wtorek, 30 września 2014

Pizza margherita

Pizza margherita

 Pizza margherita
Pizza margherita 

W ramach akcji Włoskie smaki, organizowanej przez Zuzię,  mieliśmy za zadanie przygotować pizzę. Oczywiście pizzę rodem ze słonecznej Italii. Postawiłam na chyba jedną z najbardziej znanych, czyli margheritę. Pizza ta została wymyślona przez piekarza Reffalele Esposito w 1889 roku, kiedy to do Neapolu zawitała Małgorzata Sabaudzka (Margherita Sabaudii). Jej składnikami są czerwone pomidory, zielona bazylia oraz biały ser mozzarella, które reprezentują barwy narodowe Włoch. Podobno to właśnie na cześć królowej Małgorzaty nazwano tę pizzę. 

Pizza margherita jest specjalnością Neapolu. Drugą popularną pizzą neapolitańską jest marinara, równie skromna jak jej kuzynka, którą dziś Wam prezentuję. Pokrycie marinary składa się z pomidorów, mozzarelli, oregano, czosnku i oliwy. Obie zachwycają prostotą i urzekają smakiem. W końcu dobra włoska pizza nie może tonąć w nadmiarze składników. 

 Pizza margherita przepis

Jeśli już jesteśmy w temacie pizzy, to przypomina mi się moje pierwsze zmierzenie z tym flatbredem. Było to dobrych kilkanaście lat temu, kiedy o kuchni wiedziałam tyle, co nic (oprócz tego, gdzie się w naszym domu znajduje), a obsługa piekarnika była dla mnie czarną magią. Ku mojemu zdziwieniu z wyrobieniem ciasta poradziłam sobie bez problemów (jak na pierwszy raz, sama nie mogłam wyjść z podziwu), jednak piekarnik okazał się być dla mnie czarną magią. Pizza piekła się, piekła i upiec nie mogła. Wyszła mi totalnie gumowata, jednak pomimo tego Mama zjadła ją ze smakiem (oczywiście tylko kawałek, nie chciałam przecież jej zabić. A co do "zjedzeniem ze smakiem", to mogłam to lekko podkoloryzować).

Wtedy odkryłam, że przed włożeniem czegokolwiek do jamy piekarnika, najpierw taki sprzęt trzeba odpowiednio nagrzać. Niestety były to czasy, kiedy telefony komórkowe były czymś, o czym słyszało się jakieś mgliste legendy, więc nie mogłam wypytać Mamy, jak dokładnie ten wydający ciepło sprzęt z pokrętłami obsługiwać. Jedno jest jednak pewne - skoro ja jako młody bajtel poradziłam sobie z wyrobieniem ciasta, to i Wy dacie radę. Pamiętajcie tylko o tym, żeby odpowiednio nagrzać piekarnik. I pizzy nie pieczemy nigdy na średniej mocy piekarnika. Trzeba go rozgrzać do czerwoności. To podstawa sukcesu.

Włoską pizzę przygotowałam razem z Mirabelką, Zuzią, Bartoldzikiem i Martynosią. Zajrzyjcie do nich koniecznie i sprawdźcie, co smacznego wyczarowali. 

 Margherita przepis

PIZZA MARGHERITA
(WŁOCHY)

Składniki:
  • 500 g mąki pszennej (u mnie bułeczkowa typ 650)
  • 1 łyżeczka soli
  • 18 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 300 ml ciepłej wody
  • 2 łyżki olwiy
  • 200 g przecieru pomidorowego
  • sól do smaku
  • 250 g mozzarelli di bufala
  • listki bazylii
Przygotowanie:

Przygotowujemy ciasto na pizzę: W misce umieszczamy mąkę i sól, mieszamy. Drożdże kruszymy do miseczki, zasypujemy cukrem, mieszamy z kilkoma łyżkami ciepłej wody. Odstawiamy na 15-20 minut. Do mąki  dodajemy drożdże, pozostałą wodę i oliwę. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypując je mąką. Miskę przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 godzinę. 

Przecier przyprawiamy do smaku solą, dodajemy do niego 1 łyżeczkę oliwy, mieszamy. Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni. Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części. Każdą rozciągamy w dłoniach na blasze wysypanej mąką do preferowanej grubości ciasta (ja zazwyczaj robię pizzę na dość cienkim spodzie). Możecie dodatkowo zrobić ranty. Ciasto smarujemy przecierem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 12-15 minut (wszystko oczywiście zależy od piekarnika, warto sprawdzić ją wcześniej). Na 3 minuty przed końcem wierzch pizzy posypujemy posiekaną mozzarellą. Podobnie postępujemy z drugą pizzą. Pizzę kroimy na porcje, posypujemy listkami bazylii i podajemy.

 Włoska pizza przepis
Pizza margherita 

Czas przygotowania: 1 godzina i 40 minut minut.

7 komentarzy :

  1. Wygląda pysznie! :)
    Śledzę Twojego bloga od dłuższego czasu, wypróbowałam wiele Twoich przepisów i są naprawdę świetne.
    Niedawno sama założyłam bloga, na którego serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma to jak prawdziwa włoska klasyka. Twoja ma piękny, rustykalny kształt. A co do piekarnika, to ja również nauczyłam się, że trzeba go mocno rozgrzewać - pizzę piekłam w około 265 stopniach i wyszła super pomimo braku kamienia do pizzy. Dziękuję za wspólne gotowanie i udział w mojej akcji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Minimalizm na pizzy to jest to co lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku ile dodajemy mąki i soli do miski, całą od razu czy np. tylko łyżeczkę?
    ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.