poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Make bento, not war! #129

Make bento, not war! #129


Dzień dobry!

Tym razem mam dla Was całkiem pokaźne zestawienie pudełeczek z jedzeniem. Wiosna zagościła już na dobre, aż chce się gotować i wymyślać nowe przepisy. Tym bardziej, że warzywa i owoce w końcu zaczynają nabierać smaku (poza truskawkami, na które skusiliśmy się z Połówkiem w ubiegłym tygodniu). 




Jakiś czas temu pisałam Wam o silikonowych foremkach do monbento, które sobie kupiłam. Są naprawdę super. Można w nich piec ciasta, owsianki, mini zapiekanki, omlety, naleśniki itp. Wpadłam również na pomysł, by wykorzystać je do gotowania na parze (np. omletu). Kilka słów o tych foremkach dołączyłam do recenzji monbento. Zainteresowanych odsyłam do lektury. Powyżej kilka przykładowych potraw w tych foremkach. W dużej foremce ciasto kokosowe z owocami, w średniej koreański omlet gotowany na parze, z kolei w malutkiej hummus paprykowy(ta foremka jest idealna właśnie na jedną porcję domowego hummusu). 

źródło: Monbento

W planach miałam zakup furoshiki, ale gdy w ubiegłym tygodniu zobaczyłam nowe monbento, po prostu straciłam dla niego głowę. Kurier ma być u mnie jeszcze dzisiaj, może uda mi się dorzucić zdjęcie lunchboxu. Póki co załączam grafikę ze strony producenta. Zamówiłam sobie różowe (a może bardziej łososiowe?) pudełeczko razem z torbą. Już nie mogę się doczekać, kiedy do mnie dotrze. Prawda, że śliczne? Jeśli i Wy się na nie skusicie, to przypominam, że w recenzji monbento jest kod rabatowy na zakup bento. Mam nadzieję, że uda mi się w przyszły weekend wybrać wraz z tym kwiatowym pojemnikiem na piknik. Orientujecie się może, czy wiśnie już kwitną? 


(Edycja 11.04.2016) Pojemniczek dotarł wczoraj i muszę przyznać, że na żywo wygląda jeszcze fajniej, niż na zdjęciu producenta. Dziś towarzyszył mi przez cały dzień bieganiny po mieście. Zapewne dość często będziecie go widywać w kolejnych odsłonach cyklu Make bento! Polecam wszystkim małym i dużym dziewczynkom ;)


PONIEDZIAŁEK

U Połówka jako pierwszy posiłek sałatka z kurczakiem w ziołach prowansalskich, serem pleśniowym, cebulką , kukurydzą, pomidorem. Osobno dressing z octem balsamicznym i oregano. W małym pojemniczku do pochrupania seler naciowy i rzodkiewka. Dodatkowo koreczki (kabanos, cebulka, ser żółty, ogórek konserwowy) oraz jabłko. 


W drugim pojemniczku frittata z pieczarkami, selerem naciowym, cukinią i ziołami. Obok mini papryczki i ser pleśniowy. 


Na drugim pięterku ryż jaśminowy, pierś z kurczaka z patelni i kinpira z marchewki. Przepis na kiniprę już wkrótce. 


U mnie w bento dość skromnie: sałatka z miksu sałat (ulubiona mieszanka florencka), cebulki, ciecierzycy, pomidorków, oliwek i zataru. Dodatkowo dressing z oliwą i sokiem z cytryny.


WTOREK

Posiłek białkowo-tłuszczowy u Połówka to sałatka z piersi kurczaka w ziołach prowansalskich, jajek, oliwek, sera gouda, cebulki, papryki i sałaty rzymskiej. W małym pojemniczku dressing z musztardą.


Na drugim pięterku pyszna sałatka z kaszy jaglanej, kurczaka i awokado. Koniecznie wypróbujcie przepis.


U mnie w bento soba z brokułem i brązowymi pieczarkami. Danie, które chyba nigdy mi się nie znudzi.

Na drugim pięterku prosta sałatka z rukoli, pomidorków, ciecierzycy, ogórka, marynowanych szparagów i czarnuszki (plus dressing z oliwą, sokiem z cytryny i oregano). W małym pojemniczku kiszone ogórki.


ŚRODA

U Połówka posiłek białkowo-tłuszczowy to sałatka z miksu sałat (mieszanka florencka), kurczaka, pomidorków, kukurydzy, perłowej cebulki, sera żółtego. W małym pojemniczku dressing z oregano.


Na nakładce tureckie kofty z kurczaka.


W drugim pojemniku soboro don. Zamiast groszku posiekany szczypior i odrobina kukurydzy.


Solidne bento niezbędne w dzień pełen obowiązków. Spora dawka węglowodanów, co u mnie jest raczej rzadkością. W monbento pilaw z bulguru i cukinii oraz makaron z suszonymi pomidorami plus warzywa (szpinak, pomidor, ogórek, cebulka).


CZWARTEK

Posiłek białkowo-tłuszczowy u Połowka to omlet na parze ze szczypiorkiem oraz prosta sałatka z pomidorów, sera feta, oliwek, cebuli i czarnuszki.


Drugi posiłek to ciasto kokosowe z malinami oraz owoce (mango, świeże maliny, truskawki).


U mnie hummus paprykowy z czarnuszką i szczypiorkiem, dodatkowo warzywa (rzodkiewka, ogórek, papryka, seler naciowy) oraz pomidorki z cebulką i kiełkami rzodkiewki.

Na górnym pięterku bardzo lubiana przeze mnie ostatnio sałatka z ciecierzycą i awokado.


PIĄTEK

Posiłek białkowo-tłuszczowy u Połówka to sałatka z kurczakiem, sałatą rzymską, cebulką, pomidorem, oliwkami (plus dressing z oregano i sokiem z cytryny).


Na drugim pięterku hummus paprykowy posypany zatarem i kiełkami rzodkiewki oraz warzywa (seler, ogórek, papryka, rzodkiewka). 


9 komentarzy :

  1. Świetnie wyglądają te twoje pudełeczka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiadam na pytanie: Tak, wiśnie już kwitną, a przynajmniej jedna, u mnie pod blokiem :D
    Super pudełka, zazdroszczę wyobraźni. Jutro na obiad robię kofty. W końcu mam okazję wypróbować nową maszynkę do mielenia:) A w niedługim czasie na pewno wypróbuję sałatkę z ciecierzycy i awokado. A co dokładnie w niej jest? Nie widzę przepisu. Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, sałatkę postaram się wrzucić w przyszłym tygodniu. Jem ją codziennie (dziś nawet specjalnie kupiłam 4 awokado), ale nie po drodze mi jakoś ostatnio do aparatu. Wiśni będę musiała szukać, bo u mnie pod blokiem same niezidentyfikowane obiekty :) Jak nie znajdę, to i jakaś jabłonka się sprawdzi ;)

      Usuń
  3. Same pyszności! Jestem w trakcie eksperymentu ze śniadaniami białkowo-tłuszczowymi więc nareszcie zjem cos innego niż jajecznicę 😉 Twój blog to kopalnia inspiracji!
    Czy podzielisz się również przepisem na to ciasto kokosowe, bo wygląda przesmacznie?
    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciacho oczywiście będzie. Na upartego też jest białkowo-tłuszczowe. Co do posiłków białkowo-tłuszczowych to można pozwolić sobie na pewną różnorodność- od sałatek warzywnych i mięsnych, przez jajka sadzone, smażone, zapiekane, jajecznice, omlety, frittaty, koktajle (Połówek często pija takie z żółtkami, awokado, olejem kokosowym, pyłkiem pszczelim i kilkoma jeszcze innymi dodatkami. A skąd taki pomysł na wywalenie węglowodanów ze śniadań? Jeśli oczywiście mogę spytać.

      Usuń
    2. To ja niecierpliwie czekam na ten przepis 😊 A co do śniadań, to chcę sprawdzić czy faktycznie można na nich podkręcić spalanie. Bo na tym mi zależy. A po drugie czy po takim śniadanku jest się dużej sytym. I to mogę potwierdzić. Po owsiance z owocami już po 2 godzinach byłam głodna, a po takim śniadaniu bez burczenia w brzuchu wytrzymuję do kolejnego posiłku.
      A jak Twój Połówek ocenia te śniadania? Bo juz od dawna je stosuje, prawda?
      Dzięki za kolejne inspiracje 😊
      A tak jeszcze w tym temacie, co sądzisz o omletach lub placuszkach na mące kokosowej na takie śniadanie? Widziałam że niektóre dziewczyny takie jadają. Tylko czy taka maka nie ma za dużo węgli? Ja mam mąkę z symbio i na opakowaniu nie ma tabeli wartościami odżywczymi.
      Pozdrawiam 😊
      Magda

      Usuń
    3. Ograniczenie wyrzutów insuliny będzie moim zdaniem zawsze na plus. Na pewno dla własnego samopoczucia. Połówek jest na śniadaniach bez węglowodanów od bardzo dawna i z tego co mówi, nie ma zamiaru wracać do klasycznych śniadań. Efekty- lepsze samopoczucie, więcej energii w ciągu dnia. Wcześniej przez rok był na Intermittent Fasting z jedną lub dwiema fazami ładowania i również zazwyczaj jedna była bez węglowodanów.

      Co do mąki kokosowej, to używam produktu z tej samej firmy. Kilka razy Połówek dostał na śniadanie placuszki lub naleśniki i moim zdaniem są jak najbardziej ok (w przyzwoitych ilościach oczywiście, najlepiej zobaczyć jak reaguje organizm). Problem polega na tym, że sam kokos jest w smaku mdły i potrzebuje jakiegoś dopełnienia. Najlepiej w formie dżemu lub owoców. A to już spora porcja węglowodanów.

      Usuń
  4. Hej Malwina :)
    Chciałabym spróbować w końcu to Twoje danie z makaronem Soba, ale zastanawia mnie jaki sos dodajesz. Pewnie sos sojowy jako główny składnik?
    A może robisz taki sam jak w daniu "Soba z marchewką i cukinią"?

    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, składników jest tam troszkę więcej. Zbieram się do sesji tego makaronu i zamiast ją zrobić to zajadam od razu po przygotowaniu lub pakuję do pudełeczka. Obiecuję, że w tym tygodniu wrzucę przepis (po niedzieli). Akurat dziś jadę na większe zakupy, więc jutro troszkę popracuję przy aparacie :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.