poniedziałek, 3 października 2016

Make bento, not war! #150

Make bento, not war! #150

Lunchbox przepisy
Dzień dobry,

Stęskniliście się odrobinę? To była chyba najdłuższa przerwa w przeciągu ponad 6 lat mojego blogowania. Nie sądziłam, że remonty mogą być aż tak praco- i czasochłonne. Brak Internetu także nie ułatwia prowadzenia bloga. Ale już jestem, powolutku ogarniam przestrzeń wokół mnie (choć remont trwa nadal i skończy się zapewne dopiero za 2 tygodnie) i odnajduję się w nowej okolicy. Ta ostatnia zbytnio do mnie nie przemawia. Mnóstwo sklepów, centrów handlowych, ludzi, a co za tym idzie wieczny tłok. To zupełnie nie moje klimaty. Ja wolę przespacerować się pustą alejką i kupić coś od jakiejś babuleńki. Na dzielnicę, w której mieszkaliśmy do tej pory, będę wracać regularnie. Kupić kwiaty od uśmiechniętej Pani, pyszne pomidory od Pań zza Promenady, pośmiać się z Wąsaczem z Żabki, poplotkować z Dziewczynami z Warzywniaka (Pozdrawiam obie Panie Kasie!). Z jednej strony to fajne uczucie zaczynać coś jakby od nowa, z drugiej w starym rozdziale nie chcemy zamykać wszystkich kart. 

Przeprowadzka w nowe miejsce wiele zmieniła. Co nowego u mnie? W końcu mam swoją własną pracownię vel studio, wolę jednak używać tego pierwszego określenia (nie ze względu na konotacje artystyczne, ale raczej ograniczoną przestrzeń- studio kojarzy mi się z czymś dużym). Nie będę musiała już biegać po domu z tłami, akcesoriami i sprzętem, co jest dla mnie sporym odciążeniem. Pracownię dzielę z moimi dwoma ukochanymi małymi szefami kuchni- Tadeuszkiem i Kazimierzem. Na całe szczęście moi współlokatorzy są spokojnymi towarzyszami i nie przeszkadzają mi w pracy (wyjątkiem są sytuacje, gdy fotografuję bardzo aromatyczne potrawy, wówczas swoimi noskami potrafią mi wygrać psalm błagalny). Wspomniani dżentelmeni to ogoniaści przyjaciele. Jeśli śledzicie FS stosunkowo długo, to zapewne wiecie, że szczurki towarzyszą nam od bardzo wielu lat. 

W dzisiejszym podsumowaniu znajdziecie kilka zestawów, które przygotowałam i sfotografowałam w przeciągu ostatnich 3 tygodni. Darowałam sobie podział na poszczególne dni czy tygodnie, bo nawet nie pamiętam, co i kiedy robiłam. Zestawów pudełkowych było o wiele więcej, jednak moja komórka plus tło w postaci pociętych paneli i płyt karton gips w asyście unoszącego się pyłu nie wróżyły apetycznych ujęć ;) Jedno jest pewne, przez te ostatnie kilka tygodni moje słownictwo wzbogaciło się o wiele nowych pojęć technicznych, a obudzona w środku nocy mogę wyrecytować kolejność kładzenia powłok przy spoinowaniu płyt gk. Rzecz jasna tak, aby nic nie miało prawa popękać ;)

PS. Jeśli wrzucacie zdjęcia swoich lunchboxów na Instagram, nie zapomnijcie oznaczyć ich hasztagiem #makebentonotwar. Motywujmy się nawzajem do smacznego bentowania :) A już wkrótce na blogu rusza nowy cykl ze śniadaniówkami dla... No właśnie, dla kogo?


U Połówka na śniadanie placuszki gryczano-ryżowe z jabłkiem i cynamonem i kilka ciemnych winogron. 


W lunchboxie baaardzoo duża porcja sushi. W rolkach szczypiorek, awokado, ogórek, papryka, rzodkiewka, sriracha, a w niektórych rolkach chrzan. Dodatkowo w małej buteleczce sos sojowy.


W Monbento polędwiczka wieprzowa z rozmarynem, placuszki z cukinii oraz surówka z marchewki i chrzanu.



W pudełku twarożek z rzodkiewką, posiekaną cebulką dymką wraz ze szczypiorkiem. Wymieszałam go z jogurtem bałkańskim i doprawiłam solą oraz sporą ilością kolorowego pieprzu. Dodatkowo do zestawu śniadaniowego jajko na twardo i warzywa: pomidory, ogórek, rzodkiewki i tymianek. Osobno kilka kromek żytniego chleba.


Zestaw na słodko: bezlutenowe placki z twarogu (wykorzystałam pozostały z poprzedniego dnia twaróg), nektarynka i kiwi.


W pudełku śniadaniowy omlet z czerwoną cebulką, boczkiem, swojską kiełbasą i pieczarkami (z 5 jajek) plus warzywa: ogórki i pomidorki. 


13 komentarzy :

  1. Fajnie ze zamieściłas nowy wpis:-) mam nadzieje ze wrocisz na dobre,i mam nadzieje ze śniadaniowki beda dla dzieci,mam synka w pierwszej klasie i bardzo sie cieszylam kiedy napisalas ze beda inspiracje dla dzieci. Zarazilas mnie pomyslowymi posilkami i mam nadzieje ze moj pierwszoklasista bedzie mial ciekawsze sniadaniowki niz klasyczna kanapka z szynką i ogorkiem ;-) robie co moge ale swieze pomysly mile widziane ;-) wszystkiego dobrego,Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, wpisy z pomysłami na śniadanie dla ucznia pojawią się najprawdopodobniej już w przyszłym tygodniu (o ile nic nie pokrzyżuje moich planów). Planuję je publikować raz w miesiącu, chyba że zainteresowanie będzie spore, wówczas postaram się przygotowywać je częściej. Kanapek raczej w nich nie znajdziesz ;) Każdy wpis będzie zawierał tygodniowe menu dla ucznia.

      Usuń
  2. Witam i dziekuje jak zwykle za pomysly i za piekne zdjecia. A na serie sniadaniowa tez sie pisze. Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, a ja dziękuję za dobre słowo :)

      Usuń
  3. Szczerze zaczęłam się obawiać czy u Ciebie wszystko okej, zagladałam z utęsknieniem każdego dnia sprawdzić czy już jesteś, odczytanie kolejnego (dzisiejszego)wpisu przyniosło mi ulgę ! nie znamy się osobiście to oczywiste ale wiedz ze jesteś moim Guru kuchennym ... razem z narzeczonym uwielbiamy odtwarzać Twoje przepisy , pozdrawiam serdecznie z deszczowej Anglii ANIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa. Od razu dzień staje się lepszy :)

      Usuń
  4. Także się stesknilam za cyklem bentowym. Cieszę się, że wróciłas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się cieszę :) Strasznie brakowało mi blogowania.

      Usuń
  5. Mysle ze spokojnie mozesz robic zdjecia na tle plyt gipsowych... nie kazdy ma przyjemna stolowke, gdzie spozywa drugie sniadanie :) no i blog towarzyszy Ci "przez zycie", w ciagu ktorego rowniez pojawiaja sie remonty, bedzie bardziej "autentycznie", czy ciekawie... twoje potrawy sa tak apetyczne, ze chyba nie ma znaczenia, gdzie je fotografujesz! Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandro, na całe szczęście bliżej końca remontu, niż początku :) Jeszcze tylko malowanie, podłoga i koniec. A potem zostaje już tylko najprzyjemniejsza część, czyli urządzanie i dobieranie dodatków.

      Usuń
  6. Dawno nie robiłam omletu :D Czuję się bardzo zachęcona do podjęcia wyzwania po Twoich zdjęciach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A kiedy podzielisz sie przepisem na tego omleta z pieczarkami i placuszki ryżowo- gryczane z jabłkiem? Nie moge się doczekać!;) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Placuszki pojawią się bliżej weekendu. Nie planuję publikować przepisu na omlet.

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.