Wyszczególnione wpisy

Wpisy

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Make bento, not war! #182



Dzień dobry, 

Takiej ilości kolorowych pudełeczek chyba już dawno dla Was nie miałam. Dzielnie fotografowałam każdy przygotowany przeze mnie lunchbox. Królują sałatki, głównie te na bazie pomidorów. W sierpniu oblane słońcem malinowe i bawole serca smakują najlepiej, zajadam się więc nimi, ile tylko wlezie. Muszę przyznać, że to był wyjątkowo smaczny tydzień. Ale i obecny nie będzie gorszy. 

Zapraszam po garść przepisów. Mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie. Po więcej lunchboxowych inspiracji odsyłam Was na moje konto na Ig - Makebentonotwar.


PONIEDZIAŁEK

Śniadanie białkowo-tłuszczowe u Połówka to frittata z pieczarkami, boczkiem i gorgonzolą.


Drugi posiłek to ryż smażony z indykiem i jajkiem.

Komentarz:

W niedzielę Połówek ugotował specjalnie dwa razy więcej ryżu na kolację, dzięki czemu miałam już gotowe węglowodany. Roztrzepałam 4 jajka z odrobiną soli. Posiekałam 1 pora, kawałek imbiru, kilka brązowych pieczarek, pół papryki, 2 plasterki surowego wędzonego boczku i pół pęczka szczypiorku. Zagotowałam wodę i zalałam wrzątkiem garść mrożonego groszku.

Rozgrzałam olej na dwóch patelniach. Na jedną wrzuciłam połowę pora i boczek, na drugą pora i imbir. Smażyłam przez 3 minuty. Po tym czasie na patelnię z boczkiem dodałam połowę pieczarek, a na drugą 250 g mielonego mięsa z indyka i troszkę sosu sriracha. Pieczarki przesmażyłam przez 2-3 minuty, wylałam na nie jajka i wsypałam połowę szczypiorku. Smażyłam chwilkę, aż spód się ściął, wierzch posypałam 25 g gorgonzoli, przykryłam patelnię i smażyłam na małym ogniu przez kilka minut, aż wierzch się ściął. W tym czasie mięso już się usmażyło. Dodałam do niego resztę pieczarek i paprykę, smażyłam 3 minuty. Dodałam ryż, 2 łyżki sosu sojowego. Dokładnie wymieszałam, rozdzielając ziarenka posklejanego ryżu. Dodałam szczypiorek, wbiłam jedno jajko, dorzuciłam odsączony groszek i 100 g ugotowanej czerwonej fasoli. Smażyłam do ścięcia jajka. Po wystudzeniu zapakowałam wszystko do pudełek.


U mnie w pudełku sałatka z kuskusem, bobem, ciecierzycą, rzodkiewką, ogórkiem, pomidorkami (z własnego balkonu), czerwoną cebulką. Doprawiona oliwą, octem balsamicznym, solą oraz pieprzem.

Na drugim pięterku wylądowała fasolka szparagowa, bób oraz pikantny ketchup. Gotowiec o dobrym składzie. 


I jeszcze jedno moje pudełeczko, które zabrałam ze sobą na drogę, bo wieczorem jechałam jeszcze na spotkanie z Klientem. W środku sałatka makaronowa z rukolą i marynowanym tofu


WTOREK


Wprawdzie wtorek był dniem wolnym, ale gdy ruszamy gdzieś w drogę, zawsze mamy ze sobą pudełka. U Połówka sałatka ryżowa z tuńczykiem (100 g ryżu, puszka tuńczyka, 2 duży ogórki kiszone, pół czerwonej papryki, kilka zielonych oliwek, pół pęczka szczypiorku plus dressing z musztardą). 




U mnie w pudełku tofu z rzodkiewką i szczypiorkiem (rozkruszone tofu wymieszane z domowej roboty jogurtem sojowym, doprawione sokiem z cytryny, solą oraz pieprzem). Do tego ogórek gruntowy. 

W drugiej części bób z papryką i cukinią plus 30 g kuskusu. Posiekałam kawałek czosnku i pół czerwonej cebuli i smażyłam przez około 3 minuty. Dorzuciłam kawałek pokrojonej cukinii i papryki, smażyłam dalej przez 5 minut. Wlałam kilka łyżek mojego sosu z pieczonej papryki, dorzuciłam 100 g ugotowanego, obranego bobu (dzień wcześniej ugotowałam podwójną porcję), doprawiłam solą i pieprzem. Po przestudzeniu zapakowałam do pudełka i udekorowałam bazylią.


Miałam ze sobą jeszcze przekąskę w postaci sałatki inspirowanej grecką horiatiki. Z tą różnicą, że zamiast fety jest tu marynowane tofu.


ŚRODA

Na śniadanie bezglutenowe placuszki gryczane z jabłkami i cynamonem. Plus winogrona.


Drugi posiłek to sałatka z kaszy jęczmiennej, tuńczyka i gorgonzoli.

Komentarz:

Kaszę jęczmienną gotował dzień wcześniej Połówek. Wymieszałam składniki na placki, rozgrzałam patelnię i wylałam porcje ciasta. Kiedy placki się smażyły, siekałam warzywa na sałatkę: pół czerwonej cebulki, troszkę szczypiorku i koperku, łodygę selera naciowego, kawałek papryki, 2 ogórki konserwowe, kilka rzodkiewek, świeżego ogórka. Do kaszy dodałam posiekane warzywa, puszkę tuńczyka, 40 g sera gorgonzola i 100 g ugotowanej ciecierzycy. Sałatkę doprawiłam dressingiem z musztardą i octem balsamicznym.


U mnie w pudełku kasza gryczana z warzywami. Posiekałam kawałek białej cebulki i czosnek. Rozgrzałam olej na patelni i przesmażyłam je przez 3 minuty. Dodałam kawałek posiekanej cukinii, papryki i kilka brązowych pieczarek. Smażyłam przez około 5 minut. Dorzuciłam troszkę mrożonego groszku. Smażyłam przez 3 minuty. Dodałam 50 g ugotowanej kaszy gryczanej (waga przed gotowaniem), łyżkę sosu sojowego, troszkę posiekanego szczypiorku. I to tyle. Szybkie, smaczne i proste.

Na drugim pięterku sałatka z ciecierzycy, czerwonego i żółtego pomidora, rzodkiewki, ogórka, młodej cebulki, oliwek kalamata, marynowanego tofu. To wszystko posypałam roztartym w palcach oregano, doprawiłam solą, oliwą i octem balsamicznym. No i dorzuciłam kilka listków bazylii.


CZWARTEK

W moim pudełku ponownie tofu z rzodkiewką i szczypiorkiem plus ogórek.

Na drugim pięterku sałatka z pomidorów, rzodkiewki, młodej cebulki. Połówek tego dnia nie zabierał ze sobą pudełek.


PIĄTEK

Pierwszy posiłek Połówka (potreningowy) to pilaw ze szpinakiem plus kotlety z tuńczyka.


W drugim pojemniku reszta pilawu wymieszana ze 100 g wędzonej makreli. Do każdego pojemnika dorzuciłam kawałek cytryny do doprawienia.

Komentarz:

Zaczęłam od wstawienia pilawu. Posiekałam pół pora, 2 ząbki czosnku, pół czerwonej papryki, pół pęczka koperku i szczypiorku, 2 łodygi selera naciowego. Na dużej patelni rozgrzałam olej, wrzuciłam pora i czosnek, smażyłam przez 3 minuty. Dodałam paprykę i selera, smażyłam przez 2 minuty. Wsypałam 200 g ryżu (odmierzonego szklanką), wlałam dwa razy więcej objętościowo wody, dodałam 5 kulek mrożonego rozdrobnionego szpinaku, sól do smaku i troszkę roztartego tymianku. Zagotowałam, po czym gotowałam na małym ogniu pod przykryciem, aż ryż był gotowy. Pod koniec dorzuciłam jeszcze garść mrożonego groszku. Po wyłączeniu palnika, pilaw wymieszałam z koperkiem, szczypiorkiem i doprawiłam sokiem z cytryny.

Kiedy pilaw się gotował przygotowałam kotlety z tuńczyka i oddzieliłam od ości i skóry jedną makrelę, którą później wymieszałam z połową pilawu. Po ostudzeniu zapakowałam wszystko do pudełek.

Które lunchboxy spodobały się Wam najbardziej?

22 komentarze:

  1. ale pyszne jedzonko. bardzo fajne pojemniki !

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie bardzo kolorowe i koniecznie do spróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi wszystkie z bobem. Uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za cotygodniową garść inspiracji :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ryz z indykiem i jajkiem chętnie bym przygarnęła <3 Oraz sałatkę makaronową z tofu :) I ciekawa jestem tych kotletów z tuńczyka - chętnie bym zjadła to Połówkowe pudełeczko z pilawem szpinakowym :)

    Zgadzam się, że teraz pomidory (te z ryneczku) są wyjątkowo pyszne i aromatyczne. Aż je się je z przyjemnością - bez żadnych dodatków! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wspaniale smakują same bez dodatków :) Ostatnio dostałam przesmaczne żółte pomidory i bawole serca od znajomej prosto ze szklarni. Mogłabym być na diecie pomidorowej przez cały rok :)

      Usuń
    2. O rety! Takie "swoje", a nie przemysłowe to już w ogóle pełnia smaku :) Żółtych pomidorów nigdy nie jadłam (poza koktajlowymi).

      Usuń
  6. Bardzo podobaja mi się wegańskie propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście nabawiłam się ślinotoku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem zabrałam się do pracy i poczyniłam ryż z tuńczykiem,dodałam odrobinę kukurydzy,a ryż wybrałąm brązowy-pychotka,bardzo mi smakowało:)

      Usuń
  8. Placuszki gryczane z jabłkami i cynamonem wyglądają tak smakowicie, że aż ślinka leci :) Wszystko bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pudełeczko z tuńczykowymi kotletami, kaszą gryczaną z warzywami oraz wtorkowy bób z papryką i cukinią - to mój wybór. Uwielbiam Twoje zdjęcia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uświadmiłam sobie właśnie, że dawno nie jadłam ryżu! A ryż smażony z jajkiem i indykiem brzmi a przede wszystkim wygląda bardzo smacznie :D I zestaw z kotlecikami z tuńczyka również bym bardzo chętnie zjadła, zresztą wszystko inne też :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie same pyszności u Ciebie :), ja też wykorzystuję sezon pomidorowy, są teraz pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. W pracy tez moze byc pysznie, super ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie pyszne :) Może z placuszkami nie chciałoby mi się bawić, ale cala resztę chętnie bym przygarnęła :)

    No i muszę tofu zamarynować, bo już mi się znudziły fasola z ciecierzycą jako białkowy dodatek :)

    Ange76

    OdpowiedzUsuń
  14. Tym razem nie umiem się zdecydować na jedno pudełko.
    Wszystkie takie apetyczne, takie smaczne...
    Podziwiam.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje pojemniczki oczywiście podobają mi się dużo bardziej, a najbardziej chyba ten bób z papryką i cukinią i sałatka z kuskusem :) I oczywiście placuszkami z mąki gryczanej bym nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje posiłki wyglądają apetycznie, skusiłabym się zwłaszcza na placuszki gryczane oraz sałatkę z kuskusem, bobem, ciecierzycą i innymi warzywami (brzmi bardzo zachęcająco) :D
    https://smilingshrimp.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko! I co by tu wybrać? Chyba placki gryczane (a jakby inaczej) poszłyby na początek a później to kotleciki z tuńczyka ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP