wtorek, 3 lipca 2012

Foul Mdammas z pieczonymi pomidorkami

Foul Mdammas z pieczonymi pomidorkami

Foul Mdammas z pieczonymi pomidorkami

Mam dziwne wrażenie, że dziś jest najgorętszy dzień, jak pamiętam. Rozpaczliwie poszukuję cienia i choćby odrobiny wiatru. W takie dni nie pozostaje nic innego, jak żywienie się lekkimi sałatkami i chłodnikami. Od kilku dni jadam sałatkę, którą dziś Wam prezentuję. Kilka miesięcy temu prezentowałam Wam inną, bardziej klasyczną jej wersję, ta jednak jest o wiele smaczniejsza. Najczęściej foul mudammas przygotowuje się rozgniatając ziarna bobu, nierzadko też dodaje się do niego także ciecierzycę. Ja zdecydowanie wolę wersje, w których warzywa strączkowe są pozostawione w całości. Danie do z powodzeniem może zastąpić obiad w upalny dzień. 

FOUL MDAMMAS (EGIPT) فول مدمس

Składniki (na 4 małe lub 2 większe porcje):
[przepis własny]
  • 500 g ugotowanego i obranego bobu
  • 500 g pomidorków koktajlowych
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • pęczek koperku, drobno posiekanego
  • dressing: 3 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki oliwy, sól do smaku, świeżo zmielony pieprz (opcjonalnie)*
  • do pospania: 1/2-1 łyżeczka sumaku
Pomidorki kroimy na pół, lekko solimy, układamy w naczyniu żaroodpornym skórką do dołu. Pieczemy w temp. 180-200 stopni przez około pół godziny. W misce umieszczamy bób, pomidorki, mieszamy z czosnkiem i koperkiem. Składniki dressingu dokładnie ze sobą łączymy, doprawiamy solą, ew. pieprzem. Całość zalewamy powstałym sosem i posypujemy sumakiem. Danie możemy podawać na ciepło, bądź też schłodzone. 

*sos do tego dania powinien być kwaskowaty i orzeźwiający. Jeśli jednak nie lubicie, aż tak kwaśnych sosów przygotujcie go z 3 łyżek oliwy i 2 łyżek soku z cytryny

Całkowity czas przygotowania: 35 minut.

Foul Mdammas z pieczonymi pomidorkami



Korzystając z okazji chciałabym się z Wami podzielić moimi wrażeniami na temat noży Horeca Selct , które otrzymałam kilka miesięcy temu od Makro Cash and Carry. Wszystkie noże wykonane są z odpornej na plamy i rdzę stali Molybdenum Vanadium. Po trzech miesiącach użytkowania noży mogę z czystym sercem potwierdzić, iż na głowni noży nie pozostają żadne plamy. Noże mają świetną jakość cięcia, przez długi okres zachowują ostrość. Odkąd je posiadam, nie miałam jeszcze potrzeby ostrzenia ich.  
Pierwszym nożem, o którym chciałabym Wam dziś napisać, jest nóż kuchenny 250 mm (na zdjęciu powyżej). Muszę przyznać, że początkowo byłam przerażona jego wymiarami. W porównaniu z nożem, który posiadałam do tej pory jest o wiele dłuższy i większy, nie oznacza to jednak, że jest mniej poręczny. Rękojeść noża jest bardzo wygodna, krojenie przebiega szybko i sprawnie. Idealnie sprawdza się przy drobnym siekaniu, np. cebuli, czy czosnku. Specjalnie na potrzeby tego noża musiałam sobie zakupić większą deskę do krojenia. Jedynym problemem jest jego przechowywanie, nie mieści się bowiem do żadnej z szuflad. Najwygodniej trzymać go na bloku bądź stojaku na noże.
Okazało się również, że przez te trzy miesiące ani razu nie zacięłam się żadnym z otrzymanych noży (jak wiecie bardzo często mi się to zdarza). Jedynie wczoraj zdarzył mi się mały wypadek z użyciem mojego starego noża.  Albo tak bardzo uważam posługując się nożami Horeca Select, albo ich kształt i wygoda użytkowania sprawiają, że moje dłonie są odporne na zacięcia. 

Edycja (22 sierpnia 2013 r.): Po ponad roku użytkowania nóż w dalszym ciągu świetnie się sprawdzają. Tak, jak obiecywał producent, na głowni nie pojawiły się żadne plamy. Nóż w dalszym ciągu kroi bez zarzutu. Co 2-3 tygodnie wymaga ostrzenia. Jestem z niego bardzo zadowolona i z czystym sercem mogę go Wam polecić. 

29 komentarzy :

  1. uwielbiam bób, już nie mogę się doczekać tego u babci na grządkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach,ależ pysznosci Malwinko! Lubię bób.:)
    Jak Ci gorąco to zapraszam nad morze tu jest chłodno i bez słońca...
    Zazdroszczę Wam tego gorąca, normalnie jakbyśmy były w różnych krajach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. strasznie lubie twoje przepisy, zawsze sa niby zwykle ale jednak nie :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Wgląda bardzo apetycznie. Na mojej warzywnej rabacie dojrzewa już bób, więc za kilka dni na pewno skorzystam z tego przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten przepis- ciekawy choć nieskomplikowany ;) no i bardzo lubię bób ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszna propozycja, nie pozostaje nic innego, tylko taką przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam bób i nie wiedziałam że ma taką nazwę:) kiedyś czytałam w czasopiśmie "kuchnia" Eddamame i myślałam, że to jakaś fasola choć bób z rodziny fasolowatych przecież:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł:) Piękny przepis:) Ja dzisiaj będę robiła bób:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie taki obiad w te upały mi wystarczy

    OdpowiedzUsuń
  10. Doskonały przepis, bo na obiad, podwieczorek, kolację, jak i na przekąskę się idealnie nada :)

    Z pozdrowieniami,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
  11. Bób z pomidorkami? Brzmi ciekawie, prosta w przygotowaniu, szybka potrawa, którą dzisiaj zrobię na podwieczorek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Noże jak noże, ale BÓB!!
    Matko kochana wsiadam na rower i pędzę do warzywniaka :)
    Pozdrawiam gorąco :)
    No a w takim połączeniu to bób musi być super :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam sałatki z dodatkiem bobu. Pysznie !

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepis jakiego szukałam! zrobię ją jeszcze dziś, ku uciesze Męża;)
    Pozdrawiam upalnie w ten gorący dzień...

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam bób i sałątki z jego udziałem.. Koniecznie z lekkim dressingiem! Jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. mase pysznych przepisow....nie mialam chwili by zerkac co tutaj dobrego i smacznego slychac a tu tyle nowosci.....fajnie....jak wroce z wakacji to bede gotowac.....

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nie jadłam bobu w tym roku. Wygląda smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. To po prostu musi być dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Idealne na piknik!
    I zazdroszczę upałów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Takiej wersji jeszcze nie probowalam! Podzielam twoje zdanie odnosnie tego, ze najlepsze foul mdammas to takie, gdzie warzywa straczkowe sa w calosci i mozna je pogryzc :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wczoraj kupiłam bób i chciałam go po prostu ugotować i podać z bułką tartą. Ale nic z tego. Muszę spóbować Twoją potrawę, bo wygląda strasznie apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Odkryłem niedawno bób i chętnie wypróbuję Twoje danie. Zapowiada się pysznie!

    PS. Dziś jest najgorętszy dzień :-D

    OdpowiedzUsuń
  23. Przygotowałam ją na kolacje dla gości i to był świetny pomysł :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.