wtorek, 1 marca 2016

Lutowe NAJ

Lutowe NAJ


Pora na podsumowanie minionego miesiąca. Tym razem będzie dość krótko, bo i sam luty zleciał w oka mgnieniu. Moje pudła na gadżety kulinarne zasiliło kilka nowych nabytków z Tk Maxx. Przechowywanie tego wszystkiego nie jest prostym zadaniem, ale jakimś cudem po każdych kolejnych porządkach pozostaje mi jeszcze odrobina wolnego miejsca, pomimo zakupu nowych gadżetów do zdjęć. Marzy mi się oddzielne pomieszczenie, które mogłabym zagospodarować jako własne studio. Kto wie, może w tym roku to się uda?


Nowości w kuchennych szafkach



Śliczna foremka z rączką do zapiekania z motywem świątecznym. Takich świątecznych skorup mam niewiele, dlatego tym chętniej zapakowałam to naczynko do koszyka. Zimowy pudding będzie w tym naczynku wyglądać wspaniale. 


Sztywne foremki na babeczki kupiłam z myślą o bezglutenowych muffinach kokosowych, które piekę ostatnio dość często. Już wkrótce możecie spodziewać się przepisu na nie. 


Miska na sałatki w śródziemnomorskim stylu. 


Miska jest śliczna, jednak co z tego, skoro naklejka z ceną została przylepiona w takim miejscu. W żaden sposób nie da się tego usunąć.  W sumie nie powinno mnie to dziwić, bo narzekam raz enty na naklejki z ceną i miejsca ich ulokowania. W moim lokalnym Tk Maxx chyba najgorzej jest z książkami, na które cenę nakleja się nawet w środku.


Butelka na mleko, którą chciałam kupić już od dłuższego czasu, jednak zawsze odstraszała mnie jej cena. Tym razem udało mi się ją upolować za kilka zł. 


Co Wam przyniósł Wasz Walenty? Mój oprócz kwiatów (a dokładniej kaktusów, które od niedawna zbieram) sprezentował mi dwie deski do krojenia :-D Prezent jak najbardziej trafiony, bo desek do zdjęć mi zazwyczaj brakuje. Całe szczęście, że nie pomyślał o desce do prasowania. Szczerze nie znoszę prasować i ostatni raz miałam w ręku żelazko kilka lat temu. 



U Duńczyka byłam w minionym miesiącu tylko raz. Żeby nie wyjść z pustymi rękami, kupiłam jedynie kilka sztućców. Macie może pomysł, do czego może służyć ten nożyk?


Top 5 przepisów  lutego

Pięć najchętniej przez Was czytanych przepisów opublikowanych w lutym. Wypróbowaliście już któryś z nich?












Top 5 wpisów na Instagramie








Nowe recenzje lunchboxów

W lutym na blogu pojawiły się dwie nowe recenzje bardzo fajnych lunchboxów. Pierwszy z nich to Goodbyn Hero, pojemny lunchbox z przegródkami i dodatkowymi pojemniczkami na przekąski. 


Drugi pojemnik to elegancki i stylowy lunchbox Monbento. Od niedawna moje ulubione pudełko na jedzenie i myślę, że długo się to nie zmieni.


Najsmaczniejsze lunchboxy

Najsmaczniejszymi lunchboxami okazały się te z hummusem. W końcu nie od dziś wiadomo, że dobry hummus  nie jest zły ;)
Sushi, hummus szpinakowy plus warzywa

Lekka sałatka z kurczakiem, hummus plus warzywa, koreczki śniadaniowe

Soba z warzywnym makaronem, papryczki nadziewane hummusem, pieczone pomidorki

Soba smażona z warzywami, sałatka z fasoli mung

Na koniec kadr z ostatniej niedzielnej sesji burgerowej, przy której oczywiście asystował Połówek w roli półprofesjonalnej zastawki tłumiącej światło. Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy sobie i Wam kolejnego udanego miesiąca. Lada moment wiosna :)

12 komentarzy :

  1. fajny luty , masz racje te naklejki sa okropne ,a Ci którzy je przyklejaja ...bezmyslni...

    OdpowiedzUsuń
  2. W niedziele kupilam dokladnie taka sama miske :) Oczywiscie w TKmaxx ;) Z ciekawosci ile kosztowala w PL?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o tę na sałatkę? Dokładnie nie pamiętam, ale chyba +/- 14 zł.

      Usuń
    2. Tak o te :) No to ceny podobne u mnie £3 ;)

      Usuń
  3. Do tej sałatkowej miseczki,o ile dobrze pamiętam,można dokupić dodatki-inne miski,jakieś kubki...Odwiedzaj "tikeja",może uda Ci się jeszcze coś upolować:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ten nożyk to nie jest przypadkiem taki do krojenia warzyw w karbowane paski?Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie do tego, choć na kawałkach warzyw wzorek jest bardzo mało widoczny.

      Usuń
  5. Jak zwykle udało Ci sie upolować mnóstwo pięknych rzeczy. Masz szczęście, że Polówek asystuje Ci przy sesjach. Ja zawsze jestem sama, a czasem jak chcę dlonie na zdjęciu muszę sama pokombinować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze, gdy jest w pobliżu stara się pomagać. Co do dłoni na zdjęciach, to gdy moje są w kadrze, zdjęcie robię przy użyciu samowyzwalacza. Ewentualnie jedną ręką naciskam spust, a drugą mam w kadrze. Taka fotograficzna joga ;)

      Usuń
  6. żeby pozbyć się tego kleju po cenie polecam trzy sposoby: 1. przetarcie szmatką nasączoną w acetonie (najzwyklejszy zmywacz do paznokci też się nada), 2. przetarcie szmatką nasączoną olejem 3. w Rossmannie są takie gumki do ścierania, dedykowane są chyba do butów, ale dają radę z różnymi dziwnymi rzeczami. Ostatni sposób jest chyba najbezpieczniejszy, nie wiem czy po acetonie i oleju nie zostanie trwały ślad. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za rady. Rozejrzę się w takim razie za tą gumką, bo to będzie najdelikatniejszy sposób. Dwa pierwsze sposoby przetestowałam nie raz na opornych etykietach na słoikach.

      Usuń
  7. Piękne rzeczy wyhaczyłaś <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.