czwartek, 14 czerwca 2012

Słowiańskie tabbouleh

Słowiańskie tabbouleh

Słowiańskie tabbouleh

Pela zaskakuje mnie coraz bardziej swoimi zaproszeniami do Barku Sałatkowego. Wydaje się, że zrobienie sałatki jest banalnie proste, ale uwierzcie mi, nie zawsze tak jest. Tym razem naszym zadaniem było przygotowanie sałatki słowiańskiej. Spojrzałam na listę dozwolonych produktów i zaczęłam główkować. Tak powstała moja wariacja na temat arabskiego tabbouleh. Moje słowiańskie tabbouleh jest niezwykle lekkie i orzeźwiające. Świetnym dodatkiem okazały się orzechy laskowe i koperek. W sezonie letnim wrócę do niej na pewno. A Wy jeśli macie ochotę również pogłówkować i pobawić się w tworzenie słowiańskiej sałatki zajrzycie do aktualnego zaproszenia Barku (klik). 

PS. Wyjeżdżam na pewien czas, na wszelkie maile i komentarze odpowiem dopiero po moim powrocie (po 24 czerwca). 

Słowiańskie tabbouleh


SŁOWIAŃSKIE TABBOULEH

Składniki (na 4 porcje):
[przepis własny]

  • pół szklanki kaszy jęczmiennej perłowej
  • duży pęczek natki pietruszki lub dwa mniejsze
  • 5 łyżek listków mięty, drobno posiekanych
  • pęczek koperku
  • 200 g świeżego bobu
  • 200 g mrożonego groszku
  • 1/4 szklanki obranych orzechów laskowych
  • sos: 3 łyżki oliwy, 2 łyżki soku z cytryny,  1 duży ząbek czosnku , sól i pieprz do smaku
Kaszę zalewamy szklanką wody, solimy i gotujemy, aż wchłonie cały płyn. Spulchniamy ją widelcem i odstawiamy do ostygnięcia. Groszek i bób gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie (mrożony groszek gotuję około 2 minuty, długość gotowania bobu zależy od tego, jak młodego warzywa używamy). Orzechy siekamy, prażymy na suchej patelni. Zioła drobno siekamy. Przygotowujemy sos: drobno posiekany czosnek łączymy z oliwą, sokiem z cytryny, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Kaszę łączymy z ziołami, dodajemy groszek, obrany bób, orzechy, zalewamy sosem i dokładnie mieszamy. 

Czas przygotowania: 25 minut.

22 komentarze :

  1. Podoba i się ta wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako fanka warzyw strączkowych, dodaję przepis do zakładek ;) i te orzechy laskowe... to musi być pyszne! ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. To musi być pyszne! Jaki cudny talerz :)

    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam tabbouleh! a takiej zielonej, rodzinnej wersji wydaje się jeszcze ciekawsze to danie!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowni zielone! żywe, aromatyczne i lekkie danie. rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Malwi - Nie komentuję :) - po prostu się zachwycam Twoją sałatkową twórczością.
    Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zielone pyszności! Bób, groszek, kasza, orzeszki... Kusisz i to bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo smaczna wersja, śliczny masz talerz :0

    OdpowiedzUsuń
  9. takiego dania jeszcze nie jadłam, ładnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  10. Patrząc na skłądniki - samo zdrowie. Bardzo apetyczne danie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Magda FA: Jest noc, a ja już teraz chętnie zjadłabym Twoje danie. Świetne, na pewno wypróbuję. Zawsze miałam tylko opory przed daniami z bobem (choć bób kocham), ze wzgledu na konieczność obierania każdego ziarenka. PS. Dzisiaj na obiad zrobiłam kurczaka z suszonymi śliwkami według Twojej "walentynkowej" receptury :-) Bardzo dobry. PS.2. Miłego wyjazdu! :-) Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, cieszę się, że kurczak Ci smakował;) Jeśli lubisz bób, to na pewno w najbliższym czasie znajdziesz na blogu wiele przepisów z jego udziałem.

      Usuń
  12. Mniam, mniam, pięknie wygląda i zawiera same ulubione składniki, zdecydowanie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Groszek i Bób, mam nadzieję, że dzisiaj przygotuję z ich udziałem obiad:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachwyciła mnie nazwa! A że sałatki z kaszami uwielbiam, więc niewykluczone, że pożyczę ją sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przecudne zdjecia! Podoba mi sie ta wariacja na temat tabbouleh, na pewno wyprobuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ciekawy przepis- na dodatek zdrowy :) muszę wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem fanką takich sałatek, więc ta jest dla mnie idealna!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogromnie mi się podoba! Uwielbiam spolszczone wersje zagranicznych klasyków. Zabawna i pięknie zielona propozycja!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.