czwartek, 23 marca 2017

Lutowe NAJ

Lutowe NAJ


Dzień dobry, 

Ze standardowym opóźnieniem na blog wskakuje zakupowe podsumowanie ubiegłego miesiąca. Oj, sporo nowych rzeczy wylądowało w mojej szafie z akcesoriami do fotografii kulinarnej. Większość sprezentował mi Połówek. Muszę przyznać, że mam naprawdę wspaniałego faceta. Za jego sprawą w naszym domu nigdy nie brakuje świeżych kwiatów, oryginalnej ceramiki i książek. 

Na końcu wpisu znajdziecie mini konkurs, w którym możecie wygrać eko torbę na zakupy. Zachęcam do udziału i życzę powodzenia. W teraz zapraszam do lektury. Dajcie znać, co spodobało się Wam najbardziej. 


Kubki/czarki z motywem sówek

Pamiętacie urocze czarki z kotkami, które pokazywałam Wam w podsumowaniu stycznia (klik)? Połówek do mojego prezentu dokupił jeszcze zestaw z sówkami. Tu wszystkie kubeczki mają taki sam wzór. Pomimo tego są naprawdę prześliczne. Uwielbiam japońską ceramikę. 


Piękne japońskie miseczki na sos sojowy


W Tk Maxx wyszperał jeszcze komplet ślicznych miseczek na sos sojowy. Cudowny kształt, kolorystyka i wzory (każde naczynko ma inny wzór). Muszę pomyśleć o zakupie jakiegoś ładnego kompletu do sushi. Jak na blogerkę i fotografa kulinarnego przystało, naczynia w wybranym wzorze mam maksymalnie w dwóch sztukach.


Trzy niewielkie miski o ciekawym kształcie

Niewielkie miseczki (też z Tk Maxx) o ciekawym kształcie i kolorze. Lekko nakrapiane, tu i ówdzie delikatnie postarzone. Dość niedrogie (16-17 zł ? za sztukę). Idealne na hummus i różnej maści pasty i dipy. 


Japońska miseczka i talerz ze wzorkiem

Obowiązkowo muszę sobie wprowadzić szlaban na kupowanie miseczek. Mam ich od cholery i jeszcze trochę. 3/4 nawet nie stanęło przed obiektywem aparatu. No ale temu japońskiemu maleństwu jakoś nie potrafiłam odmówić. Wzięłam jeszcze talerz w jakiś zielonkawy wzorek. 


Szklanka  Coca Cola

Kupiona z myślą o głównie sesjach z potrawami z kuchni amerykańskiej. Dość przekombinowana, ale myślę, że w tym tkwi jej urok. 


Moździerz

Udało mi się kupić dość niedrogi moździerz (bodajże za 24 zł). Idealnie wpasuje się w klimat zdjęć w stylu dark photography


Karty japońskie Hanafuda

Często w weekendy (jesienią i zimą) gramy w różne gry. Ostatnio kupiliśmy japońskie karty. Można nimi grać w trzy gry: Łączenie kwiatów, Koi-Koi oraz Mushi. Póki co jesteśmy na etapie Łączenia kwiatów, które jest najłatwiejsze. Odradzam wczytywanie się w dołączoną instrukcję, bo jest bardzo pogmatwana. W sieci znajdziecie wiele bardziej sensownych opisów gry.


Eko torby na zakupy i nowa furoshiki

Idzie wiosna, z myślą o naszym osobistym hanami, kupiłam nową chustę furoshiki z motywem kwiatów wiśni i kotów. To już moja czwarta chusta na bento, choć nie ukrywam, że ulubioną pozostaje w dalszym ciągu kwiecista furoshiki, którą pokazywałam Wam we wpisie o akcesoriach do bento.

W tej różowej saszetce z pupami zawodników sumo kryje się piękna eko torba na zakupy. Jest bardzo duża i pojemna, wodoodporna, mega wytrzymała (ma udźwig do 20 kg, pakując rzeczy do torby bierzcie jednak poprawkę na swoje własne możliwości dźwigania). Torba dostępna jest w kilku japońskich wzorach. Pod koniec wpisu znajdziecie kod rabatowy na eko torby i mini konkurs, w którym do wygrania będzie jeden z pięknych modeli toreb LOQI.


Nowości w biblioteczce

Zdrowy jak japońskie dziecko, Naomi Moriyama, William Doyle, Wyd. Muza - Tę książkę polecę wszystkim rodzicom. Znajdziecie w niej zbiór wielu praktycznych porad, dzięki którym jeszcze lepiej zadbacie o zdrowie swoich dzieci, a przy okazji także o zdrowie własne. Autorzy poruszają kwestie związane z jedzeniem, o których współcześnie, ze względu na codzienną gonitwę, tak bardzo się zapomina. "Bądź autorytetem dla swojego dziecka w kwestii stylu życia" - to zdanie jest dla mnie po części esencją tej książki. Dzięki tej pozycji nie tylko nauczycie siebie i swoje dzieci jeść bardziej świadomie, ale i zapoznacie się bliżej z kuchnią japońską. 

Dieta Smart Food, Eliana Liotta, Wyda. Muza - Poradnik o tym, jak jeść mądrze i z głową, aby cieszyć się zdrowiem i długo żyć. W książce znajduje się 30 propozycji super produktów spożywczych, które warto włączyć da naszego codziennego menu. Nie ma tu super wymyślnych rzeczy. W spisie produktów znajdziemy m.in. szparagi, kurkumę, truskawki, wiśnie. Oprócz tego w książce opisano schemat żywieniowy diety smart food wraz z podziałem na dwie fazy diety. Nie zgadzam się ze wszystkimi teoriami opisanymi w tej pozycji, przemawia do mnie jednak postulat zachowania umiaru w spożywaniu niektórych produktów (zamiast popadania w skrajności, co obecnie często ma miejsce).

W oczekiwaniu na wiosnę

W tym roku szczególnie nie mogłam doczekać się wiosny, więc nieśmiało zaklinałam ją świeżymi kwiatami. Uwielbiam kwiaty. Zawsze dodają wnętrzu więcej życia. Zauważyłam, że ostatnio jest jakaś moda na trzymanie w wazonach sztucznych kwiatów (jest tego cały wysyp na grupach na Fb), czego w żaden sposób nie mogę pojąć. Wolałabym już, aby ten wazon stał pusty, aniżeli kurzyły się w nim kiepskiej urody sztuczne kwiaty. 

Konkurs

Na koniec mam dla Was prosty konkurs, w którym do wygrania jest piękna eko torba na zakupy z japońskim motywem firmy LOQI. Wzór inspirowany sztuką japońską stworzył artysta Shinpei Naito. Ta przepiękna torba waży jedynie 55 gramów, jest wodoodporna, bardzo wytrzymała (można w niej przenosić aż 20 kg). Wykonana jest z odpornego poliestru. Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu do tego wpisu napisać: Które z kwiatów lubisz najbardziej i dlaczego?

Najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona torbą LOQI. Konkurs trwa od dziś do niedzieli do godziny 23:59. Wyniki konkursu ogłoszę w poniedziałek na blogu. 

Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest blog Filozofia Smaku.
2. Sponsorem nagrody w konkursie jest sklep japoński Zanshin.pl
3. Konkurs trwa od 23.03.2017 do 26.03.2017 do godziny 23:59
4. Zadaniem konkursowym jest udzielenie odpowiedzi na pytanie: Które z kwiatów lubisz najbardziej i dlaczego?. Odpowiedź należy umieścić w komentarzu do tego wpisu wraz z imieniem i nazwiskiem lub nickiem, a także adresem mailowym do kontaktu w przypadku wygranej (patrz: punkt 6). 
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje regulamin i oświadcza, że jest autorem przesłanego zgłoszenia. Wyraża również zgodę na publikację swojego zgłoszenia wraz z imieniem i nazwiskiem (lub nickiem) na blogu Filozofii Smaku w przypadku wygranej. 
6. W komentarzu należy zamieścić również adres mailowy autora zgłoszenia (w miejsce @ w adresie proszę wpisać [at], np. filozofiasmaku[at]gmail.com)
7. Nagrodą w konkursie jest eko torba na zakupy firmy LOQI z japońskim motywem. 
8. Wyboru zwycięskiej odpowiedzi dokona autorka blogu Filozofia smaku. 
9. Wysyłka nagród będzie miała miejsce tylko na terenie Polski. Osoby mieszkające poza granicami RP mogą wziąć udział w konkursie, jednak w przypadku wygranej, będą proszone o podanie adresu do wysyłki na terenie kraju. 
10. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 27 marca 2017 roku na blogu Filozofia Smaku. Zwycięzca ma 3 dni na przesłanie swoich danych teleadresowych do wysyłki nagrody. W przypadku nieprzesłania niezbędnych danych we wskazanym terminie, organizator ma prawo do wskazania nowego laureata spośród pozostałych zgłoszeń.



 Sponsorem konkursu jest japoński sklep internetowy Zanshin.pl


KOD RABATOWY


Sklep Zanshin przygotował dla Was także kod rabatowy na -10 % na wszystkie torby marki LOQI. Rabat nie obejmuje kosztów przesyłki i produktów znajdujących się obecnie w promocji. Kod ważny jest bezterminowo. 

Kod rabatowy: FILOZOFIASMAKU 
(kod ten obejmuje także wszystkie produkty z kategorii bento - lunchbox - Monbento)


----------------------------------------------------------
KONKURS ZAKOŃCZONY
Nagrodę w konkursie wygrała Pani Katarzyna Ćwiek

26 komentarzy :

  1. kwiatów , które lubię jest dużo , ale dzis napiszę o hortensji/ach

    są to piekne romatycznr kwiaty , które cieszą oczy całą wiosnę lato i jesień , a gdy te kule sie zasuszy , to i zimą cieszą , są , to takie vitagowe kwiaty , a posadzone w ogródku odwdzię czają sie piekny kwiatostanem :) romantyczna dusza ze mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a te czareczki z sówkami przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne wszystkie, najpiękniejsze....czerwcowe piwonie. Elegancja samurajów, delikatność wzroku gejszy, pełnia i przepych kolorów kimona, skromność bonzai, oszołomienie zapachem, pasja, żar i pragnienie wiecznej miłość księżniczki Piwoni Botan-Hime ...najpiękniejsze.
    pozdrawiam serdecznie martiteli ziona[at]op.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie moje ulubione to gruboliściaste zielone kwiaty doniczkowe, przez cały okres studiów towarzyszył mi Kroton,który obecnie ma już ponad metr wysokości i nadal rośnie :) pozdrawiam Beata Krowiak meduza.bk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje ulubione rosliny to kaktusy i sukulenty, jezeli natomiast chodzi o kwiaty ciete to sa to zdecydowanie lilie - sa eleganckie, pieknie pachna i bardzo dlugo stoja w wazonie (ostatnio chyba wytrzymaly 3 tygodnie). Natomiast wiosna sa to oczywiscie zonkile i tulipany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fiołki, ich zapach, kolor kształt przypomina mi dzieciństwo. Tak... nimi pachniało. Pamiętam łąki fiołków i ja z mamą pochylone zbieramy je po to, by w kieliszku postawić je na stole. Dziś pokazuję moim córkom te maleńkie cuda, ich zapach, kolor, kształt...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy kwiat, o którym pomyślałam czytając pytanie konkursowe to bez. Taki dziki, nie ten ozdobny. Przepięknie pachnie, kojarzy mi się z wiosną, ciepłymi promieniami słońca, śpiewem ptaków i powiewem wiatru. Jest w nim coś magicznego, relaksującego, wprawiającego w dobry nastrój.

    Pozdrawiam cieplutko,
    Agnieszka Kozłowska
    aguspila[at]wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju, jeju! Te czarki są PRZE-PIĘ-KNE! Są jeszcze słodsze niż te kocie :D
    A co do kwiatów, zdecydowanie moimi ulubionymi są tulipany - ponieważ są różnobarwne, mają charakterystyczny zapach, który zwiastuje nadejście wiosny.. Niby proste kwiaty, a zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy :)
    Pozdrawiam,
    Marta Ś.
    rivelien[at]autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. "Otwórz ręce wystaw oczy" - powiedział mój mały synek zwany Miśkiem i wręczył mi 3 przebiśniegi :) Ciii wiem, że są pod ochroną, tylko ten jeden raz mu pozwoliłam. Kwiatki zasuszyłam, wspomnienie zachowałam. Kocham przebiśniegi.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Otwórz ręce wystaw oczy" - powiedział mój mały synek zwany Misiakiem i wręczył mi 3 przebiśniegi:) Ciii wiem, że są pod ochroną ale ten jeden raz mu pozwoliłam. Kwatki zasuszyłam, wspomnienie zachowałam. Kocham przebiśniegi

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje ulubione kwiaty? Zdecydowanie piwonie �� A dlaczego? Nasze pierwsze wspólne mieszkanie, moje i męża. Ja w 6 miesiącu ciąży, zmysł węchu wyostrzony do granic absurdu. Zapach świeżego tynku na ścianie, nijak do zaakceptowania �� Chcąc go trochę zabić, a trochę udomowić to naszą niewykończoną przestrzeń znosiłam właśnie do domu piwonie na potęgę. Do dziś ich zapach przywołuje tamte chwile sprzed 5 lat i będzie on dla mnie zawsze zapachem kwiatów i świeżej farby na ścianach �� raspberryfield[at]gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo inspirujący i cieszący oko wpis :) same cuda!
    Jako ogrodnik z wykształcenia i pracownik ogrodu botanicznego na codzień konkurs jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Wiele kwiatów wzbudza mój zachwyt. Pierwszymi w roku są te na oczarach, taka moja mała radość gdy wreszcie widać, że przyroda budzi się z zimowego odrętwienia, potem nadchodzi masowy wysyp tulipanów na ulicach, potem w ogrodach i one jakoś wcale mnie nie cieszą. Za to radość sprawiają mi kwitnące truskawki zwiastujące pyszne zbiory :) W naturze bardzo cieszy mnie również widok kwiatów ziemniaka. To warzywo kojarzone z bulwami mam niebywale delikatne, duże, piękne kwiaty. Nawet chciałam sobie taki kwiat wytatuować :) Oczywiście zazwyczaj nie dostaję kwiatów truskawek ani ziemniaków, Ci co mnie znają wiedzą, że nie ucieszę się z róż czy tulipanów. Od Małżona zawsze dostaję zwykłe kwiaty rabatkowe, margerytki czy stokrotki a poza sezonem na nie frezje, które kojarzą mi się z małą kwiaciarnia u pana Tomka do której chodziłam jako dziecko z mamą albo gerbery, które uwielbiam za intensywne barwy :)
    Pozdrawiam serdecznie Panno Malwinno!!!
    Aaaa uwielbiam też latem kwitnące Malwy i Łubiny, które kojarzą mi się z beztroskimi wakacjami :)
    Marianna
    kuchennawiewiora[at]onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  13. Kamila Kamińska24 marca, 2017

    Moimi ulubionymi kwiatami są magnolie. W Szczecinie, w którym mieszkam mamy wiele pięknych drzewek a ich kolor, miły zapach i szybkość w przemijania za każdym razem przypominają mi o Japonii (którą kocham) oraz o stosunku Japończyków do kwiatów i ich ulotnego piękna :)
    Pozdrawiam,
    Kamila Kamińska
    kamila_89-1989[at]o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Moimi ulubionymi kwiatami są magnolie. W Szczecinie, w którym mieszkam mamy wiele pięknych drzewek, które swoim kolorem, miłym zapachem i szybkością przemijania za każdym razem przypominają mi o Japonii (Którą kocham) oraz o stosunku Japończyków do kwiatów i ich ulotnego piękna :)
    Pozdrawiam,
    Kamila Kamińska
    kamila_89-1989[at]o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Kubki z sówkami są przepiękne :)
    Przymierzam się do kupna pojemnika Monbento i pewnie przy okazji wrzucę do koszyka jedną z toreb, kompletnie mnie urzekły :)
    Jeśli chodzi o kwiaty to od zawsze uwielbiałam żonkile - za ich kolor i zapach. No i za to, że to były pierwsze kwiaty, które samodzielnie posadziłam i wyrosły (a jestem naprawdę kiepskim ogrodnikiem).
    Pozdrawiam Cię serdecznie! :)
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  16. hachimitsugo24 marca, 2017

    Czarki z sówkami są przeurocze, gdzie je Pani kupiła?

    Moje ulubione kwiaty? Zdecydowanie słoneczniki.Dlaczego? Bo to takie ziemskie słoneczka :) gdy jest na nie sezon to wystarczy się przejść po mieście (bądź wsi) i nawet jak dzień jest pochmurny to wszędzie wokół nas jest wiele słońca. A to nastraja pozytywnie do życia i działania :)

    Pozdrawiam,
    hachimitsugo
    hachimitsugo[at]wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Każde kwiaty mają w sobie zapisaną symbolikę, a dla mnie w kwiatach zapisani są bliscy mojemu sercu ludzie. Te najpiękniejsze to konwalie rosnące w ogrodzie mojej babci. Będąc małą dziewczynką wiedziałam, że konwalie zwiastują wiosnę w pełni, ale też wyprawy do ogródka babci i długie historie, które babcia opowiadała mi o tych kwiatach. Zaklinawał w nich najpiękniejsze bajki. To był nasz rytuał. Babci już nie ma, ale ja co roku wybieram się w to samo miejsce w poszukiwaniu białych dzwoneczów. Poza tym ich piękny zapach jest hipnotyzujący i sprawia, że na chwilę staję się małą dziewczynką z babcinego ogrodu.
    Kasia Ćwiek
    kaska.cwiek[at]gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. W moim życiu kwiaty są wszechobecne, zarówno na stole w wazonie, na ścianach w formie obrazów, suszków czy rysunków wykonanych przez dzieci jak również na ubraniach czy naczyniach. Moją milość do kawiatów zapoczątkowały w wieku dziecięcym niezapominajki i do dnia dzisiejszego mi towarzyszą. Są bardzo minimalistyczne, malutkie i przez większośc z nas zapomniane i niedoceniane. Mnie jednak kojarzą się z błogim dziećiństwem, niewinnością, nadzięją i wspomnienami tych właśnie czasów. Bardzo je za to miłuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uwielbiam frezje - są takie, jakie powinny być kwiaty - kolorowe, niepozorne, a jednocześnie bardzo pachnące. Długo trzymają się w wazonie i napełniają dom cudnym aromatem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kwiaty... każde są przeurocze na swój sposób. Mam nieoczywisty gust. Uwielbiam magnolie, takie ulotne. Hortensje ogrodowe są poza konkurencją. Glicynie takie rzadkie u nas. Piwonie i bez, najpiękniejsze w swoim ogródku. Przekonałam się do lawendy. W doniczkach egzotyczne epifyllum - przepiękne kwiaty nie mają sobie równych. Długo by wymieniać, ale jest kwiat który raczej w rankingach nie bryluje, rabatowy, jednoroczny, wytrzymały, wydający specyficzną woń - aksamitka. To nie jest miłość od pierwszego wejrzenia, jednak posadzona na większej przestrzeni i kwitnąca jak pomarańczowe morze jest przepiękna. Pozdrowienia ajamula1[at]o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Czarki z sówkami i japońska miseczka z niebieskim wzorem są przepiękne! :D
    Spośród wszystkich kwiatów wybrać jeden gatunek to bardzo trudne zadanie. Studiując biologię często przesiadywałam z książkami w ogrodzie botanicznym do którego mieliśmy nieograniczony wstęp wolny. Cieszyłam wzrok cudownymi kolorami otaczających rabat a węch rozpieszczały mieszające się zapachy ziół i kwitnących kwiatów, a nauka zawsze szła w las. Dosłownie... Ilość ludzi która przychodziła do krakowskiego ogrodu botanicznego nie dawała się skupić i zrelaksować. Dopiero w lesie pośród wrzosowisk, tam gdzie ludzie przychodzą najrzadziej mogę wypocząć. Przypominają mi się czasy gdy jako mała dziewczynka chodziłam na jagody i grzyby z mamą a Ona zdradzała sekrety z przeszłości. Wrzosy nie są często doceniane ale dla mnie ich piękny fioletowy odcień jest jednym z najurokliwszych, a ich widok na słonecznej polanie mimo schyłku lata wywołuje uśmiech, zwłaszcza że kwitnienie przypada w rocznicę moich urodzin. Na osiemnastą dostałam od mojej chrzestnej małą krzewinkę którą mam do dziś w pokoju.
    Serdecznie pozdrawiam, gratuluję fantastycznego bloga, przepysznych przepisów i genialnych pomysłów na lunchboxy
    Magdalena Sz.
    maagdaster[at]gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię wiele kwiatów lecz nie mam do nich ręki (nawet kaktusy mi usychają lub gniją :C). Gdy byłam w podstawówce postanowiłam znaleźć taki gatunek, który w końcu przetrwa moją pielęgnację. I znalazłam! Były to najzwyklejsze balkonowe pelargonie. Niestety okazało się, że mam okropne na nie uczulenie ale przez długi czas się nie poddawałam i sumiennie o nie dbałam. W końcu dałam za wygrana, oddałam je babci i zakończyłam mój "toksyczny związek". Niemniej sentyment pozostał bo przypominają mi tamten czas gdy byłam młodym uparciuchem ;).
    minariko[at]o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię storczyki, te cięte i te w doniczkach. Te w doniczkach lubię bardziej, mimo iż jak kwiaty opadną to liście bardzo ładnie rosną. Dbam o niego i wypatruję kiedy się pojawi pączek kwiatka. Niestety do tej pory pokazują się nowe liście. Lubię te kwiaty chociaż, jak w moim przypadku wymagają cierpliwości. Mam nadzieję, że kiedyś ta cierpliwość będzie wynagrodzona:-).

    Pozdrawiam
    Sabina Owczarzak
    sabcia_owczarzak[at]o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja lubię trochę zapomniane gerbery- za to, że mają przepięknie ułożone płatki, które kojarzą się ze słońcem
    Olga Gawrońska
    Olgagawronska[at]gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ze wszystkich kwiatów najbardziej lubię róże. I wcale nie chodzi o ich piękny wygląd czy romantyczny charakter, nic z tych rzeczy. Ja lubię róże.. jeść! Brzmi okrutnie? Niestety, konieczne jest poobrywać płatki, by stworzyć prawdziwy raj dla podniebienia, jakim są konfitury. Trochę kuchennej alchemii i można zajadać się tą różaną słodyczą. Bo nie ma szczerszej miłości niż miłość do jedzenia.. A ja wierzę w słowa pana Shaw, oj wierzę ;-) Pozdrawiam wszystkie łasuchy!
    Cookie Monster
    monster_magnes@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

.