poniedziałek, 6 lipca 2015

Make bento, not war! #94

Make bento, not war! #94



W ubiegłym tygodniu do podsumowania załapał się jeden zestaw przygotowany przez Połówka. Ma on skłonność do układania wszystkiego w całkiem zgrabne rządki, dlatego myślę, że bez problemu odgadniecie, który to konkretnie lunchbox. Królują słodkie śniadania i owocowe dodatki, w końcu trzeba choć troszkę wykorzystać trwający właśnie letni sezon. Do łask powróciła także niezawodna pieczona owsianka (która robi się praktycznie sama). Już niedługo pokażę ją Wam w troszkę innej, bo bezglutenowej wersji. 

Chwytajcie garść inspiracji i przepisów, no i nie zapomnijcie o tym, by do pracy oprócz swoich lunchboxów zabrać także butelkę z wodą mineralną. 

Make bento, not war!


PONIEDZIAŁEK

Na dobry początek tygodnia pieczona owsianka sernikowa z jagodami. Jedna z lepszych, naprawdę warto pokusić się o jej przygotowanie, tym bardziej teraz, gdy mamy jagodowy sezon. Dodatkowo kilka czereśni. 

W drugiej części pojemnika znalazły się mini kotlety mielone z kurczaka posypane czarnuszką oraz warzywa- pomidorki, szczypior z dymki, ogórki gruntowe i ciecierzyca. 


ŚRODA

Na śniadanie owsiane naleśniki. Jako dodatek do nich krem czekoladowy z banana i awokado (na karobie), kilka czereśni i jedna nektarynka. 



Drugi posiłek to kebaby z kurczaka oraz spora porcja warzyw (pomidory żółte i czerwone, dymka, ogórki gruntowe, żółta papryka plus czarny sezam).



CZWARTEK

Tego dnia Połówek zabrał ze sobą dwa białkowe omlety owsiane. Dodatkowo do lunchboxu dołożyłam domowy dżem truskawkowy oraz krem czekoladowy z banana i awokado (z kakao). 
Drugi posiłek to pilaw z kurczakiem i suszonymi morelami.


PIĄTEK

Tego dnia Połówek zabrał ze sobą sałatkę z pęczaku i fasolki szparagowej. Bardzo pożywną i niezwykle smaczną. Przepisem na tę sałatkę podzielę się z Wami już niedługo. 

9 komentarzy :

  1. Owsianka z jagodami podoba mi się najbardziej i chyba zrobię podobną w przyszły weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle bardzo fajen pomysly:) Ja ostatnio chcialam kupic u siebie suszone morele, do jakiegos dania (gulaszu, albo tajine) i nigdzie nie moglam dostac! Masakra jakas!

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam suszone morele w Rossmannie - koniecznie te niesiarkowane!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł :)

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. CHCĘ! WSZYSTKO! JUŻ! TERAZ!

    OdpowiedzUsuń
  6. Letnie smakołyki, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ma Pani świetne pomysły,a wszystko wygląda naprawde smakowicie! Nasuwa mi się jedno pytanie: czy te potrawy (nie tylko z tego wpisu,ogolnie 'lunchboxowe') smakują dobrze na zimno? Nie mam w pracy jak i gdzie podgrzać zabieranych posiłków i zazwyczaj kończy się niezdrowym, okropnym fastfoodem,ale jak człowiek głodny to co zrobić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapełniając pojemniki do pracy mamy do wyboru całe mnóstwo produktów i potraw. Wszystko jest kwestią odpowiedniego wyboru i naszych osobistych preferencji. Śniadaniowe owsianki, naleśniki, omlety smakują naprawdę dobrze na zimno. Podobnie sałatki, klopsiki czy pulpety (np. z jakimś fajnym dipem) itd. Nikt przecież tu nie mówi o tym, by zabierać ze sobą standardowy obiad. Suche ziemniaki czy obeschnięty i posklejany ryż jedzone na zimno smaczne nie są, ale wystarczy zrobić fajną sałatkę na ich bazie, przygotować hiszpańską tortillę z ziemniaków, czy sushi z ryżu. Wystarczy kombinować i wybierać takie potrawy, jakie lubimy i chętnie zjemy bez potrzeby podgrzania. Przy okazji polecam lekturę wpisu na temat tego,jak planować posiłki do pracy i co warto zapakować do pojemnika

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.