poniedziałek, 9 lipca 2012

Pochwała prostoty, czyli chłodnik z botwinki

Pochwała prostoty, czyli chłodnik z botwinki

chłodnik z botwinki

Chłodniki to idealne rozwiązanie na upalne dni. Nie wymagają dużych nakładów pracy, a są pyszne i sycące. Myślę, że nie w głowie Wam teraz stanie przy garach. Chłodnik z botwinki uwielbiam za jego piękny kolor i szybkość przygotowania. Dodatkowo zawiera sporą dawkę witamin i mikroelementów. Po co marnować czas w kuchni, gdy za oknem pięknie świeci słońce. Chyba lepiej skryć się w cieniu drzew i zatopić w lekturze dobrej książki. 


chłodnik z botwinki

CHŁODNIK Z BOTWINKI

Składniki (na 4 duże porcje):
[przepis własny]
  • 2 pęczki botwinki
  • sok z połowy cytryny
  • 5 małych ogórków gruntowych
  • pęczek rzodkiewki
  • pęczek koperku
  • pęczek szczypiorku
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • litr maślanki lub kefiru
  • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
  • dodatkowo- jajka ugotowane na twardo
Botwinkę myjemy, drobno siekamy razem z buraczkami (buraczki wcześniej obieramy ze skórki). Wrzucamy do garnka, zalewamy bulionem warzywnym (wlewamy go tyle, aby przykrył botwinkę) i gotujemy do miękkości przez około 10-15 minut. Zestawiamy z ognia, dodajemy sok z cytryny i zostawiamy do ostudzenia. Ogórki obieramy, siekamy w kostkę lub trzemy na tarce o grubych oczkach. Rzodkiewki siekamy lub trzemy na tarce. Zioła drobno siekamy. Do maślanki dodajemy botwinkę wraz z pozostałym płynem, warzywa, zioła, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wkładamy na kilka godzin do lodówki. Podajemy z ugotowanymi jajkami.
Do chłodnika możemy dodać także chrzan, jeśli chcemy, aby był bardziej wyrazisty w smaku.


Wypróbuj także inne przepisy na chłodniki:

 Zielony chłodnik z awokado
Chłodnik z awokado
Chłodnik z ogórków
Chłodnik z ogórków



















Czas przygotowania (bez czasu chłodzenia): 15 minut.

47 komentarzy :

  1. Stanowczo popieram lekturę w cieniu drzew,
    a na obiad chłodnik z botwinki,
    mój ulubiony:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mi narobiłaś ochoty na chłodnik! Jutro robię. Postanowione:) Mniam:) No i pierwszy jaki widzę, prawie identyczny jak mojej mamy:) Ten rodzaj chłodnika to chyba "litewski". Ale nie ręczę, że tak jest w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak letnio, jak chłodno, jak pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ukochany chłodnik, uwielbiam :) Muszę zrobić znowu, bo już chyba od miesiąca nie robiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też wczoraj robiłem chłodnik :) Ale jakoś chłodnik robiony na maślance, kefirze czy nawet zsiadłym mleku ze sklepu nie wychodzi tak dobry, jak ten, który robiła moja babcia na domowym zsiadłym mleku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieki temu kupiłam gotowe zsiadłe mleko i niestety nie było to podobne nawet odrobinkę do mleka, które pamiętam z dzieciństwa. Jednak domowy wyrób jest najlepszy! Szkoda tylko, że tak ciężko teraz o pewne mleko prosto od krówki.

      Usuń
    2. Właśnie dzisiaj o tym pisałem przy okazji przepisu na chłodnik. Ciężko o dobrą bazę do chłodnika. Wszystkie maślanki, kefiry czy gotowe zsiadłe mleka w niczym nie przypominają smaku z dzieciństwa. A kupienie gdzieś mleka, które się zsiądzie graniczy praktycznie z cudem.

      Usuń
    3. W ubiegłym roku kupiłam mleko od pewnej babuleńki. Zarzekała się, że mleko prosto od krówki. Nawet w zapachu nie przypominało "tego prawdziwego" mleka. Nie mówiąc już o tym, że był zbyt chude. Jakiś cud musiałby się stać, gdyby z tego mleka zrobiła się śmietana. Tym samym wydałam 6 zł za 1,5 litra mleka zapewne z jakiegoś kartonu , czy woreczka. A jeszcze pamiętam, gdy moja Babcia mleko prosto od krówki sprzedawała za 1 zł za litr;)

      Usuń
    4. A ja mam to szczescie ze u mnie w pracy kolezanki babcia ma jeszcze krowke i mam pewne mleczko , 2 dni i zsiadle mleczko jak u mojej babci z smietana na 1cm i nozem mozna kroic ,chlodnik na 10 !

      Usuń
  6. Mniam! Doskonały pomysł na dzisiejszy obiad, bo raz, że zdrowy, to i jeszcze chłodny. Nic więcej do szczęścia mi nie trzeba. Z wielką chęcią bym przygarnęła jedna porcyjką :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
  7. Poprosze miseczke :) U nas dzis tez upaly a ja potrzebuje koniecznie czegos aby sie ochlodzic :))

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, poproszę miseczkę... Chora leżę, bez apetytu. Pierwsza rzecz na jaką mam ochotę od jakiegoś czasu. Mniami:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak tylko pojawia sie botwinka od razu robie chlodnik ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Dopiero co zjadłam cały garnek botwinkowej zupy, ale już skusiłaś mnie chłodnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham taki chłodniczek, a ten kolor jest boski:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma piękny odcień, aż chce się zjeść monitor :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla głodnego coś chłodnego ;) Latem jest to najlepszy obiad z możliwych. Do tego ta świeża i pachnąca botwinka.. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam botwinkę! Ostatnio robiłam z niej zupkę. Za chłodnikami jednak nie przepadam. Wole zupy, które są przynajmniej letnie lub lekko ciepłe;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja! Jeszcze się skuszę w tym sezonie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię chłodniki, a zwłaszcza takie, więc dla mnie idealny sposób na pyszny obiad w upalny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba rano trzeba wstać i wybrać się do ogródka ;-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. cudo, dziś zrobiłam :) ( w polskim sklepie dostałam botwinkę i kefir)
    wspaniały przepis
    dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z botwinki jeszcze nie jadłam,choć wygląda apetycznie.Dziś robiłam chłodnik z ogórków:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy17 maja, 2013

    Coś pysznego! Dziękuję :)

    Dobrego! Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Ewelino, że smakował :)

      Usuń
  21. ŚCIEMA!!!!!!!!!!! To jest własny przepis jak ja jestem królową obu Ameryk.Żadna normalna gospodyni nie umieszcza napisu "filozofia smaku" ale to nic. W opisie wykonania jest dodanie ziół, a wykazie składników żadnych ziół nie ma wymienionych. I te zdjęcia wykonane przez profesjonalnego fotografa. Zresztą to bez znaczenia, kto zamieszcza przepis ale co po to oszukiwanie? I co drugie, najważniejsze, zawsze ale to zawsze czytajcie panie redaktorzy i redaktorki co piszecie. To częsty błąd - co innego w opisie, a co innego w składnikach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, zioła są w składnikach, wystarczy tylko czytać ze zrozumieniem. Kwestii napisu nie skomentuję xD
      Dziękuję za komplement, jakoby zdjęcia robił profesjonalny fotograf, bo to ja jestem ich autorką.

      pozdrawiam

      Usuń
    2. Ziola miała chyba na myśli koperek...

      Usuń
  22. Anonimowy słabo gotuje musi albo nie czyta ze zrozumieniem, albo nie wie jak się nazywa blog na który trafił i trolluje gdzie się da.
    Mi tam smaka na chłodnik zrobiłaś choć pogoda niespecjalnie chłodnikowa, ale mam parę rządków buraczków do przerwania i klęskę urodzaju koperkowego, to i tak zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Chłodnik znakomity i na pewno zrobię go po raz kolejny dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  24. Chlodniki sa swietne na upal, napewno sprobuje przepis, i przepraszam za niedyskretne pytanie, ale czy fascynacja botwinka to nie jest przypadkiem przejaw poczatkow tzw 'blogoslawionego stanu'? pozdrowienia ;)
    PS Moze warto pomyslec o napisaniu ksiazki kucharskiej 'Przepisy Panny Malwiny'? Sadze ze mialaby duzo czytelnikow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, po prostu bardzo ją polubiłam :) A książka kucharska to marzenie, które mam nadzieję kiedyś zrealizować.

      pozdrawiam serdecznie

      Malwinna

      Usuń
  25. Super właśnie robię

    OdpowiedzUsuń
  26. mmmm smakowicie wyglada, ja jutro bede robić, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zrobiliśmy, wyszedł przepyszny. Polecamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem w trakcie robienie czegoś a'la chłodnik.
    Piszę a'la bo nie kupiłam botwinki a mrożonkę "Barszcz ukraiński"
    Reszta już tak jak w przepisie - zobaczymy co z tego wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  29. Jadłam w barze chłodnik z botwinką i bardzo mi smakował, warzywa w nim były miękkie. Sama chłodnik robiłam pierwszy raz. Botwinę gotowałam dobre 20 minut, wyszła twarda :( Po ostatecznym przyrządzeniu chłodnik ma przyzwoity smak ale jarzyny w nim są twarde. sok z cytryny dodałam w trakcie gotowania botwiny. Czy to możliwe, że dlatego wyszła twarda ? Starte rzodkiewka i ogórek chociaż surowe, są bardziej miękkie. Chyba następnym razem dam też mniej jarzyn, bo chłodnik wyszedł mi bardzo gęsty (z 1 l maślanki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda botwinka gotuje się stosunkowo szybko. Przy starszej i przerośniętej może to potrwać troszkę dłużej. Następnym razem po prostu wydłuż czas gotowania. Co do soku z cytryny to ten ma wpływ na smak i na kolor zupy (chłodnik dzięki dodatkowi soku zachowuje ładny różowy kolor).

      Usuń
  30. Przepis 1wsza klasa!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. strzał w 10. Tak dobry ze połowe tego co zrobiłam zakosiła mi szwagierka.

    OdpowiedzUsuń
  32. superowo,strzał w 10.

    OdpowiedzUsuń
  33. Najlepszy przepis na chłodnik jaki jadłam ! Robiłam go rok temu i nie zapisałam strony ale na szczęście udało mi się trafić na ten blog spowrotem ! Zapisuje do ulubionych kulinarnych zakładek �� Ten chodnik to mój numer jeden w ciepłe dni ! No i najważniejsze , że to taka bomba witaminowa i zachcianka kobiety w ciąży spełniona ! ������

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.