Pikantne krakersy
Te krakersy piekę średnio 3-4 razy w miesiącu. Są niekomplikowane, totalnie ekspresowe w wykonaniu i do tego równie szybko znikają. Możemy dowolnie eksperymentować z ich smakami i kształtami, posypać ulubionymi nasionami. Pole do popisu należy tylko i wyłącznie do Was. Zawsze robię jedną wersją pikantną z dodatkiem chili, z drugą zaś eksperymentuję tworząc coraz to nowe smaki. W kolejce do wypróbowania czekają krakersy koperkowe. Myślę, że idealnie smakowałyby z wiosennym twarożkiem.
PIKANTNE KRAKERSY
Składniki:
[przepis własny]
- 70 g miękkiego masła
- 150 g mąki pszennej
- 3/4 łyżeczki soli
- 2 łyżki wody
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
- 1/2-1 łyżeczka pieprzu cayenne (zazwyczaj daję łyżeczkę z lekkim "czubkiem")
- do posypania- sezam, ziarna czarnuszki
Masło ucieramy mikserem na pulchną masę. Mąkę mieszamy z solą i pozostałymi przyprawami. Dodajemy ją w dwóch partiach do masła i dalej miksujemy. Wlewamy 2 łyżki wody, dokładnie mieszamy, całość zagniatamy w dłoniach tworząc kulę. W razie potrzeby dodajemy dodatkową łyżkę wody. Ciasto rozwałkowujemy między dwoma arkuszami papieru do pieczenia, małymi foremkami wykrawamy ciastka. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lekko smarujemy je z wierzchu wodą i posypujemy nasionami. Pieczemy około 15 minut w piekarniku nagrzanym do temp. 180 stopni, aż ich brzegi się lekko zrumienią. Krakersy możemy przechowywać do 2 tygodni w metalowej puszce.
Krakersy możemy wykonać także w innych wersjach smakowych dodając do nich curry, albo tymianek i skórkę otartą z cytryny. Świetnego smaku nadaje im także zielone czubrica.
Krakersy możemy wykonać także w innych wersjach smakowych dodając do nich curry, albo tymianek i skórkę otartą z cytryny. Świetnego smaku nadaje im także zielone czubrica.


to ja poproszę takiego najbardziej pikantnego, najlepiej mocno rumianego :) ojj, pochrupałabym
OdpowiedzUsuńja tez :) wygladaja mega apetycznie! polaczylabym je z jakims dipem :)
OdpowiedzUsuńMalwinko, Twoje zdjęcia są... piękne!
OdpowiedzUsuńale idealne krakersiki. super sprawa, na piątek.
do pochrupania przed wielkim ekranem telewizora xd
Wyglądają bajecznie:-)
OdpowiedzUsuńWyglądają smakowicie. Świetne zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńPiekłam kiedyś podobne z parmezanem. Czas poszerzyć repertuar. Gdzie kupujesz czarnuszkę?
OdpowiedzUsuńZamawiam przez internet razem z innymi przyprawami (u Skworca)
UsuńDzięki, poszukam w internecie.
Usuńładnie wyglądają, idealne do piwka:)
OdpowiedzUsuńLubię pikantne krakersy, jednak sama nigdy ich nie szykowałam.
OdpowiedzUsuńprzydałaby mi się teraz taka przegryzeczka
OdpowiedzUsuńWyglądają pięknie :) do wypróbowania :)
OdpowiedzUsuńz czarnuszką muszą być znakomite :).
OdpowiedzUsuńFaktycznie, wyglądają na szybkie i przesmaczne! :) Bardzo ładnie się prezentuja!
OdpowiedzUsuńA zapiszę sobie przepis:D A co.
OdpowiedzUsuńWłaśnie czegoś takiego szukam na dzisiejszy babski wieczór :D
OdpowiedzUsuńMuszą być ciekawe. W sam raz do pochrupania podczas przerwy w pracy.
OdpowiedzUsuńz chęcią bym spróbowała! wyglądają ciekawie! :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam krakersy, ale niestety w moim starym, gazowym piekarniku ciężko będzie je upiec.. Ale spróbować chyba warto ;)
OdpowiedzUsuńFajniutkie i śliczniutkie. Muszę spróbować zrobić, bo nie jadłam takich pyszności:)
OdpowiedzUsuńfajne:)
OdpowiedzUsuńSwietne zdjecia! Swietna przekąska!
OdpowiedzUsuńSkoro piszesz, że są takie dobre, to z pewnością wypróbuję przepis!
OdpowiedzUsuńNareszcie te słynne krakersy mogę zobaczyć. Jak zwykle mało piekę to te krakersy muszę upiec.
OdpowiedzUsuńWyglądają interesująco. Wypróbuję, skoro tak często je robisz i tak szybko znikają :)
OdpowiedzUsuńSwietne zdjecia, a krakersy na pewno pyszne. Jestem pewna, ze koperkowe beda smakowac wspaniale!
OdpowiedzUsuńfajne te krakersiki, takie idealne do schrupania:)
OdpowiedzUsuńIdealne na imprezę. :) Sprawdzone nie raz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ania
Mój mąż namiętnie takie krakersy kupuje. Muszę mu sprawić niespodziankę i sama je przygotować, chyba nie będzie z tym większego problemu, bo przepis wygląda na prosty!
OdpowiedzUsuńnie widzę informacji, jak przeoczyłam to przepraszam, ale ile tego wychodzi? :)
OdpowiedzUsuńNie widzisz Gosiu, bo nie napisałam;) Wychodzi około 30 krakersów takich, jakie widzisz na zdjęciach. Czyli cała blacha z piekarnika;)
UsuńPanna Malwinna - cały czas myślę o tych krakersach, piszesz, ze planujesz koperkowe, z nasionami kopru znaczy się? Bo mam takowe :)
OdpowiedzUsuńAniu z koperkiem suszonym;)
UsuńNie przepadam za krakersami, ale Twoje wyglądają bardzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuńNiby tylko krakersy... ale dla mnie aż krakersy ;-))
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Takie krakery to można by zjeść na śniadanie, obiad kolację :) Wyglądają wspaniale i są idealną propozycją na imprezy.
OdpowiedzUsuń