czwartek, 22 maja 2014

Pannukakku, fiński pieczony naleśnik

Pannukakku, fiński pieczony naleśnik


Naleśniki z piekarnika

"Pannukakku" to w języku fińskim oczywiście naleśnik. Najczęściej piecze się je w piekarniku. Są grubsze od tradycyjnych naleśników i mają delikatną strukturę. Jakiś czas temu prezentowałam Wam już jeden fiński przepis na naleśniki pieczone w piekarniku. Były to naleśniki z Wysp Alandzkich, które przygotowuje się na bazie kaszy manny. Ålandspannkaka były bardzo smaczne, jednak pannukakku okazały się lepsze. Są delikatne, w środku wilgotne, dobrze smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno (Połówek stwierdził, że na zimno są jeszcze lepsze). Podaje się je zazwyczaj z dodatkiem bitej śmietany, dżemu i sezonowych owoców. Można je dodatkowo oprószyć cukrem pudrem. Przeglądając zdjęcia tych naleśników w sieci, zauważyłam, że albo były piękne, równiutkie i jasne, albo wyglądały, jak zapadnięta dziura. Większość fotografów odkrawa brzegi naleśników, by ładniej prezentowały się na fotografiach. Oczywiście załączam Wam także zdjęcie pannukakku w całości, żebyście wiedzieli, czego możecie się spodziewać. Mi osobiście naleśnik z przypieczonymi brzegami bardzo się podoba. 


Pieczone naleśniki przepis

PANNUKAKKU
(FINLANDIA)
Śniadanie Mistrzów #163
Z naleśnikiem dookoła świata #5

Składniki (na 2 porcje):
  • 2 szklanki mleka
  • 1 szklanka mąki
  • 2 jajka
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki stopionego masła, przestudzonego
  • szczypta soli
Do miski wlewamy mleko, wbijamy jajka, dodajemy przesianą mąkę i cukier, sól, masło. Wszystkie składniki łączymy przy pomocy trzepaczki lub miksera. Ciasto będzie rzadkie, takie jak na cienkie naleśniki smażone na patelni. Dno dużej blachy smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Wlewamy ciasto. Pieczemy przez 20-30 minut w temp. 220 stopni (bez termoobiegu). Mi zajęło to około 28 minut. W trakcie pieczenia ciasto zacznie się unosić (u mnie zazwyczaj pojawiają się sporej wielkości górki), po wyjęciu z piekarnika opadnie. Brzegi naleśnika mocno się przypiekają, jednak nie smakują spalenizną. Stopień wypieczenia pannukakku sprawdzam nożem, nacinam ciasto i jeśli jest zwarte (jednak nie suche, będzie ono w środku wilgotne) i nic z niego nie wypływa, jest już gotowe. Pannukakku podajemy na ciepło lub na zimno z dodatkiem bitej śmietany, dżemu, owoców lub cukru pudru. 

*Przepis pochodzi ze strony ruoka.fi

Naleśniki bez tłuszczu

Czas przygotowania: 40 minut.

27 komentarzy :

  1. Wygląda niesamowicie apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, super pomysł! Zapisuję, na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy22 maja, 2014

    wygląda jak sernik;p

    pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam...dawno nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do natychmiastowego wypróbowania ;) no, może poczekam na jutrzejsze śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naleśnikowy odlot! Wygląda genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Komentarz na szybko: nic nie urosło po bokach a tym bardziej nic nie opadło :) upiekło się równomiernie jak ciasto. Na wierzchu powstało coś na podobieństwo chrupiącej skórki na chlebie. Ciasto w środku miękkie i smaczne! Przypominało nieco zakalca w konsystencji:) Co więc zrobiłam źle, że nie wyglądało tak jak na zdjęciach? Ciasto wyrabiałam mikserem, wstawiłam do nagrzanego do 220st piekarnika na drugiej półce od dołu. Spróbuję jeszcze raz rozlać je na większą blachę bo teraz ciasto miało wysokość ok 1cm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nad blachą z ciastem coś się znajdowało (np. blacha z piekarnika?). Pieczone naleśniki robię dość często i za każdym razem rosną i opadają (przy przepisie na dutch baby jest nawet zdjęcie wyrośniętego ciasta w piekarniku). Ale skoro nie wyrosło i nie opadło, to pewnie wizualnie było o wiele ładniejsze od mojego :) No i najważniejsze, że smakowało.

      Usuń
    2. Niczego nad ciastem nie było. Pocieszające, że smakowo nie zawiodło. Na spacerze z synkiem też się sprawdziło w roli przekąski. Ale tak jak mówię, żałuję, że image miało taki .... pospolity. Jakie rozmiary ma blacha, na którą rozlewasz ciasto?

      Usuń
    3. Blachy już nie posiadam (miałam dwie, obie były tak doskonałe, że po ponad miesiącu poszły do kosza). Ale nie ma tego złego, bo znalazłam je w sieci- rozmiar 29 cm na 23 cm. Może wypróbuj innych pieczonych naleśników z bloga (każdy jest w jakimś stopniu inny. Jak dla dziecka, to polecam szczególnie ten z borówkami).

      Usuń
  8. Kochana, nalesnik w piecu. Czekam z niecierpliwoscia co to bedzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszedł! Smakował jak kluski lane, ale ja je uwielbiam, więc to propozycja absolutnie dla mnie i mojego Młodego!

      Usuń
    2. Ojjj, lane kluski? Niedobrze, niedobrze, mam ogromną ochotę wypróbować, ale taki smak i faktura mnie rozczaruje ;<

      Usuń
    3. Do lanych klusek przyrównała go jedna osoba, moim zdaniem niesłusznie, ale każdy ma inne skojarzenia. Wypróbuj mimo wszystko :)

      Usuń
    4. Tak zrobię! Jutro wypróbuje, bo na zdjęciach wygląda mega apetycznie. Po prostu tak się uczepiłam tego komentarza o kluskach lanych, przeraziła mnie taka perspektywa ;d
      Dzięki za zamieszczenie przepisu i pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Zrobiłam, jest przepyszny! Wyszedł mi odrobinę za gruby i tylko minimalnie urósł, ale poza tym - cudo - taki delikatny i mięciutki <3

      Usuń
    6. Bardzo miło mi to słyszeć :) Spróbuj jeszcze innych wersji pieczonych naleśników. Na blogu jest ich kilka. Szczególnie polecam ten z borówkami (mogą być mrożone) i czekoladowy z pomarańczą.

      Usuń
  9. Mam pytanie odnosnie blaszki jaka duża powinna byc (czy może byc keksówka, naczynie zaroodporne) czy inna?
    I na jakiej opcji piekrnika piec góra-dół czy inna? z góry dziekuje baaardzo za odpwiedz- pierwszy raz bede robić takie cudo ;) Nadia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadio, piekłam na blasze o wymiarach 29 x 23 cm. Może być oczywiście troszkę większa blacha lub naczynie żaroodporne. Keksówka odpada. Pieczemy standardowo grzanie góra-dół.

      Usuń
  10. robiłam!!! jestem mega zadowolona a smakuje wyśmienicie i mam z główki głodomorów haha.

    OdpowiedzUsuń
  11. Naleśnik fajnie wygląda ,ale zrobiłam teraz i nie piekł się ok. 30 minut tylko ponad godzinę i nadal był lekko blady i rozlazły ... Nie wiem co się stało. Poza tym zamiast na papierze zrobiłam na folii aluminiowej ,co było moim błędem i placek poszedł do kosza ,bo nie dało się go odkleić od folii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy piekarnik na pewno jest sprawny? Po godzinie pieczenia takiego ciasta w tak wysokiej temp. pozostałby czarny wiór.

      Usuń
  12. Dzisiejsze sniadanie pycha ;) uwielbiam te pieczone nalesniki w kazdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo udana odsłona naleśnika :)
    Mężuś zachwycony, kiedy pierwsza porcja ciągle stygła - od razy przygotowałam kolejną na jutro. Będzie w sam raz do pracy. Jak Mężuś słyszy, że Połówek coś zachwala - to wie, że będzie mniam! I choć nie pojawiam się często w komentarzach, to szczerze "zaprzyjaźniliśmy się" z Wami i Waszą kuchnią.
    Pozdrawiamy,
    Eli&Luke

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie "panukaku" wylądował w koszu ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast kropeczek proszę na przyszłość kończyć zdanie, bo nie wiem, czy naleśnik nie smakował, czy po prostu ktoś nie podołał upieczeniu go.

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.