niedziela, 5 lutego 2012

Uśmiech dla Gin

Uśmiech dla Gin


Dzisiejszy post powstał w ramach kolejnego wspólnego kucharzenia w wirtualnej kuchni. Tym razem powodem naszego spotkania była pewna kulinarna duszyczka, mianowicie Gin. Kochana Aniu z tego miejsca chciałabym Ci życzyć dużo uśmiechu i radości, aby każdy dzień był dla Ciebie źródłem wielkich pokładów pozytywnej energii. I oczywiście abyś tę energię wykorzystywała jak najlepiej. Mam nadzieję, że nadal będziesz nas raczyć pysznościami na swoim blogu, chociażby takimi jak te trufle kokosowe, którymi właśnie zajada się mój Połówek. 

Razem ze mną w wirtualnej kuchni pichcili: Maggie, Michał, Ania, Pluskotka, Kasia, EmmaMirabelka, Marta, Ilonka i Ewelinka. Dziękuję Wam za to jakże słodkie spotkanie;-)


SALCESON-KAKAOWE CIASTO Z JABŁKAMI 

Składniki (na foremkę 20 cm x 24 cm):
[przepis z bloga Kulinarne spotkania]

  • 3 jajka
  • pół szklanki cukru
  • pół szklanki oleju
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • łyżka kakao
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki sody
  • 3 duże jabłka
Jabłka obieramy, pozbywamy się gniazd nasiennych, kroimy w kostkę. Mąkę mieszamy z kakao, proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę, dodajemy olej i stopniowo wsypujemy sypkie składniki. Wrzucamy jabłka, mieszamy łyżką. Formę  wykładamy papierem do pieczenia, przelewamy ciasto i wyrównujemy (użyłam okrągłej tortownicy o średnicy 26 centymetrów, dlatego moje ciasto jest niższe). Wstawiamy do piekarnika na grzanego do 170 stopni i pieczemy z termoobiegiem przez około 40 minut (u mnie czas pieczenia wyniósł około 35 minut). 

18 komentarzy :

  1. mam w planach to ciasto ;) u mnie też czekoladowo.

    OdpowiedzUsuń
  2. o, taki salceson to ja mogę jeść :D
    za innym nie przepadam
    ściskam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię takie połączenia :) proste i smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wygląda. To pyszne ciacho:)Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe ciacho z jabłkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak widać salceson nie musi kojarzyć się nam ze świnką ;-) Ciasto zapowiada się pysznie!


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. To ciasto usmiecha sie do mnie, wyglada naprawde pysznie! Tego "prawdziwego" salcesonu nie tkne, ale taki slodki wariant juz chetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nazwa zaskakująca, ale ciasto pycha.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie proste. Muszę wypróbować, bo wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa nazwa dla ciacha, ale wygląda apetycznie i chętnie bym się skusiła na kawałek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ach, i akcja się rozkręca!
    czytałam o tej sprawie z Gin na kilku innych blogach.
    dziwne, to prawda. tak zniknąc bez śladu? przecież nic nie
    wspominała, że się ulatnia (śledziłam jej bloga bardzo regularnie).
    nie wiem, nie wiem.

    ale... z tego względu na blogach pojawiło się tyle wspaniałości dla niej!
    ma szczęście, takie cuda! ach. skusiłabym się na taki "uśmiech dla Gin".
    piękne ciacho.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny pomysł, ciekawie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciasto wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  14. słodki uśmiech. czekamy wszyscy na Gin. blogowy świat jest taki pełen ciepła..

    OdpowiedzUsuń
  15. Nazwa ciasta mnie rozwaliła - salceson, choć rzeczywiście troszkę ten czarny salceson przypomina. Ciekawa jestem jak smakuje!

    OdpowiedzUsuń
  16. salceson... fajna nazwa dla ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję, że Gin wróci. Oby już niedługo :) Świetne ciasto i zdjęcia Malwinno :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję. Jest mi ogromnie miło, że zorganizowałyście coś takiego, że tyle osób chciało się do mnie uśmiechnąć. Zaskoczyliście mnie bardzo, sprawiliście, że świat stał się lepszy. Ostatnio nie mam czasu na nic, bardzo dużo się w moim życiu dzieje, i nie mam pojęcia, kiedy to wszystko się unormuje. Mam dziwne przeczucie, że to dopiero początek całego zamieszania, niestety...
    Wlaliście w moje serce mnóstwo ciepła, dodaliście energii i otuchy. Jestem pod ogromnym wrażeniem wysiłku, który włożyliście w przygotowanie czegoś... Dla mnie. Łał.

    A taki salceson zjadłabym z rozkoszą - wygląda bosko, i z pewnością tak też smakuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.