piątek, 8 sierpnia 2014

Burger rybny z coleslawem

Burger rybny z coleslawem

Burgery rybne
Burger rybny z coleslawem

Nawet nie wiecie, jak bardo byłam zdziwiona, gdy kilka dni temu Połówek po powrocie do domu oświadczył, że ma chęć na burgera rybnego. Z sosem tatarskim i coleslawem - dodał. Poszedł do dziewczyn po główkę kapusty, a ja w tym czasie zajęłam się kręceniem majonezu.  Sos tatarski wzbogaciłam o dodatek marynowanych cebulek a zamiast marynowanych grzybów leśnych użyłam pieczarek. Przygotowałam też lżejszego coleslawa (w sosie był już majonez, nie chciałam, aby całość była zbyt ciężka). I tak w pół godziny na stole wylądowały dwa wypasione burgery.

Burgery z rybą i surówką

BURGERY RYBNE Z COLESLAWEM
Śniadanie Mistrzów #203
Projekt Sandwich #32

Składniki (na 2 porcje):
  • 2 kawałki ryby o zwartym białym mięsie bez ości
  • sok z połowy cytryny
  • sól i świeżo zmielony pieprz
  • mąka pszenna
  • 1 jajko, roztrzepane
  • bułka tarta do obtoczenia
  • liście sałaty
  • 2 bułki
  • sos tatarski (dodatkowo wzbogaciłam go o kilka perłowych marynowanych cebulek, zamiast marynowanych grzybów leśnych użyłam marynowanych pieczarek)
  • lekki coleslaw

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania sosu tatarskiego i coleslawa. Kolejno przygotowujemy filety rybne. Rybę przyprawiamy solą i pieprzem, polewamy sokiem z cytryny i odstawiamy na pół godziny. Kolejno wyjmujemy ją z marynaty, obtaczamy w mące, zanurzamy w jajku a następnie w bułce tartej. Na patelni rozgrzewamy olej, smażymy rybę z obu stron, aż ładnie się zrumieni i będzie biała w środku. Odkładamy na papierowy ręcznik.

W tym czasie bułki kroimy na pół i krótko opiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Na spodzie bułek kładziemy liść sałaty, kolejno usmażoną rybę, porcję coleslawa i sos tatarski. Przykrywamy wierzchem bułki, podajemy od razu po przygotowaniu.

Czas przygotowania: 30 minut.

4 komentarze :

  1. Ty go lepiej do żadnych dziewczyn nie puszczaj! Zwłaszcza po kapustę :D
    A jestem ciekawa jaką rybę wybrałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mówimy o jednym z warzywniaków niedaleko. Mamy jeszcze "wąsacza" (w sumie wąsaczy mamy dwóch) i "naszą panią", u której Połówek w sezonie letnim kupuje kwiaty.

      Usuń
    2. :-) Ja mam m.in " Kamińszczaków", "Blondynę" i "Pana Miodzio" :-)

      Usuń
  2. Wygląda zdecydowanie pysznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.