wtorek, 13 listopada 2012

RecenzuJemy #2 Gino D'Acampo "Buonissimo!"

RecenzuJemy #2 Gino D'Acampo "Buonissimo!"


Pierwsza książka Gino D'Acampo, która zagościła w mojej biblioteczce kulinarnej, początkowo nie wzbudziła we mnie wielkiego zachwytu. Spojrzałam na okładkę, na której świecił zębami Włoch z wyżelowanymi włosami w obcisłym t-shircie. Kilkakrotnie widziałam ją wcześniej na półkach w Realu, ale nigdy nie miałam chęci sprawdzić, co  skrywa w środku. Pan na okładce skutecznie mnie odstraszał. Książkę wygrałam w jednym z konkursów. Najpierw leżała u Mamy, później znów przywędrowała do mnie. Wracając do Częstochowy, z nudów zaczęłam ją przeglądać. Wtedy dotarło do mnie, że książka jest rewelacyjna. W końcu przepisy Gino to skarbnica wiedzy o nowoczesnej włoskiej kuchni. Połówek jako wielki fan śródziemnomorskich smaków szybko przekonał się do specjałów serwowanych przez D'Acampo (ba! sam nawet pod moją nieobecność skorzystał z kilku przepisów). Polubił jego kuchnię do tego stopnia, że w ciągu miesiąca zakupił dwie kolejne książki Gino. Dziś będzie o ostatnim nabytku, mianowicie Buonissimo!.
Książka została podzielona na 5 części. Pierwsza zatytułowana Romantico zawiera eleganckie przepisy dla dwojga. Łosoś z kremowymi porami w cieście filo, tarta ze szparagami i ricottą czy stek z płonącą brandy i zielonym pieprzem to tylko niektóre smaczne propozycje w tym dziale. Przepisy te z pewnością zrobią wrażenie na bliskiej Waszemu sercu osobie. Są wykwintne i jednocześnie proste w przygotowaniu.


Druga część poświęcona jest przepisom dla jednej osoby. Rzadko trafia się na książki zawierające przepisy dla singli czy osób mieszkających samotnie, dlatego uważam ten dział za strzał w dziesiątkę. Przepisy są stosunkowo szybkie w przygotowaniu i proste. Mam wrażenie, że skierowane głównie pod męskie podniebienie. Absolutnym hitem są jajka alla Playboy (mam nieodparte wrażenie, że ze zdjęcia wieje ogromny seksapil)


Trzeci rozdział zatytułowany Per tutti i giorni zawiera receptury na codzienne kolacje. Według mnie większość tych przepisów sprawdzi się raczej jako propozycja obiadokolacji (pieczony udziec jagnięcy czy lasagne to moim zdaniem propozycje typowo obiadowe). Oczywiście w dziale tym są także lekkie dania, choćby smakowita bruschetta z pieczoną papryką, pastą fasolową, rukolą i oliwkami. Przepisy są ułożone dla 4-6 osób, będą więc idealne na spotkanie w gronie znajomych.


Kolejny rozdział Facile facile, to nic innego jak zbiór prostych i jak podkreśla autor imponujących przepisów. Dużym ich plusem jest szybkość przygotowania opisanych dań. Moimi ulubionymi przepisami z tego działu jest frittata z rukolą, suszonymi pomidorami i fetą oraz soczewica z orzechami i szczypiorkiem. 


Ostatni dział Salute to zbiór przepisów na imprezy.  Znajdziecie w nim zarówno przystawki, jak i dania główne. Osobiście nie skorzystałam jeszcze z żadnego przepisu z tego rozdziału, ale zmieni się to zapewne w okolicach Andrzejek.


Każdy z rozdziałów zawiera także przepisy na desery. Moim zdaniem są one na mniejszym poziomie, aniżeli reszta przepisów. Nie zmienia to jednak faktu, że są przepyszne. Niezwykle oryginalnie prezentuje się w szczególności brzoskwinia zapiekana w bezie oraz tarta cytrynowa.


Wisienką na torcie są zdjęcia autorstwa Kate Whitaker.  Wystarczy spojrzeć na kilka z nich i od razu nabiera się ochoty, by ugotować coś smakowitego. Osobiście bardzo lubię fotografie tej pani (podobnie, jak Chrisa Terry'ego). Zachęcam Was do przejrzenia jej galerii (klik). Jest ona także autorką zdjęć do książek Ching He-Huang (wkrótce ukaże się recenzja dotycząca jednej z nich).
Książkę zdecydowanie Wam polecam, bowiem wyróżnia się spośród innych pozycja autorstwa Gino. Podobnie, jak pozostałe, zawiera proste przepisy, jednak są one bardziej wyszukane i wykwintne. Dużym plusem jest także fakt, iż większość składników potrzebnych do przygotowania dań jest stosunkowo łatwo dostępna w Polsce Wśród ryb króluje lubiany przez Polaków łosoś. Potrawy mięsne bazują na drobiu, wołowinie i wieprzowinie. Gino pokazuje nam, że możemy stworzyć coś niebanalnego przy użyciu produktów niezbyt wyszukanych. W najbliższym czasie postaram się przygotować dla Was dwie kolejne recenzje książek Gino (Dieta Italiana i Włoskie dania makaronowe).

Zachęcam Was także do zapoznania się z moją recenzją 
książki Gordona Ramsaya Kuchnie Świata
(gordon ramsay kuchnie swiata recenzja

12 komentarzy :

  1. To ostatnio jedna z moich ulubionych ksiazek kucharskich. A dzial "Per me" - faktycznie kapitalny! Kto powiedzial, ze gotowanie tylko dla siebie musi byc udreka albo przykrym obowiazkiem? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą ksiązkę Malwi i jest rewelacyjna:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. no i okazuje się, że chce od Mikołaja kolejna książkę... szkoda, ze Mikołaj tylko jeden :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana musisz się ładnie uśmiechnąć do Mikołaja;) Chociaż czuję, że kolejna książka, którą będę recenzować, jeszcze bardziej może przypaść Ci do gustu:)

      Usuń
  4. Bardzo lubię jego przepisy, a tej nie mam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo zachęciłaś mnie do tej książeczki ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to cię pan odstraszał, takie ciacho? he he
    lubię go bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę ,ze to dobra propozycja na te pochmurne dni..tyle słońca na tych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Apetyczne te zdjęcia jedzenia ,że aż człowiek chce biec gotować ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja czekam na recenzję tej makaronowej - to coś, co może przypaść do gustu mojemu C. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie kupić tę książkę! uwielbiam kuchnię włoską

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.