poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Make bento, not war! #146

Make bento, not war! #146


Dzień dobry, 

Standardowo kolejny tydzień zaczynamy od przeglądu zawartości pudełeczek, a od jutra na blogu pojawią się w końcu nowe przepisy i artykuły na temat bento. W weekend udało mi się przygotować dla Was kilka smakowitych wpisów bazujących na sezonowych produktach. Pojawią się też testy termosów (pod lupę wezmę 3 produkty z różnych półek cenowych). No i oczywiście nie zabraknie podsumowania ulubieńców lipca. 

To tyle tytułem wstępu. Zapraszam do lektury i życzę Wam udanego tygodnia.

PS. Jeśli wrzucacie zdjęcia swoich lunchboxów na Instagram, to koniecznie oznaczcie je hasztagiem #makebentonotwar


PONIEDZIAŁEK

U Połówka w pudełku placuszki na mące kokosowej plus dżem wiśniowy (z pektyną). Dodatkowo kilka borówek i nektarynka.


Na drugim pięterku sushi z awokado plus oczywiście sos sojowy. Rolki dość koślawe, bo zapodziałam gdzieś matę do rolowania sushi. Jak na ręcznie składane, chyba nie wygląda aż tak źle. 


U mnie ekspresowa sałatka z rukoli, ogórka, rzodkiewki, cebulki dymki i oliwek z papryką. W małym pojemniczku oliwa. W przegródce ogórki kiszone.

Na drugim pięterku rolki sushi plus sos sojowy.


Dodatkowo karob z mlekiem (a dokładniej z napojem orkiszowym) i gruszka.


WTOREK

U Połówka bezglutenowe placuszki (ryżowo-kokosowe). Banalne i ekspresowe w wykonaniu. W smaku przypominają syrniki. Przepis pojawi się na blogu w sobotę rano. 




U mnie w bento sushi z awokado oraz sporo kiszonych ogórków. 

Na dole tofu z rzodkiewką i szczypiorkiem oraz borówki. Dodatkowo wafle kukurydziane.


Do picia karob z napojem orkiszowym, borówki i nektarynka.



ŚRODA

U mnie na śniadanie pudding śniadaniowy z chia. Dorzuciłam do niego borówki, dosypałam jagody goji i nasiona konopi. 


W bento pieczony kalafior z zaatarem, oliwki z papryką, pieczone tofu (wrzuciłam je do piekarnika razem z kalafiorem) oraz sos czosnkowy i ogórki. 



Dodatkowo karob z mlekiem (tym razem mleko ryżowo-kokosowe) i 2 nektarynki.


CZWARTEK

W misce pyszny pudding matcha z owocami i nasionami konopii. 

9 komentarzy :

  1. Muszę kiedyś spróbować sushi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, koniecznie spróbuj. Jest pyszne i w sam raz do bento :)

      Usuń
  2. jak ja uwielbiam takie lunch-boxy. choc mi są juz niepotrzebne to mysle by zakupić jakis fajny dla chlopaka by mial do pracy, ale tez zeby mozna bylo podgrzac w mikrofali ;) .

    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam lunchboxy francuskiej firmy Monbento (w 100 % szczelne i bardzo wytrzymałe). Pisałam o nich już kiedyś na blogu --->>>KLIK.

      Usuń
  3. Czy tofu po upieczeniu i jedzone na następny dzień było smaczne? :) Lubię świeżo pieczone, ale nie wpadłam na to, żeby zapakować do lunchboxa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię takie tofu na zimno (obowiązkowo z jakimś sosikiem). Tylko trzeba je piec troszkę krócej, aby go zbytnio nie wysuszyć.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję, będę próbować! :)

      Usuń
  4. Pudding matcha brzmi jak coś na co mam wielką ochotę :) będzie przepis? :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.