czwartek, 25 maja 2017

Kwietniowe NAJ


Dzień dobry,

Maj się kończy, a ja znów nie zdążyłam podsumować kwietnia. Daję sobie taryfę ulgową, bo pogoda mogła mnie mocno zmylić, tym bardziej że w Częstochowie jeszcze niedawno było tak:



Takie widoki nie cieszą, tym bardziej, gdy Twój ciepły płaszczyk został oddany do pralni. 

W kwietniu moja szafa na akcesoria do fotografii kulinarnej zaczęła już pękać w szwach. Nie wiem, jak to się stało, w końcu kilka miesięcy temu ta szafa została zakupiona do pracowni właśnie z myślą o skorupach. Coś czuję, że muszę szybko zrobić przegląd półek i pudełek, by część tych rzeczy sprzedać innym miłośnikom kuchni. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to zapewne wystawię wkrótce kilka przedmiotów na grupie na Fb (klik). 

Przy okazji uprasza się o jakiegoś solidnego kopniaka, bym nabrała troszkę chęci do dalszego blogowania 😉, bo jak możecie zauważyć od kilku miesięcy, coś mało mnie tutaj. A teraz zapraszam na kilka migawek z kwietniowych zakupów. 


Nożyczki


W końcu zdecydowałam się na zakup dość popularnych w fotografii kulinarnej nożyczek. Są naprawdę urocze, w sklepach dostępne w 3 rozmiarach. Ja wybrałam rozmiar średni. W sumie szkoda, że nie kupiłam ich wcześniej, bo bardzo fajnie prezentują się na zdjęciach. 


Talerzyki deserowe


Moją kolekcję zasiliły także dwa piękne talerzyki z House Doctor (seria Stone). Ten wzór spodobał mi się wyjątkowo. Szkoda tylko, że ich ceramika jest dość droga, jak na przedmioty produkowane hurtowo. 


Mała miseczka


Ponownie to ta sama firma. Ich produkty przypominają mi ręcznie robioną ceramikę. Mają dość nietypowe kształty i kolory, dzięki czemu potrawy prezentowane w nich wyglądają naprawdę wyjątkowo. 

Japońskie miseczki


Wiem, wiem, obiecywałam, że to już koniec japońskich miseczek. Ale cóż mogę poradzić, skoro miseczki dostałam w prezencie urodzinowym od mojej przyjaciółki. Japońska ceramika chyba nigdy nie przestanie mnie zachwycać. Miseczki zapewne zostały kupione w Tk Maxx. 


Nowa japońska skarbonka


Na mojej półce nad biurkiem wylądowała nowa japońska skarbonka. Pokazywałam Wam już kilka takich skarbonek. Muszę przyznać, że ta podoba mi się wyjątkowo. Jest pięknie wykonana, a kot na tej poduszeczce wygląda wręcz uroczo. Oszczędzanie z takim ładnym Maneki Neko to czysta przyjemność 😉. Skarbonka standardowo z mojego ulubionego sklepu japońskiego, czyli Zanshinu


Ręcznie robiona ceramika 


W kwietniu zaszalałam wyjątkowo. Totalnie zakochałam się w naczyniach, które tworzy Pat i zamówiłam u niej dość sporo miseczek i talerzy (plus jeszcze dwa malutkie naczynka na dżem, ale zapomniałam je sfotografować). Już dawno nie cieszyłam się aż tak bardzo z zakupionych przedmiotów (ok, nic nie przebije mojej euforii, gdy kurier przyniósł moje pierwsze Monbento 😉). U Pat zamówiłam komplet śniadaniowy (6 talerzy plus wspomniane 2 małe naczynka) i 7 miseczek. 


A tu wspomniane wcześniej miseczki. Pat zrobiła je w troszkę innym kształcie na wzór jednej z moich miseczek. W naczyniach o takim kształcie jedzenie wygląda o wiele bardziej atrakcyjnie. 

Przy okazji w dzisiejszej sesji uczestniczył piękny plaster drewna, robiony również na zamówienie (jeśli mnie pamięć nie myli, to drzewo orzecha). Z moim talentem zdążyłam go już ubrudzić sokiem z rozmrażających się malin. Tło na zdjęciach to samoróbka, robiona specjalnie z myślą o sesji zdjęciowej dla jednego z Klientów. Muszę przyznać, że efekt jest całkiem przyjemny dla oka. Przygotowałam jeszcze 3 podobne tła, ale te czekają na dopracowanie. Na pewno pokażę je Wam wkrótce. Do przeczytania!



Które z moich kwietniowych zakupów najbardziej przypadły Wam do gustu? 

34 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi sie ta ceramika (talerzyki i miseczki), czekam na nowe wpisy, dania i stylizacje z nimi w roli glownej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wkrótce pojawią się na blogu!

      Usuń
  2. Wszystko śliczne, ale japońska skarbonka mnie zachwyciła najbardziej :)
    No i mam nadzieję, że chęci do blogowania szybko do Ciebie wrócą :) Ode mnie ostatnio też wena się oddaliła, a brak czasu i inne czynniki nie ułatwiają jej ponownego nadejścia, więc doskonale Cię rozumiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Japońska ceramika ma w sobie to "coś".

      Usuń
  3. Piękne talerzyki i miseczki, ale najbardziej wpadł mi w oko i zachwycił plaster drewna pod talerzami ;)
    Bardzo chętnie bym taki przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy26 maja, 2017

    (Brak tematu)
    Dzisiaj, 09:47
    klaudynas@wp.pl
    do klaudynas Pokaż więcej
    właśnie od jakiegoś czasu zauważyłam, że więcej jest Malwinko okołokulinarnych wpisów niż prawdziwego gotowania (proszę cię nie chcę być uszczypliwa nie obraź się za to określenie !!!! tylko strasznie mi brakuje Twoich przepisów Twojej pasji) kiedyś publikowanych przepisów było bardzo dużo, ja rozumiem, że czasami się nie da ale teraz tylko raz w tygodniu pojawia się bento i to zazwyczaj mocno okrojone i nic więcej !!! Gdzie jest moja Malwinka ze swoją pasja !!! ze swoimi cudnymi przepisami !!! teraz mam wrażenie, że większą uwagę przykładasz Malwinko do robienia zdjęć kulinarnych niż do samej potrawy. Jeszcze raz bardzo Cię proszę nie gniewaj się za ten komentarz, ale bardzo brakuje mi Ciebie i Twoich przespisów bo nadal uwielbiam Twoje przepisy i będę z nich korzystać do końca życia. Dzięki Tobie poznałam pieczone naleśniki, placuszki różnej maści, cudowne lunchowe sałatki, które do tej pory wzbudzają zazdrość moich kolegów i koleżanek z pracy ! bardzo Ci za to dziękuję ale proszę cię wróć właśnie taka do nas !!! Klaudia z siemianowic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudio, bardzo Ci dziękuję za ten komentarz i w żadnym razie się nie obrażam! Nie ma mnie tu w 100% od kilku miesięcy, a przeprowadzka i awaria sprzętu, tym bardziej oddaliły mnie i zniechęciły do blogowania. Powolutku wracam z nowymi przepisami (za chwilę zabieram się za obrabianie zdjęć i pisanie, zajrzyj więc na blog wieczorkiem).

      Co do tematyki, to od dawna pisałam o tym, że na Filozofii będą nie tylko przepisy, ale także posty pośrednio związane z gotowaniem. Blog zmienia się wraz ze mną i ja akurat odczuwam potrzebę pokazania tu czegoś więcej, aniżeli tylko jedzenie na talerzu ;) Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu pewne tematy przypadną do gustu.

      Nie zgodzę się tylko z zarzutem, co do bento. Pudełek jest o wiele więcej, aniżeli do tej pory, do tego doszły szczegółowe opisy i wiele nowych potraw.

      Raz jeszcze dziękuję za komentarz i pozdrawiam z zalanej słońcem Częstochowy :)

      Usuń
    2. Ale ja nie chce aby np. Podsumowania miesiąca zniknęły bo sama bardzo lubię podpatrywac ciekawe przydasie które pokazujesz. Chodziło mi o to że mam takie wrażenie wiecej było jednak jedzenia. Np. Twoje śniadania mistrzów lub bodajże poniedziałki naleśnikowe to było mistrzostwo świata testowałem chyba wszystkie twoje przepisy z tych dzialow. Albo cudowne sałatki !!! Mniam ostatnio zrobiłam koleżance prezent i wydrukowana dla niej wszystkie twoje salatki bo uważam ze sa genialne. Już dawno nie widziałam tak szczęśliwej osoby. była wniebowzieta ze jej śniadania przestaną być nudne. bylas naprawde nasza inspiracja wielka. Ciesze sie jednak ze znowu wracasz do nas z nowymi cudami kulinarnymi. Brakowało mi ich bardzo. Dzięki Malwina i dzięki za wyrozumiałość :) Klaudia z siemianowic

      Usuń
    3. Z naleśnikiem dookoła świata zawiesiłam kilka lat temu, bo zwyczajnie wykorzystałam większość przepisów z różnych krajów. Miałam potem w planach brać się za Azję i Afrykę, ale akurat jeszcze wtedy te różne dziwaczne mąki były albo niedostępne w Polsce albo strasznie drogie. Kto wie, może wrócę do tej serii? Przypominam sobie, że w planach był też cykl z pierogami.

      A ostatnio poza przygotowywaniem dla Was nowych przepisów, zarywam noce i szykuję małą niespodziankę. Mam nadzieję, że się spodoba. W piątek lub sobotę zajrzyj na blog :) Pozdrowienia!

      Usuń
    4. Klaudio, i oczywiście dziękuję za komentarz. Udzielaj się częściej :)

      Usuń
  5. bardzo lubie ręcznie robioną ceramikę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi oczywiście najbardziej podobają się te talerze od PatPottery. Takie cuda pozwalają mieć zdjęcia jak z zagranicznych magazynów. Choruję na takie, choć trochę mnie odstrasza ich cena. Za tyle sztuk talerzyków i miseczek musiałaś zapłacić niezłą fortunę :P A czy masz gdzieś już zdjęcia z nimi w akcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warte są swojej ceny. Zdjęcia z nimi pojawią się już wkrótce.

      Usuń
  7. Piękna ta ręcznie robiona ceramika, nie dziwię się że sprawia Ci radość

    OdpowiedzUsuń
  8. ależ piękne naczynia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie to wszystko wygląda na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczne są te japońskie miseczki - kojarzą mi się z lekkością i czymś takim... puszystym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy26 maja, 2017

    Nie powiedzialabym tego lepiej niz Kaudyna, tez mi brakuje dawnego bloga,wciąż zagladam z nadzieja ze beda nowe przepisy, to był moj ulubiony blog kulinarny,pozdrawiam,Monika

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękna ceramika, marzę o takiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko śliczne. Fajne miseczki, talerzyki i kotek. No i ta zima piękna. Ale dobrze, że za oknem mamy ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy27 maja, 2017

    Kotek jest uroczy :) Proszę pisać i nie przestawać! O gotowaniu, bento, bujo, NAJ miesiąca itp. Uwielbiam tu wchodzić i rozkoszować się estetyką tej strony,ciekawymi informacjami,zdjęciami,szukać inspiracji. Mam kilka ulubionych blogów i przeważnie wieczorem robię sobie dobrą herbatkę i uciekam w magiczny świat blogosfery. Izabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelo, przestawać nie mam zamiaru. Myślę, że już wkrótce na blogu zaczną się pojawiać regularne wpisy. Jak wspominałam w odpowiedzi do Klaudii, będą to nie tylko posty związane z kuchnią i gotowaniem.

      Zachęcam do zaglądania na Filozofię i komentowania :)

      Usuń
  15. Japońska skarbonka przeurocza :) I talerzyki również przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Naj kwietnia pod koniec maja? A dlaczego nie?
    O raju, te naczynia są naprawdę piękne. *-*

    OdpowiedzUsuń
  17. Na Twój blog zaglądam kilka razy w tygodniu, bo najczęściej jesteś moją inspiracją śniadaniowo-obiadową. Dzięki Tobie uczę się improwizacji w kuchni, ostatnio np. zrobiłam curry z kurczakiem (szkoda tylko, że nie spróbowałam pasty curry przed dodaniem sporej jej ilości do porcji dla dwóch osób ;)). Mam nadzieję, że znajdziesz jeszcze chęć na kulinarne blogowanie.
    Przesyłam mocnego kopniaka prosto w cztery litery, skoro prosisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka kopniaków zebrałam i przyznaję, że ciężko się teraz siedzi :D Chęci powoli wracają, więc myślę, że już niedługo będziesz mogła tu zaglądać każdego dnia :) Dzięki za dobre słowo!

      Usuń
  18. Droga Malwino,

    Twoje cykle śniadań dla mistrzów zawsze mnie zachwycają. Często czerpię z nich inspiracje - gdy takie śniadanka lądują na stole mój narzeczony jest bardzo zachwycony (dzięki temu nauczyłam Go jeść śniadań i celebrować wspólne śniadaniowe niedziele).
    Bardzo często tu zaglądam, aby zdobyć inspiracje nawet wtedy kiedy nie mam totalnie sił na gotowanie. Zaczyna się sezon owocowo warzywny więc może jakieś rozszerzenie cyklu o przetworach? Sama mam w planie w tym roku narobić dżemów z przeróżnych owoców więc może mnie zainspirujesz? :)

    I dziękuję Ci za Bento! Dzięki Tobie zaczęłam robić pudła do pacy(gdy mam czas), a placuszki to codzienny mój rytuał - z kaszy manny, owsiane i serowe to moje ulubione i najprostsze w przygotowaniu :)

    PS. Czy zamiast kupować mąkę ryżową mogę zmielić ryż??

    Malwinko - inspiruj Nas dalej ! I częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga Ada, a ja Ci dziękuję za tak pozytywny komentarz. Fajnie czytać, że to co robię, przydaje się i jest odbierane pozytywnie. No i tym bardziej cieszę się, że mogłam zarazić kolejną osobą miłością do bento! Troszkę przepisów na przetwory pojawi się na pewno, tym bardziej, że teraz mam dużą piwnicę, więc aż żal byłoby nie wykorzystać miejsca na półkach :) Co do ryżu, to jasne, że możesz. Ale pamiętaj, że każdy gatunek da Ci inny efekt i taka mąka nie sprawdzi się w każdym przepisie. Ja ryżową kupuję już gotową (niebieska z Melvitu i czasem zamawiam u Skworca).

      Usuń
  19. Prześliczna ta ceramika. Odkąd córka chodzi na ceramikę dostrzegam jej uroki

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne te akcesoria :D Ja mimo tego, że jestem z innej grupy tematycznej chętnie bym się skusiła na te nożyczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę przestać czytać takie posty, bo zaraz mam ochotę lecieć do sklepu po miseczki, talerzyki i nożyczki ;) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  22. A możesz zdradzić gdzie kupiłaś nożyczki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sf meble. Kupuję tam stale sporo rzeczy do zdjęć i bardzo polecam :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP