Shish Tawuk to nic innego, jak arabskie szaszłyki z kurczaka. Razem ze mną przygotowali je także: Ania S., Dobromiła, Emma, Maggie, Michał, Mirabelka, Mops w kuchni, Pela, Pluskotka, Tu-tusia. Tym samym II Festiwal Kuchni Arabskiej dobiegł już końca. Muszę przyznać, że miesiąc ten minął mi niesamowicie szybko i bardzo smakowicie. Niestety natłok obowiązków sprawił, iż nie zdążyłam zrealizować wszystkich zamierzonych przepisów. Mam jednak nadzieję, że spotkamy się także za rok w ramach kolejnego festiwalu.
SHISH TAWUK (SYRIA)
Składniki (na 2-3 porcje):
[przepis pochodzi z TEJ strony]
- 500 g piersi z kurczaka
- 2 łyżki jogurtu (użyłam greckiego)
- łyżka koncentratu pomidorowego
- łyżeczka musztardy Dijon
- pół łyżeczki słodkiej papryki w proszku
- pół łyżeczki czosnku granulowanego
- 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
- pół łyżeczki soli ( w przepisie było 3/4)
- łyżka ciemnego octu balsamicznego
- pół łyżeczki skórki otartej z cytryny
- łyżka soku z cytryny
- łyżka oliwy
- 1 duża zielona papryka, pokrojona w większą kostkę
- patyczki do szaszłyków
Mięso myjemy, czyścimy, osuszamy i kroimy w kostkę grubości 2,5 cm. W miseczce łączymy jogurt, koncentrat, ocet balsamiczny, sok i skórkę z cytryny, musztardę. Dodajemy sól, pieprz, słodką paprykę, czosnek, dokładnie mieszamy. Do tak powstałej marynaty wkładamy mięso, miseczkę przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 24 godziny.
Patyczki do szaszłyków moczymy przez 30 minut w zimnej wodzie. Na patyczki nabijamy na przemian kawałki mięsa i papryki. Szaszłyki smażymy na patelni lub pieczemy w piekarniku (przez 20-25 minut w temp. 180 stopni).
Ja moje szaszłyki podałam z lekką sałatką oraz dipem z dodatkiem pasty harissa.
Wyglądają naprawdę niezwykle smakowicie!
OdpowiedzUsuńAle gafę walnęłam...pokroiłam paprykę w kostkę i dodałam do marynaty. A tu widzę, że wszyscy nadziali ją. :P
OdpowiedzUsuńNic się przecież nie stało;) Ważne , że smakowały
UsuńMalwi - jeśli przekonam się do kuchni arabskiej, to będzie wyłącznie Twoja zasługa. Bez tej zachęty sama pewnie jeszcze długo nie sięgnęłabym do tych przepisów. :)
OdpowiedzUsuńwyglądają pysznie :)
OdpowiedzUsuńwlasnie u "znajomej" widziala prawie taki sam przepis:) chyba dobra propozycja na wiosenny stol:)
OdpowiedzUsuńApetyczne te szaszłyki :)
OdpowiedzUsuńWygląda rewelacyjnie!
OdpowiedzUsuńale fajnie wyglądają szaszłyki z takimi dużymi kawałami mięsa. ja zawsze kroję je w miarę drobno, by zająć jak najwięcej mięsa na patyku ;)
OdpowiedzUsuńpiękne zdjęcia.
Świetny ten przepis, naprawdę :) Oba (sambouseki również) pozostawiły bardzo przyjemne wrażenia :)
OdpowiedzUsuńSkąd Ty takie śliczne pomidorki o tej porze roku wytrzasnęłaś? ;)
Cieszę się, że przepisy przypadły Ci do gustu. A pomidorki kupiłam na targu i mają nawet pomidorowy smak;)
UsuńNiedawno zasmakowałam w kuchni arabskiej, fajne szaszłyki, chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńPoczęstuję się, żebym jeszcze miała okazje wypróbować takiej pyszności.. ;-)) Już dawno nie jadłam szaszłyków, czas to nadrobić ;-)
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Bardzo apetyczne :) Z pewnością któregoś dnia je wypróbuję bo z tego co widzę przygotowanie proste, a większość składników stale mam w domu.
OdpowiedzUsuńWspaniale i bardzo smacznie wyglądają te szaszłyki!
OdpowiedzUsuńPozdrowienia :)
danie wygląda tak delikatnie, wręcz pogodnie:)
OdpowiedzUsuńZakochalam sie w tych szaszlykach - wiem, ze beda sie u mnie pojawiac czesto, bo smakowaly wspaniale! Piekne zdjecia, takie letnie.
OdpowiedzUsuńPowalające kolory!!! muszą być mega smaczne!!!
OdpowiedzUsuńBardzo dobry pomysł miałaś abyśmy wspólnie je przygotowali, są wspaniałe!
OdpowiedzUsuń