poniedziałek, 20 lipca 2015

Make bento, not war! #96

Make bento, not war! #96

Bento
Kolejny tydzień z posiłkami do pracy za nami. Wszystkie zestawy były lekkie, zdrowe i po brzegi wypchane warzywami. Nowy pojemnik typu "kanapka" sprawdza się wyjątkowo dobrze. Postaram się przygotować dla Was już wkrótce jego recenzję. Udało mi się także upolować trzy kolejne fantastyczne pojemniki, ale o nich napiszę Wam więcej przy następnej okazji. Na pewno przynajmniej jeden z nich zobaczycie w kolejnym odcinku cyklu "Make bento!". Zapraszam do lektury i życzę Wam udanego i przede wszystkim smakowitego tygodnia :)

Make bento, not war!


PONIEDZIAŁEK

Zaczynamy od zestawu przygotowanego przez Połówka. Składał się on z najbardziej ekspresowego śniadania pod Słońcem, czyli nocnej owsianki. Dodał on do niej domową konfiturę z malin i nektarynek


W pojemniku typu "kanapka" wylądowały kawałki schabu oraz piersi z indyka przyprawione czerwoną zieloną, cayenne i płatkami czerwonej papryki, posypane białym sezamem. Dodatkowo plasterki cytryny do skropienia mięsa. Na drugim pięterku warzywa: ogórki małosolne z czarnym sezamem, pomidorki oraz dymka.


WTOREK

Na śniadanie przygotowałam muffiny owsiane bez mąki z dodatkiem jagód. Proste, smaczne, w sam raz do buzi. A i przy okazji można podzielić się śniadaniem z kimś w pracy. Oczywiście do tych muffinek możecie dodać dowolne sezonowe owoce, które nie zawierają zbyt dużej ilości soku.


Drugi posiłek to pierś z kurczaka z zieloną czubricą, gotowana na parze fasolka szparagowa oraz marchewka, bób, pomidorki koktajlowe, ogórki gruntowe i posiekany szczypior z dymki.


ŚRODA

Na śniadanie placuszki owsiane na jogurcie. Jako dodatek do nich domowa frużelina z czarnej porzeczki.
W pozostałych przegródkach wylądowały kawałki piersi z kurczaka (marynowane w czerwonej czubricy, płatkach papryki, oregano, czosnku) oraz pomidorki koktajlowe.


CZWARTEK

W czwartkowym bento wylądowała pierś z kurczaka w przyprawie do shoarmy, ryż do sushi doprawiony awase-zu i posypany czarnym sezamem oraz warzywa: gotowana na parze marchew i fasolka szparagowa, papryka, ogórek i jajko ugotowane na twardo.


PIĄTEK

W lunchboxie kurczak w bardzo pikantnej przyprawie berbere. Dodatkowo ryż doprawiony awase-zu i posypany czarnym sezamem oraz warzywa: fasolka szparagowa, pomidorki, kukurydza ogórek świeży i ogórek małosolny

11 komentarzy :

  1. Ile smaków i kolorów :) Zachęciłaś mnie do zrobienia owsianych muffinek :)
    Magda B.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem wielką fanką Twoich bento (zdaje się nawet, że mamy wspólną znajomą ;) ), ale do tej pory, jako że sama zajmuje się dzieckiem w domu, a mąż pracuje zdalnie, nie było potrzeby zakupu pudełeczek i robienia jedzenia na wynos. Natomiast teraz postanowiliśmy częściej robić sobie długie spacery z drugim śniadaniem w plenerze i podobnie na wakacjach wyposażyć się w posiłek, żeby nie musieć zbyt pospiesznie wracać ze spacerów i zwiedzania :) Zakupiłam zatem polecane przez ciebie pudełeczko na LunchBox i już do nas jedzie :D Jestem bardzo ciekawa jak nam to wyjdzie, nadal będę się inspirować Twoimi wspaniałymi pomysłami na pudełeczka, są przepiękne :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toczka, dziękuję za miłe słowa! Cieszę się, że i Ty dołączasz do grona bentomaniaków :) Na pewno szybko dojdziesz do wprawy i będzie Ci to wychodzić znakomicie, a przede wszystkim dostarczy sporo radości. Ja właśnie szykuję jedzenie na jutro i przy okazji bawię się w lepienie ryżowych figurek sumo :D A jaki pojemnik kupiłaś?
      Co do wspólnej znajomej, to świat jest o wiele mniejszy niż nam się wydaje :) A skąd w ogóle jesteś?

      Usuń
    2. Można się przy okazji wyżyć twórczo. A kupiłam Zielonego Zamaskowanego Muchacho, tyle że w kolorze fioletowym i w nieco mniejszej wersji, bo z czterema pojemnikami ;) Nie wiem czemu, ale nazwę tego pudełka za każdym razem odruchowo czytam jako Goodbye Ecosystem... Przeważyła kwestia wygodnego i szczelnego opakowania na sos oraz fakt, że można go umyć w zmywarce (i tak przy półtorarocznej córce mam mało czasu dla siebie :P ).
      Ja pochodzę spod Łodzi tak samo koleżanka o której myślę (o ile czegoś nie pomieszałam zupełnie), to taki wolny duch i niesamowity obieżyświat, zjeździła pół Europy i teraz siedzi w Warszawie :)

      Usuń
    3. Goodbyn jest fajny i bardzo leciutki. Na pewno będzie Ci dobrze służył :) A jeśli Twoja koleżanka jest z Radomska lub Częstochowy, to bardzo prawdopodobne, że się znamy :)

      Usuń
    4. W każdym razie będę próbować swoich sił w bento i postaram się odzywać trochę częściej, bo do tej pory "nacieszałam" tylko oczy ^_^

      Usuń
  3. Ojejku, jak kolorowo i ile warzyw!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ kolorowo i smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to wygląda. Tak kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To wszystko tak pięknie wygląda, że chce się od razu jeść :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.