Wyszczególnione wpisy

Wpisy

środa, 11 października 2017

NAJ września

Ulubieńcy września

Dzień dobry,

Czas najwyższy podsumować nowości zakupowe z września. Standardowo jest troszkę japońskich rzeczy, coś z mojej biblioteczki i z mojego Bullet Journal. Jest czym nacieszyć oko. Zapraszam do lektury. Koniecznie dajcie znać, co ciekawego udało się Wam kupić w minionym miesiącu. 


Shokado bento


Shokado bento


O Shokado Bento marzyłam od dłuższego czasu. Jako miłośniczka bento i Japonii musiałam w końcu mieć je w swojej kolekcji. Jeszcze nie miałam okazji z niego korzystać, ale zrobię to już wkrótce. Model, który wybrałam będzie dość wygodny w użytkowaniu, ponieważ wewnętrzny wkład z przegródkami jest wyjmowany. 

figurka na szczęście


Maneki Neko


Na mojej półce w pracowni wylądował nowy Maneki Neko w kolorze złotym, mający przynosić powodzenie w sferze interesów i finansów. Uwielbiam te małe urocze kotki. Mam jeszcze czarnego, a wkrótce będę zamawiać także czerwonego. Kotek standardowo zamówiony w ulubionym Zanshinie

Miski japońskie

We wspomnianym sklepie zamówiłam jeszcze zestaw bardzo ładnych japońskich misek w kolorze indygo. Najbardziej podoba mi się pierwsza miseczka w górnym rzędzie z lewej. Chciałabym mieć komplet do sushi z takim wzorem. Miseczki idealnie sprawdzą się przy sesjach dla Klientów. 

Bullet journal

Bullet Journal


Kolejny raz zaglądamy do mojego Bujo. Ostatnio pokazywałam Wam strony z przypisami do realizacji, teraz mała zajawka kilku stron na temat japońskiej pielęgnacji. Zdjęcia robiłam jeszcze przed rozpisaniem, ale mimo wszystko chciałabym Wam je pokazać. Wyszło subtelnie i delikatnie. Przy okazji część mojego zbioru tasiemek washi. 


Dino otwieracz


Nic nie poradzę na to, że jestem gadżeciarą. Gdy tylko zobaczyłam ten otwieracz do butelek, od razu wiedziałam, że muszę go mieć. Na całe szczęście, także Połówek polubił dostojnego Bronka vel Bronsona, bo tak roboczo nazywamy naszego nowego kompana. Otwieracz kupiony w Tk Maxx. 

Misa z drewna do kuchni

Ręcznie robiona misa z drewna


Znów będę się powtarzać, ale uwielbiam przedmioty z naturalnych surowców, tym bardziej te, stworzone własnoręcznie przez kogoś. Na zdjęciu mój kolejny nabytek i niebanalna ozdoba stołu, czyli płytka poczwórna misa na przystawki. Troszkę boję się, by jej nie pobrudzić (w końcu to drewno), dlatego najczęściej we wgłębieniach ustawiam ozdobne miski i dopiero nakładam dodatki, takie jak oliwki, sery itp. Misa jest ze sklepu 10x. W lipcowym podsumowaniu pokazywałam Wam także podkładki i deski z tego sklepu - klik

Leksykon smaków książka

Leksykon smaków


Są takie książki, które wręcz trzeba mieć w swojej biblioteczce. Tym bardziej, jeśli uwielbia się gotować. Jedną z takich pozycji jest Leksykon smaków autorstwa Niki Segnit. To nie jest typowa  książka kulinarna. W środku nie znajdziecie zdjęć i receptur w tradycyjnej formie. Co za to znajdziecie? Całe mnóstwo wskazówek na temat tego, jak łączyć ze sobą produkty w kuchni. To wspaniałe źródło inspiracji i biblia każdego prawdziwego smakosza.

Co najbardziej spodobało się Wam z moich wrześniowych zakupów?

23 komentarze:

  1. Mam te ksiazke ;) A pudelko do bento jest rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, fajnie, że Leksykon Smaków wyszedł po polsku. Zbierałam się do kupienia w wersji oryginalnej, ale ciągle coś stało na przeszkodzie, teraz bedzie łatwiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowała mnie ta książka, muszę się zapoznać z zawartością :). Mi udało się kupić ostatnio dwa gresy na tła do zdjęć oraz talerz powiedzmy drewniany pociągnięty na biało w Nanu Nana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miseczki bardzo mi się podobają. Są cudne! Chciałabym takie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem tego Leksykonu smaków :) Miseczki są przeurocze, a na widok tasiemek zrobiłam wielkie oczy - lubię takie kolorowe rzeczy (interesuję się trochę cardmakingiem i scrapbookingiem) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czerwona miseczka i niebieskie są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę sobie sprezentować "Leksykon smaków". W Bronku zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jaka szkoda, że w moim mieście nie ma tk maxx'a. Bento przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne, bardzo fajne te miseczki.
    Taki efekt wizualny jak z jakiegoś filmu. Charakterystyczne wzory :)
    Podoba mi się ten design.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pudełko bento i miseczki najbardziej mnie urzekły :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi bardzo podobają się miseczki. A tę książkę koniecznie muszę sobie kupić.
    Jeśli chodzi o moje zakupy, to kupiłam śliczne deseczki od i love nature. Dostałam też na urodziny fajne naczynia z Duki i Boleslawca ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Naczynia rewelacyjne. Miseczki są wspaniałe, uwielbiam taki styl :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie Twoje nabytki sa bardzo fajne. Ale kotek Maneki Neko skradl mi serce. Musze kupic dla synka on uwielbia kolekcjonowac kotki.

    Wioletta

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej spodobały mi się miseczki. Już czuję smak zupy jedzonej z takiego naczynia. A i niebanalny otwieracz mnie zachwycił...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile cudownych rzeczy! Wszystkie mnie zachwyciły :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam te Twoje podsumowania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też kupiłyśmy niedawno trochę japońskich miseczek :) Dinozaur wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Te miseczki są cudowne! Uwielbiam ten kolor!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie japońskie naczynka bardzo mi się podobają, a ten Maneki Neko jest przeuroczy :) Shokado bento wygląda ciekawie, ale to już trzeba mieć sporo weny i cierpliwości, żeby w takim układać jedzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miseczki najbardziej mi się spodobały ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się podoba shokado bento i deska z wglębieniami. Bardzo ładne i praktyczne rzeczy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP