wtorek, 31 marca 2015

Test patelni WOLL Szafir

Test patelni WOLL Szafir


Patelnia, to zaraz po dobrym nożu, niezbędny sprzęt w kuchni. Przez długi czas miałam duży niefart, jeśli chodzi o wybór patelni. Od roku używam dość fajnej patelni tytanowej, a teraz przyszła kolej na jeszcze lepszą. Mowa tu o patelni marki WOLL z serii Szafir, z której korzystam od lutego tego roku.

Patelnie WOLL Szafir dostępne są w kilku rozmiarach (20, 24, 28 i 32 cm). W zależności od naszych potrzeb możemy postawić na patelnię niską, jak zrobiłam to ja, lub wysoką. W linii Szafir znajduje się także patelnia kwadratowa i prostokątna, garnki, wok i rondle. W komplecie z patelnią otrzymujemy od razu żaroodporną pokrywę.

Ja posiadam patelnię o średnicy 24 cm. Jest idealna do przyrządzenia obiadu dla dwóch lub nawet trzech osób. Co ją charakteryzuje? Przede wszystkim solidne wykonanie (jest ciężka, ale też nie przesadnie), poręczność oraz wygoda w użyciu. Koszt patelni Szafir 24 cm to 399 zł. 


Dno patelni

Patelnie WOLL mają dno o grubości około 6 mm (patelnie z serii przeznaczonej na indukcję mają odrobinę grubsze dno - 8 mm). Pokryte są ceramiczną powłoką diamentową, odporną na ścieranie. Producent oferuje 25-letnią gwarancję na równość dna i dwuletnią na powłokę patelni i uchwyty. Nawet przy bardzo wysokich temperaturach dno nie powinno ulec odkształceniu.

Dno patelni jest odporne na zarysowania. Sama powłoka jest nieprzywierana, można na niej smażyć na niewielkiej ilości tłuszczu lub z całkowitym pominięciem go. Jeśli chcecie przeczytać więcej na temat technologii produkcji patelni WOLL, odsyłam Was do strony sklepu Gustus, gdzie znajdziecie więcej szczegółów. 


Rączka patelni

W trakcie smażenie uchwyt patelni nie nagrzewa się. Oczywiście podczas korzystania z patelni w piekarniku staje się on gorący, pamiętajcie więc o użyciu ściereczki lub jeszcze lepiej silikonowej łapki przy wyjmowaniu patelni z piekarnika. 


Szklana pokrywa

Do patelni dołączona jest szklana pokrywa. Została ona wykonana z hartowanego i polerowanego szła borokrzemowego. Jest żaroodporna, może być używana w piekarniku do 250 stopni. Obręcz pokrywy wykonana jest ze stali szlachetnej. Na środku pokrywy znajduje się uchwyt, który u podstawy posiada niewielki otwór służący do odprowadzania nadmiaru pary wodnej z patelni. 


Na jakie kuchenki?

Patelnia WOLL Szafir może być używana na kuchenkach gazowych, elektrycznych, ceramicznych, halogenowych. W serii Szafir dostępna jest także linia patelni przeznaczona także na kuchenki indukcyjne. Z patelni można korzystać także w piekarniku (do 250 stopni). 

Patelnia w użyciu 

Przechodzimy do sedna, czyli tego, jak patelnia sprawdza się w codziennym użyciu. Tak, jak wspomniałam, patelni WOLL Szafir używam od lutego tego roku, czyli od jakichś 6-7 tygodni. Przez ten czas była podstawowym sprzętem, który wykorzystywałam na co dzień do smażenia. 


Jajka

Na pierwszy ogień idą jajka. W końcu to właśnie smażenie ich jest moim zdaniem jednym z wyznaczników jakości patelni. Jeśli mieliście kiedyś okazję czyścić kiepskiej jakości patelnię po smażonych jajkach, to zapewne wiecie, co mam na myśli. 



Na patelni roztopiłam niewielką ilość oleju (około pół łyżeczki, może odrobinę więcej). Zaczęłam od usmażenia jajka sadzonego. Obyło się bez najmniejszych problemów. Jajko nie przywiera do dna, a po przechyleniu patelni przesuwa się po jej powierzchni. Użyłam jajka zimnego, wyciągniętego prosto z lodówki. 



Następnie nie dodając już dodatkowego tłuszczu wylałam na patelnię dwa roztrzepane jajka ze szczyptą soli i pieprzu. W dosłownie kilka chwil miałam gotowy omlet. 


Ponownie nie dodając już tłuszczu, na patelnię wbiłam dwa jajka i przygotowałam jajecznicę. Gdy robiłam jajecznicę za pierwszym razem na patelni WOLL, nie zdążyłam nawet doprawić jajek, ponieważ bardzo szybko się ścięły. W porównaniu z patelnią, której używałam do tej pory, proces smażenia przebiega o wiele szybciej.


Powyżej patelnia po usmażeniu jajecznicy. Jak widzicie na brzegach pozostały gdzieniegdzie kawałki ściętej masy jajecznej. Na zdjęciu po prawej mamy patelnię delikatnie przetartą papierowym ręcznikiem (naokoło jajecznicy). Po nałożeniu jajecznicy na talerz ponownie przetarłam ją papierowym ręcznikiem i była całkowicie czysta. Muszę przyznać, że do tej pory nie udało mi się nigdy wyczyścić patelni w taki sposób. 


Mięso - smażenie bez tłuszczu

Mięso wyjęłam z lodówki na około 20 minut przed smażeniem. Tym razem na patelnię nie dodawałam już tłuszczu (patelnia była oczywiście wcześniej umyta i wytarta do sucha). Przyprawione solą i pieprzem plastry pokrojonego mięsa (a dokładniej polędwicy z indyka) położyłam na rozgrzaną patelnię i smażyłam po kilka minut z każdej strony. Mięso ładnie się przyrumieniło pomimo braku tłuszczu, po usmażeniu nie było suche ani gumowate. Rzecz jasna, to usmażone normalnie na tłuszczu jest o wiele smaczniejsze. 


Na poniższym zdjęciu możecie zaobserwować, że na dnie patelni pozostały ślady po smażonym mięsie. Na zdjęciu z prawej znajduje się patelnia po delikatnym przetarciu ręcznikiem papierowym. Domycie jej zajęło (żeby nie skłamać) jakieś 3 sekundy. Odrobina ciepłej wody, miękka gąbeczka z kroplą płynu do mycia naczyń i mamy całkowicie czyste dno. 


Od razu zaznaczam, że w przyszłości nie zamierzam smażyć na tej patelni bez użycia tłuszczu. Uważam, że aby potrawa była smaczna, trzeba użyć do smażenia choć minimalnej ilość tłuszczu. Najczęściej po prostu smaruję dno patelni olejem przy pomocy silikonowego pędzelka. 


Patelnia w piekarniku

Patelni Woll wraz z pokrywką można używać w piekarniku. Dla mnie to ogromny plus. Zapewne zauważyliście, że do tej pory musiałam stosować różne triki, by np. przygotować frittatę czy tortilla de patatas. Nareszcie nie muszę tego robić. Po wstępnym przesmażeniu składników i zalaniu ich masą jajeczną (i oczywiście jej podpieczeniu na palniku), wkładamy patelnię do piekarnika i po około 7-10 minutach otrzymujemy smaczny i pożywny omlet. Jak możecie się domyślić, taka forma przygotowania frittaty jest jak najbardziej na plus, jeśli chodzi o efekt końcowy i oczywiście sam smak. 

W trakcie pieczenia potrawa nie przywiera do dna patelni i wyjmuje się ją bez najmniejszego problemu. Wystarczy gotowy omlet podnieść łopatką lub po prostu zsunąć z patelni na talerz.


Mycie patelni:

Patelnia wraz z pokrywką może być myta w zmywarce. Ręczne mycie przebiega bez problemu. Wystarczy umyć ją w ciepłej wodzie przy pomocy miękkiej strony gąbki z dodatkiem płynu do naczyń. Na razie nie mam najmniejszego problemu z domyciem dna patelni, nawet po jajecznicy. Nie posiadam zmywarki do naczyń i nawet jeśli korzystałabym z niej na co dzień, to zapewne i tak wolałabym umyć patelnię ręcznie. 


W ramach podsumowania

Z patelni WOLL Szafir korzystam stosunkowo krótko, bo od niespełna dwóch miesięcy. W tym czasie zdążyła skraść moje serce. Smaży się na niej bardzo wygodnie, patelnia szybko się nagrzewa, nic nie przywiera do jej dna. Dla mnie dużą zaletą tej patelni jest możliwość włożenia jej do piekarnika. Na chwilę obecną nie zauważyłam żadnych wad. Standardowo powrócę do tego wpisu na 6 i 12 miesięcy i dam Wam znać, jak sprawuje się patelnia.

Zalety:

- solidne wykonanie
- patelnia może być używana w piekarniku (do 250 stopni)
- nieprzywieralna powłoka, pozwalająca na smażenie z minimalnym użyciem tłuszczu lub całkowitym pominięciem go
- grube dno odporne na zarysowania
- łatwe czyszczenie patelni (możliwość mycia w zmywarce)
- patelnia szybko się nagrzewa
- ładny design
- żaroodporna pokrywa w zestawie z patelnią


Wady:

Na chwilę obecną nie doszukałam się żadnych wad.

Edycja: 13.08.2015: minęło już ponad pół roku, odkąd korzystam z tej patelni. W dalszym ciągu nie dostrzegam w niej żadnych wad. Nic do niej nie przywiera, myje się ją bez problemu. Nabyłam jeszcze jedną patelnię z tej linii, tylko o wyższych brzegach. Ta fajnie sprawdza się przy gotowaniu gulaszy, zup i potrawek.

Edycja: 16.09.1016: Obie patelnie spisują się w dalszym ciągu świetnie. Nic nie przywiera do ich dna, z powodzeniem smażę omlety, jajka sadzone itp.
 Patelnia WOLL opinie

14 komentarzy :

  1. Bardzo podoba mi się taka patelnia! Chętnie bym taką zakupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam również taką patelnię, tylko na kuchenkę indukcyjną i z wysokim brzegiem. Jestem zachwycona. Zdecydowanie najlepsza patelnia jaką miałam. Kupiłam ją w promocji i teraz czekam na kolejną okazję, bo chcę też dokupić inne z tej samej linii. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy wszystkie kupujecie ze strony GUSTUS ?

      Usuń
    2. Ja mam ze strony Gustus. Nie widziałam nigdy tych patelni w stacjonarnych sklepach.

      Usuń
  3. Powiedz proszę czy można używać metalowych łyżek do mieszania potraw, czy też jest ograniczenie do silikonowych lub drewnianych? Szukam odpornej na metalowe łyżki czy noże patelni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam głównie drewnianych szpatułek. Nie lepiej sprawdziłaby się patelnia żeliwna?

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Ta kusi bo jest łatwiejsza w utrzymaniu czystości niż żeliwne, no i jednak ciut tańsza :). Muszę się zastanowić...

      Usuń
    3. Fakt, przy żeliwnej troszkę więcej czasu trzeba poświęcić na pielęgnację powierzchni. Sama mam dwie żeliwne patelnie. Pierwsza nieduża. Była dość niedroga, kupiłam ją w promocji za bodajże 39 zł w Tk Maxx. Używamy jej tylko do śniadań (jajecznica, jajka zapiekane w piekarniku itp.).
      Druga to patelnia grillowa Bodum Chef. Kosztowała +/- 400 zł. Potwornie ciężka, roboczo nazywana przez nas mordercą mamutów ;) Mamy ją od 5 lat i jest niezawodna. Idealna do mięs, opiekania panini, grillowania warzyw. Nie wiem, jak obecnie z dostępnością tych patelni w Polsce. Zerknij sobie, czy nie mają przypadkiem w swojej ofercie zwykłych patelni.

      Patelnię Woll mam od ponad roku i fakt, czasem zdarzy mi się po niej jeździć łyżką lub kroić na niej mięso. Powstało kilka takich malutkich rysek na jej powierzchni, ale w dalszym ciągu nic do niej nie przywiera.



      Usuń
  4. Anonimowy05 maja, 2016

    Zakupilam sobie taka patelnie pol roku temu. Jednak pomimo uzywania wylacznie drewnianych i silikonowych narzedzi widac male zarysowania. Dno patelni zmienilo kolor na nieco przypalony i czekam chwili kiedy potrawy zaczna przywierac. Szczerze to nie wiem co zle zrobilam przy uzytkowaniu tej patelni: delikatne mycie tylko recznie. Czy ktos tez tak ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dwie patelni Woll (jedna na gazowe kuchenki, druga na indukcję) już od 1,5 roku i ciągle spisują się świetnie. Przyznam, że ta na indukcję jest fajniejsza (ma grubsze dno i po prostu lepiej mi się z niej korzysta, mimo iż jest cięższa). Tak z własnego doświadczenia mogę napisać, że powłoce na każdej patelni szkodzą szybkie zmiany temperatury, np. wrzucanie na patelnię zimnego mięsa, jajek, zalewanie rozgrzanej patelni zimną wodą. Odkładanie mycia na później (lub namaczanie patelni) też nie jest dobrym pomysłem. Przyczyną przywierania może być niedokładne mycie patelni. Wystarczy, że raz czy dwa razy nie będzie dokładnie domyta i potrawy mogą zacząć przywierać lekko do dna. Może spróbuj wygotować patelnię (robiłaś to w ogóle przed pierwszym użyciem?), jeśli coś przykleiło się do dna (nie musi być to widoczne gołym okiem), to powinno się odkleić. Zmiana koloru dna może być spowodowana przegrzaniem patelni i smażeniem w zbyt wysokich temperaturach.

      Usuń
  5. witam zamierzam kupić patelnie WOLL JUST COOK bo przyznam się szkoda mi trochę kasy na te szafiry za 400 zł. Czy ktoś testował tą wymienioną prze zemnie patelnie, dzieki za odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z tą serią nie miałam styczności. Dno jest odrobinę cieńsze (3 mm cieńsze, aniżeli patelnia na indukcję i 1 mm, aniżeli ta zwykła). Z opisu na stronie sklepu wynika, że patelnia jest też o wiele lżejsza. Moim zdaniem te 5 mm to troszkę mało. Ale z drugiej strony produkty tej firmy są naprawdę bardzo dobre, więc pewnie i ten model jest wart uwagi. Sama mam w planach zamówić coś, ale z serii Diamond Lite (mają odczepiane rączki i jeszcze grubsze dno- 10 mm).

      Usuń
  6. Przyznam, że pierwszy raz słyszę o tym producencie, ale patelnia wydaje się być kapitalna. Dzięki za ten test:) Będę musiała bliżej poznać markę Woll.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochani moi.
    Takich patelni nie kupuje się w Polsce a u naszych zachodnich sąsiadów. Na przykład tu: www.qvc.de
    Wpiszcie w wyszukiwarce (na górze strony z lupką) Woll i zobaczycie jak Gustus z was zdziera.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.