Wyszczególnione wpisy

Wpisy

wtorek, 15 października 2013

Lablabi


Lablabi to potrawa z kuchni tunezyjskiej, najczęściej serwowana na śniadanie. Jej przygotowanie jest niezwykle proste. Samo danie jest bardzo pożywne, dość pikantne za sprawą pasty harissy i kminu rzymskiego. Czasem pojawiają się w nim inne dodatki w postaci tuńczyka lub oliwek. Razem ze mną lablabi przygotowała Justinka. 


LABLABI (TUNEZJA)

Składniki (na 4 porcje):
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki pasty harissa
  • 1 czubata łyżeczka kminu rzymskiego
  • 400 g ugotowanej ciecierzycy
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 duże kromki  chleba z dnia poprzedniego (lub więcej, jeśli chcecie otrzymać gęstszą potrawę), ja użyłam bułek
  • 4 jajka, ugotowane na miękko lub półtwardo
  • 2 łyżeczki kaparów, posiekanych
  • natka pietruszki do posypania
  • oliwa do skropienia potrawy
Chleb rwiemy na mniejsze kawałki, rozdzielamy pomiędzy 4 miseczki. Do każdej dodajemy kapary. Do bulionu dodajemy posiekany czosnek, pastę harissa, mielony kmin rzymski, ciecierzycę, całość doprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy przez około 10 minut. Chleb zalewamy bulionem z ciecierzycą, na wierzchu układamy po 1 jajku na porcję i posypujemy natką. Całość lekko kropimy oliwą i od razu podajemy.

Czas przygotowania: 10 minut

7 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo sycące śniadanie. ;-) Do wypróbowania.
    Pozdrawiam Cię Malwinno.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dla mnie nowość:) chętnie bym skosztowała

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy czegoś takiego nie jadłam i nie widziałam... Jednak jakby ktoś mi takie coś przygotował to chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To coś zupełnie nowego dla mnie. Jak zwykle zaskakujesz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmmmm mniam mniam :)
    Om nom nom om….. (itd. Bez końca :P )
    Coś pięknego i pysznego…. !!!
    Gotowanie to chyba jedna, jak dla mnie z najbardziej wybitnych ludzkich pasji.
    Łączy w sobie wiele dziedzin i umiejętności. Sztuka artystyczna, zaangażowanie, kreatywność, magia zmysłów… ojej mogę tak bez końca.

    Pozdrawiam i zapraszam do grona obserwatorów :)
    www.claudittemisscooking.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem gdzie w Tunezji leblebi jest serwowane na sniadanie, bo to nie ejst danie sniadaniowe, to taki fastfood, ktory sie je "na miescie" w szczegolnosci w zimie

    i normalnie nie robi sie tego na bulionie tylko na wodzie z gotowania ciecierzycy
    mozna do tego dodac tunczyka z puszki a w budkach do leblebi dodaja tez jakies miecho czy skore :P (trudno mi to okreslic bo wyglada malo zachecajaco wiec nigdy nie wybieralam takiego dodatku)
    a jajko na ogol wbijaja surowe tylko w goracym sosie ono sie tak troche scina

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP