azjatyckich smaków, czyli wegańskie curry, które ostatnio prawie codziennie gotuje dla mnie na kolację Połówek. Wyraziste w smaku, lekko pikantne. Z ryżem smakuje naprawdę przepysznie.

Do przygotowania tego curry będzie Wam potrzebny kalafior romanesco. Ja kupuję go w Tesco, widziałam go także w Auchanie. W smaku znacznie różni się od zwykłego kalafiora. Jest delikatniejszy, mniej kapuściany, szybciej się go także przyrządza. Jeśli nie uda się Wam go zakupić, postawcie na brokuły i skróćcie czas smażenia warzyw. A jeśli macie ochotę na curry ze zwykłym kalafiorem, odsyłam do innego przepisu na curry z kalafiorem i groszkiem

Przepis na wegańskie curry przygotowałam w ramach wspólnego gotowania z Mopsikiem, Mirabelką i Pati. Wpadnijcie do dziewczyn i zobaczcie, co smacznego wymyśliły.


Zielone wegańskie curry


Składniki (na 2 porcje):
  • 1 czerwona cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki drobno posiekanego imbiru
  • kawałek świeżego chili
  • 1 mała cukinia
  • 1/2 kalafiora romanesco
  • 250 g brązowych pieczarek
  • garść mrożonego groszku
  • 2-4 łyżeczki żółtej pasty curry (lub więcej wg preferencji- dodałam 4 lekko czubate łyżeczki)
  • 300 g gęstego mleka kokosowego
  • sok z połowy limonki 
  • 1-2 łyżeczki jasnego sosu sojowego (do smaku)
  • do podania: ugotowany ryż jaśminowy 

Jak zrobić wegańskie curry?


Cebulę siekamy w piórka, czosnek i chili drobno kroimy. Cukinię kroimy w grubszą kostkę, pieczarki w plasterki. Kalafiora romanesco dzielimy na różyczki. Większe różyczki kroimy na pół lub 4 części. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, czosnek, imbir i chili. Smażymy przez dosłownie minutę. Wrzucamy kalafiora, smażymy na średnim ogniu przez 4 minuty. Kolejno dodajemy cukinię, smażymy ją, od czasu do czasu mieszając, przez 4 minuty. Wrzucamy pieczarki i smażymy jeszcze kilka minut, aż będą miękkie. Warzywa powinny pozostać lekko chrupiące i nierozgotowane. Dodajemy pastę curry, przesmażamy ją z warzywami. Wsypujemy groszek. Wlewamy mleko kokosowe, dolewamy sok z limonki, sos sojowy do smaku. Mieszamy, po czym zagotowujemy. Gotujemy do otrzymania preferowanej konsystencji sosu. Ja pogotowałam curry przez około 3 minuty, aż groszek się rozmroził i podgrzał. Jeśli macie zamiar odgrzewać później potrawę, to pamiętajcie, że sos na bazie mleka kokosowego dodatkowo zgęstnieje. 

Wegańskie curry podajemy z dodatkiem ryżu jaśminowego. Przed podaniem curry można posypać posiekaną dymką lub natką kolendry. 



Wegańskie curry

Całkowity czas przygotowania: 20 minut.

21 komentarzy:

  1. Pozazdrościć Połówka (nie wiem czy tak się odmienia) ;)
    Super, że pojawią się przepisy z różnych zakątków świata - dzięki temu będzie można poznać "inną" kuchnię i to jeszcze w wersji wegańskiej :)
    Ostatnio o uszy obiła mi się nazwa "Seler Kung Pao" :)
    Podobają mi się też przepisy które inspirowane są innymi kuchniami świata ale zostają bardziej spolszczone - według mnie są ciekawe i to ciekawe smaki :)

    PS Mam nadzieję, ze ze zdrowiem jest już lepiej :)
    Życzę dużo siły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Selera uwielbiam. To bardzo niedoceniane warzywo. Ty dość często używasz go w kuchni i zawsze robisz mi smaka :)

      Usuń
    2. Ja również bardzo lubię seler (ten korzeniowy). Wydaje mi się, ze to niedocenione warzywo, które zyskało złą sławę i warto go odczarować :)

      Usuń
  2. Wegańskie curry z pewnością przygotuję, tylko ryż jaśminowy muszę zamienić na inny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz, czy po prostu ma wyższy IG?

      Usuń
  3. Bardzo pożywne danie i ma cudowny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda to niesamowicie, uwielbiam takie bogate w warzywa dania oraz sosy curry. Robię często podobne na kolację w weekend, w piątek postaram się kupić takiego kalafiorka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować tego kalafiora. Pyszny jest też taki po prostu usmażony na patelni i oprószony solą. Można go też upiec :)

      Usuń
  5. Niesamowicie apetyczne, piękne kolory i zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna propozycja :) Nigdy takiego nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obłędie to wygląda :) i ja lubie takie cudeńka ;) bede robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię curry, może być wegańskie! Dzięki Twojej rekomendacji kupię kalafiorka, czas go spróbować. Zawsze go omijałam, bo wydawał mi się taki niewydarzony;)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam jak mężczyźni wykazują się w kuchni :) jeszcze nie wszyscy wspaniali faceci wymarli, mój też czasami wkracza do garów ;) curry pyszne :) ja najczęściej dodaję jeszcze jakieś strączki lub tofu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Połówek akurat bardzo lubi gotować i codziennie wykazuje się w kuchni robiąc dla mnie kolację. Jego specjalnością są placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym, soba z warzywami i curry w przeróżnych odsłonach.

      Usuń
  10. Do tej pory robiłam tylko czerwone curry, chyba czas na jakieś nowości w menu :). A taki kalafior widziałam raz w Carrefour, ale wyglądał już dość kiepsko, więc zrezygnowałam z zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółta pasta jest troszkę inna w smaku. Bardziej korzenna, raczej mało pikantna. Polecam wypróbować.

      Usuń
  11. Prezentuje się jak z folderu ;) Serio, to naprawdę pięknie wyglądające i na pewno smakowite danie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  12. Aż ślinka leci! Pysznie, kolorowo.
    U mnie z małym poślizgiem pulpety:
    http://czerwieniblekit.blox.pl/2018/01/Pulpety-wieprzowe-w-sosie-curry-z-warzywami.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kolejne pyszne wspólne gotowanie :)

      Usuń

TOP