poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Make bento, not war! #15

Make bento, not war! #15

Podsumowanie kolejnego tygodnia z bento. Tym razem dość krótkie ze względu na długi weekend. Wkrótce przygotuję dla Was kilka postów na temat posiłków na wynos, ich przygotowywania, pojemników i transportu. 


Poniedziałkowe bento:

1) Na śniadanie omlet z sosem sojowym
2) na drugie sałatka z kaszą kuskus (kuskus, czerwona fasola, cebulka perłowa, papryka marynowana, zielony ogórek, natka pietruszki, ziołowy dressing)
3) na obiad niezawodne spaghetti alla crudaiola
Wtorkowe bento:

1) Na śniadanie domowy biały ser ze śmietaną i  przyprawą do twarożku plus osobno bułka razowa
2) Na drugie naleśniki z dżemem wiśniowym z amaretto
3) Na obiad krokiety z pieczarkami


Środowe bento:

1) Na śniadanie naleśniki z serem
2) jako przekąska nerkowce i ziarna kawy w czekoladzie
3) na drugie śniadanie tabbouleh ze zdecydowanie zbyt małą ilością natki i chlebki lavash

10 komentarzy :

  1. Uwielbiam ten cykl u Ciebie. Tyle pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja poprosze srodowe - jest tabbouleh, jest dobrze (nawet, jesli natki za malo :))

    OdpowiedzUsuń
  3. pysznie wygląda !

    świetne pomysły , ja nigdy nie wiem co zrobić dla dzieci w długgą podróż...

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie lubię ten cykl postów u Ciebie. Do tego zawsze wygląda to tak ładnie i apetycznie - aż zazdroszczę Twojemu Połówkowi i stwierdzam, że zdecydowanie MA ZA DOBRZE! :)
    a teraz tak na poważnie - domyślam się, że mięso robisz dzień wcześniej, a co z ryżem, placuszkami, naleśnikami? chodzi mi o taką podpowiedź jak się z tym wszystkim zorganizować. zwłaszcza jeśli nie mam w biurze nic takiego jak mikrofalówka, jedynie lodówka.

    pozdrawiam serdecznie,
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie potrawy przygotowuję dzień wcześniej (Połówek wychodzi z domu o godzinie 5, więc nie mam możliwości zrobić tego rano. Poza tym i ja czasem muszę się wyspać ;)) Szykuję właśnie post o tym, jak przechowywać produkty po przygotowaniu, co łączyć, czego unikać w lunchboxach itp. Może znajdziesz w nim pomocne porady. Myślę, że uda mi się go wrzucić w przyszłym tygodniu. Placuszki czy naleśniki spokojnie mogą leżeć w lodówce przez 2-3 dni. Często smażę więcej cienkich naleśników i potem mam z głowy śniadanie na dwa dni. Używam tylko innych dodatków, aby nie było monotonnie. Jeśli będziesz potrzebować jakichś konkretnych wskazówek, to zapraszam do kontaktu mailowego. Chętnie Ci pomogę :)

      pozdrawiam serdecznie,

      Malwinna

      Usuń
    2. dziękuję ogromnie za odpowiedź:) to jeszcze jedno pytanie - kiedy obmyślasz co będzie do jedzenia na kolejne dni? ja mam wrażenie, że albo ciągle myślę o tym co zrobić (i szukam pomysłów i inspiracji żeby było to coś innego), albo po prostu robię :)

      pozdrawiam,
      K.

      Usuń
    3. Staram się raz w tygodniu w weekend zrobić rozpiskę tego, co będę gotować i przy okazji wkładać do bento. Dzięki temu jestem w stanie wykorzystać wszystkie składniki i nie marnować żywności. Oczywiście jest i bento "na sponatanie" :) Czasem specjalnie np. smażę więcej klopsików z myślą włożenia ich do bento, robię większą ilość jakiejś sałatki.

      Usuń
    4. dziękuję:) to bardzo pomocne dla mnie informacje.
      pozdrawiam i czekam na obiecaną notkę.
      K.

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.