Wyszczególnione wpisy

Wpisy

wtorek, 13 czerwca 2017

Jak czyścić kurki?

Jak czyścić kurki?
Dzień dobry,

Zaczyna się sezon na kurki, dlatego dziś zajmiemy się tematem, który jak bumerang powraca zawsze o tej porze roku - jak skutecznie oczyścić kurki? Grzybki te mają nierzadko między blaszkami sporo piasku i innych zanieczyszczeń, których pozbycie się nie jest tak łatwe, jakby się to wydawało.

Dziś mam dla Was trzy sposoby na czyszczenie tych smacznych grzybów. Od razu uprzedzam, że metoda najbardziej praco- i czasochłonna przynosi najlepsze efekty (biorąc pod uwagę finalny smak potrawy), ale to już Wy zadecydujecie z której będziecie korzystać. Pierwszą i drugą metodę polecam przede wszystkim wtedy, gdy grzyby mają być smażone na patelni. Uzyskacie wówczas najlepszy efekt.


Jak oczyścić kurki?


Sposób nr 1 
- nożyk, pędzelek, wilgotna szmatka/gąbeczka

Moim zdaniem to najlepszy, choć najbardziej czaso- i pracochłonny sposób. Tak oczyszczone grzyby zachowają maksimum smaku i będą się dobrze smażyć na patelni. Zasada jest prosta - ograniczamy kontakt grzyba z wodą do minimum.  

Będziemy potrzebować małego nożyka, pędzelka oraz ściereczki lub gąbeczki. Zaczynamy od oczyszczenie trzonków z ziemi przy pomocy nożyka. Kolejno wilgotną ściereczką lub gąbką usuwamy zanieczyszczenia z kapeluszy. Pozostaje nam oczyszczenie blaszek grzyba przy pomocy pędzelka. Oczyszczone kurki przechowujemy w lodówce przez kilka dni. Ja trzymam je w szklanym pojemniku i niczym nie przykrywam. 


Sposób nr 2
- płukanie grzybów w zimnej wodzie

Po wstępnym oczyszczeniu grzybów z ziemi przy pomocy małego nożyka, myjemy je dokładnie pod bieżącą zimną wodą, następnie osuszamy papierowym ręcznikiem i odkładamy na ściereczkę kuchenną do całkowitego osuszenia. Warto delikatnie ścisnąć grzyby w dłoni w trakcie osuszania ręcznikiem papierowym (uważamy, aby ich nie uszkodzić!), by pozbyć się wody, którą mogą wchłonąć grzyby (szczególnie grubsze trzonki). Po całkowitym wyschnięciu przystępujemy do gotowania.

Sposób nr 3 
- moczenie grzybów w zalewie z solą

Najbardziej efektywny sposób, choć niekoniecznie przeze mnie polecany. Nie jestem zwolenniczką moczenia grzybów. Po pierwsze tracą na smaku, po drugie, nasiąkają wodą, przez co nie smażą się już tak dobrze. Ale do rzeczy: 1-2 łyżeczki soli rozpuszczamy w ciepłej wodzie i umieszczamy w misce. Po wstępnym oczyszczeniu  przy pomocy nożyka z ziemi i runa leśnego, grzyby wkładamy do wody (około 2 garście), kilka razy mieszamy dłonią i pozostawiamy na kilka minut. W trakcie warto je kilka razy przemieszać. Grzyby będą się unosić na powierzchni wody, a piasek i inne zanieczyszczenia opadną na dno miski. W razie potrzeby czynność można powtórzyć. Kolejno kurki należy bardzo dokładnie osuszyć papierowym ręcznikiem. Tu ponownie polecam delikatnie ścisnąć niektóre grzyby, które podeszły wodą, aby pozbyć się jej nadmiaru. 

Najpopularniejszy sposób opisywany w sieci jest podobny do tego powyżej, z tą różnicą, że grzyby maltretuje się wrzątkiem i kąpie w nim przez 10-15 minut. Szczerze odradzam, bo po prostu szkoda grzybów. Ciepła woda też da efekty. A troszkę więcej cierpliwości i wypróbowanie 1 lub 2 sposobu jeszcze lepsze.

Od razu podrzucam Wam pomysł, co później zrobić z oczyszczonych kurek:

Kurki smażone z czosnkiem
i natką pietruszki



A Wy, jaki macie sprawdzony sposób na czyszczenie grzybów? Podzielcie się swoim doświadczeniem w komentarzach do wpisu. 

15 komentarzy:

  1. Taaak odwieczny problem czyszczenia grzybów:)))potrzebny post:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Malwinko,

    pamiętam, jak trafiłam na Twojego bloga po raz pierwszy. Wtedy codziennie w ramach relaksu po pracy z wielką przyjemnością śledziłam nowe wpisy, zachwycałam się pięknymi zdjęciami i przede wszystkim bardzo, ale to bardzo podziwiałam Twoją systematyczność - każdego dnia, bez wyjątku, pojawiała się u Ciebie nowa notka. Niestety nigdy nie odważyłam się napisać komentarza z podziękowaniem.

    Po pewnym czasie przepisy pojawiały się co raz rzadziej, aż w końcu odpuściłam sobie codzienne odwiedziny Twojego bloga. Oczywiście było mi szkoda, że nie pojawia się nic nowego, ale cóż, musiałam się z tym pogodzić.

    A teraz... Hurraaa! Blog odżywa :) Oby tak dalej, mam nadzieję, że tych kilka słów doda Ci motywacji do dalszej pracy. Świetnie móc znów codziennie oglądać nowe wpisy :)

    P.S.
    KOCHAM KURKI!

    Najczęściej tuż przed przygotowaniem wkładam je do naczynia i zalewam zimną wodą, aby lżejsze zanieczyszczenia typu igły leśne i inne farfocle wypłynęły na wierzch. Po wstępnym przepłukaniu każdą kurkę z osobna jeszcze dłońmi delikatnie oczyszczam pod bieżącą wodą i gotowe. Wrzucam na patelnię, duszę z cebulką, dodaję śmietanę, sól, pieprz i zajadam z pieczywem ;)

    Ściskam Cię,
    Agnieszka
    aguspila@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, bardzo Ci dziękuję za ten komentarz i miłe słowa. Fajnie wiedzieć, że gdzieś tam po drugiej stronie jest ktoś, kto czyta mnie i lubi moją Filozofię Smaku. Szykuję małą niespodziankę dla Czytelników, więc zaglądaj regularnie. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Pozdrawiam ciepło i zachęcam do do częstszego udzielania się na blogu!

      Usuń
  3. Ja najpierw oczyszczam nożykiem, potem pod bieżącą, zimną wodą, a następnie do ciepłej wody z solą, ponownie do opłukania i osuszenia - długo schodzi, ale przynajmniej piachu nie jem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznaję się za grzybami nie przepadam, ale o dziwo, lubię zbierać. Czyszczenie zostawiam już zjadaczom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam zbierać i przez długie lata raczej ich nie jadałam. No, możne poza marynowanymi, które bardzo lubię.

      Usuń
  5. Kurki! Moje ukochane <3 Jedne ze smaczniejszych grzybów, bo nie są oślizłe ;) a przy tym nie da się nimi przejeść jak pieczarkami :)

    Polecam w szczególności polędwiczki wieprzowe w sosie kurkowym a do tego kluski kładzione lub zwyczajny ryż :)

    Ps. A gdzie bento?? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polędwiczki w sosie kurkowym to prawdziwy klasyk. Ja zazwyczaj podaję je z gnocchi. Bento będzie dopiero w poniedziałek. Nie zgrałam zdjęć z karty, a ta siedzi sobie właśnie w laptopie 40 km dalej.

      Usuń
  6. Uwielbiam grzyby i zbierać i jeść :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja grzybów nie lubię, jedynie pieczarki ale z chęcią bym posmakował takiej kurki dobrze zrobionej i oczyszczonej. Bo wygląda jak pieczarka a pieczarka jest super dobra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie lubię wszystkie grzyby, nawet oślizgłe maślaki (choć te tylko marynowane).

      Usuń
  8. Witam serdecznie, również muszę się zgodzić z poprzedniczką - to mój ulubiony blog, kiedy go odkryłam wiecznie coś pichcę z Twoich przepisów, później było trochę mało zwyczajnych przepisów na rzecz tych bezglutenowych (sama nie jestem zwolennikiem ale kilka ciekawszych podpatrzyłam)co mnie osobiście zasmuciło i bałam się, że już co ciekawsze inspiracje w ogóle nie będą publikowane. Cieszę się niezmiernie, że wracasz z nowymi przepisami i pięknymi zdjęciami. Oby tak dalej - życzę powodzenia i wytrwałości, bo podejrzewam, że prowadzenie bloga to niełatwa sprawa.
    Pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaju, bezglutenowce będą się pojawiać mimo wszystko dość często, ale jak widzisz nie jakoś super skomplikowane i z ogromną ilością nieznanych i drogich składnikach. Połówek mocno ogranicza pszenicę, z kolei ja ze względu na zdrowie nie powinnam w diecie mieć w ogóle glutenu. Na razie jednak nie noszę się z zamiarem wyeliminowania go całkowicie. Za bardzo kocham makaron ;) Dziękuję bardzo za miłe słowa i wsparcie! Serdeczności :)

      Usuń
  9. Kurki uwielbiam! Muszę przyznać, że się nie przejmuję zbytnio jeśli mają trochę piasku...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP