poniedziałek, 1 lutego 2016

Make bento, not war! #119

Make bento, not war! #119


Dzień dobry, 

Standardowo poniedziałek rozpoczynamy od podsumowania minionego tygodnia z lunchboxami. Tym razem mam dla Was aż 18 pojemników po brzegi wypełnionych smacznym i prostym w przygotowaniu jedzeniem. Mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie. 

Przy okazji debiutuje nowy pojemnik firmy Polar Gear. To ten dwupoziomowy lunchbox widoczny na pierwszym zdjęciu. Jest fajny i dość praktyczny. Więcej o nim przeczytacie już niedługo w cyklu recenzji na blogu. Zanim jednak się to stanie, muszę go porządnie przetestować. Połówek raczej nie będzie go zabierać do pracy z wiadomych powodów (fuksja to niekoniecznie jego ulubiony kolor).   




PONIEDZIAŁEK

Posiłek białkowo-tłuszczowy u Połówka to muffiny jajeczne z jarmużem. Dodatkowo kiełki brokułu oraz koreczki śniadaniowe (szynka szwarcwaldzka, rzodkiewka, pomidor, papryka). 

Drugi posiłek to paprykarz z makrelą, rzecz jasna domowej roboty. Połówek zjadł do niego wafle ryżowe. 



U mnie nocna "jęczmienianka", czyli płatki jęczmienne zalane mlekiem i odstawione na noc do lodówki (na 40 g płatków dałam 160-170 ml mleka). Jako dodatek do niej kiwi, mandarynka i borówki. 



Drugi posiłek to papryczki z hummusem z suszonych pomidorów, pieczone pomidorki koktajlowe z oregano oraz  soba z marchewką i cukinią. Uwielbiam ten makaron, bo świetnie smakuje na zimno. 



W ostatnim pojemniku paprykarz z kaszą jaglaną i ogórkami kiszonymi. Pisałam Wam kiedyś, że ogórków kiszonych nie znoszę i póki co zbytnio się to nie zmieniło, staram się jednak wprowadzić je do diety, ze względu na ich pozytywne właściwości zdrowotne.


WTOREK

Pierwszy posiłek u Połówka to sałatka z szarpaną wieprzowiną (posypaną zatarem), rukolą, końcówką miksu salat, czerwoną cebulą, papryką, pomidorem, ogórkiem, oliwkami kalamata, kiełkami rzodkiewki, jajkiem. W małym pojemniku dressing z oleju rzepakowego tłoczonego na zimno, soku z cytryny, oregano, soli i pieprzu. Upiekłam spory, bo dwukilogramowy kawałek łopatki wieprzowej. Mało pracy, a mam gotowe mięso na kilka kolejnych dni do pracy dla Połówka. W sam raz na jego posiłki białkowo-tłuszczowe.


Drugi posiłek to sałatka z kaszy gryczanej i tuńczyka. Prosta i pożywna, w sam raz do pracy lub na uczelnię. Ponieważ zabrakło mi kaszy gryczanej białej, użyłam palonej i efekt końcowy też był ciekawy.


Przygotowanie mojego zestawu zajęło mi mniej niż 5 minut. Do pojemnika zapakowałam resztę hummusu z suszonymi pomidorami, który posypałam czarnuszką oraz kiełkami rzodkiewki . Dołożyłam też świeże warzywa - rzodkiewki, seler naciowy, paprykę, pomidorki i kilka oliwek kalamata. 


W drugim pojemniku reszta paprykarzu posypana kiełkami rzodkiewki, ogórek kiszony i pomidorki.


ŚRODA

U Połówka solidne śniadanie w postaci omletu ziołowego z pieczarkami i szpinakiem, porcji pulled pork oraz warzyw (pomidorki koktajlowe, ogórek). Omlet dodatkowo posypałam kiełkami brokułu i pokrojoną drobno papryką. Do pojemnika dołożyłam dwa plastry szynki szwarcwaldzkiej.

Omlet ziołowy z pieczarkami

Składniki (na 1 porcję):
  • 3 jajka
  • 1 łyżka posiekanych ziół (u mnie koperek, natka pietruszki, oregano, bazylia, trybula, ogórecznik, mięta)
  • 5-centymetrowy kawałek pora (biała część)
  • kawałek świeżego chili lub chili w płatkach, drobno posiekanego
  • kilka pieczarek
  • 2 garście listków szpinaku
  • sól i pieprz do smaku
  • ulubione kiełki do posypania
Przygotowanie:

Jajka dokładnie roztrzepujemy, dodajemy sól do smaku, zioła, mieszamy. Pora kroimy wzdłuż na pół, a następnie siekamy w plasterki. Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki. Na patelni rozgrzewamy klarowane masło, wrzucamy pora, chili, smażymy 3-4 minuty, dodajemy pieczarki, smażymy 4-5 minut. Dokładamy szpinak, krótko smażymy, aż liście zwiędną. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Farsz przekładamy do miseczki, przykrywamy, aby nie wystygł. Patelnię wycieramy papierowym ręcznikiem, ponownie rozgrzewamy na niej klarowane masło. Wylewamy masę jajeczną. Gdy spód omletu się zetnie, wykładamy na połowę omletu nadzienie z pieczarek i szpinaku. Smażymy do preferowanego ścięcia, po czym składamy omlet na pół i zsuwamy na talerz. Gdy omlet wystygnie, przekładamy go do pojemnika, posypujemy kiełkami. Podajemy z dodatkiem warzyw.


Drugi posiłek to sałatka z brązowego ryżu, kurczaka i awokado.



Sobie przygotowałam niezawodny pudding śniadaniowy z chia (plus osobno owoce - mandarynka, kiwi, borówki). Posypałam go nasionami konopi.


W drugim lunchboxie sałatka z bulgurem i pieczonymi pomidorkami. Na drugim pięterku makaron z suszonymi pomidorami.



CZWARTEK

Posiłek białkowo-tłuszczowy to sałatka z pulled pork (dressing osobno w pojemniczku). Sałatkę rzymską podmieniłam na rukolę. 


Drugi posiłek to sałatka z komosą i kurczakiem.  Kolorystycznie inna, jednak w dalszym ciągu bardzo smaczna.


W moim pojemniku sałatka z komosą, pieczonym kalafiorem i bobem. Pożywna i jednocześnie lekka. Jeśli nie próbowaliście jeszcze pieczonego kalafiora, to serdecznie polecam. Piekę od razu całą główkę i wykorzystuję przez kolejne dni.


PIĄTEK

Posiłek białkowo-tłuszczowy u Połówka to frittata pieczarkami i szpinakiem. Dodatkowo warzywa: pomidorki z czarnuszką, ogórek, rzodkiewka i papryka.


Drugi posiłek to placuszki jaglane z bananem. Jako dodatek do nich domowej roboty sos truskawkowy z chia (z mrożonych truskawek). Do pojemnika dorzuciłam jeszcze mandarynkę.


U mnie w pojemniku ponownie śniadaniowy pudding z chia na mleku migdałowym z kiwi, malinami, borówkami i nasionami konopi. 

10 komentarzy :

  1. Ale narobiłaś mi smaka na bób! Chyba kupię mrożony, jak przyjadę do rodzinnego miasta :) Jak zwykle pysznie, zdrowo i kolorowo - aż lecę sobie na jutro lunchbox przygotować :) Nawet specjalnie czarnuszkę kupiłam! Jakoś tak ładnie kolorystycznie pasuje do wielu rzeczy (bo nie ma jakiegoś wyrazistego smaku - przynajmniej dla mnie).

    I zanotowałam przepis na sałatkę z kurczakiem i ryżem, natomiast z soba będę kombinować w przyszłym tygodniu - ma być kuchnia azjatycka w Lidlu, widziałam ten makaron w ich ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za dobrą nowinę przy poniedziałku :) Czekałam właśnie na tydzień azjatycki, bo skończyły mi się zapasy makaronu soba i ryżu do sushi. Dla mnie ziarenka czarnuszki są wyraziste w smaku, choć nie jakoś przesadnie. Jak widać, ile ludzi, tyle podniebień. Fakt, prezentują się super wizualnie, np. na warzywach, twarożku, w sałatce.

      Usuń
  2. Sporo tych zestawow tym razem :) Zainteresowala mnie ta salatka z ryzu, kurczaka i awokado ;) Chyba wyprobuje w najblizszych dniach, to chyba moge jesc;)
    PS. Jak mozna nie lubic ogorkow kiszonych? Ja je tu kupuje w polskim sklepie za ciezkie pieniadze !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś z kiszonymi nigdy nie było mi po drodze. Za to małosolne to już inne bajka. Te wręcz uwielbiam! Myślę, że do kiszonych prędzej czy później się przekonam. Jestem jednak w stanie przełknąć tylko te twarde i sprężyste o jak najmniejszej ilości pestek.

      Pudełek więcej, bo staram się focić wszystkie zestawy, które przygotowuję. Nawet wtedy, gdy bardzo mi się nie chce rozkładać całego tego całego kramu. A sałatkę oczywiście polecam - smaczna, prosta, w sam raz do pracy :)

      Usuń
  3. To wszystko wygląda tak pięknie, że dostaję oczopląsu!
    Zapraszam:
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha w końcu dorwałam makaron soba i kupiłam 3 opakowania :) świetne i bardzo smaczne macie pomysły!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się najbardziej podoba soba i papryczki. A ogórki kiszone bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Smacznie, zdrowo i kolorowo. Czyli poniedziałek pudełkowy u Ciebie :) Cudne! Nie stresuj się. Jest sporo rzeczy których wprost nie znoszę. Ogórki kiszone ujdą, małosolne są ok, a surowe mogłabym jeść bez ograniczeń :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.