niedziela, 31 stycznia 2016

Styczniowe NAJ

Styczniowe NAJ


Od dłuższego czasu brakowało mi na blogu miejsca, w którym mogłabym się z Wami podzielić sprawami około kulinarnymi, czy to zdjęciami nowych kulinarnych gratów, czy backstage'em z sesji zdjęciowej, fotkami z ciekawego wypadu. Po prostu tym, co uznam za ciekawe. Stąd też pomysł na dość luźne wpisy na koniec każdego miesiąca, w których będę mogła pokazać Wam moje NAJ.


Nowości w kuchennych szafkach


Od kilku miesięcy Połówek dość mocno ograniczał produkty z pszenicy, aż w końcu od stycznia tego roku postanowił wyrzucić je ze swojego menu. Żeby było jasne, nie przeszedł na dietę bezglutenową. Od czasu do czasu jada produkty, które mogą być zanieczyszczone glutenem (np. płatki owsiane). Zapewne raz na kilka tygodni zdarzy mu się też zjeść produkt na bazie pszenicy, ale jeśli już, to będzie to produkt domowy na bazie semoliny.

Zmiana diety Połówka pociągnęła za sobą zmiany w kuchennych szafkach. Kupiłam kilka rodzajów mąki bezglutenowej, z którą eksperymentuję z różnym skutkiem. Efekty tych eksperymentów (oczywiście te najsmaczniejsze), co jakiś czas będę publikować na blogu.

Przy okazji polecę Wam przechowywanie sypkich produktów w szczelnych szklanych pojemnikach. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na wygodę, łatwiejsze utrzymanie porządku w kuchennych szafkach i ochronę przed szkodnikami. To jednorazowa inwestycja, którą z pewnością każdy z Was doceni. Takie pojemniki i słoiki stosunkowo niedrogo można zakupić w Pepco lub Kik.


Na wyprzedaży w Tesco udało mi się kupić kilka fajnych świątecznych gadżetów. Z pewnością przydadzą się przy stylizacji bożonarodzeniowych sesji zdjęciowych (a te wypadają najczęściej na kilka miesięcy przed samymi świętami, kiedy na sklepowych półkach ozdób świątecznych można ze świecą szukać).


Przeuroczy komplet do herbaty o niewielkich rozmiarach (ma jednie 225 ml pojemności). Kupiony wprawdzie jeszcze pod koniec ubiegłego roku, jednak bardzo chciałam Wam go pokazać. Kupiłam go w sklepie Garneczki na dziale outlet (to drugi gatunek, jedna czarka ma niewielkie obicie na brzegu). Obok dwa świeczniki ptaszki wygrzebane u Duńczyka (niestety nie udało mi się jeszcze trafić na tak wąskie świeczki, które by do nich pasowały).


Kolejny zakup we wspomnianym sklepie to słoik ze słomką. Będzie idealny do owocowej lemoniady. Jeszcze z niego nie korzystałam, ale mam nadzieję, że pokrywka nie będzie rdzewieć (w tego typu produktach zdarza się to dość często).


Prezent od Połówka kupiony w Tk Maxx to naczynka emaliowane do zapiekania od Jamiego Olivera. Rewelacyjnie prezentuje się w nich owocowe crumble.


Kolejne nabytki z Tk maxx to naczynka Los Amos do zapiekania (do kompletu mam jeszcze butelkę w tym samym kolorze). Podstawka do trzech naczynek może być wykorzystana jako np. forma do tarty.


Dwa naczynka do dań z kuchni indyjskich. Nie wiem, jak będą się sprawdzać na zdjęciach, bo są błyszczące. Jak sobie z tym poradzę, wyjdzie z czasem.


Makaron farfalle w paski. Miałam go w ręce kilkakrotnie, zanim wylądował w moim koszyku. Nie był tani (około 16-17 zł za opakowanie), jednak kupiłam go z myślą jedynie o bento. Kilka takich kokardek będzie na pewno fajną ozdobą charaben (a może zrobię Hello Kitty z taką makaronową kokardką?).


W Biedronce trwa teraz akcja azjatycka, w której można kupić naczynka do sushi. Oba wzory są ciekawe, więc zdecydowałam się na dwa komplety. Dziś chcę jeszcze podskoczyć tam i kupić makaron somen i udon, który jest w ofercie.  


Cała reszta to rzeczy wyszperane u Duńczyka. Powyżej ręcznie malowany włoski talerz na przystawki. Przyznam, że nie do końca byłam do niego przekonana. Podoba mi się zielona obwódka i kształt, jednak te malunki są w moim odczuciu troszkę kiczowate. Widzę jednak w tym przedmiocie spory potencjał i postara się go wykorzystać.


Filiżanka na herbatę z wiosennym motywem konwalii.


Niewielkich rozmiarów dzbanuszki. W sam raz do zaaranżowania śniadaniowego kadru.


Dwa naczynka na sos/zupę? Ciekawa jestem, czy przetrwają pobyt w piekarniku, bo chętnie zapiekłabym w nich zupę krem pod kruchym ciastem.


Małe drobiazgi do aranżacji kadru, które zbieram od jakiegoś czasu. Poluję głównie na solniczki i pieprzniczki o fajnych kształtach.


Ostatni nabytek od Duńczyka to wątpliwej urody ozdoba ścienna, w której również coś dostrzegłam. Choć jak teraz na nią patrzę, to nie mam bladego pojęcia, co to mogło być. 


Powyżej moje najświeższe nabytki. Szczególnie zadowolona jestem z kolorowych sznurków. Jeśli polujecie na nie, to zajrzyjcie do Castoramy (75 m sznurka kosztuje niecałe 5 zł). 


Na koniec mam dla Was małe podsumowanie tego miesiąca, czyli najpopularniejsze przepisy, wpisy warte przeczytania, najsmaczniejsze bento i kilka zdjęć z Instagrama. 

Top 5 przepisów w styczniu

1. Zapiekanka ziemniaczana z warzywami

 Zapiekanka ziemniaczana z warzywami
 śniadaniowy pudding chia


 Długo pieczona wołowina

4. Naleśniki korzenne (3 przepisy)

 Naleśniki korzenne

 Bezglutenowy dutch baby



Warto przeczytać: jak zrobić domowy jogurt?

 jak zrobić domowy jogurt

Top 5 wpisów na Instagramie

Co ciekawego na Instagramie? Jeśli jeszcze nie śledzicie Filozofii Smaku na IG, to wpadajcie i rozgośćcie się. Praktycznie codziennie znajdziecie tam porcję moich zdjęć. 

Masło z orzechów nerkowca

Make bento!

Płatki ryżowe na mleku

Pieczony naleśnik owsiany

Naleśniki bretońskie

Najsmaczniejsze lunchboxy


Po lewej: sałatka z szarpaną wołowiną; po prawej: sushi i plastry schabu.

Po lewej: jajecznica plus warzywa; po prawej: ryż z szarpaną wołowiną, warzywami i sosem paprykowym

Po lewej: nocna owsianka plus owoce; po prawej: sałatka z kuskusem i warzywami

Po lewej: sałatka z pieczonym kurczakiem, rokpolem i warzywami; po prawej: bezglutenowe kluski leniwe i owoce.  



Nowe pojemniki do bento



Moją kolekcję zasiliły dwa nowe lunchboxy, oba inspirowane japońskimi pojemnikami na bento. Pierwszy to dwupoziomowy pojemnik z przegródką marki Polar Gear.


Drugi to pojemnik firmy MonBento. To elegancki, bardzo praktyczny lunchbox, który zdobył uznanie na całym świecie, a przy okazji najlepiej wykonane pudełko, jakie do tej pory miałam w rękach. O jednym i drugim przeczytacie już niedługo w cyklu recenzji na blogu.


Przy okazji wrzucam Wam małą zapowiedź przepisów, które znajdziecie na blogu już w lutym. 

Koniecznie dajcie znać, co myślicie o wpisach w takiej konwencji. Trzymajcie się ciepło i do przeczytania już jutro w cyklu Make bento, not war!

13 komentarzy :

  1. Czytam Pani bloga od dobrych paru lat i powiem szczerze, że największą radość sprawiły mi ostatnie przepisy na dania bezglutenowe, ponieważ mój Połówek nie może spożywać glutenu. Próbujemy po kolei wszystkich :)
    Pomysł z takim cyklem podoba mi się bardzo. Kolekcja naczyń cieszy oko i robi wrażenie :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno, proszę, tylko nie per Pani :) Przepisów bg będzie na pewno sporo. Teraz pracuję nad mazurkami bezglutenowymi. W tym miesiącu prawdopodobnie pojawi się też ciasto kokosowe bg.

      Usuń
  2. Piękne rzeczy, piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękne rzeczy! Mi się ta rzecz wątpliwej urody tez podoba, cokolwiek to jest! Ma w sobie jakąś duszę! Na te miseczki w biedronce też dzisiaj patrzyłam, ale u nas same malutkie zostały, więc nie wzięłam.. a szkoda, może jutro wezmę

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię takie wpisy :)
    Dużo ślicznych naczynek kupiłaś, wszystkie mi się podobają :) A Twoje lunch box'y zachęcają mnie do większego urozmaicania dań na wynos; )


    A co do diety bezglutenowej, to orkisz nie jest zanieczyszczony glutenem, a zawiera go nawet więcej niż zwykła pszenica, jednak na pewno jest dużo zdrowszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dzięki za poprawienie mnie :)

      Usuń
  5. Ile pięknych rzeczy sobie kupiłaś, normalnie pękam z zazdrości!!!! :) Podobają mi się te małe dzbanuszki, solniczki i miseczki. Sama staram się gromadzić takie przedmioty, bo fajnie można nimi zaaranżować zdjęcie. I dziękuję za cynk o tych sznurkach w Castoriamie - podobają mi się takie sznureczki, ale ich ceny w sklepach internetowych są dość wysokie. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny tych sznurków w sieci są naprawdę wysokie, dlatego ucieszyłam się, gdy okazało się, że są dostępne w Castoramie (i to w takiej cenie). Był jeszcze chyba żółty w ofercie. Zerknij sobie też na sznurki pakowe, które fajnie prezentują się na zdjęciach. Uściski :)

      Usuń
  6. Ludzikowy komplet jest najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. super są takie wpisy;) prosimy o więcej;)Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. Sklep Garneczki ma ceramikę z mojego miasta! Jakaś taka dumna się zrobiłam :D
    A cóż to za sklep u Duńczyka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duńczyk prowadzi u mnie w mieście sklepik ze starociami.

      Usuń
  9. Robi Pani piękne zdjęcia, chętnie poczytam o poradach fotografii kulinarnej:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.