środa, 18 listopada 2015

Pojemnik z przegródką MyBento - test lunchboxu


Na pojemniki MyBento natrafiłam kilka miesięcy temu. Jak możecie się domyślić, miało to miejsce w Tk Maxx, do którego zawsze zaglądam właśnie w poszukiwaniu nowych lunchboxów. Od razu wpadły mi w oko i do domu powróciłam z dwoma różnymi pudełeczkami. Dziś kilka słów o pierwszym z nich, czyli pojemniku na bento z przegródką.


DESIGN

Główna część lunchboxu  wygląda naprawdę fajnie. Jest prosto, nie ma zbędnych nadruków. Mamy do czynienia z typowym bentoboxem na modłę zachodnią. Po dołożeniu przezroczystej nakładki (dzięki której można powiększyć pojemnik o jedno pięterko) nie wygląda to już ciekawie, choć to oczywiście kwestia gustu. Myślę, że lepiej by to wyglądało, gdyby obie części były np. w tym samym kolorze.



Mój lunchbox ma kolor niebieski, ale ten sam model można zakupić jeszcze w innych wersjach kolorystycznych (na pewno w kolorze różowym i zielonym).


DANE TECHNICZNE

Lunchbox ten jest tak na prawdę pojemnikiem dwupoziomowym. Jego główną część stanowi prostokątny pojemnik, do którego została dołączona wyjmowana przegródka. W zestawie otrzymujemy także sztućce (które umieszcza się w specjalnym miejscu- czytaj dalej) oraz plastikową nakładkę. Po zamontowaniu tej ostatniej otrzymujemy dwupoziomowy pojemnik. Wg potrzeby możemy transportować jedno- lub dwupoziomowy lunchbox. Wszystkie elementy po złożeniu spina się specjalną gumką. Szkoda, że w zestawie z pojemnikiem nie została dołączona dodatkowa szersza lub węższa gumka. Przy używaniu tej samej gumki do spinania pojemnika o różnej szerokości, gumka dość szybko się rozciągnie.  

Pojemnik ma wymiary 21 cm x 7 cm ( 21 cm x 11cm po zamontowaniu dodatkowej przezroczystej nakładki).

Plastikowa nakładka pozwala nam na rozbudowanie pojemnika. Na dodatkowym pięterku możemy umieścić owoce, warzywa, kanapki, suche przekąski itp. Należy pamiętać, by wybierać produkty o niewielkiej ilości soku. Dla przykładu zmieści się tam średniej wielkości banan, dwie podwójne kanapki lub spora ilość pokrojonych w  słupki warzyw, tj. seler, marchewka, papryka.


W zestawie z pojemnikiem otrzymujemy plastikowe sztućce (łyżka, widelec i nóż). Umieszcza się je na nakładce z uszczelką, która stanowi zamknięcie dla głównej komory pojemnika. Niestety na nakładce nie ma żadnego mocowania i sztućce wkłada się tam luzem. W rezultacie przy transporcie otrzymujemy grzechotkę. Nie jest to niestety dobre rozwiązanie. Radzę wybrane sztućce (u mnie jest to w 99 % przypadków jedynie widelec) wsuwać pod gumkę w trakcie transportu, dzięki czemu unikniemy nieprzyjemnego grzechotania w torebce.

Sztućce są wykonane z dość sztywnego plastiku. Korzysta się z nich całkiem przyjemnie (o ile korzystanie z plastykowych sztućców może być przymną czynnością).


Główny pojemnik posiada ruchomą przegródkę, dzięki której można podzielić go na dwie części w dowolnym miejscu. Jej brzegi pokryte są silikonem. Po umieszczeniu przegródki w pojemniku należy ją docisnąć do dna, aby przylegała do niego jak najlepiej.

Obecność ruchomej przegródki ma jeden minus, mianowicie mogą zdarzyć się lekkie przecieki pomiędzy jedną a drugą częścią głównego pojemnika. Będzie to niewygodne, gdy w jednej części umieścimy np. sałatkę lub warzywa o sporej ilości soku, np. pomidory. W takich przypadkach zalecam umieszczenie pokrojonego produktu o sporej ilości soku w silikonowej foremce na muffiny (zapewne większość z Was ma takie foremki w swoich szafkach kuchennych).

Po opróżnieniu pojemnika można przezroczystą plastikową nakładkę włożyć do głównej części pojemnika. Dzięki temu zabiegowi zaoszczędzimy miejsce w torbie.


TWORZYWO

Pojemnik jest wykonany z plastiku (dokładniej z polipropylenu). Jest wolny od BPA, czyli jak najbardziej bezpieczny w kontakcie z żywnością. Boki przegródki dołączonej do pojemnika wykonane są z silikonu.

MYCIE POJEMNIKA I  ODGRZEWANIE

Pojemnik może być myty w zmywarkach (górna półka). Ręcznie myje się go i wyciera bez problemu. Przez to, że nakładka jest przezroczysta, mogą pozostawać na niej lekkie mazy. Pojemnik (główny pojemnik bez nakładek) może być używany w mikrofalówkach (do 3 minut).

CENA

Dokładnej ceny pojemnika niestety nie pamiętam. Był stosunkowo niedrogi i jego cena na pewno zamknęła się w widełkach 24,99-29,99 zł.

GDZIE KUPIĆ?

Pojemnika MyBento niestety nie odnalazłam w ofertach polskich sklepów internetowych. Rozglądajcie się za nim w Tk Maxx, być może się Wam poszczęści i na niego natraficie. Jest dostępny na eBay. Pojemników MyBento szukajcie pod hasłem Ethos MyBento.

POJEMNIK W PRAKTYCE

Poniżej umieszczam kilka zdjęć z przykładowym wypełnieniem pojemnika. Pojemnik może Wam posłużyć jako rozbudowana śniadaniówka. 


Porcja twarożku i warzywa

Pilaw z dynią i jarmużem (porcja przygotowana ze 100 ryżu), 200 g grillowanego filetu z indyka

Porcja spaghetti z suszonymi pomidorami i oregano (przygotowana ze 100 g makaronu)

Makaron crudaiola i  spora porcja świeżych warzyw

Sałatka z kalafiora i ziół, pomidor z cebulką oraz sałatka z kuskusu i szparagów (z 30 g kuskusu)
Pojemnik MyBento 
PODSUMOWANIE  

Plusy:

- ładny design
- solidne i wytrzymałe tworzywo
- pojemnik nie zawiera BPA
- duża pojemność
- możliwość dowolnej konfiguracji (z lub bez nakładki)
- stosunkowo niska cena (zapłaciłam za niego 25-30 zł, dokładnej ceny nie pamiętam)
- bentobox może być używany w zmywarkach (górna półka), zamrażarkach oraz mikrofalówkach (bez pokrywek, nie dłużej niż 3 minuty)
- posiada miejsce na sztućce
- po opróżnieniu pojemnika przezroczystą część można schować do głównej części bentoboxu, dzięki czemu zaoszczędzimy na miejscu

Minusy:

- produkt niedostępny w stałej ofercie polskich sklepów stacjonarnych i internetowych (można go zakupić na eBay - szukajcie pod hasłem Ethos MyBento). Rozglądajcie się za nim również w sklepach Tk Maxx.
- po zamontowaniu ruchomej przegródki brak 100 % szczelności pomiędzy rozdzielonymi częściami pojemnika
- pojemnik nie nadaje się do transportu płynnych i półpłynnych potraw (nie jest w 100 % szczelny)
- brak mocowania na sztućce, przez co grzechoczą w trakcie transportu
- brak dodatkowej gumki

Moja opinia

Pojemnik bardzo lubię i korzystam z niego dość często, co zapewne zdążyliście już zauważyć. Jest bardzo wygodny w użytkowaniu. Ja najczęściej wykorzystuje właśnie tę główną część z przegródką. Dzięki prostokątnemu kształtowi świetnie sprawdza się do układania w nim typowego charaben (patrz pierwsze zdjęcie). Szkoda, że producent nie pomyślał o tym, aby dołączyć do zestawu mały zakręcany pojemnik na sos.


4 komentarze:

  1. Juz czesto spotkalam sie z lunchboxami i za kazdym razem sie zachwycam zabawnymi figurkami. Bardzo pomyslowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te różowe ryżowe kulki się do mnie uśmiechają :D no.... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Twoje lunchboxy! AŻ się człowiek głodny robi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP