piątek, 27 lutego 2015

Test wielofunkcyjnej frytkownicy beztłuszczowej Purifry

Test wielofunkcyjnej frytkownicy beztłuszczowej Purifry

Wielofunkcyjna frytkownica beztłuszczowa Purifry

Tym razem przygotowałam dla Was test wielofunkcyjnej frytkownicy beztłuszczowej Purifry. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z takim sprzętem, nie wiedziałam też, czego w ogóle się po nim mam spodziewać. Owszem, lubię frytki, jednak jadam je dość rzadko. Muszę po prostu mieć na nie ochotę, a ta nachodzi mnie kilka razy w roku (w przeciwieństwie do Połówka, który ziemniaki mógłby jeść pod każdą postacią kilka razy dziennie). Czy posiadanie takiego urządzenia w kuchni ma w ogóle sens? A jeśli tak, to co można w nim przygotować? 



Design

Marka Russell Hobbs po raz kolejny oferuje nam niezwykle estetyczny i zgrabny sprzęt o nowoczesnym designie. Połączenie bieli i czerni prezentuje się bardzo elegancko. Jest też dość uniwersalne i wpasuje się w wystrój niejednej kuchni.


Dane techniczne

Frytkownica beztłuszczowa Purifry firmy Russell Hobbs ma moc 1230 W. Z przodu obudowy znajdują się dwa pokrętła. Górne służy do ustawienia minutnika (do 60 minut), dolne do regulacji temperatury smażenia (od 80 do 200 stopni). Wewnętrzny kosz, w którym smaży się potrawy ma pojemność 2 litrów. 

Frytkownica ma termoizolacyjną obudowę. W trakcie pracy urządzenie jest ciepłe, jednak nie gorące. Całkowita waga urządzenia to 4,64 kg.



Wyjmowana misa i kosz

Urządzenie składa się z korpusu oraz wyjmowanej misy. W tej drugiej mocuje się specjalny kosz, w którym smaży się potrawy. Dodatkowo dołączono wyjmowaną przegródkę, która dzieli kosz na dwie części. Dzięki temu w tym samym czasie możemy przygotować dwie potrawy, np. w jednej komorze upiec mięso a w drugiej ziemniaki lub warzywa.

Przycisk blokady kosza

Misę wyciąga się z korpusu przy pomocy rączki. W trakcie użytkowania rączka nie nagrzewa się, nie ma więc obawy o poparzenie. Nakładany kosz zdejmuje się po wciśnięciu przycisku blokady. 

W trakcie pieczenia/smażenia, należy co jakiś czas przemieszać potrawę, aby piekła  się równomiernie. Aby to zrobić, nie ma potrzeby zatrzymywania urządzenia. Po wyjęciu misy urządzenie się zatrzymuje, a po ponownym włożeniu jej do korpusu - załącza. Do mieszania i odwracania produktów najlepiej używać silikonowych lub drewnianych sztućców, aby nie porysować powłoki kosza. W trakcie pracy wyjmowany kosz oraz środek misy są bardzo mocno nagrzane. W żadnym wypadku nie wolno dotykać wnętrza dłonią, ponieważ grozi to poparzeniem.

Wnętrze kosza, w którym pieką się produkty, pokryte jest nieprzywierającą powłoką. 


Jak to działa?

Obsługa frytkownicy jest bardzo intuicyjna. Czas pieczenia i temperaturę ustawia się ręcznie przy pomocy dwóch pokręteł znajdujących się z przodu urządzenia (wskaźnikiem jest nie środek wypustka pokrętła a jego lewy bok). Przed zapakowaniem do kosza naszej potrawy, należy wstępnie nagrzać urządzenie przez kilka minut. Po 4-5 minutach jest gotowe do pracy. Wówczas wyjmujemy misę z koszem, wkładamy do niego potrawę i podpinamy z powrotem do korpusu. Gdy włożymy do nagrzanego kosza jedzenie, usłyszymy dźwięk skwierczenia (podobny do tego, gdy wrzucamy coś na rozgrzaną patelnię z olejem). W trakcie pieczenia/smażenia co jakiś czas należy przemieszać potrawę (najczęściej robię raz w połowie planowanego pieczenia), aby piekła się równomiernie. Ot cała filozofia - nagrzewasz, wkładasz jedzenie, mieszasz co jakiś czas i na stole ląduje gotowa potrawa. 

W trakcie pieczenia nie czuć żadnych nieprzyjemnych zapachów, jak ma to miejsce w przypadku smażenia w standardowej frytkownicy. Z urządzenia wydobywa się przyjemny aromat potrawy, która za chwilę wyląduje na stole. 

Głośność pracy urządzenia jest umiarkowana. Mnie ten dźwięk kojarzy się z pracującą suszarką do warzyw.


Czas przygotowania potraw

Czas przygotowania potraw we frytkownicy jest znacznie krótszy, aniżeli w przypadku pieczenia w piekarniku. Przykładowo dwie nogi z kurczaka (udo plus podudzie) są gotowe po około 30 minutach spędzonych w urządzeniu (w temp. 200 stopni), kotlety z mielonego mięsa po około 15 minutach a warzywne frytki (do tej pory robiłam ziemniaczane, buraczane i marchewkowe) po około 20 minutach. W instrukcji dołączonej do urządzenia znajdziemy tabelę z orientacyjnym czasem i temperaturą pieczenia określonych produktów (warto piec w troszkę niższej temperaturze, aniżeli podano w tabeli). Jeśli chodzi o frytki, to moim zdaniem najlepsze wychodzą wówczas, gdy pieczemy je w temperaturze 160 stopni. Należy pamiętać, by wybrać odpowiednią odmianę ziemniaków. Do frytek najlepiej nadają się ziemniaki typu C lub BC. Ja najczęściej kupuję odmianę Astra lub Orlik.


Frytki w trakcie pieczenia 

Smak potraw z frytkownicy beztłuszczowej

Jak smakują potrawy z frytkownicy beztłuszczowej? Mogłoby się wydawać, że smak dań będzie porównywalny z tymi, które przygotowuje się w tradycyjnych piekarnikach (w końcu frytkownica Purifry może pełnić funkcję przenośnego piekarnika). Nic bardziej mylnego. Zarówno smak, jak i struktura potrawy są inne. Połówek smak pieczonego drobiu porównał do kurczaka z rożna. Mnie natomiast smak pieczonych warzyw kojarzy się z grillowanymi. Jedno jest pewne - smak potraw jest o wiele lepszy, aniżeli w przypadku tych, które piecze się w klasycznym piekarniku. Dodatkowo mięso przygotowane we frytkownicy w środku pozostaje soczyste, z kolei na zewnątrz jest chrupiące. A frytki smakują tak, jak te smażone na głębokim tłuszczu.


Frytkownica Purifry w praktyce
czyli jak dużo tłuszczu należy użyć, by przygotować smaczną potrawę

We frytkownicy praktycznie codziennie piekę ziemniaki w kawałkach. Na około 400 g ziemniaków (waga po obraniu) dodaję 1-2 łyżeczki oleju. Podobną ilość oliwy zużywam na 250-300 g porcję warzyw (najczęściej brokuły, pieczarki, cukinia). Jeśli piekę kotlety mielone, burgery lub elementy ruchome kurczaka, nie dodaję dodatkowego tłuszczu (przykładowo udka z kurczaka nacieram tylko przyprawami, nie robię marynaty z dodatkiem tłuszczu).


A może ciasto lub babeczki?

We frytkownicy marki Russell Hobbs można przygotować nie tylko wytrawne potrawy, ale i ...ciasta! Gdy oglądałam filmik promocyjny (dołączyłam go na samym końcu recenzji) byłam bardzo zdziwiona tym faktem. Póki co, nie pokusiłam się jeszcze o upieczenie we frytkownicy czegoś słodkiego (postanowienia dietetyczne zobowiązują). Gdy tylko to nadrobię, uzupełnię wpis o stosowne informacje i zdjęcia. Ciekawa jestem, jak sprawdzi się przy wypieku drożdżówek. 


Podstawa frytkownicy

Podstawa frytkownicy ma cztery antypoślizgowe nóżki, dzięki którym urządzenie stabilnie trzyma się podłoża. Niestety w podstawie nie ma miejsca na schowanie kabla.

Czyszczenie frytkownicy beztłuszczowej

Wyjmowaną misę wraz z koszem i przegrodą można myć w zmywarkach. Ręcznie czyści się je także bez problemu (miękką gąbeczką z dodatkiem płynu). Wycieranie zagłębień w koszu może zająć więcej czasu, ale wystarczy po prostu pozostawić elementy na suszarce i poczekać, aż wyschną same.


Dla kogo?

Sprzęt ten przypadnie do gustu każdemu, kto dba o swoje zdrowie i chce ograniczyć ilość spożywanego tłuszczu, przy okazji spędzając mniej czasu w kuchni. Polecam go studentom narzekającym na brak piekarnika w mieszkaniu lub akademiku, parom (we frytkownicy można przygotować dwie porcje potrawy) oraz osobom na co dzień trenującym (szczególnie tym, których podstawę diety stanowi drób). Dzięki frytkownicy Purifry można przygotować soczyste mięso w smaczny sposób bez dodatku tłuszczu.


W ramach podsumowania

Odkąd mam tę frytkownicę, jeszcze nie miałam okazji schować jej z powrotem do pudełka (edycja 22 V 2015 r.: pudełko w końcu wyrzuciłam, bo wątpię aby sprzęt ponownie w nim wylądował). Używam jej codziennie (czasem zdarza się, że nawet kilka razy dziennie). Jest dla mnie o wiele wygodniejsza w użyciu, aniżeli piekarnik. Nie muszę czekać kilkunastu (w przypadku mojego piekarnika nawet kilkudziesięciu) minut, aż sprzęt się nagrzeje. Czas przygotowania potrawy także znacznie się skraca. Potrawy są smaczniejsze, aniżeli pieczone w piekarniku. Zamiana piekarnika na frytkownicę zaowocowała także spowolnieniem pracy licznika energii elektrycznej. 

Frytkownica znacznie ułatwia mi gotowanie, szczególnie w trakcie tygodnia pracy, gdy nie mam zbyt wiele czasu na przesiadywanie w kuchni. Standardowym obiadem Połówka stały się ostatnio pieczone ziemniaki z ziołami oraz kurczak. Po przygotowaniu obiadu we frytkownicy mogę szybko usmażyć także mięso do bento lub warzywa, bez konieczności ciągłego doglądania, jak w przypadku smażenia na patelni. 

Szkoda, że o istnieniu takiego sprzętu (i o jego możliwościach) nie wiedziałam wcześniej. Jeśli śledzicie bloga od początku jego istnienia, to zapewne wiecie, że przez kilka lat nie miałam w mieszkaniu piekarnika. 

Plusy:

- maksymalne ograniczenie użycia tłuszczu w trakcie obróbki produktów
- można w niej smażyć zarówno świeże, jak i mrożone produkty
- możliwość przygotowania dwóch różnych potraw jednocześnie
- skrócenie czasu pieczenia
- łatwa i intuicyjna obsługa
- łatwe czyszczenie i możliwość mycia w zmywarce (wyjmowanej misy, kosza i przegrody)
- szybko się nagrzewa (do 5 minut)
- nie wydziela nieprzyjemnych zapachów w tracie pieczenia, brak nieprzyjemnego zapachu, jak w przypadku standardowej frytkownicy
- może zastąpić piekarnik
- w sam raz dla dwóch osób lub dla jednego głodomora o sporych możliwościach

Minusy:

- potrawę w trakcie pieczenia należy co jakiś czas przemieszać, aby piekła się równomiernie
- przy dość mocnym zapełnieniu kosza czas pieczenia się wydłuża


Cena detaliczna frytkownicy beztłuszczowej Purifry to 649 zł, jednak przeglądając oferty sklepów internetowych znalazłam je nawet za 490 zł.

Na poniższym filmiku możecie zobaczyć, jak frytkownica Purifry radzi sobie w akcji



11 komentarzy :

  1. o matko! toż to wynalazek dla mnie, jestem osobą uzależnioną od frytek.. niestety podczas trzymania diety nie mogę ich jeść, bo szybko nabieram na wadzę jak się żywię takimi rzeczami....już nawet wyniosłam swoją tradycyjną frytkownicę, aby mnie nie kusiło. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale recenzja! Bardzo szczegółowa i konkretna. Z pewnością pomoże nie jednej osobie rozwiać wszelkie wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ma pytanie o wielkość. Czy urządzenie jest wielkości tradycyjne frytkownicy?
    Co do ceny to trzeba zwrócić uwagę na moc. To tańsze urządzenie ma moc 660W. Niestety obie wersje(1230 i 660W) mają taki sam kod.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukując informacji na temat mocy, też trafiłam w sieci na tę wersję 660 W. Myślałam, że to być może błąd na stronie. W instrukcji urządzenia informacji na temat mocy urządzenia nie mogłam odnaleźć. Dopiero później okazało się, że widnieje ona na pudełku (malutkim drukiem), ostatniej stronie instrukcji i na samym spodzie urządzenia (widoczne na zdjęciu trzecim od dołu).

      Co do wielkości, to tak jak pisałam w tekście, jest w sam raz dla dwóch osób. Jeśli będziesz chciała, mogę dokładnie zmierzyć, jakie wymiary ma urządzenie.

      Usuń
    2. Mam małą kuchnię i dlatego wielkość jest istotna. Urządzenie wygląda na świetną alternatywę dla piekarnika (którego tez nie mam). Dziękuję za pomoc:)

      Usuń
    3. Sprzęt ma wysokość około 34-35 cm, średnica podstawy to około 28 cm. W najszerszym miejscu urządzenie ma około 32 cm.

      Usuń
  4. Powiem Ci, że nabralam ochoty na taki sprzęt. Wprawdzie mam zwykły piekarnik, ale czasem potrzebuję go nagrzać tylko dla jednego udka i ziemniaka dla Młodego. To byłoby zbawienie! No i jak inne produkty Russella Hobbsa wygląda bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam Was drogie panie mam to ustrojstwo od 3 tygodni, polecam każdemu. Jeden z moich trafniejszych zakupów . Właśnie będziemy próbować mielone w tym upichcić. Kurczak i frytki wychodzą znakomite, a jak spojrzę na dno i zobaczę o ile mniej tłuszczu wsiąknie w mój "bojlerek" to aż się gęba śmieje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam
    Czy można przyrządzić w niej różne warzywa i tym samym zachęcić dzieci do jedzenia ich niczym frytki? Czy smakują wtedy podobnie?

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze szperam po necie i cały czas sie zastanawiam czy kupić cos takiego...no bo co, to samo przeciez zrobie w piekarniku, no ale po tresci artykuły niekoniecznie tak samo bedzie smakować. Hmm, fajnie by było tak przetestowac produkt i wyrobić sobie własne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.