poniedziałek, 13 lipca 2015

Make bento, not war! #95

Make bento, not war! #95


Jeśli pamiętacie, to już kilkakrotnie przymierzałam się do bezglutenowego tygodnia z bento. Chęć wyeliminowania glutenu z diety Połówka choćby na kilka dni podyktowana była przede wszystkim ciekawością. Chcieliśmy zobaczyć, czy w jakiś sposób wpłynie to na jego samopoczucie. Przez te 5 dni nie odczuł znaczącej różnicy, choć na pewno czuł się lżej, aniżeli na diecie, w której węglowodany oparte są na produktach zawierających gluten. Przy okazji być może propozycje z tego tygodnia przypadną do gustu osobom, które cierpią na celiakię i są zmuszone całkowicie wyeliminować ze swojej diety produkty z glutenem.

Chwytajcie garść inspiracji i przepisów.

Make bento, not war!


PONIEDZIAŁEK

Bezglutenowy tydzień rozpoczynamy od pieczonej jaglanki z malinami i jagodami. W drugiej części lunchboxu kotlety mielone z kurczaka (masy mięsnej niczym nie zagęszczałam), pomidor i kawałek papryki. Dodatkowo 70 g wafli ryżowo-kukurydzianych.


WTOREK

Na śniadanie placuszki ryżowe. Dodatkowo dwie nektarynki. Połówek zabrał ze sobą jeszcze kurczaka w zatarze i surówkę z pomidorów i cebulki. 


ŚRODA

Debiut nowego pojemnika do bento typu "kanapka". Jako słodki początek dnia pojawił się pudding z kaszy jaglanej z karobem (posypany mielonymi migdałami i kolorową posypką bezglutenową - niestety tego typu potrawy nie wyglądają zbyt ładnie pod względem wizualnym, jeśli nie są podane w zgrabnym kieliszku lub szklaneczce). Jako dodatek do puddingu nektarynka, czereśnie i kilka malin. 

Wytrawny drugi posiłek składał się z piersi z kurczaka w zatarze (nic nie poradzę, że Połówek doprawia ostatnio mięso za każdym razem w taki sam sposób), gotowanej na parze fasolki szparagowej, ogórków gruntowych, pomidorków, omletu z 3 białek oraz szczypiorku. Dodatkowo Połówek zabrał ze sobą 50 g cienkich wafli kukurydzianych bez soli.



Środa ze względu na moją niedyspozycję zdrowotną była dniem na wyjeździe, dlatego i reszta posiłków Połówka z tego dnia wylądowała w lunchboxach. 
Kolejny posiłek z tego dnia to pierś (nie ma szans, abyście zgadli w jakiej przyprawie ;), 100 g ugotowanej kaszy gryczanej niepalonej oraz surówka z kiszonej kapusty (jeśli nie próbowaliście nigdy młodej kiszonej kapusty, koniecznie to nadróbcie. Jest pyszna!).


W ostatnim lunchboxie wylądował indyk w przyprawie curry oraz kasza gryczana niepalona z gotowanym bobem, koperkiem, czerwoną papryką, doprawiona melasą z granatów, sokiem z cytryny, oliwą oraz solą i świeżo zmielonym pieprzem.


CZWARTEK

Połówek zabrał ze sobą tego dnia naleśniki ryżowe, mus z jabłek zrobiony przez Babcię Heniutkę oraz dietetyczne mielone z kurczaka i 1 pomidora w kawałkach posypanego dymką.


PIĄTEK

W ostatni dzień tygodnia debiutował kolejny nowy pojemnik, tym razem z Biedronki. Zachęcam Was do zerknięcia na jego recenzję, którą opublikowałam kilka dni temu. A co znalazło się w środku? Tym razem w lunchboxie wylądowały naleśniki jaglane z końcówką jabłkowego musu plus sezonowe owoce: truskawki, nektarynka oraz czereśnie.

To był naprawdę smaczny tydzień :)

15 komentarzy :

  1. My tez od jakiegos czasu wyprubowujemy diete bez glutenu, ale mnie to nie zawsze sie udaje, ale K sie dzielnie trzyma :) Co wiecej, ja nie zauwazam jakiejs wielkeij roznicy w samopoczuciu, po odstawieniu pszenicy ;) A jak to jest u Was?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że 5 dni to troszkę zbyt krótki okres, by osoba niemająca problemów z trawieniem glutenu, odczuła jakąś diametralną zmianę. Czuł się lżej, tak jak wspomniałam we wpisie. Przy okazji nabawił się kataru i podśmiechiwał się, że to właśnie objaw braku glutenu. Co dziwne, katar minął w sobotę, gdy jadł już produkty z glutenem. Ale to zapewne zbieg okoliczności.

      Usuń
  2. środowy kurczak w zatarze? hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D Strasznie posmakowało mu to połączenie i gdy tylko on zajmuje się smażeniem mięsa, sięga właśnie po zatar.

      Usuń
  3. Ta pieczona jaglanka chyba najbardziej przypadła mi do gustu. ;) Ale reszta też świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda apetycznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko wyglada bardzo apetycznie! I mam jeszcze pytanie z innej beczki: czy po takich lunchboxach Polowek je obiad w domu? Sorki za ciekawosc :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak, najczęściej zestawy do pracy mają kalorycznie od 1000 do maks 1300-1400 kcal, zależy od dnia (patrzę na proporcje makroskładników a nie na kalorie). Jego dzienne zapotrzebowanie (na redukcji) to 3000 kcal, więc po powrocie do domu je i to całkiem sporo (na pewno zdecydowanie więcej, aniżeli w pracy).

      Usuń
  6. Ale miło popatrzeć na tyle pyszności - owoce i warzywa to zdecydowanie moja ulubiona żywność :) Zachwyciła mnie pieczona jaglanka, za którą ciągle się nie mogę zabrać, ryżowe placki i naleśniki, surówka z kapustki i pudding z kaszy jaglanej ;)

    Ja już od dłuższego czasu ograniczam gluten, a zwłaszcza pszenicę, więc wszelkie bezglutenowe i wegetariańskie dania mi się podobają, zwłaszcza jak są zapakowane w tak cudowny sposób; )

    I nam nadzieję, że z Tobą już wszystko w porządku po zdrowotnej niedyspozycji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ze zdrówkiem już zdecydowanie lepiej. Dziękuję za troskę!

      Usuń
  7. obłędne... jak zawsze zresztą, szkooooda, że nie można zamówić u Ciebie tych pyszności:) Joanna

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę smaczne jedzonko ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. a masz może Malwina "przepis" na mieszankę zatar? czy kupiłaś? a na pieczoną jaglankę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczoną jaglankę i zatar opublikuję już wkrótce (ten drugi niestety nie załapał się czasowo do mojego Festiwalu). Mam kilkadziesiąt przepisów do opublikowania i staram się wypuszczać najpierw te sezonowe.

      Usuń
  10. to będę czekać Malwinko z niecierpliwością ! Uwielbiam Twoje przepisy !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.