poniedziałek, 27 lipca 2015

Nalewka z wiśni

Nalewka z wiśni

Nalewka z wiśni przepis
Nalewka z wiśni 
Nalewkę z wiśni w moim rodzinnym domu przygotowuje się odkąd tylko pamiętam i zapewne robiono ją na długo przed moim przyjściem na świat. Oczywiście robi się i inne nalewki, np. pigwówkę, aroniówkę lub ratafię, jednak to nalewka wiśniowa jest obowiązkowym trunkiem, który co roku ląduje w barku. Ta, którą prezentuję Wam na zdjęciach była przygotowana w 2013 roku (dlatego też jej kolor nie jest już aż tak ładny).

Zrobienie domowej nalewki wiśniowej jest banalnie proste. Najwięcej czasu zajmuje samo drylowanie owoców (i niestety jest po nim najwięcej sprzątania). Oczywiście można pozostawić wiśnie z pestkami (nalewka na niewydrylowanych wiśniach ma troszkę inny smak, w żadnym razie nie gorszy od tej na drylowanych). U mnie w domu zazwyczaj robi się ją na wiśniach wydrylowanych i dorzuca kilka pestek dla smaku. 

Wiśnie z nalewki to pyszny dodatek do ciast i deserów. Ja najczęściej wykorzystuję je do nadziewania kruchych babeczek z kremem. Należy jednak uważać z ilością zjedzonych na raz wiśni, ponieważ są dość zdradliwe. Te słodkie i pyszne owoce są nasiąknięte alkoholem, łatwo więc o ból głowy następnego dnia ;)

Nalewka wiśniowa przepis

NALEWKA Z WIŚNI

Składniki:
  • około 1 kg wydrylowanych wiśni (waga po wydrylowaniu)*
  • 500-700 g cukru (lub więcej, jeśli lubisz bardzo słodkie trunki)
  • około 500-600 ml spirytusu 
Wydrylowane wiśnie wraz z sokiem, jaki puściły w trakcie drylowania, umieszczamy w dużym słoiku (wcześniej dokładnie umytym i osuszonym). Najlepiej pozbawić ich pestek przy pomocy drylownicy. Taki sprzęt zakupicie w sezonie letnim w większości marketów (w cenie około 15-20 zł). Pamiętajcie o tym, że wiśnie w trakcie drylowania puszczają sporą ilość soku, łatwo o pobrudzenie ubrania i kuchennego blatu oraz ścian. Wydrylowane wiśnie zalewamy spirytusem, zakręcamy słoik. Do słoika warto dla smaku dorzucić kilka pestek, dosłownie 5-10 sztuk. Spirytus powinien przykrywać wiśnie (nawet jeśli nie przykrywa ich całkowicie, to za kilka godzin będzie, ponieważ wiśnie puszczą sok). Słoik zakręcamy nakrętką i odstawiamy w zacienione miejsce, np. do barku lub szafki. Co kilka dni potrząsamy słoikiem. 

Po około 10-14 dniach zlewamy cały płyn z wiśni (do czystej butelki, którą zakręcamy i odstawiamy do barku), a wiśnie w słoiku zasypujemy cukrem. Jeśli chcecie otrzymać mocno słodką nalewkę, wówczas zwiększcie ilość cukru. Słoik ponownie zakręcamy i odstawiamy w zacienione miejsce. Codziennie potrząsamy słoikiem. Kiedy cukier się rozpuści (potrwa to około 7-10 lub dłużej, a wiśnie wypłyną na powierzchnię soku), odcedzamy powstały wiśniowy syrop. Łączymy go ze zlanym wcześniej spirytusem. Gotową nalewkę rozlewamy do czystych i suchych butelek, zakręcamy i odstawiamy do szafki. Po około 2-3 miesiącach jest gotowa do spożycia. Jeśli nalewka okaże się dla Was zbyt słaba, wówczas dodajcie do niej wódkę w ilości wg uznania. 

Ile nalewki wiśniowej wychodzi z podanego przepisu? W przybliżeniu około 3 półlitrowe butelki. Wszystko zależy od użytych wiśni i ilości soku, jaki puszczą. 

Uwagi (*):

- do nalewki najlepiej użyć soczystych, niezbyt słodkich wiśni (odmiany o ciemnej barwie). 

- co zrobić z wiśniami z nalewki? wiśnie z nalewki wykorzystujemy jako dodatek do ciast i deserów. Ja często dokładam je do deserów lodowych, układam na dnie kruchych babeczek z kremem. Są pyszne też bez niczego, jednak nie przesadźcie z ilością zjedzonych wiśni. Są dość zdradliwe, bo choć słodkie, to jednak zawierają także alkohol.

- jak przechowywać wiśnie z nalewki? Wiśnie z nalewki przechowujemy w zakręconym słoiku i wykorzystujemy w razie potrzeby. Nie muszą stać w lodówce. Ja zawsze przechowuję je w szafce, tak samo zawsze robili Dziadkowie i nigdy owoce się nie zepsuły. Oczywiście, jeśli boicie się, że coś się z nimi może stać, schowajcie słoik z wiśniami z lodówki.

Wiśniówka przepis
Nalewka z wiśni 

Domowa nalewka z wiśni

Czas przygotowania (bez czasu leżakowania): 30 minut.

7 komentarzy :

  1. Pyszne. Też robię nalewki. Na zimę będzie rozgrzewające wspomnienie lata :)
    A faktycznie drylowanie pozostawia również w mojej kuchni ślady wokół.
    Ale warto się pomęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też wiśniową nalewkę robi się od dawna, podobnie jak pigwówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie wiśnie nie mają prawa się zepsuć, alkohol (w dodatku taki mocny) świetnie konserwuje! :) Wiśniówkę robię podobnie, tylko pół na pół z pestkami i na nieco słabszym alkoholu :-)
    Pozdrawiam
    PS. Bardzo ładne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, alkohol i oczywiście cukier to świetne konserwanty. Co do alkoholu, to u mnie Mama i Babcia dość częstobez próbowania stwierdzały, że nalewka wyszła pewnie zbyt słaba i dolewały dodatkowo wódkę. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że najczęściej dochodziły do tego wniosku osobno i jedna drugiej o niczym nie informowała. W ten sposób kilka razy otrzymaliśmy wiśniówkę z piekła rodem ;)

      Usuń
  4. 10-14 dni to stanowczo za krótki okres, co najmniej 6 tygodni i dopiero zlewamy A następnie owoce zasypyjemy cukrem na kolejne 6 tygodni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kilkudziesięciu lat w moim dom robi się nalewkę z wiśni właśnie w taki sposób, jak opisałam. Oczywiście można wydłużyć poszczególne etapy, ale czy warto?

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.