wtorek, 7 sierpnia 2012

Zupa z pieczonych pomidorów z bazylią

Zupa z pieczonych pomidorów z bazylią

Zupa z pieczonych pomidorów z bazylią

Jest to jedna ze smaczniejszych zup pomidorowych, jakie ugotowałam. Użycie upieczonych pomidorów daje świetny efekt. Co do samej pomidorowej, to pamiętam moje zdziwienie, kiedy za sprawą pewnego konkursu odkryłam, że pomidorową niektórzy robią z koncentratu. Co to, to nie. Powąchajcie proszę tę bezsmakową pastę w słoiczku i soczystego pomidora. Jest różnica? Oj i to ogromna. U mnie odkąd pamiętam pomidorową robiło się z pomidorów. Babcia zawsze przygotowywała na zimę spory zapas słoiczków z domowym przecierem. Sama na pewno też poczynię kilka w tym roku, ale to dopiero w drugiej połowie sierpnia, kiedy pojawią się  pomidory lima. 
Jeśli czas pozwoli, postaram się podzielić z Wami jeszcze dwoma przepisami na letnią zupę z pomidorów. 

Zupa z pieczonych pomidorów z bazylią

ZUPA Z PIECZONYCH POMIDORÓW

Składniki (na 4 porcje):
[przepis własny]
  • 1,5 kg pomidorów
  • 2 małe cebule
  • łyżeczka suszonego oregano
  • 2 łyżki octu balsamicznego 
  • 400 ml bulionu*
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki listków bazylii, porwanych
Pomidory myjemy, kroimy na pół. Układamy je w naczyniu żaroodpornym skórką do dołu, posypujmy oregano. Cebule obieramy, kroimy w ćwiartki, układamy obok pomidorów. Pieczemy przez pół godziny w temp. 200 stopni. Kiedy pomidory przestygną, obieramy je ze skórki i pozbywamy się szypułek. Kroimy je w kostkę (najlepiej robić to w misce, by zachować cały sok wypływający z pomidorów). Cebule kroimy w mniejsze kawałki. Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy drobno posiekany czosnek, smażymy 30 sekund. Dodajemy pomidory (oddzielone od soku), cebulę, ocet balsamiczny i smażymy przez 3-5 minut. Wlewamy sok z pomidorów i bulion, dodajemy bazylię, gotujemy 8-10 minut. Miksujemy zupę blenderem i przecieramy przez sito** (by pozbyć się pestek). 

Całkowity czas przygotowania: 45 minut.
*ilość dodanego bulionu zależy od tego, jak gęstą zupę chcemy otrzymać i jak dużo soku miały pomidory
** mojej zupy nie przecierałam, jak Wam już wspominałam, jestem w trakcie przeprowadzki i moja kuchnia świeci pustkami
Możemy także przygotować zupę z pieczonych pomidorków koktajlowych, będzie jeszcze smaczniejsza. Nie obieramy wówczas pomidorków ze skórki, a po zmiksowaniu przecieramy, by pozbyć się fragmentów skórek.

Zupa z pieczonych pomidorów z bazylią

Przy okazji chciałabym Wam napisać o pewnych dwóch nożach. Jakiś czas temu wspominałam o nożu kuchennym 250 mm Horeca Select. Posiadam także nóż do szynki 250 mm i nóż Santoku 180 mm (widoczny poniżej). Jeśli chodzi o nóż do szynki, jest to ostry nóż o wąskiej i cienkiej głowni. Przeznaczony jest do krojenia mięsa, ale świetnie sprawdzi się także przy krojeniu pieczywa. Osobiście nie używam go zbyt często w kuchni, mięso wolę kroić nożem szefa kuchni 250 mm.
Co do noża widocznego poniżej, jest on japońskim odpowiednik noża szefa kuchni. Jest to mój ulubiony nóż i to własnie nim najchętniej posługuję się w kuchni. Podobnie, jak pozostałe noże, ma bardzo wygodną rękojeść. Jego głownia różni się od pozostałych, jest bowiem krótsza i szersza. Jest też lżejszy i bardziej poręczny w użyciu. Doskonale nadaje się do siekania warzyw, szczególnie tych o twardszej strukturze, typu cebula, czy marchew. Nóż Santoku mogę Wam polecić z czystym sumieniem.

Edycja (22 sierpnia 2013 r.): Noże w dalszym ciągu są w idealnym stanie. Nie pojawiły się na nich plamy, nie uległy odkształceniu. Co 2-3 tygodnie wymagają ostrzenia. Noża Santoku używam na co dzień, nóż do szynki leży gdzieś głęboko w szafce. Bardzo rzadko piekę mięso, ostatnio coraz rzadziej także pieczywo, dlatego jego obecność jest w mojej kuchni zbędna.



25 komentarzy :

  1. Fantastyczna! Latem chetnie przygotowuje zupy ze swiezych pomidorow. Na pewno wyprobuje i ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nabrałem ochoty na taką zupę :) I na taki nóż też ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, ja prawie zawsze robię pomidorową z koncentratu;). Daję prawie cały słoiczek na mały garnek i moim zdaniem nie jest zła. Może dlatego, że już się przyzwyczaiłam do takiego smaku, u mnie w domu zawsze się robiło taką pomidorową. Tylko w 'pomidorowym' sezonie wykorzystuję te świeże warzywa.
    Ciekawy pomysł z tym upieczeniem pomidorów. Zupa musiała zyskać dzięki temu niezwykły smak:-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie zjadłabym teraz tą zupę:)Musi byś smaczna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupę znam:) I bardzo lubię:) Jak to mówi moja córka: jest to pomidorowa bez pomidorów;)
    Ale co mnie zachwyciło to naczynie, w którym podałaś zupę. Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda naprawdę zachęcająco!
    Uwielbiam połączenie pomidorów i bazylii:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zupa z pieczonych pomidorów chodzi za mną już od jakiegoś czasu i zrobię ją z Twojego przepisu za kilka dni. Ja też robię domowy przecier, bo zdrowo i smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham każda odmianę zupy z pomidorów, ale z pieczonych jeszcze nie robiłam. Pyszny pomysł a zdjęcia jak zawsze boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe.. wiesz Malwinko.. Kiedyś jak pracowałam i studiowałam to leciałam z obiadem na leniwca z koncentratem w roli głównej, ale mój połówek nie dał się zwieść.. bo to jego ulubiona zupa i mógłby jeść na okrągło.. Więc często kręcił nosem.. Teraz daję soki i krojone pomidory w sosie własnym ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakosz pomidorowej zawsze, jak widać, wyczuje podstęp;)

      Usuń
  10. Ależ ta 'pomidorówka' musi być aromatyczna! Jak będzie okazja, to będę musiała wypróbować przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam pomidorową. Ale też nie z koncentratu. Twoja na pewno jest pyszna i pewnie ją przetestuję. A zimą często robię z soków pomidorowych w kartonach, bo domowe przeciery starczają na zbyt krótko. Polecam takie z Podravki i z Lidla w kartonach. Naprawdę godnie zastępują świeże pomidory, choć to nie jest to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że kupujemy przeciery z tych samych firm;)

      Usuń
  12. Zapowiada się przepysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. na pewno jest różnica w smaku pomiędzy prawdziwym, słonecznym pomidorem, a bezsmakową pastą:/ tez jestem fanką takiej zupki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja wgl jestem fanka pieczonych warzyw ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj tak, pomidorowa ze świeżych pomidorów najlepsza :D Twoja wygląda pysznie. Uwielbiam zupę pomidorową, więc chętnie ją wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Musi fantastycznie smakować. Pieczone pomidory - pychota!

    OdpowiedzUsuń
  17. Z pieczonych pomidorów jeszcze nie robiłam, ale zamierzam zrobić, bo jestem bardzo ciekawa jej smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie jadłam, ale już mi się podoba ta zupka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny przepis, już wypróbowałam! Idealna na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wpadłam i przepadłam :) dołączam do obserwowanych
    robisz cudowne zdjęcia :)
    na początku studiów też poszłam na łatwiznę i przez pewien czas robiłam na przecierze ;p teraz tylko pomidory całe, z puszki lub domowe przeciery :) różnica w smaku jest niewiarygodna

    OdpowiedzUsuń
  21. Z samego koncentratu nie robię, ale z pomidorów z puszki już tak. Niestety u nas tylko przez 2 miesiące pomidory mają smak, który akceptuję... A co z pozostała częścią roku?? na pomidorówkę w zimie tez nachodzi mnie ochota :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zupa z pieczonych pomidorów brzmi pięknie, wygląda pięknie a smakuje z pewnością jeszcze lepiej. Pora na pomidora, więc wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  23. Musi rewelacyjnie smakować! Muszę spróbować :}

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.