piątek, 25 listopada 2016

Śniadanie do szkoły #1

Śniadanie do szkoły #1

Śniadanie dla ucznia

Dzień dobry,

Zgodnie z obietnicą, przygotowałam dla Was pierwszy wpis w nowym cyklu z posiłkami dla najmłodszych do przedszkola i szkoły. Posty będą pojawiać się średnio raz na 4 tygodnie. Być może częściej, o ile temat będzie cieszył się zainteresowaniem, a ja będę miała pomysły na nowe pudełka (póki co, w moim Bujo wypisałam sobie ponad 50 zestawów, więc o brak mojej weny nie musicie się martwić). Jeśli chcecie, aby takie posty pojawiały się częściej na blogu, to pamiętajcie o zostawieniu komentarza pod wpisem i o poleceniu go swoim znajomym. Będzie to dla mnie sygnałem, że warto poświęcić swój wolny czas na pracę nad kolejnym artykułem dla Was.

Temat posiłków dla dzieci najlepiej zacząć od pojemników, w końcu bez lunchboxu ani rusz. Na co zwrócić uwagę kupując śniadaniówkę dla dziecka dowiecie się z mojego artykułu sprzed kilku tygodni --->>> klik. O polecanej przeze mnie śniadaniówce dla najmłodszych, zaprezentowanej w tym wpisie, przeczytacie więcej w mojej recenzji --->>>klik (we wpisie znajdziecie kod rabatowy na -10% na zakupy). Moim zdaniem to obecnie najlepsza śniadaniówka dla dziecka na polskim rynku (w 100% szczelna, bardzo wytrzymała, bezpieczna w kontakcie z żywnością i przede wszystkim bardzo praktyczna). Niedawno moja znajoma, oglądając te lunchboxy, stwierdziła, że to śniadaniówki pancerne 😉Pozostałe gadżety widoczne na zdjęciach (butelka, sztućce, torebka, pojemnik na sos) to także produkty francuskiej marki Monbento (więcej o nich pisałam tutaj --->>>klik).

Przy okazji gorąca prośba do Was. Nie róbcie proszę z tego wpisu licytacji, czyje dziecko jest bardziej wybredne 😉.


Gdy zaczynałam opracowywać materiał do wpisów śniadaniowych dla uczniów, wypunktowałam sobie kilka podstawowych założeń moich wpisów. Proponowane potrawy:
  • dobrze smakują na zimno (choć to oczywiście kwestia gustu)
  • nie zajmują dużo miejsca w śniadaniówce
  • są zdrowe, nie zawierają konserwantów, ulepszaczy itd. (robiąc zakupy do tygodniowego menu, kupowałam produkty o dobrym składzie, na jakie postawicie Wy, to już inna para kaloszy. Celowo nie wypisuję tu nazw marek produktów, nie chcę bowiem, aby wpis stał się tablicą reklamową. Oczywiście na wszelkie pytania odpowiem w komentarzach do wpisu)
  • mają w składzie niewiele cukru lub nie mają go wcale. Starałam się używać przede wszystkim miodu lub erytrolu. 
  • sycą na długo 
  • są łatwe w transporcie
  • są wygodne w spożyciu, nie ograniczają aktywności dziecka w trakcie przerwy (stąd też sporo potraw na wykałaczce).
  • nie mają w składzie przykrych w zapachu składników (czyli bez ryb, świeżej cebuli, czosnku)
  • przy większości potraw starałam się podawać wersję dla alergików
  • w tym zestawieniu do przygotowania potraw nie musicie posiadać piekarnika (sama na tę chwilę go nie posiadam), ale zapewne w kolejnych pojawią się również przepisy na dania pieczone. 
  • starałam się korzystać z warzyw i owoców najbardziej popularnych i większości dzieciom dobrze znanych (nie znajdziecie w pudełkach selera naciowego, topinamburu czy surowego awokado, choć zapewne pojawią się nie raz, ale "ukryte" w potrawie)
  • poniższe posiłki składają się z porcji węglowodanów, białka oraz warzywa i owoców. 


Każdy mój wpis będzie składał się z menu na 5 dni do szkoły. Od razu chciałabym zaznaczyć, że wielkość porcji będzie uzależniona od wieku, płci i aktywności dziecka. Inne zapotrzebowanie kaloryczne będzie miało dziecko w wieku 5 i w wieku 10 lat. Dla jednych, prezentowane przeze mnie porcje będą zbyt duże, dla innych zbyt okrojone. Znacie swoje pociechy, więc z pewnością bez większych problemów dostosujecie wielkość przygotowanych posiłków (jeśli będą z tym problemy, mogę przygotować osobny wpis na ten temat).

Przy okazji pragnę zaznaczyć, że to nie objętość posiłku świadczy o jego kaloryczności, dlatego planujmy i gotujmy z głową. Mały batonik, choćby ten zbożowy z napisem fit, zazwyczaj jest nie tylko bombą kaloryczną, ale przy okazji także źródłem szkodliwego syropu glukozowo-fruktozowego.




Wskazówki praktyczne, co do prezentowanego menu dla przedszkolaka/ucznia:
  • potrawy prezentowane w poście możecie przygotować wieczorem dzień przed. Jeśli dana potrawa wymaga przygotowania "na świeżo", zaznaczam to we wpisie
  • zestawy składają się z głównego posiłku (bazującego na zdrowych węglowodanach) oraz dwóch przekąsek. Zawierają także porcję owoców i warzyw (choć to nie reguła). Starałam się bazować na sezonowych produktach. 
  • proponowane przeze mnie zestawy przygotujecie w około 10-20 minut 
  • prezentowane potrawy należy transportować w szczelnym lunchboxie
  • zamiana niektórych składników może wpłynąć niekorzystnie na efekt finalny, np. pomidorków koktajlowych na zwykłe, pokrojone pomidory
  • nim kupicie dany produkt, zerknijcie na jego etykietę. Na co dzień nie kupuję gotowców w postaci wędlin i robiąc zakupy do tego wpisu, miałam nie mały problem z wyborem odpowiednich kabanosów i polędwicy. Na szczęście, okazało się, że na rynku istnieją także produkty o sensownym składzie, bez glutaminianu sodu i innych niepotrzebnych dodatków. Grunt to czytać etykiety i kupować z głową. A jeśli w sklepie nie znajdziecie danego produktu z dobrym składem, to po prostu darujcie sobie jego zakup. 
  • tak naprawdę najwięcej czasu zajmuje Wam przygotowanie głównej potrawy. Najlepszym rozwiązaniem będzie połączenie jej z kolacją, ewentualnie z własnym lunchboxem. Jeśli kolejnego dnia do lunchboxu masz zapakować naleśniki, przygotuj je na kolację wieczór wcześniej i podaj je z innymi dodatkami, aniżeli te zaplanowane na kolejny dzień. 
  • do każdego zestawu użyłam przefiltrowanej wody z kranu. Rzecz jasna możecie postawić na wodę mineralizowaną lub źródlaną (skłaniałabym się ku ten pierwszej typu Muszyna, Muszynianka itp.)


Do przygotowania zestawu potrzebujesz:

  • 125 g twarogu
  • 1-2 łyżki śmietany lub jogurtu greckiego
  • kilka rzodkiewek
  • listki bazylii
  • sól i pieprz do smaku
  • niedużego drobiowego kabanosa
  • kawałek sera żółtego
  • kawałek zielonego ogórka
  • 1 liść chrupiącej sałaty
  • 3 jabłka
  • wykałaczki
Wskazówki: 
  • kup od razu 250 g twarogu. Reszta będzie Ci potrzebna do przygotowania zestawu na wtorek. 
  • kup ser i kabanosy o dobrym składzie, czyli bez wzmacniaczy smaku, syropu glokozowego, maltrodekstryny, stabilizatorów, substancji żelujących, barwników. 
  • postaw na razowe lub żytnie pieczywo z dodatkiem ziaren, najlepiej na zakwasie. O zakup takiego nie trudno. Ja swój chleb kupiłam w jednym z dyskontów z małym chrząszczem w logo.



PONIEDZIAŁEK

Główny posiłek:
  • twarożek z rzodkiewką, wymieszany z jogurtem bałkańskim, doprawiony solą oraz pieprzem. Dodatkowo kwiatuszki z rzodkiewki i listków bazylii (bazylię najlepiej dołożyć do lunchboxu rano). Do twarożku chleb żytni pokrojony w gwiazdki przy pomocy foremki. Odradzam mieszanie twarożku ze zwykłym jogurtem, ponieważ szybko podejdzie płynem i na powierzchni pojawi się nieapetyczna serwatka. Oczywiście zamiast jogurtu greckiego można użyć śmietany. 
Przekąska: koreczki z kabanosa drobiowego, ogórka gruntowego, sera żółtego i sałaty rzymskiej.

Do picia: sok jabłkowy (wyciśnięty z 3 dużych jabłek)


Do przygotowania zestawu potrzebujesz:
  • 125 g twarogu
  • 1 żółtko lub pół roztrzepanego jajka
  • mąkę ryżową lub mąkę pszenną
  • sałatę o chrupiących liściach (np. lodowa, rzymska)
  • ser żółty
  • pomidorki koktajlowe
  • kilka plasterków drobiowej wędliny
  • ogórka
  • melisę
  • płynny miód
  • cytrynę
  • granat
  • listki melisy (opcjonalnie)
  • wykałaczki
  • ulubiony dżem
Wskazówki:
  • placuszki z twarogu możecie przygotować z całej porcji z przepisu (czyli z 250 g) lub z połowy, jak proponuję to ja. W drugiej wersji do sera dodajcie same żółtko lub pół roztrzepanego jajka. 


WTOREK

Główny posiłek:
  • placuszki twarogowe. Możecie je przygotować w wersji bezglutenowej lub z dodatkiem mąki pszennej (wersja bezglutenowa --->>>klik). Dodatkowo w małym pojemniczku dżem wiśniowy domowej roboty. 
Przekąski: 
  • koreczki z sałaty, pomidorków, polędwicy z kurczaka, żółtego sera. Kupiłam troszkę za duże pomidorki koktajlowe (niestety nie było innych w sklepie). Wam radzę wybierać te mniejsze. Wygodniej się je je, łatwiej też zmieścić takie koreczki w przegródce. 
  • pół jabłka pokrojonego w półksiężyce i skropionego sokiem z cytryny, aby nie ściemniało (w końcu dzieci zwracają dużą wagę na wygląd jedzenia). Dodatkowo ziarenka granatu. 

Do picia: przefiltrowana woda z kranu, odrobina płynnego miodu, plasterki cytryny i listki melisy. Taka mikstura z pewnością dobrze wpłynie na zdrowie dziecka. Miód najlepiej rozpuszczać w ciepłej wodzie. Pamiętajcie, by nie robić tego w gorącej wodzie (miód straci swoje właściwości zdrowotne). Przed przelaniem wody do butelki, należy płyn ostudzić, by niepotrzebnie nie nagrzewać plastiku. Jeśli używacie woskowanych cytryn, pamiętajcie o dokładnym wyszorowaniu skórki i sparzeniu jej. Zieleninę oczywiście można pominąć, jeśli dziecko za nią nie przepada.


Do przygotowania zestawy potrzebujesz:

  • 1-2 naleśniki (może być to zdrowsza wersja w postaci np. naleśników owsianych, wersję bez glutenu zamieszczę na blogu na dniach)
  • kremowy serek kanapkowy
  • odrobinę chrzanu ze słoiczka
  • pieprz do smaku
  • kilka liści chrupiącej sałaty
  • kilka plastrów szynki o dobrym składzie
  • mandarynkę
  • kiwi
  • marchewki
  • listki mięty
  • cytrynę 
  • miód
  • wykałaczki do spięcia rollsów
Wskazówki:
  • mini marchewki kupicie w większych marketach w niedużych paczuszkach. Możecie też użyć zwykłych marchewek i po prostu pokroić je w słupki. Będzie taniej, ale nadal smacznie. 
  • naleśniki najlepiej przygotować na obiad lub kolację z większej porcji i odłożyć odpowiednią ilość na kolejne 2 dni do szkoły (można je też poporcjować i zamrozić).


ŚRODA

Główny posiłek: 

  • rollsy naleśnikowe z kremowym serkiem z chrzanem, szynką i chrupiącą sałatą. Do tego typu potraw nie nadają się sałaty o miękkich liściach, ponieważ po kilku godzinach oklapną. Rollsy spięłam wykałaczkami. Przepis na zawijaski naleśnikowe pojawi się na blogu w przyszłym tygodniu (także w wersji bezglutenowej)
Przekąski:
  • mini marchewki do pochrupania
  • mandarynka i pół owocu kiwi
Do picia: przefiltowana woda z miodem, cytryną i kilkoma listkami mięty. 



Do przygotowania zestawu potrzebujesz:

  • 1-2 naleśników
  • masła orzechowego (u mnie masło z orzechów laskowych)
  • sezonowych owoców
  • wykałaczek
  • mozzarelli w kuleczkach
  • pomidorków koktajlowych


CZWARTEK

Główny posiłek:

  • koreczki naleśnikowe z masłem orzechowym i owocami. Ja wykorzystałam masło z orzechów laskowych, które miałam akurat w domu. Naleśnik smarujemy masłem, zawijamy w ciasną roladkę i tniemy na kawałki. Następnie nadziewamy na przemian na wykałaczkę. 
Przekąski:
  • pomidorki koktajlowe
  • kuleczki mozzarelli
Do picia: przefiltrowana woda z malinami (zabarwią one dodatkowo płyn na lekko różowy kolor), odrobiną miodu, cytryną i miętą. Maliny wrzucamy do wody zamrożone (po około godzinie powinny się rozmrozić). Mogą być to oczywiście świeże maliny, choć jesienią zdrowiej będzie użyć malin zamrożonych w sezonie.


Do przygotowania zestawu potrzebujesz:

  • 50 g otrębów gryczanych
  • 2 jajek
  • 30 g jogurtu naturalnego
  • przypraw: sól, pieprz, suszona cebula, mieszanka z suszonymi pomidorami
  • winogrona
  • 1 marchewkę
  • 2 jabłka
  • 1 mandarynkę
  • ulubionych warzyw do placuszków
Wskazówki: 

  • placki z otrębów możesz doprawić tak, jak lubi to dziecko, np. dodając do nich podsmażoną cebulkę, świeże lub suszone zioła itp. 
  • pamiętaj, by gotować jajko z zegarkiem w ręku. Zbyt długie gotowania wpłynie negatywnie na smak jajka, jego wygląd, a dodatkowo pozbawi go części wartości odżywczych. Po odlaniu wrzątku, zalej jajko zimną wodą i pozostaw na kilka minut, by przerwać proces gotowania. 


PIĄTEK

Główny posiłek:

  • wytrawne placuszki otrębowe (na otrębach gryczanych) z cebulką i suszonymi pomidorami plus kilka warzyw
Przekąski:
  • jajko ugotowane na twardo
  • kilka zielonych winogron bezpestkowych
  • mandarynka
Do picia: sok z 1 dużej marchewki i 2 jabłek.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis przypadł Wam do gustu i będzie inspiracją do tego, aby zacząć przygotowywać bardziej różnorodne posiłki Waszym dzieciom. Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami na temat dzisiejszego wpisu w komentarzach. 

32 komentarze :

  1. fajny pomysł. a może zrobisz takie ale dla alergików? mój synek nie moze jeść białka zwierzęcego a tu pełno go w każdym zestawie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim jak alergia na białko zwierzęce. Szczerze współczuję, bo zapewne masz mnóstwo kombinowania. Może w przyszłości zrobię wpis z pomysłami na wegańskie posiłki do szkoły (o ile mnie nikt za to nie zlinczuje). Bo rozumiem, że tu w rachubę wchodzi wszystko- od mięsa, przez jajka, nabiał?

      Usuń
    2. Świetne pomysły 😊 bardzo proste! My tez powoli przechodzimy na wegetarianizm ale pomysły super 😊

      Usuń
  2. Wszystko pięknie wygląda :D I niesamowicie smacznie :) Ostatnio kupiłam Monbento Original (czaiłam się od czasu Twojej recenzji) i jestem bardzo zadowolona :) Mogłabym się zapytać gdzie kupujesz kabanosy o dobrym składzie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych o dobrym składzie mogę Ci polecić Konspol (mają serię natura, czy jakoś tak). Znajdziesz je w Tesco i w Biedronkach. Ostatnio w Tesco trafiłam na jeszcze fajniejsze z Drobimexu (w składzie tylko mięso i przyprawy, czyli jednak da się). I w Krakowskim Kredensie mają dobre kabanosy (ta sieć jest zazwyczaj w galeriach handlowych).

      PS. Cieszę się, że Monbento podbiło kolejne serducho :)

      Usuń
  3. Genialne! wielkie dzieki za inspiracje! przesylam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za inspirację. Ja daję do szkoły synowi wodę z naszego filtra molekularnego z naturalną mineralizacją, dzięki niemu nie musimy nosić butelkowanej w plastik wody ze sklepu. Mamy zdrową i mineralną wodę z własnego kranu, polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domino, masz na myśli filtr z odwróconą osmozą? Kiedyś się nad tym zastanawiałam, ale czytałam też sporo niepochlebnych opinii na jego temat. Pozostałam przy własnej kranówie, którą filtruje z dzbanku. Żadna butelkowa woda nie smakuje mi tak bardzo, jak ta z kranu.

      Usuń
  5. Wspaniałe pomysły, już chce wiecej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, tego właśnie potrzebowałam! Szykowanie pudełeczek dla syna to dla mnie prawdziwe wyzwanie, a tutaj wszystko wygląda wspaniale! Szczególnie koreczki naleśnikowe myślę że zasmakują mojemu niejadkowi:)Fajnie że można naszykować wszystko poprzedniego dnia. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Benia wlasnie przejrzala menu i wszystko procz plackow twarogowych jej pasuje, nawet stwierdzila ze sprobuje tych otrebowych :) Jutro ide na zakupy i bede podsylala Ci zdjecia moich sniadaniowek.

    OdpowiedzUsuń
  8. dzieki bardzo za zestawy, z niecierpliwoscia bede czekac na kolejne wpisy, same pysznosci, te koreczki, niby prosty patent a na to nie wpadlam, pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moje pomysły przypadły Ci do gustu :)

      Usuń
  9. Te posiłki wyglądają tak super, że chętnie sama jadłabym takie posiłki! A może też druga, alternatywna seria wpisów - lunchboxy dla odchudzających się? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, coś takiego było już w planach kiedyś. Być może kiedyś pokuszę się o fit lunchboxy. Ale pomyślę o tym już bliżej wiosny.

      Usuń
  10. Sama będę jeść:) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam. Post jest naprawdę wspaniały i inspirujący. Ale jest jedno ale.... jak dla mnie za dużo nabiału. Mam w domu alergika na mleko i bardzo jestem zainteresowana zestawami bez twarogu, jogurtów i sera. Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do stworzenia lunchbox'ów dla alergików. A tak to wszystko świetnie. Życzę wielu pomysłów a ja na pewno z nich będę korzystać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższy wpis zawiera już opcję dla alergików, mianowicie dla tych, którzy nie mogą jeść glutenu. Nie jestem w stanie dogodzić wszystkim. Oczywiście pomysł na lunchboxy bez nabiału wpiszę do mojego Bujo i być może w przyszłości przygotuję taki wpis. Dziękuję za podsunięcie pomysłu.

      Usuń
  12. Fantastyczny pomysł. Wielkie brawa dla ciebie za pomoc w wymyślaniu zdrowych śniadań dla dzieci. Wszystkie przepisy wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. jak zwykle Jesteś nieoceniona!

    pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacja! Sama bym coś takiego zjadła. Idealne pomysły dla dzieci, a także dla dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
  15. takie pyszności to ja sobie do pracy będę robić <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam problem jak mam codziennie wymyślić co zrobić nam do pracy na śniadanie i lunch, a co dopiero jakbym miała dzieci... myślę, że nie raz uratowałaś z opresji zdesperowaną i zrezygnowaną matkę, której dzieci ciągle płaczą, że mają dosyć kanapek :) zawsze Cię podziwiałam za kreatywność.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj! Świetna sprawa i bardzo popieram Twój pomysł, zwłaszcza, że podjęłaś się bardzo wymagającego zadania :) Sama staram się od niedawna wymyślać zestawy śniadaniowe do szkoły dla mojego dziecka :) zależy mi, żeby było zdrowo, różnorodnie i smacznie :) Dodatkowe inspiracje z Twojej strony bardzo nie ucieszyły i będę wyczekiwać na kolejne zestawy! Dokładnie o takie pomysły mi chodziło, bo staram się w podobnym klimacie komponować przekąski - warzywa, napoje, placuszki, owoce... :) Dziękuję, wyczekuję i trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. SUPER!!! Liczę na kontynuację tematu inne inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
  19. A możesz podpowiedzieć jaki z dobrym składem kupujesz ser żółty?
    Joanna B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, kupuję sery najczęściej w Tesco na wagę. Mają już poporcjowane w lodówkach, więc na opakowaniu mogę sprawdzić skład. Wzorcowy skład to mleko, sól, bakterie fermentacji mlekowej i ewentualnie podpuszczka. Dziś nawet kupiłam u nich mozzarellę i mimolette (ten ostatni z dodatkowym naturalnym barwnikiem). Polecam sobie wejść na ich stronę z ezakupami i przy każdym produkcie masz wypisany skład. Najlepiej zrobić sobie ściągawkę z kilkoma takimi serami :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.