poniedziałek, 2 listopada 2015

Make bento, not war! #109

Make bento, not war! #109


Lunchbox
 Dzień dobry!

Mamy piękną złotą jesień. Nie wiem, jak Was, ale mnie pogoda za oknem napawa optymizmem i przyjemnie nastraja do pracy. W lunchboxach jesiennie i sezonowo. Króluje przede wszystkim dynia, której wielkie banie ozdabiają nasze mieszkanie. Na wykorzystanie czeka jeszcze 7 pięknych okazów, m.in. odmiana muscat, makaronowa, piżmowa, biały dzik i popularna hokkaido. Możecie spodziewać się na blogu wysypu dyniowych przepisów. Obiecuję, że będzie niezwykle smacznie.



A tu suszone owoce, o których wspominałam Wam ostatnio. Od lewej: jabłka, banany, kiwi i gruszki. Są przepyszne i trzeba się mocno pilnować, by nie opróżnić słoika przy wizycie w kuchni. Mam w planach kilka domowych granoli (troszkę innych, bo na bazie ziaren, a nie płatków), więc takie owoce będą idealnym dodatkiem. Są zdrowe, pełne witamin, a przy okazji nie zawierają siarki, cukru i konserwantów, jak większość sklepowych suszonych owoców. 

Poniżej zestawy, które udało mi się uwiecznić na zdjęciach. Wszystkie niepodlinkowane przepisy znajdziecie już niedługo na blogu. 

Make bento, not war!


Racuchy i wszelkiej maści placuszki to fajny i smaczny pomysł na śniadanie w pracy lub szkole. Ja postawiłam na wersję dyniową, obłędnie pachnącą korzennymi przyprawami. Do pudełka dorzuciłam kilka orzechów włoskich, a racuchy po ostygnięciu oprószyłam cukrem pudrem.



Mocno jesienny zestaw składający się z sałatki z soczewicy i dyni (pamiętajcie roszponkę położyć na sałatce i wymieszać ją z resztą składników tuż przed jedzeniem) oraz pilawu z pieczonymi burakami i kozim serem. 


Jedno z moich ulubionych dań, czyli kasza gryczana z tofu i brokułem. Jest szybkie w przygotowaniu, a przy okazji można wykorzystać nadmiar ugotowanej kaszy.


Ponownie słodka propozycja śniadaniowa z dynią. Tym razem przygotowałam jabłka w cieście dyniowym. Zamiast zwykłej mąki pszennej wykorzystałam zmielone na mąkę płatki owsiane. 


W pudełku propozycja dla dbających o linię, czyli makaron soba z marchewką i cukinią. Pyszny na zimno i bardzo sycący. Mnie taka porcja wystarcza zazwyczaj na dwa posiłki.  

7 komentarzy :

  1. czy będzie przepis na makaron soba? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że będzie :)

      Usuń
    2. ale super! to czekam :)

      Usuń
  2. Smacznie :)

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne, smakowite lunch boxy, znowu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Makaron wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam z niecierpliwością na przepis z makaronem soba!
    Wygląda smakowicie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.