Wyszczególnione wpisy

Wpisy

wtorek, 20 czerwca 2017

Balkonowe migawki

Mięta na balkonie

Dzień dobry,

Dziś troszkę nietypowo, bo zamiast przepisu, mam dla Was kilka migawek z mojego balkonu. Część z Was być może pamięta, ale przez wiele lat razem z Połówkiem mieszkaliśmy na 20 metrach kwadratowych w małej kawalerce. Najbardziej ubolewałam zawsze nie nad brakiem kuchni, a nad brakiem balkonu. 

Po przeprowadzce pod koniec minionego roku stałam się szczęśliwą posiadaczką malutkiego balkoniku. Od razu wiedziałam, że po brzegi wypełnię go warzywami i kwiatami. Nawet nie spodziewałam, że na tak małej przestrzeni będę w stanie upchnąć tyle roślinek. Mam tam 8 krzaczków pomidorów, truskawki, zioła, papryczki chili, sałaty i wiele innych. Balkon jest dość niewielkich rozmiarów (myślę, że ma niewiele ponad 1 m kwadratowy) i znajduje się od strony południowo-zachodniej, jest więc bardzo mocno nasłoneczniony. Roślinki muszę dość obficie podlewać dwa razy dziennie, wczesnym rankiem i późnym wieczorem.


Jeszcze niedawno roślinki na balkonie wyglądały tak, jak na zdjęciu powyżej. Po lewej kwitnące truskawki, po prawej sadzonki pomidorów koktajlowych, w których bardzo ochoczo przesiadywały sobie gołębie. Użerałam się z nimi ponad miesiąc. Gołębie imprezy na balkonie potrafiły zaczynać się nawet o 4 nad ranem. Piątka pierzastych jegomości skutecznie budziła nas swoimi gruchającymi przyśpiewkami. Problem znikł dopiero po posadzeniu wokół barierki sporej ilości kwiatów. A gołębi wokół bloku ciągle przybywa, bo niestety wiele osób, szczególnie starszych, bawi się w dokarmianie ich.  

Pomidorki koktajlowe

Pomidorki wyglądają teraz tak. Sporo podrosły i jak widzicie kwitną. Na początku myślałam, że gruchająca ferajna coś im zrobiła, bo rozrastały się tylko na boki. Dopiero później olśniło mnie, że to odmiana karłowata. 


Tu kolejne sadzonki pomidorków. Ponownie koktajlowe, jednak tym razem żółte pomidorki. Nie pamiętam dokładnie ich nazwy, ale rosną bardzo ładnie i szybko owocują. Zasadziłam je miesiąc później, aniżeli te karłowate, a mają już owoce.

Roszponka

Wysiałam także doniczkę roszponki. Będzie w sam raz na sałatki. Mam jeszcze doniczkę z sałatą lodową i karbowaną

Nać selera

Na balkonie zasadziłam sporo zieleniny z myślą o domowych bulionach, m.in. mam dwie doniczki z nacią selera, 3 z lubczykiem i jedną z nacią pietruszki. Jest też por i szczypiorek, ale te wschodzą dość opornie. 

Truskawki

Jak widzicie truskawki są już gotowe do jedzenia. Tylko tak jakoś szkoda nam zrywać je z krzaczków. 

Tymianek

Uwielbiam tymianek, więc i tego zioła nie mogło zabraknąć na moim balkonie. Mam go w dwóch doniczkach. Ten na zdjęciu powyżej bardzo często dodaję do marynat i dressingów. Jest baardzoo aromatyczny. Myślę, że część gałązek pod koniec lata ususzę i przerobię na domowy zaatar. 

Tymianek

Tu druga doniczka tymianku. Mam go na balkonie od kilku tygodni i trzyma się bardzo dobrze. To tymianek zakupiony w markecie. Znalazłam go na koszykach wyprzedażowych w Tesco. Kosztował niecałe 50 groszy. Nawet nie sądziłam, że z tej lichutkiej roślinki jeszcze coś będzie. A tu proszę - po przesadzeniu do dużej doniczki i przeniesieniu na balkon rośnie jak szalony. Jak widzicie jest w zacienionym miejscu, by nie popaliło go słońce. 

Sadzonki bazylii 

Tu kilka sadzonek bazylii, które wkrótce wylądują w większej doniczce. Uprawa bazylii jest banalnie prosta, a samo zioło rośnie bardzo szybko. Gdy obskubię jakąś bazylię z liści, to często dosypuję kilka nasionek wokół niej. Aktualnie na balkonie mam bazylię zwyczajną, fioletową i tajską. Miks tych odmian rośnie sobie w jednej doniczce. 


Mięta na balkonie rośnie mi jak szalona. Nie jest to sadzonka ze sklepu ogrodniczego, a zwykła mięta kupiona w markecie. Większość takich ziół szybko pada, a ta rośnie bardzo ładnie. Przesadzenie do większej doniczki i pobyt na świeżym powietrzu wyraźnie jej służą. Wysiałam sobie jeszcze miętę z nasionek, która czeka na rozsadę. Już myślałam, że nic z tego nie będzie, bo nasionka kiełkowały bardzo opornie i dopiero po prawie 2 miesiącach nadają się do przesadzenia. 

A Wy, uprawiacie zioła i warzywa na swoim balkonie lub parapecie? Pochwalcie się, co smacznego macie w doniczkach. 

25 komentarzy:

  1. Super jest taki balkonowy ogrodek. Mnei tez bardzo brakuje balkonu. Ostatnio posadzilam troche ziolek w doniczce na oknie - zawsze cos. Kupilam ziola w doniczkach w markecie i przesadzilam je, podobnie jak Ty i bardzo sie zdziwilam, ze sie przyjely i zaczely pieknie i bujnie rosnac, (juz zaslaniaja mi okno prawie do polowy ;) ), a w doniczkach padaja bardzo szybko.
    PS. Fajny wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie zrobiłam jeszcze z nacią pietruszki i szałwią, które akurat miałam w domu, ale okazały się jednak zbyt delikatne. Zioła z ogrodniczych sadzonek mają o wiele większą przewagę nad tymi marketowymi o cienkich łodyżkach. Teraz marzy mi się jeszcze dorwać gdzieś ładny krzaczek laurowy i rozmaryn.

      Usuń
    2. W castoramie mieli ostatnio bardzo ładne liście laurowe i gesty rozmaryn :)

      Usuń
    3. Dzięki za info! Podjadę tam w weekend.

      Usuń
  2. Śliczne zdjęcia :) Ja w tym roku doniczki mam w kuchni, no i nie jest ich zbyt wiele, ale w przyszłym roku zamierzam zająć sporą część balkonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że są i służą :)

      Usuń
  3. ja mam pomidorki, ogórki,zioła, kocham zielone balkony ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, piękne te Twoje rośliny, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ;) Ja planuję posadzić właśnie jakieś ziółka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tutaj zielono!
    Tez mam poziomki.
    I tez powinnam zasadzić jakieś zioła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, pięknie to wszystko wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pełna podziwu, jak wspaniale masz wszystko zorganizowane:)piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow jesteś niesamowita.... na balkonie ogródek:) doniczkowy

    OdpowiedzUsuń
  10. gołębie to plaga , ja musiałam osłonić balkon siatką ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :( A kruka próbowałaś?

      Usuń
  11. Ale u Ciebie bogactwo ;)
    Kurczę, ja mam spory balkon, a stoi na nim tylko stolik i krzesła, za rok muszę lepiej zagospodarować tę przestrzeń (niestety balkon jest w dużej części zadaszony, więc dopływ słońca nie jest pełny).
    Truskawek też szkoda by mi było zrywać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama ma mocno zasłonięty balkon i ziółka oraz warzywa rosną jej nadzwyczaj dobrze. Co roku ma sporą ilość pomidorów, zarówno koktajlowych, jak i zwykłych. Także polecam spróbować. Jeszcze w tym roku masz czas :)

      Usuń
    2. Pomyślę :)
      Moi rodzice też mają pomidorki koktajlowe i to jedno z nielicznych warzyw, które u nich w ogródku rośnie.

      Usuń
  12. Jak pięknie :) Jak widać na balkonie można mięć cudny mały ogródek :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam balkon i uwielbiam w min roślinność wszelką. W tym roku mam dużo mięty i lubczyku ale też i tymianek i oregano i bazylia. Owocują truskawki- ja niestety jak sęp jakiś pożeram wszystko co się zaczerwieni. Mam pomidorki koktajlowe żółte i czerwone. Posiałam sałatę liściastą i buraka liściastego. Burak liściasty to tegoroczny eksperyment rośnie zdrowo i już nie mogę się doczekać kiedy będzie go można zjeść. Poza tym mam sporo kwiatków różnych. Tak balkon to wspaniała rzecz. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wspaniała :) Aż miło czytać, jakie wspaniałe rzeczy masz na swoim. Mnie zachwyca to, jak wszystko szybko rośnie, każdego dnia roślinki wyglądają inaczej. Ja przy okazji odkryłam, jak dużą frajdę daje mi grzebanie w ziemi.

      Mogę mieć do Ciebie prośbę? Jeśli nie zapomnisz, daj znać w przyszłości, jak ten mangold wyrósł. Jestem ogromnie ciekawa. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  14. My w tym roku zaszaleliśmy po raz pierwszy, ale od razu na całego ;) W starym mieszkaniu też nie miałam balkonu, teraz mam cały ogród, więc nie mogłam się oprzeć ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP