poniedziałek, 18 stycznia 2016

Make bento, not war! #117

Make bento, not war! #117


Lunchbox

Dzień dobry!

Tak, jak wspominałam Wam w minionym tygodniu, wracają dwuposiłkowe zestawy u Połówka. Początkowo oba miały być pozbawione węglowodanów, ale ostatecznie ustaliliśmy, że tylko pierwszy będzie posiłkiem białkowo-tłuszczowym. Być może komuś z Was przydadzą się pomysły na takie potrawy.

Same zestawy z ubiegłego tygodnia są bardzo proste, ale i wyjątkowo smaczne. Do zestawienia załapały się również dwa moje pojemniki. W tym tygodniu postaram się sfotografować troszkę więcej moich zestawów. Trzymajcie się ciepło!



PONIEDZIAŁEK

Jako pierwszy posiłek białkowo-tłuszczowy jajecznica z 4 jajek z trzema plasterkami szynki szwarcwaldzkiej. Jako dodatek do jajecznicy warzywa: ogórek, rzodkiewka, papryka, pomidorki i roszponka. Jak smakuje jajecznica na zimno? Połówek twierdzi, że dobrze, bo w sumie czemu miałoby być inaczej, skoro omlet czy jajko gotowane smakują ok na zimno. 



W drugim pojemniku brązowy ryż z długo pieczoną wołowiną, dodatki (czerwona fasola, pomidorki, ogórek, czerwona cebula, posiekane chili, kukurydza) oraz sos pomidorowo-paprykowy, który zamykałam latem w słoikach. 


WTOREK

W zestawie u Połówka jako posiłek białkowo-tłuszczowy sałatka z szarpaną wołowiną, miksem sałat, pomidorkami, ogórkiem, chili, marchewką, cebulką i jajkami gotowanymi na twardo. W małym pojemniczku dressing z oleju rzepakowego tłocznego na zimno, soku z cytryny, oregano, czosnku.



Drugi posiłek to proste sushi z wasabi, roszponką, ogórkiem i marchewką. W małej buteleczce sos sojowy. Miłośników tego japońskiego przysmaku odsyłam do wpisu, jak ugotować ryż do sushi. Dodatkowo schab smażony na oleju kokosowym. 


Do zestawienia załapał się jeden mój zestaw. Jako śniadanie pudding z chia na mleku migdałowym. Dodatkowo kiwi oraz jeżyny.


Drugi posiłek to sałatka z bobem i pieczonymi pomidorkami (mam jeszcze spore zapasu bobu, który mroziłam latem).


ŚRODA

U połówka jako posiłek białkowo-tłuszczowy 220 g schabu smażonego z przyprawą włoską, posypanego podprażonym na patelni sezamem. Dodatkowo roszponka z cebulką i pomidorkami. 


Ciąg dalszy posiłku białkowo-tłuszczowego, czyli sałatka z miksu sałat, pomidorków, papryki, jajka na twardo, awokado, rzodkiewki, chili, czerwonej cebulki. W małym pojemniczku osobno dressing.


Drugi posiłek to naleśniki korzenne i kilka plastrów owoców. 

9 komentarzy :

  1. A czemu takie zmiany w Połówkowym żywieniu?
    Jak zwykle pysznie i pięknie, cały tydzień czekam na posta z tego cyklu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo by pisać i tłumaczyć. Tak pokrótce zmienił po roku system żywieniowy (zmodyfikowane pod jego potrzeby leangains) na inny. Przechodzi na masę, a na dotychczasowym sposobie odżywania byłoby ciężko ją realizować.

      Usuń
  2. Napiszę tu, bo test odpowiedniego pudełka postanowił się schować. To pudełko dwupoziomowe z tkmaxx bez widelca i nożyka, które Pani niedawno opisała, było w tygodniu w jednym krakowskim tkmaxx, w drugim nie, 2 różne kolory, fioletowe i niebieskawe. Nie planowałam kolejnego i od razu nie kupiłam, a kilka dni później fioletowego już nie było a niebieskie ktoś pozbawił sztućców i jednej pokrywki, tej między pojemnikami. A obok na półce stało sprytne malutkie okrągłe pudełeczko śniadaniowe z wkładem chłodzącym, które zostało pozbawione wszystkich zatrzasków do zamykania. Może one nie nazywają się zatrzaskami, ale chodzi o te części pudełka, które się dociska z kliknięciem, żeby zawartość nie wypadła. Same przypadkowo się nie oderwały, wyglądało jakby ktoś się do nich przysadził bo super delikatne nie były a do tego zapakowano je do tego pudełka. Paskudne. Ale za to trafiłam naprawdę ładną torbę, której nikt nie zdążył się przysłużyć. I miałam satysfakcję, bo ją znalazłam na wieszaku, oglądnęłam czy nikt jej np. zamka nie wyrwał, a potem nie puszczałam z łapy a za mną przez pół sklepu łaziła pani, która najwyraźniej planowała mi ją podebrać gdybym ją na chwilę odłożyła! Poważnie! Szła i patrzyła z napięciem na moją torbę. Ten sklep awansował ostatnio na mój ulubiony pomimo celowo niszczonych rzeczy.
    Marta/migotka21

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że takie praktyki mają miejsce nie tylko w moim mieście. Sama kilkakrotnie musiałam zrezygnować z zakupu, ponieważ towar był niekompletny. Sam sklep mimo wszystko lubię, przede wszystkim za to, że czasem udaje mi się tam upolować fajne i nietypowe gadżety do fotografii kulinarnej oraz lunchboxy. Co do tego pojemniczka z wkładem, to bardzo prawdopodobne, że był to pojemnik na jogurt. A upolowania torby gratuluję :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Na jogurt albo bardzo małą porcję sałatki, powinna być łyżeczka albo widelczyk, ale oczywiście już go nie było i nie wiem które, pojemnik miał miejsce na wsunięcie tej łyżeczki albo widelczyka na zewnętrznej ściance. Dziękuję, to było prawdziwe polowanie. Planuję jeszcze nie raz się do tego sklepu wybrać, przynajmniej do tego bliżej mojego domu, ale już wiem, żeby brać od razu bo potem nie będzie albo ktoś zdąży zniszczyć/rozkompletować. Mają dobre zasady zwrotu. Pozdrawiam.
      Marta/migotka21

      Usuń
  3. Jesteś niesamowita:) a te wszystkie potrawy- dzięki wielkie za inpiracje, pomysły.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.