niedziela, 12 maja 2013

Crostini z anchois

Crostini z anchois

Crostini z anchois

W ubiegłym tygodniu w cyklu Śniadanie Mistrzów prezentowałam Wam crostini z bazyliowym mascarpone i suszonymi pomidorami. Tym razem postawiłam na równie wyraziste połączenie. Ser feta wzbogaciłam o dodatek skórki oraz soku z cytryny i połączyłam go z filecikami anchois. Te małe grzanki nie tylko świetnie wyglądają, ale i smakują. Koniecznie wypróbujcie :-)

Przepis dodaję do akcji barkowej akcji Peli "Śniadanie w maju".

Crostini z anchois

<>CROSTINI Z ANCHOIS</>
Śniadanie Mistrzów #32

Składniki (na 6 sztuk):
[przepis własny]
  • 1 ciabatta
  • 100 g sera feta
  • 2 łyżeczki mascarpone
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1-2 łyżeczki oliwy
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • 6 kawałków sałaty (u mnie min sałata rzymska)
  • 6 anchois
  • 6 czarnych oliwek
  • 5 cienkich plastrów papryki
  • świeżo zmielony pieprz do smaku
  • gałązki świeżego koperku do ozdoby
Ciabattę kroimy na 6 kawałków. Opiekamy je z obu stron na patelni grillowej. Pokruszoną fetę łączymy z mascarpone, skórką i sokiem z cytryny, oliwą. Powstałą pastą smarujemy kromki ciabatty. Na każdej układamy sałatę, anchois, oliwkę, paprykę. Lekko oprószamy świeżo zmielonym pieprzem i ozdabiamy koperkiem. 

Całkowity czas przygotowania: 10 minut.

Crostini z anchois

Inne śniadaniowe inspiracje znajdziecie w dziale

10 komentarzy :

  1. Zdecydowanie mi się podoba! Zachęca do spróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mi narobiłaś smaku! :) Lecę, pędzę do kuchni!

    OdpowiedzUsuń
  3. apetycznie wyglądają :)Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. no normalnie te kanapki uśmiechają się do mnie niczym potwór ciasteczkowy z Ulicy Sezamkowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, dopiero teraz zauważyłam :) Rzeczywiście są zadowolone.

      Usuń
  5. uwielbiam crostini, za anchois nie przepadam ale w tej odsłonie są jak dla mnie zjadliwe. Zdjęcia są wspaniałe.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrobisz mi takie sniadanie? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają super, ale anchois to jeden z niewielu produktów, przed którym się bronię rękami i nogami. Kiedyś przyjdzie pora i na takie fileciki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za sam sposób podania dałabym medal:) piękne śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Printfriendly