wtorek, 5 czerwca 2012

Pikantna zupa na nutę indonezyjską (wegańska)

Pikantna zupa na nutę indonezyjską (wegańska)


Jakiś czas temu zaczęłam przygotowywać wegańskie wersje znanych potraw. Dzisiejsza zupa jest inspirowana indonezyjską soto ayam. Pominęłam w jej składzie mleczko kokosowe, na które jestem uczulona. Sama zupka jest pikantna, wyrazista w smaku i bardzo pożywna. Przyznam się Wam, że była to pierwsza zupa, jaką zjadłam od ponad dwóch lat. Na pewno do niej wrócę jeszcze nie raz, tym bardziej, że uwielbiam takie połączenia smakowe. W najbliższym czasie postaram się Wam pokazać inne wegańskie potrawy zainspirowane znanymi daniami z różnych stron świata. 



PIKANTNA ZUPA NA NUTĘ INDONEZYJSKĄ 

Składniki (na 4 porcje):
[przepis własny]

  • 3 ząbki czosnku, posiekane
  • 1 szalotka, posiekana
  • pół czerwonego chili, pozbawionego pestek i posiekanego
  • 2 łyżeczki posiekanego imbiru
  • łyżeczka kurkumy
  • łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • łyżeczka mielonej kolendry
  • litr bulionu warzywnego
  • 80 g makaronu ryżowego
  • pół puszki kiełków fasoli mung
  • 100 g kotletów sojowych lub krajanki sojowej
  • 2 cebule dymki wraz ze szczypiorem, posiekane
  • sok wyciśnięty z cytryny do smaku (opcjonalnie)
  • do posypania posiekane chili
  • sól i pieprz do smaku
Makaron przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu. Odcedzamy i rozkładamy pomiędzy 4 miseczki. Czosnek, szalotkę, chili i imbir ucieramy w moździerzu na pastę. Na patelni rozgrzewamy odrobinę tłuszczu, smażymy pastę, kurkumę, kolendrę i kumin przez kilka minut. Całość zalewamy bulionem, doprowadzamy do wrzenia i zmniejszamy ogień. Wrzucamy kotlety lub krajankę, dotujemy aż będą miękkie (kiedy kotlety będą miękkie wyjmujemy je z bulionu i kroimy w paseczki). Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Do każdej miseczki dodajemy kiełki, posiekaną dymkę, wlewamy porcję zupy, posypujemy siekanym chili. 

16 komentarzy :

  1. Wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym spróbowała :)

    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta orientalna zupa wygląda naprawdę kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale pyszności na tym talerzyku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachwyca mnie Twoja znajomość kuchni świata. Pysznie się prezentuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy przepis i jak zwykle zakochana jestem w zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda super. Kiedyś pewnie nie skusiłbym się na soję, ale teraz nie ma dla mnie większego znaczenia czy jem mięso czy nie. Aż sięgnę do szafki po sojowe kotlety :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda obłędnie i do tego piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. spróbowałabym z przyjemnością, wygląda apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda idealnie, choć chyba wolałabym ją bez tego kotleta

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe, kolorystycznie fajnie wygląda, zapachniało orientem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawde od tak dawna nie jadłaś zupy? Nie wierzę! :) Ale za to ta jest wyjątkowa i na pewno smaczna! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie jadłam takiej zupki a chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To sie nazywa kreatywne gotowanie! Soto ayam nie jadlam, musze wyprobowac - i mysle, ze skusze sie zarowno na standardowa wersje, jak i na twoja wariacje na temat.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego dania, lubię próbować tego czego do tej pory nie jadłam i tak byłoby w tym przypadku ;-)



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.