Wyszczególnione wpisy

Wpisy

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Make bento, not war #180


Dzień dobry, 

Pora podsumować ubiegły tydzień z lunchboxami. Dacie wiarę, że to już 180. zestawienie? Czas leci niesamowicie szybko. Gdy ponad 4 lata temu zaczynałam bentowanie, nie miałam pojęcia, że stanie się to nieodłącznym elementem każdego dnia. Bento jest fajne. Serio. Ale Was chyba nie muszę o tym przekonywać 😉

W ubiegłym tygodniu gotowałam troszkę innym systemem, bo jednego dnia przygotowałam bazę do pudełek, a w pozostałe komponowałam posiłki, zestawiając różne składniki. Robiłam z nich głównie sałatki, które świetnie sprawdzają się przy czyszczeniu zapasów z lodówki i kuchennych szafek. Jeśli uda mi się taki schemat gotowania wprowadzić na dłużej, wówczas na pewno Wam wszystko dokładnie opiszę.

Przy okazji przypominam, że czekam na Wasze pomysły na wpisy na temat bento/lunchbox. Dajcie znać w komentarzach, o czym chcielibyście poczytać. 

Do przeczytania już jutro w cyklu NAJ miesiąca!


PONIEDZIAŁEK

Pierwszy posiłek u Połówka to sałatka ryżowa z indykiem, pieczoną papryką i czerwoną fasolą.



W drugim pudełku kasza gryczana z orkiszem, indykiem, bobem i fasolką szparagową.

Komentarz:

W niedzielę przygotowałam sporą część składników potrzebnych do skomponowania lunchboxów. Miałam bardzo zawalony tydzień i musiałam zaczynać pracę wyjątkowo wcześnie, chciałam więc oszczędzić maksymalnie czas poświęcony na bento.

O tym, że odpalenie 4 palników i piekarnika o godzinie 14 przy 35-stopniowym upale nie jest najlepszym pomysłem przekonałam się w trakcie gotowania. Jak widać, głupich pomysłów mi nie brakuje 😉W 3 małych garnkach wylądowały: ziarno orkiszu (200 g), kasza gryczana (200 g) i czerwony oraz brązowy ryż (po 100 g każdego). Na czwartym palniku postawiłam garnek z fasolką szparagową. A do piekarnika wrzuciłam kilogramową pierś z indyka. Dołożyłam do niej koper włoski i czerwoną cebulę. Na półce zmieściłam także pokrojone dwa bataty i czerwoną paprykę (skropione oliwą i przyprawione solą i tymiankiem). Gdy kasza gryczana się ugotowała, na jej miejsce wskoczył garnek z bobem. Tym sposobem miałam gotowe węglowodany na 3 dni dla Połówka i mięso na orientacyjnie 2-3 dni. Plus troszkę warzyw z zamiarem wykorzystania ich w poniedziałek i wtorek.

W poniedziałek rano posiekałam małego pora i pół papryki. Na patelni rozgrzałam olej, wrzuciłam warzywa, smażyłam 5 minut. W tym czasie pokroiłam w kostkę połowę mięsa. Dorzuciłam na patelnię indyka, połowę orkiszu i kaszy gryczanej, obrany bób, pokrojoną fasolkę szparagową, garść kiełków rzodkiewki. Wlałam troszkę sosu sojowego, wymieszałam i odstawiłam do ostygnięcia. 

Odmierzyłam połowę mieszanki ryżu do miski, dodałam 90 g ugotowanej czerwonej fasoli, 25 g pokrojonych zielonych oliwek, posiekaną dymkę, koperek, pieczoną paprykę, 2 ogórki konserwowe. Wymieszałam z dressingiem z dodatkiem musztardy


WTOREK

W lunchboxie kasza gryczana z orkiszem, brązową soczewicą, pieczonym indykiem i warzywami.


Lunchbox obfitości, a w nim kasza gryczana, pieczony indyk, feta, pomidorki, sałata, oliwki, ogórki, rzodkiewki, sezam i mój kechup paprykowy.

Komentarz:

Miałam gotowe węglowodany i mięso, więc musiałam tylko złożyć to wszystko w całość.

W pierwszym pudełku wylądowało 100 g orkiszu, 150 g brązowej soczewicy, kawałek pieczonego indyka, 1 łodyga selera naciowego, 2 ogórki konserwowe, troszkę posiekanej dymki, koperku, pół czerwonej papryki. Wszystko to wymieszałam z dressingiem musztardowym. Na koniec na wierzchu ułożyłam pomidory (skórą do dołu). Nie mieszam ich z sałatką, by nie puściły soku.

Opis lunchboxu obfitości pod zdjęciem.


ŚRODA

W lunchboxie sałatka z ryżu, batatów, indyka i warzyw.

Komentarz:

Tu również wszystko miałam gotowe. Z niedzieli zostało 100 g ryżu (brązowy i czerwony) oraz bataty. Połówek dzień wcześniej wieczorem usmażył kilka plastrów indyka, doprawionych solą oraz sosem tabasco. Do ryżu dodałam pokrojone mięso, bataty, paprykę żółtą, oliwki, świeżego ogórka, posiekany koperek, szczypiorek, łodygę selera naciowego. Sałatkę wymieszałam z dressingiem musztardowym. Na wierzchu położyłam pomidory oraz listki bazylii. 


CZWARTEK

W pudełku wylądowały placuszki bezglutenowe z marchewką i cynamonem oraz nektarynka, winogrona, borówki i troszkę orzechów. 


W pudełku solidna porcja warzywnych rolek sushi. W małym pojemniku sos sojowy. 

Komentarz:

Placuszki robiłam dzień wcześniej, podobnie rolki sushi (sushi to idealne dopełnienie wieczorków filmowych). W sushi wylądował sos sriracha, szczypiorek, ogórek, dwa rodzaje papryki, rzodkiewki, prażony sezam. 

Które pudełeczko spodobało się Wam najbardziej?

16 komentarzy:

  1. Wszystko takie kolorowe - jestem pewna, ze każdy zazdrosci Ci takich pudełeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko wygląda bardzo apetycznie, ale na sałatkę ryżową z indykiem to miałabym największą ochotę. Te placuszki z cynamonem też proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne propozycje :) I nabrałam wielkiej ochoty na sushi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne propozycje, aż miło podpatrzyć ;) Najbardziej przypadł mi do gustu czwartkowy box :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie pudełka wyglądają świetnie 😁 u mnie w kuchni podczas upałów ciężko jest wytrzymać jeśli cokolwiek się gotuje albo piecze, to chyba wtedy najcieplejsze pomieszczenie w domu 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, tym bardziej, że mam wystawkę okien na południe.

      Usuń
  6. Świetny pomysł!
    To sushi - nie dość, że pięknie podane (urocze pudełeczko), to jeszcze na pewno bardzo smaczne.
    Podoba mi się pomysł z pudełeczkami! :) :)
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie pudełka fantastyczne, nie wiem które bardziej kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poniedziałkowa sałatka z ryżem mnie urzekła - muszę wypróbować takiego połączenia. Uwielbiam też sałatki z kaszy gryczanej z warzywami :) Ooo, i placuszki z marchewką wyglądają apetycznie! Też będę musiała takie upichcić. Bardzo smacznie gotujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne propozycje. Chętnie bym coś sobie spróbowała z takich rzeczy. Może w weekend jak będę miała trochę czasu to sobie którąś z tych rzeczy przyrządzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czwartek dla mnie idealny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż 4 lata? Wow, robi wrażenie. Ja wolałabym cofnąć czas o przynajmniej tyle...
    Kradnę sałatkę ryżowa z indykiem. <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi podobają się wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super apetyczne te Twoje lunchboxy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam:)zrobię sobie coś z Twoich przepisów:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP