Po rozgrzewających zimowych zupkach pora na odrobinę słodkości. Małe i niepozorne trufelki potrafią być na prawdę uzależniające. Te z pewnością jeszcze nie raz zrobię, ponieważ zyskały grono wielbicieli. Ich wykonanie jest banalnie proste, jak na trufelki przystało. Świetnie się sprawdzą jako prezent dla bliskiej osoby.
Przepis dodaję do akcji Domowy wyrób oraz Pralinki, trufelki, czekoladki.
TRUFELKI KOKOSOWO-ORZECHOWE
Składniki (na 20 sztuk):
[przepis znaleziony u Dorotus]
- 2/3 szklanki wiórek kokosowych
- 125 g masła
- czubata łyżka masła orzechowego
- 1/3 szklanki cukru pudru
- pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
- szklanka mleka w proszku
- do obtoczenia- cukier puder
Połowę masła rozpuszczamy na patelni, dodajemy wiórki i złocimy je (uważamy , by ich nie przypalić zbyt mocno). Odstawiamy do przestygnięcia. Pozostałe masło ucieramy z cukrem pudrem, masłem orzechowym i ekstraktem. Dodajemy wiórki i mleko, dalej ucierając. Z masy formujemy kulki, wkładamy je do lodówki na godzinę. Jeśli masa jest zbyt sucha, dodajemy odrobinę masła, jeśli zbyt mokra, dodajemy mleko w proszku. Przed podaniem obtaczamy w cukrze pudrze. Ja robiłam to bardzo delikatnie, nie chciałam, by były zbyt mocno obtoczone w cukrze pudrze.
Ach, Malwinko, pieknie one wyglądają! Kusisz bardzo. Takie małe słodkości są urocze:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
O, robiłam je. Też miło wspominam, zdecydowanie moje smaki. :D
OdpowiedzUsuńTo niewątpliwa przyjemność zjedzeni takiej kuleczki:)
OdpowiedzUsuńcudowne
OdpowiedzUsuńKuszące kuleczki. Takiej wersji trufelków jeszcze nie jadłam, chętnie skorzystam z przepisu. :)
OdpowiedzUsuńBanalne w wykonaniu ;)
OdpowiedzUsuńjakie równiutkie!
OdpowiedzUsuńa ile maja kalorii? tak tylko pytam....ale slicznie wygladaja:)
OdpowiedzUsuńCzasem trzeba odpuścić sobie liczenie kalorii i oddać się słodkiej przyjemności;)
Usuńpozdrawiam
Małe pyszności:-)
OdpowiedzUsuńMuszą być bardzo smaczne, zawierają tyle pysznych rzeczy :)
OdpowiedzUsuńja to bym chciała dostać taki słodki prezent.. :-)
OdpowiedzUsuńJa za taki prezent bym się nie pogniewała ;)
OdpowiedzUsuńTeż Ci bardzo smakowicie wyszły. Twój mężczyzna ma się z czego cieszyć :)
OdpowiedzUsuńBędę musiała się w końcu zmobilizować i sama wyczarować takie trufelki w domu ;-)
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl