Wyszczególnione wpisy

Wpisy

poniedziałek, 27 marca 2017

Make bento, not war! #164


Dzień dobry,

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty! Nie wiem, jak Was, ale mnie pogoda za oknem nastraja wyjątkowo pozytywnie. Nawet moje lunchboxy nagle zrobiły się jakby bardziej wiosenne. A już za chwilę na ryneczku pojawią się pyszne zielone szparagi. Wiem, wiem, zanudzam tymi szparagami, ale w tym roku wyjątkowo nie mogę się ich doczekać. 

Myślę, że od kolejnego podsumowania powrócą także lunchboxy Połówka, który niestety kilka ostatnich tygodni spędził głównie na wyjazdach poza domem. Nasze lunchboxy mocno się różnią, co zapewne zdążyliście już zauważyć i jestem świadoma, że są tu zwolennicy zarówno bardziej warzywnych pudełek, jak i tych z dodatkiem większej ilości węglowodanów i białka. Sama mam w planach troszkę pokombinować z moimi posiłkami, bo zauważyłam, że ostatnio znów zaczęłam zatrzymywać wodę, głównie za sprawą węglowodanów jedzonych na noc (po których czuję się rewelacyjnie, świetnie śpię, jednak 1-2 centymetry w udzie na plusie kolejnego ranka nie napawa mnie optymizmem). Czeka mnie więc troszkę zmian w diecie, co zapewne zaobserwujecie w moich lunchboxach.

Przy okazji rozwiązanie konkursu. Wybór zwycięzcy nie był łatwym zadaniem, bo każde zgłoszenie było na swój sposób wyjątkowe. Piękna eko torba z japońskim motywem od sklepu Zanshin.pl wędruje do... Katarzyny Ćwiek. Serdecznie gratuluję! Jeszcze dziś skontaktuję się z Tobą w sprawie danych do wysyłki nagrody. A tę śliczną torbę, którą wygrała Kasia, możecie zobaczyć we wpisie z ulubieńcami lutego. Znajdziecie tam także kod rabatowy na zakupy (na torby oraz bento). 


PONIEDZIAŁEK

Często z Połówkiem do wieczornego seansu filmowego robimy sobie hummus ze sporą porcją warzyw do pochrupania. Właśnie kończymy oglądać mini serial Długa noc (The Night Of). Już dawno żaden serial nie wciągnął mnie aż tak bardzo. Świetnie napisane postaci i równie dobra historia. Polecam, jeśli jeszcze nie mieliście okazji oglądać. 

Wracając do hummusu. W niedzielę od razu ukręciliśmy podwójną porcję z myślą o bento. Hummus jest wręcz stworzony do tego, by zapakować go w pudełko i zabrać ze sobą do pracy lub na uczelnię. Na dodatek można go przechowywać w lodówce przez kilka dni (w szczelnie zamkniętym pojemniku), robi się go ekspresowo (wystarczy blender), a za każdym razem można stworzyć inną wersję smakową, np. hummus pomidorowy, hummus ze szpinakiem, ze szparagów, z pieczonej papryki. Polecam też dla odmiany posypywać go różnymi dodatkami. Ja najczęściej używam ostrej tureckiej papryki w płatkach, zaataru, czarnuszki, prażonego sezamu lub polewam go smakową oliwą, np. z dodatkiem chili. 

Tak więc w poniedziałek w moim bento wylądował wspomniany wcześniej hummus z ciecierzycy. Na wierzchu położyłam małe ząbki marynowanego czosnku (czosnek włoski w oleju - jest pikantny i ma charakterystyczny kwaskowaty posmak). Hummus posypałam nasionami czarnuszki. Do tego oczywiście warzywa: rzodkiewka, ogórek i papryka. I nie, nie jest dla mnie problemem zapakowanie czosnku do bento. Zawsze po posiłku można umyć zęby, użyć gumy, odświeżacza do ust lub wypić kawę. A z szefem się nie całuję 😉 Oczywiście wszystko zależy też od tego jaką pracę wykonujecie, z jakimi ludźmi pracujecie i jakie macie podejście do życia. 

Na drugi posiłek sałatka z soczewicy i awokado. Do zrobienia w kilka chwil, pyszna i zdrowa.


WTOREK

Miałam w lodówce zalegającą kostkę tofu tuż przed datą ważności. Przygotowałam z niej pieczone tofu w sosie sojowym. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ułożyłam tofu, z boku położyłam różyczki z połowy dużej główki kalafiora. Całość piekłam przez 25-30 minut, a w połowie odwróciłam tofu na drugą stronę. Kalafiora polałam oliwą, doprawiłam solą, kurkumą, mielonym kminem rzymskim, ostrą turecką papryką w płatkach (przesadziłam!) i zaatarem. Wyszedł pyszny, aczkolwiek dość pikantny. 

W lunchboxie wylądowało pół upieczonej kostki tofu, kalafior, sałatka z ogórka i rzodkiewki (posiekany w plasterki ogórek, rzodkiewka, listki oregano, wymieszane z sosem z silken tofu, czosnku i sporej ilości soku z cytryny. Plus oczywiście sól do smaku i pieprz). 

Na drugim pięterku reszta hummusu posypanego zaatarem plus warzywa. 


ŚRODA

W Monbento wylądowała sałatka z ciecierzycą i awokado. Smaczna, szybka w przygotowaniu i bardzo zdrowa. Idealna na drugie śniadanie do pracy lub szkoły. Ta sałatka zawsze kojarzy mi się z początkiem wiosny. 

W drugiej komorze pieczony kalafior i pieczone tofu plus ajwar domowej roboty.

Który lunchbox najchętniej zabralibyście ze sobą do szkoły/pracy? 

1 komentarz:

  1. co tu dużo mówić/pisać: uwielbiam Twoje bento!

    pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP