wtorek, 16 lutego 2016

Lunchbox Goodbyn Hero- test pojemnika i KONKURS

Lunchbox Goodbyn Hero- test pojemnika i KONKURS

Lunchbox Goodbyn Hero - test produktu

Jakiś czas temu moją kolekcję pojemników zasilił bardzo fajny lunchbox marki Goodbyn. Firmę tę znam od dawna, mam od kilku lat zestaw ich pojemników, z których korzystam stosunkowo często. Tym razem pod lupę wzięłam pojemnik Goodbyn Hero. To duży trójkomorowy pojemnik w zestawie z dwoma mniejszymi pojemniczkami na dodatki. Bardzo praktyczny i dający sporo możliwości przy zapełnianiu go. Już niedługo ktoś z Was będzie nosił w nim swoje jedzonko do szkoły lub pracy. Po szczegóły odsyłam do treści postu i zapraszam do lektury testu pojemnika.


DESIGN

Lunchbox Goodbyn Hero to jednokolorowy prostokątny płaski pojemnik z przegródkami. Pojemnik jest nieprzekombinowany, nie ma tu zbędnych nadruków czy wątpliwej urody udziwnień. Sprawdzi się jako pudełko śniadaniowe dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. Pojemnik jest dostępny w 5 kolorach: niebieskim, fioletowym, zielonym, czerwonym i różowym. 


 DANE TECHNICZNE

Lunchbox Goodbyn Hero to trójkomorowy pojemnik o wymiarach 27,3 cm x 17,3 cm x 7 cm. Jego łączna pojemność to około 1,6 litra (duża komora ma pojemność 1,1 l, małe komory każda po 262 ml). Możemy do niego zapakować jeden duży lub dwa średniej wielkości posiłki. Kilka przykładowych wypełnień pojemnika znajdziecie w dalszej części testu. 


W zestawie z lunchboxem otrzymujemy dwa dodatkowe nieduże wyjmowane pojemniki. Pierwszy kwadratowy pojemnik ma pojemność 177 ml. Umieszcza się go w dużej głównej komorze. Drugi trójkątny pojemnik ma pojemność 77 ml. Jest mniejszy, można go umieścić zarówno w komorze głównej, jak i w jednej z mniejszych komór. Dodatkowe pojemniki to moim zdaniem duży plus tego lunchboxu. Możemy do nich zapakować jogurt, dressing do sałatki, dip, hummus, bakalie lub świeże owoce. Dzięki takiemu rozwiązaniu jesteśmy w stanie skomponować różnorodny posiłek pełen warzyw i owoców. Takie rozwiązanie przypadnie do gustu również miłośnikom przekąsek. 


Oba pojemniki posiadają pokrywki. Producent nie zapewnia nam 100 % szczelności pojemnika, jednak w przypadku zarówno małego, jak i dużego pojemniczka, po napełnieniu ich wodą i zamknięciu nic nie przecieka. Przy bardzo mocnym potrząsaniu pojemnikami również nie ma wycieków. Dopiero w momencie nacisku na pokrywkę palcem kilka kropel płynu wycieka. W małym pojemniku transportowałam kilka razy dressing i nigdy nic nie wyciekało. Jak już wspomniałam na samym początku, z tej firmy mam zestaw pojemników na lunch (składający się z 5 elementów, właśnie zorientowałam się, że jeden najprawdopodobniej mi zginął). Dołączono do niego identyczny mały trójkątny pojemnik na sos (troszkę mniejszy, bo o pojemności 48 ml). Z powodzeniem wykorzystuję go do transportu dressingów (często ten mały pojemniczek przewija się we wpisach z cyklu Make bento!).  


Pojemnik posiada specjalną rączkę do transportu lunchboxu. Jak widzicie, pojemnik tak trzymany będzie transportowany w pionie. Pokrywka lunchboxu przylega całkowicie do brzegów komór, nie ma więc mowy o przemieszczaniu się produktów pomiędzy komorami w trakcie przenoszenia pojemnika w pionie. Należy jednak pamiętać o tym, by lunchbox wypełniać dość ciasno (podobnie jak przy bento), w przeciwnym razie produkty w głównej komorze mogą się przemieszczać.

Pokrywkę lunchboxu zdejmuje się (wystarczy pociągnąć za jeden z wypustków pokrywy przy rączce) i zakłada bardzo łatwo. 


Lunchbox Hero można zakupić w zestawie z naklejkami wodoodpornymi, dzięki którym można dowolnie spersonalizować pojemnik. To fajna opcja dla najmłodszych. W zestawie otrzymujemy komplet około 200 naklejek. Pojemnik można używać w zmywarkach również po naklejeniu ich. 


TWORZYWO

Lunchbox wykonany jest z polipropylenu (PP). Jest wolny od BPA. Tworzywo jest stosunkowo sztywne, sam zaś lunchbox lekki. 

MYCIE POJEMNIKA I ODGRZEWANIE

Pojemnik może być używany w mikrofalówkach i zmywarkach (górna półka). Ręcznie myje się go bardzo dobrze. Spodnia część pojemnika nie wyciera się najlepiej ze względu na zagłębienia. Najlepiej pozwolić pojemnikowi wyschnąć na suszarce do naczyń. 


GDZIE KUPIĆ

Lunchbox Goodbyn Hero zakupicie w sklepie internetowym Twójlunchbox.pl. Cena lunchboxu to 89 zł. Lunchbox można zakupić w zestawie z naklejkami do personalizowania pojemnika, bidonem lub torbą termiczną. Dostępny jest także łyżko-widelec. 


POJEMNIK W PRAKTYCE

Poniżej znajdziecie kilka moich propozycji na wypełnienie lunchboxu Goodbyn Hero

Sałatka z kurczakiem i awokado, hummus, świeże warzywa i mandarynka

Sałatka z kurczakiem, hummus, warzywa, koreczki śniadaniowe

Maki sushi, pół jabłka, koreczki śniadaniowe 

Sushi z tamagoyaki, pół jabłka, jogurt z konfitura i owocami, mandarynka

Makaron ryżowy z warzywami, pieczona pierś kaczki, pieczarki z sosem sojowym, jabłko

Lunchbox GOODBYN HERO
PODSUMOWANIE

Plusy:

- duża pojemność (łącznie około 1,6 l)
- trzy oddzielne przegródki
- dwa dodatkowe zamykane pojemniki
- możliwość transportu w pionie
- pojemnik jest stosunkowo wąski, można go transportować w zewnętrznej kieszeni plecaka szkolnego
- rączka do transportu
- pojemnik nie zawiera BPA, jest bezpieczny w kontakcie z żywnością
- lunchbox może być używany w zmywarkach, mikrofalówkach
- 5 kolorów do wyboru: niebieski, fioletowy, zielony, czerwony, różowy
- lunchbox jest lekki
- łatwo się go otwiera i zamyka
- produkty nie przemieszczają się pomiędzy komorami
- możliwość zakupienia torby termicznej w kilku wersjach kolorystycznych
- lunchbox można zakupić razem z wodoodpornymi naklejkami do spersonalizowania pojemnika (fajna opcja dla dzieci), ewentualnie z dodatkowym bidonem

Minusy:

- pojemnik nie jest w 100 % szczelny (nie nadaje się do transportu zup i innych pokarmów płynnych)
- jego spora pojemność i rozmiary mogą być  dla niektórych minusem


Moja opinia:

To lunchbox, który polubią zarówno dzieci, jak i dorośli. Bezapelacyjnie ląduje w top 3 moich ulubionych pojemników na lunch. Obecność przegródek i dodatkowych zamykanych pojemników daje mnóstwo możliwości przy zapełnianiu pojemnika. 



KONKURS!

Na koniec mam dla Was konkurs, w którym do wygrania będzie lunchbox Goodbyn Hero od Twójlunchbox.pl. Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie? Zdradźcie mi swój przepis na smaczną i zdrową sałatkę w sam raz do lunchboxu. Swoje propozycje umieszczajcie w komentarzach do wpisu konkursowego na Fb (osoby nieposiadające konta na Fb mogą swoje odpowiedzi wysyłać na adres mailowy: filozofiasmaku@gmail.com). Możecie dołączyć także zdjęcia (Waszego autorstwa), nie jest to jednak warunek koniczny udziału w konkursie. Konkurs trwa od 16 do 19 lutego 2016 roku. Po wszystkie szczegóły odsyłam Was do regulaminu.  

REGULAMIN KONKURSU

  1. Konkurs trwa od 16 lutego do 19 lutego 2016 roku włącznie (do godziny 23:59)
  2. Organizatorem konkursu jest blog Filozofia Smaku
  3. Sponsorem nagrody w konkursie jest sklep internetowy Twójlunchbox.pl
  4. Nagrodą w konkursie jest lunchbox Goodbyn Hero
  5. Zadanie konkursowe polega na wymyśleniu przepisu na smaczną i zdrową sałatkę do lunchboxu i wpisaniu go w komentarzu pod postem konkursowym na Facebooku
  6. Osoby, które nie posiadają konta na portalu społecznościowym Facebook, mogą przesłać swoją propozycję konkursową na adres mailowy: filozofiasmaku@gmail.com
  7. Udział w konkursie jest jednoznaczny z akceptacją regulaminu 
  8. Jedna osoba może przesłać maksymalnie 5 zgłoszeń (każde w osobnym komentarzu lub mailu)
  9. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone nie później niż 22 lutego 2016 roku na fanpage'u blogu Filozofia Smaku. Zwycięzca ma 3 dni od daty publikacji wyników na przesłanie swoich danych adresowych niezbędnych do wysyłki nagrody
  10. Wysyłka nagrody będzie miała miejsce tylko na terenie kraju. W konkursie mogą wziąć udział osoby mieszkające zagranicą, jednak w przypadku wygranej muszą podać adres do wysyłki w Polsce. 
Przy okazji zachęcam Was do polubienia i śledzenia strony Twójlunchbox.pl oraz Filozofia Smaku na Facebooku. Choć zapewne, jak na bentomaniaków przystało, już je lubicie :-)




KONKURS ZAKOŃCZONY

11 komentarzy :

  1. super konkurs bo i pojemnik super!
    pozdrowionka ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pytanko :) czy to normalne, że z jednej strony główna przykrywka odstaje? mam podobne pudełko, takie trójkomorowe i z węższej strony pokrywa nie przylega, nie bardzo wiem co z tym fantem zrobić, reklamować?
      pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
    2. U mnie zarówno w tym starym komplecie pojemników, jak i w tym, pokrywki przylegają całkowicie. Raczej nie ma mowy o wycieku. Ja bym reklamowała na Twoim miejscu (choć tego trójkomorowego nie miałam nigdy w rękach, więc nie wiem, jak to dokładnie jest z tym modelem- na zdjęciu byłoby to widać? Jak coś podeślij na maila).

      Usuń
    3. Ha! mój małżon odkrył, że używałam po prostu za mało siły :) pojemnik jest świetny!

      Usuń
    4. Fajnie, że dobrze się spisuje :)

      Usuń
  2. Ja do swojego lunch boxa pakuję:

    1. proste grzanki z chleba tostowego posmarowane tapenadą z rukolą i szynką parmeńską
    Chleb tostowy przypiekam na suchej patelni, smaruję domową tapenadą (u mnie oliwki, anchois i kapary), układam rukolę oraz szynkę. Spinam wykałaczką aby przetrwały podróż :)

    2. yogoshake na bazie jogurtu naturalnego z truskawkami i łyżeczką miodu
    Blenduję jogurt naturalny z truskawkami mrożonymi i łyżeczką miodu (w lato polecam świeżą miętę).

    3. canelloni wegetariańskie:
    Farsz: bakłażana kroję w kostkę i solę - daję mu odpocząć 20min, po czym wyciskam z niego gorzkawy sok, paprykę kroję w cienkie paski, cebulę i cukinię w kostkę, pieczarki ścieram na tarce. Wszystko razem przesmażam na niewielkiej ilości masła klarowanego, dodaję niewielką ilość passaty pomidorowej. Pod koniec smażenia doprawiam solą, pieprzem, odrobiną czosnku i oregano. Kiedy farsz wystygnie, dodaję pół kulki mozzarelli do niego. Faszeruję suche rurki makaronowe i układam je na żaroodpornej blaszce. Zalewam mlekiem aby rurki miały czym nasiąknąć(jestem na redukcji więc odpuściłam sos beszamelowy) i wstawiam do nagrzanego piekarnika. Pod koniec pieczenia posypuję zapiekankę 2 połówką mozzarelli.

    4.Sałatka makaronowa (wege):

    Ugotowany makaron (np. kokardki) łączę z czarnymi oliwkami, pomidorami suszonymi, podsmażoną cebulką i pieczarkami (opcjonalnie można również użyć kurczaka). Koniecznie do mięsa, pieczarek i cebuli trzeba dodać przyprawę gyros (podczas smażenia). Na drugiej patelni prażę pestki słonecznika i kiedy wystygną wszystkie składniki mieszam i doprawiam wg uznania: dolewam oliwy z pomidorów, dodaję oregano lub dosypuję przyprawy gyros. Sałatka jest najlepsza jak odstoi chociaż 30min, aby smaki się przegryzły

    5. Greckie keftedes

    Mięso wołowe doprawiam tak jak na typowe pulpeciki (jajko, bułka tarta, sól, pieprz), ale dodatkowo dosypuję cynamon. Formuję maleńkie kuleczki, obsmażam na maśle klarowanym. Jako dodatek do mięsa dokładam tortillę podpieczoną w piekarniku: (kroję ją jak pizzę w trójkąty, smaruję odrobiną oliwy i doprawiam papryką). Trójkąty z tortilli po kilku minutach w piekarniku stają się chrupiące (a la nachosy). Niezbędna jest też dobra salsa - awokado drobno pokrojone w kostkę, pomidorki koktajlowe oraz świeża poszatkowana bazylia i odrobina świeżego czosnku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ten pojemnik. Jak nic musi być mój ( tak czy inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jej akurat bym miała dla mojej alergiczki! Już pędze pisać zgłoszenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny blog! przejrzałam juz kilkanaście stron wstecz - tyle inspiracji! :) będę często zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.