wtorek, 10 maja 2016

Akcesoria do bento/lunchbox

Akcesoria do bento/lunchbox


W sieci możemy zakupić wiele, mniej lub bardziej praktycznych dodatków, które  urozmaicą nasze śniadaniowe pudełko. Wybór jest naprawdę duży, od widelczyków, przez foremki do wykrawania, pojemniki na sos, przegródki, butelki, torby itd. Na polskich stronach internetowych nie ma aż tak dużego wyboru, dlatego najlepiej szukać tego typu gadżetów na Amazonie lub eBay.

W dzisiejszym artykule chciałabym Wam pokazać najpopularniejsze akcesoria do lunchbox/bento, których zazwyczaj używam. We wpisie znajdziecie także pomysły na wykorzystanie kilku innych produktów, które nie są dedykowane bento.


Widelczyki do bento

W sklepach internetowych możemy zamówić różnego rodzaju mini widelczyki, które służą do ozdabiania bento. Wystarczy, że tu i ówdzie wciśniemy taki widelczyk i nasze bento od razu wygląda o wiele ładniej. Sama korzystam z nich dość rzadko, najczęściej wtedy, gdy robię charaben. Z pewnością takie widelczyki przypadną do gustu najmłodszym, a niejadkom tym bardziej. Na chwilę obecną takie widelczyki są raczej ciężko dostępne w polskich sklepach internetowych (a jeśli już są, to wybór jest niewielki). Najlepiej szukajcie na Amazonie (pod hasłami: bento food picks, bento decoration, bento food pick fork). Można trafić na fajne zestawy już od 1-2 dolarów.


Silikonowe foremki na muffiny

Niepozorne foremki na babeczki doskonale sprawdzą się jako przegródka w Twoim pojemniku na lunch. Można je zakupić w różnych kształtach- od klasycznych okrągłych, przez serduszka, gwiazdki czy nawet misie (stacjonarnie spory wybór jest w Tesco). Foremka w kształcie zwierzaka z pewnością fajnie ozdobi bento dziecka. 

Foremki silikonowe często używam do transportu warzyw, które mają sporo soku, np. pomidorów, drobnych przekąsek typu orzechy, nieduże owoce itp. Można wykorzystać je także zgodnie z ich przeznaczeniem i zapakować do lunchboxu słodką babeczkę, jajeczną mini frittatę czy pieczoną owsiankę. Należy pamiętać, aby produkty w lunchboxie układać dość ciasno, dzięki czemu unikniemy przemieszczaniu się jedzenia w pudełku.



Małe pojemniki z tworzywa sztucznego

W wielu sklepach na dziale z pojemnikami można natrafić na niewielkich rozmiarów pudełeczka. Mogą nam służyć jako wewnętrzna przegródka w naszym lunchboxie. Zwróćcie jednak uwagę na materiał, z którego zostały wykonane. Najbezpieczniejszym wyborem będzie sięgnięcie po pojemniki z oznaczeniem 5/PP, 4/LDPE lub 2/HDPE (po więcej informacji odsyłam Was do wpisu o tworzywach sztucznych). Informacja o braku BPA będzie dodatkowym plusem. W żadnym wypadku nie kupujcie pojemników na żywność wykonanych z 3/PVC lub 6/PS. Te tworzywa są bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia.


Przegródki ozdobne do sushi

W sklepach z produktami do kuchni azjatyckiej nierzadko można natrafić na przegródki do sushi w kształcie trawki. Kosztują niewiele, a fajnie sprawdzą się jako przegródka w naszym lunchboxie. Możemy przy jej pomocy oddzielić, np. ryż od mięsa. Szukajcie tych przegródek pod nazwą: ozdoba do sushi. 


Małe buteleczki na sos sojowy

Buteleczki widoczne na zdjęciu można zakupić w sklepach z produktami azjatyckimi. Podobne buteleczki (lub w kształcie rybek) często dołączone są do zestawu z gotowym sushi. Bardzo dobrze sprawdzają się jako pojemnik do transportu sosu sojowego do sushi. Nie nadają się do transportu dressingu (chyba że jako pojemnik jednorazowy), ze względu na kształt buteleczek i brak możliwości dokładnego domycia resztek tłuszczu. Buteleczki są w 100 % szczelne. Po sosie sojowym myje się je bardzo łatwo. Koszt takiej buteleczki to +/- 1 zł. Można je dostać w różnych rozmiarach i kształtach.


Foremki do ciastek

Nie musicie kupować foremek dedykowanych bento (choć niektóre są naprawdę fantastyczne, np. trójwymiarowe foremki do ryżu typu panda lub Hello Kitty). Wystarczy, że wykorzystacie foremki do ciastek, które posiadacie w domu. Przy pomocy małych i dużych foremek można wycinać różne kształty w pieczywie, warzywach, owocach. Szczególnie polecam foremki do ciastek Zenker by Fackelmann. To zestaw 100 różnorodnych foremek. Mamy tam literki, dinozaury, zwierzaki, pojazdy i wiele innych (kupowałam je kilka lat temu za bodajże 35 zł). Zapewne można je dostać na Allegro. Fajne i niedrogie foremki są też w Tesco.


Wykałaczki

W bento sprawdzą się zarówno zwykłe drewniane wykałaczki, jak i plastikowe ozdobne. Możemy przy ich pomocy przygotować koreczki, spiąć naleśnikowe roladki lub zawijasy z tortilli. Ja na tych drewnianych wykałaczkach ze zdjęcia często piekę mini szaszłyki (idealnie mieszczą się w  bento i nie ma potrzeby docinania końców). Ozdobne wykałaczki możemy wykonać sami, naklejając na jeden z końców drewnianej wykałaczki wybrany wycięty wzór z papieru. Nie polecam widocznych na zdjęciu wykałaczek z karcianym motywem (łamią się przy próbie wbicia ich w coś odrobinę twardszego niż świeży ogórek).


Foremki na jajka

Przy pomocy foremek możemy nadać wybrany kształt ugotowanemu jajku. Koszt takich foremek to kilkanaście złotych (ja swoje kupowałam przez znajomą, która jest konsultantką firmy, której nazwy w tym momencie nie pamiętam. Jeśli będzie taka potrzeba, to dopytam). Do wody podczas gotowania warto dodać odrobinę sody oczyszczonej, aby jajka łatwiej można było obrać. Po obraniu, jeszcze ciepłe jajko wkłada się do foremki i zamyka ją. Foremkę odstawia się na kilkanaście minut, a następnie wyjmuje jajko w kształcie zwierzaka. Moje foremki przeznaczone są na jajka rozmiaru M.


Pojemniki na sosy i dodatki

Małe pojemniki na sos są często dołączane do lunchboxu. Można je także zamówić oddzielnie. Przydają się szczególnie do transportu dressingu, musztardy, ketchupu. Do większych pojemników można zapakować porcję jogurtu lub konfiturę do naleśników. Najlepiej sprawdzają się pojemniki zakręcane (zazwyczaj są w 100 % szczelne, ale to nie reguła). Oddzielnie można zakupić m.in. pojemniczki z firmy Monbento, Goodbyn, Sistema.


Przegródki

Możliwość rozdzielenia pokarmów to dla mnie priorytet w przypadku bento. Jeśli dany pojemnik nie posiada przegródek, można dokupić do niego specjalne foremki. Taką możliwość mamy np. w przypadku pojemników Monbento. Szczególnie dobrze sprawdzają się silikonowe przegródki, ponieważ można je wykorzystać do zapiekania i gotowania na parze.

Naklejki Goodbyn

Ozdobne naklejki

To akurat super sprawa dla dzieci. Przy pomocy takich naklejek można spersonalizować lunchbox według własnych upodobań. Pamiętajcie o tym, aby takie naklejki były wodoodporne. Na powyższym zdjęciu znajdują się naklejki, które można zakupić w komplecie z pojemnikiem Goodbyn. 


Sztućce

Sztućce są dołączane do niektórych lunchboxów. Najczęściej jest to zestaw: widelec, nóż i łyżeczka. Czasem zdarzają się hybrydy typu łyżko-nóż, widelco-nóż. Nie są one zbyto wygodne w użyciu, ale to już kwestia przyzwyczajenia i konkretnego modelu. Wychodzę z założenia, że potrawy wymagające krojenia, najlepiej pokroić przez zapakowaniem do pojemnika (w końcu taki minimalizm zakłada idea bento). Jest to po prostu o wiele wygodniejsze. Sama najczęściej zabieram ze sobą jedynie widelec, czasem także łyżkę (np. przy śniadaniowym puddingu z chia). 

Sztućce można zakupić także osobno. Taką możliwość daje np. Monbento, oferujące biodegradowalne sztućce. Możemy również korzystać z jednorazowych sztućców. Te jednak są bardzo niepraktyczne (łatwo się łamią). Z czasem okaże się, że koszt takich sztućców zacznie przewyższać koszt zakupu zestawu sztućców dedykowanego bento/lunchbox. 

Do wyboru mamy jeszcze składane pałeczki do sushi. To opcja dla bardziej zaawansowanych. W tej kwestii nie wypowiem się, ponieważ nigdy z nich nie korzystałam.

Są jeszcze składane sztućce (czerwone składane sztućce w prawym dolnym rogu zdjęcia), które zajmują o wiele mniej miejsca w pojemniku. Dla mnie są one średnio wygodne, ze względu na krótką rączkę.

Odradzam jedzenie z bento przy pomocy zwykłych kuchennych metalowych sztućców, ponieważ bardzo szybko porysujecie wnętrze pojemnika. Uszkodzenia na powierzchni plastiku mogą powodować migrację szkodliwych substancji pomiędzy tworzywem sztucznym a pokarmem (szczególnie w trakcie podgrzewania posiłku w mikrofalówce).

Na zdjęciu: torby-woreczki na lunchbox marki Monbento
Torby na lunchbox

Zakup torby na lunch polecę każdemu. Transport lunchboxu w niej jest o wiele wygodniejszy, aniżeli w damskiej torebce, plecaku, torbie treningowej czy reklamówce. Minęły już czasy, gdy nasz wybór był ograniczony do pstrokatych toreb lub spożywczej torby termicznej. Sklepy internetowe mają szeroką ofertę toreb na lunch (od sportowych po eleganckie). Co ważne, późną wiosną i latem powinna być to torba termiczna, czyli wyłożona w środku materiałem termoizolacyjnym. Ja w trakcie niedalekich wypadów za miasto zabieram ze sobą zazwyczaj torbę Medallion. Na dłuższe i dalsze wypady jedzenie pakujemy do dużej podróżnej torby termicznej. Temat toreb na lunch jest dość rozległy, dlatego pozwolę sobie go rozwinąć w osobnym artykule.


Wkłady chłodzące

Latem wkłady chłodzące są nieodłącznym elementem torby na lunch. Można je zakupić w praktycznie każdym markecie za kilka złotych. Czasem takie wkłady są już dołączone do lunchboxu (np. do Fresh Lunchbox Snips, Lunchbox Smash M, pudełek śniadaniowych Ping Pong). Do wyboru mamy duże i małe sztywne wkłady z tworzywa sztucznego oraz wkłady w postaci żelowych woreczków (żelowe woreczki z Sistema widziałam kilka razy w Tk Maxx). Do torby na lunch najlepiej włożyć 2-3 takie wkłady. Dzięki temu będziemy mieć pewność, że nasze posiłki nie zepsują się.



Furoshiki

Furoshiki to japońska chusta wykonana z materiału. Może być wykorzystywana na różne sposoby. Służy do pakowania przedmiotów oraz ich transportu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać ją także jako element naszego ubioru, może np. pełnić funkcję apaszki, torebki. W furoshiki możemy owinąć nasz lunchbox na kilkadziesiąt sposobów. Polecam taką chustę każdej osobie, która lubi niebanalne i stylowe dodatki, oraz wszystkim tym, którzy dbają o środowisko. Na zdjęciu powyżej świeżo zakupiona furoshiki, na którą chorowałam już od jakiegoś czasu. Jest absolutnie przepiękna!

Na zdjęciu: shakery Iron Horse i Everlast, butelka Monbento, butelka IKEA

Butelki i shakery 

Nie można zapominać także o odpowiednim nawadnianiu organizmu. Wodę, koktajle, soki można transportować w specjalnych butelkach lub w popularnych shakerach. Te ostatnie są stosunkowo niedrogie (koszt około 20 zł) i w 100 % szczelne. Do tego są dość pojemne. Do transportu nigdy nie wykorzystujemy zużytych butelek PET po wodzie lub innych napojach. Takie butelki nie nadają się do ponownego korzystania z nich. Ponownie odsyłam do wpisu o tworzywach sztucznych

Ostatnio w Tk Maxx widziałam butelki firmy Thermos ze specjalnym wkładem chłodzącym, montowanym pod zamknięciem. Latem taka butelka będzie bardzo praktyczna. Zapewne bym ją kupiła, gdyby nie to, że standardowo produkt nie miał wszystkich części (brakowało wieczka). 

Na zdjęciu: termos IKEA, termos z zaparzaczem Monbento, kubek termiczny Promis, termos marki THERMOS

Termosy i kubki termiczne

Jeśli w pracy nie mamy możliwości zrobienia sobie herbaty lub kawy, warto zainwestować w termos lub kubek termiczny (szczególnie zimą). Najlepiej sprawdzają się termosy utrzymujące temperaturę gorących płynów do 10-12 godzin. Dobry termos to inwestycja na lata, o ile będzie się o niego odpowiednio dbać. Fajną nowością są termosy z montowanym pod zamknięciem zaparzaczem na herbatę. Jeśli lubicie liściastą herbatę, szczególnie zieloną lub czerwoną, będą to termosy idealne dla Was. Więcej o termosach z zaparzaczem przeczytacie na blogu za jakiś czas.

Linki do recenzji produktów wymienionych we wpisie:


12 komentarzy :

  1. A w jakich sklepach internetowych sprzedają takie torby na lunchbox. Na allegro niestety nie mogę nic znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że masz na myśli torby termiczne? Najlepiej skorzystać z wyszukiwarki grafiki. Wybór w polskich sklepach internetowych jest obecnie ogromny. Od siebie polecę zajrzeć do sklepu Twój Lunchbox (twojlunchbox.pl).

      Usuń
    2. Anonimowy12 maja, 2016

      Gdyby w Pani okolicy był sklep z sieci tkmaxx, proszę tam spróbować. Mają półki z różnymi naczyniami i akcesoriami piknikowymi. Takie torby można znaleźć w różnych rozmiarach ale trzeba dużo cierpliwości, żeby upolować pasujące do posiadanego pudełka. Kilka razy widziałam zestawy pudełko/pudełka z pokrowcem termicznym i wkładem żelowym, ale takie często są rozkompletowane. Brakuje pudełek albo znikają noże, co klienci zwiną.
      Mam dodatkowe pytanie do Panny Malwinny. Czy byłoby możliwe dołożenie do testów i rankingów lunchboxów czegoś o pudełkach do lodówki? Myślałam, że wystarczy kupić jakie znajdę w sklepie, zapakować je do lodówki i już, ale okazało się, że niektóre pod wpływem temperatury lub różnicy temperatur potrafią się rozszczelnić i nie chronią zawartości przed łapaniem innych zapachów.
      Marta/migotka21

      Usuń
    3. Witaj Marto :) Masz na myśli zwykłe pudełka spożywcze do przechowywania jedzenia?

      Usuń
  2. Alez masz tych gadzetow! I wszystie takie piekne, kolorowe, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam takie foremki do jajek, ale nie jestem zbyt zadowolona, rzadko kiedy jajko wychodzi idealne. Za to zbieram sosy sojowe w małych pudełeczkach (czasami zamawiamy sushi z dostawą do domu i wtedy zawsze dają nam kilka takich sosów, a używamy naszego), mam niezłą kolekcję i rzeczywiście są super do zabrania do pracy, bardzo wygodne i poręczne.

    Twoja kolekcja jest bardzo imponująca! Mnie za tyle rzeczy chyba by mąż z domu wyeksmitował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tych foremek, to podstawą jest dobranie odpowiedniej wielkości jajek. Mnie też na początku wychodziło to dość pokracznie. Zmiana jajka na mniejsze będzie plusem :)

      Usuń
  4. Czy te wkłądy chłodzące podczas rozmrażania "puszczają wodę"? W sensie czy są mokre tak, że pomoczą "otoczenie"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku godzinach robią się delikatnie wilgotne (na podobnej zasadzie co butelka z zimną wodą wrzucona do torby w upalny dzień). Dorzucamy je do torby termicznej, więc nic nam nie zamoknie (wystarczy warstwę termoizolującą przetrzeć chusteczką higieniczną).

      Usuń
    2. Czyli lepiej w jakiś plastik jednak owinąć. Dzięki! :)

      Usuń
  5. Czy macie może doświadczenia w termosach obiadowych, potrzebuję coś na zimę, aby utrzymywał temp ok 6h, co polecacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość termosów obiadowych trzyma do 5 godzin (na co i tak trzeba wziąć poprawkę). Jeśli mnie pamięć nie myli to termosy Stanley oraz Thermos trzymają ciepło do 7 godzin i dobrze wypadają w testach. Stanley ma nawet jakiś model, który trzyma ciepło do kilkunastu godzin, nie wiem jednak, jak sprawdza się w praktyce.

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.