piątek, 30 września 2011

Kofty faszerowane marchewką i groszkiem. Sałatka z buraków w miętowym sosie z tahini.


Po krótkiej przerwie powracamy do przepisów kuchni arabskiej. Jak już kiedyś Wam wspominałam bardzo lubię wszelkiej maści kofty, a w szczególności te, które skrywają w środku pyszne niespodzianki. Do tej pory prezentowałam Wam kofty faszerowane papryką, serem feta oraz kebaby z dodatkiem pistacji.  Ciężko mi stwierdzić, które z nich były najlepsze. Większość z nich zawiera sporą ilość świeżych ziół, dzięki czemu mięso jest bardzo aromatyczne. Mięso podałam z kaszą kuskus oraz sałatką z buraków. Jeśli chodzi o sałatkę jest bardzo smaczna, sos orzeźwiający, a ciekawego posmaku nadaje mu tahini. Można do jej wykonania użyć także pieczonych buraków. 

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny oraz akcji Kuchnie świata...od kuchni. 


KOFTY FASZEROWANE MARCHEWKĄ I GROSZKIEM (LIBAN)

Składniki (na 4 porcje):
[pomysł zaczerpnięty ze strony Arabic Bites]

  • 500 g mielonego mięsa drobiowego (użyłam mięsa z kurczaka)
  • 1/4 szklanki posiekanej natki pietruszki lub kolendry
  • łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • łyżeczka sumaku (opcjonalnie)
  • pół łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1/4 łyżeczki mielonej kolendry
  • sól, świeżo mielony kolorowy pieprz
  • 1 marchewka
  • mrożony zielony groszek




Do mięsa dodajemy natkę pietruszki, przyprawiamy słodką papryką, sumakiem, kuminem, kolendrą solą i pieprzem. Marchewkę myjemy i gotujemy do miękkości. Obieramy ją i studzimy, po czym kroimy w podłużne paski lub kostkę (kroiłam w paski). Groszek blanszujemy. Mięso dzielimy na 8 części, z każdej formujemy podłużny placuszek. Na środku układamy kawałki marchewki i groszku, zlepiamy. Smażymy na patelni bądź pieczemy w piekarniku (180 stopni około 20-25 minut- przed pieczeniem należy każdą koftę delikatnie nasmarować oliwą)


SAŁATKA Z BURAKÓW W MIĘTOWYM SOSIE Z TAHINI (LIBAN)


Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia arabska] 
  • pół kilograma buraków
  • 125 ml jogurtu naturalnego
  • 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
  • pół łyżki tahini
  • łyżka soku z cytryny
  • 1/4 szklanki świeżych liści mięty
Buraki myjemy, gotujemy bez przykrycia do miękkości. Odcedzamy i obieramy. Kroimy je w ósemki lub mniejsze cząstki. Pozostałe składniki dokładnie miksujemy, aż mięta będzie rozdrobniona. Możemy do smaku przyprawić sos solą i pieprzem. Ostudzone ziemniaki polewamy sosem i dekorujemy listkami mięty. 

Przepis na sałatkę dodaję do akcji Peli- III Bar sałatkowy. 

czwartek, 29 września 2011

Penne boscaiola


Dzisiaj zapraszam Was na kolejne szybkie w wykonaniu danie. Zawsze przechodziłam obok tego przepisu obojętnie, jednakże wczoraj postanowiłam w końcu go zrealizować. Wszystkie składniki miałam w lodówce, więc szybko wzięłam się do pracy. Całość wykonania to około 15-20 minut łącznie z gotowaniem makaronu. Danie jest bardzo smaczne, nieskomplikowane i stosunkowo tanie. Na pewno posmakuje wielbicielom sosów śmietanowo-serowych. 


PENNE BOSCAIOLA (WŁOCHY)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia włoska]
  • 375 g makaronu penne
  • 60 g masła
  • 135 g drobno pokrojonego wędzonego boczku
  • 150 g pokrojonych w cienkie plasterki pieczarek (następnym razem dam więcej)
  • 1 rozgnieciony ząbek czosnku (dałam 2)
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 300 ml śmietany (użyłam śmietany 12 %)
  • pół szklanki drobno startego parmezanu
Makaron gotujemy w osolonej wodzie al dente. Odcedzamy. Na patelni rozgrzewamy masło , smażymy boczek przez 5 minut. Dokładamy czosnek i pieczarki, smażymy kolejne 3 minuty. Wlewamy śmietanę, dodajemy pieprz, gotujemy bez przykrycia 5 minut na małym ogniu, aż sos zredukuje się. Wsypujemy ser, gotujemy kolejne 2 minuty. Mieszamy z ugotowanym makaronem. 



Przepis dodaję do akcji Pasta ispirando oraz akcji Kuchnie świata...od kuchni. 



środa, 28 września 2011

Stir-fry z kurczakiem i orzechami nerkowca


Po sytym i rozgrzewającym gulaszu przyszła pora na szybkie i kolorowe danie z kurczaka. Tego typu dania ratują mnie, kiedy nie mam kompletnie na nic czasu. Wystarczy dosłownie kilkanaście minut i na stole pojawia się pyszny obiad. Danie podałam z bardzo lubianą przeze mnie surówką z ogórka i papryczek chili. Zapraszam Was na odrobinę azjatyckich smaków. 


Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji Pluskotki-Zielnik kuchenny, akcji Shinju- Paprykujemy 2,  oraz akcji Bogusi- Kuchnie świata...od kuchni. 


STIR-FRY Z KURCZAKIEM I ORZECHAMI NERKOWCA (CHINY)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki Chinese food made easy]
  • 500 g piersi z kurczaka
  • 1 cebula, posiekana w piórka
  • 2 cebule dymki, posiekane
  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka (użyłam zielonej)
  • 2-3 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 3 łyżki wywaru z kurczaka lub wody
  • 4 łyżki orzechów nerkowca, uprażonych na suchej patelni
  • sól, świeżo mielony pieprz
  • ryż do podania
Mięso kroimy w kostkę, przyprawiamy solą i pieprzem. Smażymy na patelni, aż ładnie się przyrumieni. Papryki oczyszczamy z gniazd nasiennych, kroimy w podłużne paski. Do kurczaka dokładamy cebulę, papryki , smażymy 3 minuty. Wrzucamy orzechy, dymkę i wlewamy bulion wymieszany z sosem sojowym, doprawiamy pieprzem. Gotujemy minutę i podajemy. 

Do dania podałam surówkę z ogórka i chili. Przepis na nią znajdziecie TUTAJ.


wtorek, 27 września 2011

Pörkölt


Mimo tego, iż nastała kalendarzowa jesień, za oknem nadal świeci ładne słonko. Niestety wieczory robią się coraz krótsze i chłodniejsze. Wracając po pracy warto zjeść coś pożywnego i sycącego. Proponuję Wam dziś pörkölt, wieprzowy gulasz z papryką, pochodzący z Węgier. 
Na całym świecie poza Węgrami, utarło się nazywać wszelkie dania z dodatkiem mięsa i papryki gulaszami. Madziarzy mianem gulaszu określają gęstą zupę mięsną z dodatkiem papryki, cebuli, ziemniaków i ewentualnie kluseczek. Pörkölt jest znacznie gęstszy od gulaszu, ma więcej cebuli, nie dodaje się też do niego ziemniaków i zacierki. Daniem zbliżonym do pörkölt jest tokany- tutaj mięso kroi się w paski a nie w kostkę, dodaje się mniej papryki i o wiele więcej pieprzu. Na Węgrzech popularny jest także paprikas- przygotowuje się go wyłącznie z drobiu i ryb. 

Pörkölt przygotowuje się bardzo łatwo, jest bardzo sycący i świetnie rozgrzewa. Polecam Wam serdecznie w okresie jesienno-zimowym. 



GULASZ WIEPRZOWY Z PAPRYKĄ (WĘGRY)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia węgierska]

  • 800 g mięsa wieprzowego gulaszowego (u mnie łopatka)
  • 3 duże cebule, obrane i pokrojone w drobną kostkę
  • 8 pomidorów, pozbawionych szypułek i pokrojonych w kostkę
  • 2 duże czerwone papryki, oczyszczonych i pokrojonych w kostkę
  • 4-6 ząbków czosnku, drobno posiekanych 
  • 500 ml wywaru mięsnego
  • 2 łyżki ostrej papryki w proszku
  • łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • sól, pieprz
  • 4 łyżki masła
Mięso podsmażamy dobrze ze wszystkich stron na roztopionym maśle. Dodajemy paprykę, cebulę i czosnek, chwilkę podsmażamy i zalewamy bulionem. Dusimy na małym ogniu przez 40 minut. Zwiększamy płomień i gotujemy bez przykrycia, aż objętość sosu zmniejszy się o połowę. Dodajemy pomidory i gotujemy kilka minut. Doprawiamy papryką, solą i pieprzem. Podajemy z ziemniakami. 

Przepis dodaję do akcji Shinju- Paprykujemy 2 oraz akcji Kuchnie świata...od kuchni. 



poniedziałek, 26 września 2011

Placuszki z cukinii z dipem jogurtowym


Dziś obiad w letnim stylu- lekkie placuszki z cukinii z dipem jogurtowym. Z racji, iż Babcia ostatnio obdarowywuje mnie sporą ilością tego pysznego warzywa, robiłam je już kilkakrotnie. Początkowo sceptycznie nastawiony był do nich W., który za cukinią nie przepada, nie jest też fanem warzywnych placuszków. Mimo tego, danie bardzo mu posmakowało, dlatego też chętnie do niego wracamy. 

Przepis dodaję do akcji Edith- Cukinia 2011, akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny oraz akcji Kuchnie świata...od kuchni. 


PLACUSZKI Z CUKINII (GRECJA)

Składniki (na około 15 sztuk):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchni grecka]

  • 750 g cukinii
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • pół szklanki mąki (75 g)
  • 3 lekko ubite jajka
  • 1 łyżka posiekanego świeżego oregano
  • 1 łyżka posiekanej świeżej bazylii
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
  • sól, świeżo mielony pieprz
  • olej do smażenia
Cukinię myjemy, trzemy na tartce. Ja połowę starłam na małych oczkach, drugą połowę na większych. Odstawiamy na kilka minut i odsączamy z nadmiaru wody. W misce łączymy mąkę, jajka, cebulę, czosnek, zioła i cukinię. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, smażymy placuszki z obu stron na rumiano. Ja przy drugiej partii musiałam dosypać dodatkową mąkę, ponieważ cukinia puściła więcej soku. Podajemy z dipem jogurtowym. 



DIP JOGURTOWY

Składniki:

  • 180 ml gęstego jogurtu naturalnego
  • 1 mały pozbawiony nasion ogórek, starty na tartce o grubych oczkach
  • 1 rozgnieciony ząbek czosnku
  • 1 łyżka posiekanej świeżej mięty
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • sól, pieprz
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, przyprawiamy solą i pieprzem.


niedziela, 25 września 2011

Zupa marchewkowo-pomarańczowa (GP Singapuru)


Zupy marchewkowe bardzo często goszczą na naszym stole, dlatego też z wielką chęcią zabrałam się do przygotowania właśnie tej. Jest niezwykle aromatyczna, mocno pachnąca pomarańczą, a za sprawą pora, lekko pikantna. W przepisie sugerowano, by podawać ją na zimno, jednak biorąc pod uwagę pogodę za oknem, zdecydowałam się podać ją na ciepło. Jest smaczna, ale zdecydowanie lepiej będzie smakować mocno schłodzona w upalny dzień. Orzeźwia, pobudza zmysły, a wszystko to za sprawą tylko kilku prostych składników. 


ZUPA MARCHEWKOWO-POMARAŃCZOWA (SINGAPUR)

Składniki (na 4 porcje):
  • 2 łyżki oleju arachidowego
  • pół kg marchewki
  • 3 szklanki wywaru warzywnego lub z kurczaka
  • 3/4 szklanki pora
  • 1 łyżka startego imbiru
  • 1,5 szklanki soku z pomarańczy, świeżo wyciśniętego
  • sól do smaku
Marchew myjemy, obieramy i kroimy w talarki. Por kroimy w plasterki. W głębokim rondlu rozgrzewamy olej, smażymy marchew, imbir i pora przez około 5 minut, aż por będzie miękki. Wlewamy wywar i gotujemy na wolnym ogniu przez 20-30 minut, aż marchew będzie miękka. Miksujemy blenderem na gładką masę. Dodajemy świeżo wyciśnięty sok, mieszamy, doprawiamy do smaku solą. Chłodzimy w lodówce i podajemy. Ja zupę podałam na ciepło.

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji Darii- F1 od kuchni i akcji Kuchnie świata...od kuchni. 


piątek, 23 września 2011

Makaron po singapursku


Kolejna szybka propozycja na smaczne danie z udziałem kurczaka. W oryginale kurczak powinien być ugotowany, jednak zdecydowanie wolę wersje ze smażonym mięsem. Praktycznie wszystkie składniki bez problemów kupicie w najbliższym sklepie, dlatego też zachęcam Was do wykonania tego dania. Sama z początku miałam wiele obaw, ponieważ W. nie lubi mieszanki przypraw curry. Mimo to zdecydowałam się je przygotować, tym bardziej, iż jakiś czas temu zamówiłam kilka paczuszek tej przyprawy. Danie smakowało, okazało się nawet, że W. curry lubi, ale niekoniecznie mieszanki dominujących na polskim rynku komercyjnych  firm. 


MAKARON PO SINGAPURSKU

Składniki (na 3-4 porcje):
[przepis pochodzi ze strony AsiaRecipe]

  • 2 szklanki pokrojonego w kostkę kurczaka (możemy użyć także wieprzowiny, wołowiny, bądź krewetek)
  • 4-6 ząbków czosnku
  • 2 łyżki drobno posiekanego imbiru
  • 1/3 szklanki posiekanej cebuli dymki
  • 2 łyżeczki suszonych płatków papryki
  • 1/4 szklanki sosu ostrygowego (pominęłam i dodałam więcej sosu sojowego)
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • 3 łyżki curry w proszku
  • ugotowany makaron- w oryginale makaron vermicelli gniazdka, ja użyłam makaronu do dań z woka
Na patelni rozgrzewamy olej, smażymy kurczaka ze wszystkich stron, aż lekko się zbrązowi. Zdejmujemy z patelni. Rozgrzewamy dodatkowy tłuszcz, smażymy czosnek i imbir przez 1-2 minuty. Dodajemy mięso, płatki papryki, posiekaną dymkę i chwilkę smażymy. Wlewamy sos ostrygowy, sojowy, wsypujemy curry i dokładnie mieszamy. Dokładamy ugotowany makaron i chwilkę podgrzewamy. 

Przepis dodaję do akcji Darii- F1 od kuchni, akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji Kuchnie świata...od kuchni. 



czwartek, 22 września 2011

Śródziemnomorska sałatka fasolowa z pęczakiem


III Bar Sałatkowy u Peli jest dla mnie doskonałą okazją na poznanie różnych sałatek ze wszystkich stron świata. Ta, którą Wam dziś prezentuję, jest absolutną perełką. Miałam małe problemy z dostaniem pęczaku (do tej pory rzadko stosowałam go w kuchni i chętniej sięgałam po różnej grubości kasze perłowe), jednakże w końcu natrafiłam na niego w jednym z osiedlowych sklepów. Sałatka zawiera sporą ilość białka i witamin, jest sycąca, spokojnie sprawdzi się w roli drugiego śniadania  w pracy. To, co najbardziej w niej zachwyca, to niezwykły sos przygotowany z bazylii, suszonych pomidorów i czosnku. Serdecznie Wam polecam tę pyszną sałatkę. 


ŚRÓDZIEMNOMORSKA SAŁATKA FASOLOWA Z PĘCZAKIEM (WŁOCHY)

Składniki (a 3-4 porcje):
[przepis pochodzi z TEJ strony]
  • 1 i 1/3 szklanki ugotowanego pęczaku
  • 1 i 1/3 szklanki ugotowanej ciecierzycy
  • 1 i 1/3 szklanki ugotowanej drobnej białej fasolki
  • 3 papryki, każda w innym kolorze- u mnie pomarańczowa, żółta i fioletowa
  • sos- dwie małe garści liści bazylii, mała garść świeżej natki pietruszki, 10 suszonych pomidorów z oliwy (lub więcej wedle preferencji), 2 duże ząbki czosnku, 6 łyżek oliwy, 6 łyżek octu z białego wina, 2 łyżki soku z cytryny


Papryki myjemy, czyścimy, kroimy w kostkę. W misce umieszczamy ciecierzycę, fasolkę, zimny pęczak i papryki. Przygotowujemy sos- w wysokim pojemniku za pomocą blendera miksujemy czosnek, pomidory, bazylię, natkę pietruszki, sok z cytryny, oliwę i ocet. Sałatkę delikatnie mieszamy z sosem, doprawiamy do smaku solą i pieprzem (ja doprawiłam jedynie pieprzem).

Przepis dodaję do akcji Peli- III Bar sałatkowy, akcji Shinju- Paprykujemy 2, akcji Ani- Warzywa psiankowate, akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny oraz akcji Kuchnie świata...od kuchni. 


poniedziałek, 19 września 2011

Pomarańczowe ciasteczka owsiane z żurawiną


Po azjatyckich wojażach przyszła pora na coś słodkiego. W końcu w taki deszczowy i chłodny dzień najlepiej poprawić sobie humor gorącą herbatą i pysznym ciasteczkiem. Te ciasteczka są wyjątkowe, mi osobiście kojarzą się z zimowymi wieczorami, choinką i rodzinnym ciepłem. Wszystko to za sprawą pięknego aromatu pomarańczy i cynamonu. Serdecznie polecam ;-)

Przepis dodaję do akcji Karmelitki- Ciasteczka, tu i tam!


POMARAŃCZOWE CIASTECZKA OWSIANE Z ŻURAWINĄ

Składniki (na około 50 sztuk):
[przepis pochodzi z TEJ strony]

  • 200 g masła
  • szklanka brązowego cukru
  • pół szklanki białego cukru (dałam 1/4)
  • 2 jajka
  • 1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • łyżka skórki otartej z pomarańczy 
  • łyżeczka ekstraktu z pomarańczy (dałam wodę z kwiatów pomarańczy)
  • 1,5 szklanki mąki
  • łyżeczka sody
  • łyżeczka cynamonu
  • 3 szklanki płatków owsianych
  • szklanka żurawiny suszonej
  • ew. sok wyciśnięty z połowy pomarańczy*
Mąkę mieszamy z cynamonem, otartą skórką i sodą. Miękkie masło ubijamy z cukrami na puszystą masę, dodajemy po jednym jajku i dalej ubijamy. Wlewamy ekstrakt, wodę z kwiatów pomarańczy, mieszamy. Dodajemy mąkę i miksujemy do połączenia się składników. Wsypujemy płatki i dokładnie mieszamy łyżką lub dłonią. Dodajemy żurawinę i mieszamy. Z masy formujemy kulki, lekko spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując odstępy (masę możemy wykładać za pomocą łyżki, możemy też ją włożyć na 15 minut do lodówki, by lepiej formowały się ciastka). Pieczemy 10-12 minut w temp. 175 stopni. Zostawiamy na blasze przez 2 minuty i przenosimy na kratkę. Przechowujemy do tygodnia czasu w puszce. 


*moja żurawina była dosyć sucha, więc namoczyłam ją w soku wyciśniętym ze świeżej pomarańczy


niedziela, 18 września 2011

Pikantne klopsiki wieprzowe w sosie pomidorowo-kokosowym


Ostatnio wciąż poszukuję nowych przepisów na wykorzystanie mięsa mielonego. Były już wszelkiej maści kofty, kebaby, burgery, czy pulpety. Tym razem chciałabym Wam zaprezentować klopsiki w aksamitnym sosie z dodatkiem mleka kokosowego. Danie to przypadnie do gustu przede wszystkim amatorom wyrazistych smaków. Mięsne kuleczki są bardzo pikantne za sprawą papryczek chili, pasty curry i imbiru. Podałam je na azjatyckim makaronie, tak jak sugerowano w przepisie, ale równie dobrze danie będzie smakować z ryżem. Jeśli macie ochotę troszkę podkręcić Wasze kubki smakowe, zapraszam na małą kulinarną podróż do Tajlandii.


PIKANTNE KLOPSIKI WIEPRZOWE W SOSIE POMIDOROWO-KOKOSOWYM (TAJLANDIA)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki The complete book of hot spicy asian cooking]

  • 600 g mielonego mięsa wieprzowego (możemy użyć także mięsa mieszanego)
  • 2 małe papryczki chili, pozbawione nasion i posiekane w drobną kosteczkę
  • łyżeczka czerwonej pasty curry 
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane 
  • 1 mała biała cebula, drobno posiekana
  • 2 łyżeczki świeżo utartego imbiru
  • pół łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/4 łyżeczki mielonej kurkumy
  • pół łyżeczki mielonej kolendry
  • sól i pieprz do smaku 
  • sos- ząbek czosnku drobno posiekany, 1 mała cebula pokrojona  w kosteczkę, pół papryczki chili drobno posiekanej (jeśli chcemy, by sos był łagodniejszy w smaku, możemy ją pominąć), łyżeczka czerwonej pasty curry, 500 g obranych ze skórki i posiekanych pomidorów, 200 ml mleka kokosowego, sól, świeżo zmielony pieprz, ew. chili w proszku
  • do podania- makaron lub ryż 
Do mięsa dodajemy cebulę, czosnek, posiekane chili, kurkumę, imbir, słodką paprykę, kolendrę i pastę curry. Doprawiamy solą i pieprzem i dokładnie mieszamy*. Z masy formujemy małe klopsiki i smażymy je na patelni na rumiano (jeśli chcemy zaoszczędzić kalorii, możemy je lekko posmarować oliwą i upiec na ruszcie w piekarniku  temp. 180 stopni około 20 minut). Na patelni rozgrzewamy odrobinę tłuszczu, smażymy chili, czosnek i cebulę przez 2-3 minuty, często mieszając. Dokładamy pastę chili i smażymy cały czas mieszając przez 30 sekund. Dodajemy pomidory, smażymy 5 minut i wlewamy mleko kokosowe. Smażymy 15 minut od czasu do czasu mieszając. Do sosu dokładamy klopsiki, przyprawiamy solą i pieprzem (ja mimo wszystko doprawiłam mielonym chili) i smażymy kolejne 5 minut. Podajemy z makaronem lub z ryżem.

*ja mięso odstawiłam do lodówki na pół godziny 

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji Ani- Warzywa psiankowate, akcji Kuchnie świata...od kuchni, akcji Shinju- Paprykujemy 2. 


czwartek, 15 września 2011

Gai pad nam tua, czyli kurczak w sosie z orzeszków ziemnych i pyszna surówka ze świeżego ogórka


Ostatnio staram się przygotowywać dania, z tego, co aktualnie mam w domu. Ten przepis spadł mi z nieba- wszystkie potrzebne produkty miałam w kuchni i nie było potrzeby dokupowania kolejnych składników. Kurczak jest bardzo smaczny, choć spodziewałam się, że będzie bardziej pikantny. Chętnie jednak do niego jeszcze wrócę, ponieważ mój Luby przepada za tego typu daniami z dodatkiem mleka kokosowego. Danie podałam z ryżem i przygotowałam do niego chińską surówkę z ogórka i papryki (niestety nie potrafię odnaleźć źródła, z którego korzystałam). 



GAI PAD NAM TUA (TAJLANDIA)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi ze strony www.asiarecipe.com
  • 500 g piersi z kurczaka
  • 1/4 szklanki posiekanej dymki
  • 2 łyżki czerwonej pasty curry
  • łyżka świeżo utartego imbiru
  • łyżka posiekanego czosnku
  • łyżka posiekanej trawy cytrynowej
  • łyżeczka pasty chili *
  • puszka mleka kokosowego
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • 2 łyżki uprażonych orzeszków ziemnych
  • łyżka sosu rybnego (dałam jasny sos sojowy)
  • pół łyżki brązowego cukru
  • 2 szklanki różyczek brokółów
Mięso dokładnie myjemy, osuszamy i kroimy w grubszą kostkę. W misce umieszczamy dymkę, pastę curry, imbir, czosnek, trawę cytrynową i pastę chili**. Dokładnie mieszamy i do tak powstałej marynaty wkładamy kurczaka. Odstawiamy na 20 minut. Brokuła dzielimy na różyczki i gotujemy na parze aż będzie pół twardy (w przepisie miał być jedynie zblanszowany przez 2 minuty). Na patelni rozgrzewamy tłuszcz. Smażymy kurczaka ze wszystkich stron. Dokładamy mleko kokosowe, masło orzechowe, posiekane orzeszki, sos sojowy i cukier. Gotujemy 3 minuty, aż sos zacznie gęstnieć. Dokładamy różyczki brokułów i podgrzewamy. Podajemy z ryżem.

*jeśli nie mamy pasty chili, możemy drobno posiekać jedno świeże chili pozbawione pestek
**dla ułatwienia, warto wszystkie składniki utrzeć na gładką pastę przy pomocy blendera

Przepis dodaję do akcji Grumków- Z widelcem po Azji, akcji- Kuchnie świata...od kuchni oraz akcji Emmy- Masło orzechowe - na słodko i wytrawnie. 


SURÓWKA Z OGÓRKA I PAPRYKI (CHINY)

Składniki:

  • 1 podłużny ogórek
  • pół czerwonej papryki
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki 
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekanego
  • 1-2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
  • łyżka octu ryżowego
Ogórek obieramy ze skórki, kroimy w plasterki lub w kostkę. Paprykę kroimy w drobną kosteczkę. W misce łączymy ogórek, paprykę, natkę i czosnek. Zalewamy octem wymieszanym z sosem sojowym. Wstawiamy do lodówki na pół godziny.

Przepis na surówkę dodaję do akcji Shinju- Paprykujemy 2 i akcji Ani- Warzywa psiankowate. 

środa, 14 września 2011

Zdrowe ciasteczka


Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, by przygotować ciasteczka w "zdrowszej" wersji. Na pierwszy ogień poszły płatki owsiane, suszone śliwki i prażone ziarna. Oczywiście, nie są one aż tak zdrowe, ale na pewno najzdrowsze ze wszystkich owsianych ciasteczek, jakie do tej pory upiekłam. Zawierają dużo zdrowego błonnika i witamin. Świetnie się sprawdzą jako dodatek do jogurtu na drugie śniadanie. Będą także fajną przekąską w ciągu dnia, dla tych, którzy lubią podjadać. Pamiętajmy jednak o tym, iż zdrowe, nie jest jednoznaczne z niskokalorycznym. 


ZDROWE CIASTECZKA

Składniki (na około 20-25 sztuk):
[przepis autorski]
  • 100 g miękkiego masła
  • pół szklanki brązowego cukru
  • 3/4 szklanki mąki
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • szklanka płatków owsianych
  • 3/4 szklanki słonecznika
  • pół szklanki sezamu
  • pół szklanki suszonych śliwek
  • pół szklanki pestek dyni 
Na suchej patelni prażymy kolejno sezam, słonecznik oraz pestki dyni. Śliwki kroimy w kostkę (jeśli są bardzo suche, moczymy je w ciepłej wodzie, soku owocowym, bądź alkoholu). Masło ucieramy razem z cukrem na gładką masę. Dodajemy ekstrakt i jajko, dalej miksujemy. Wsypujemy mąkę wymieszaną z sodą oraz solą i ucieramy na gładką masę. Dodajemy płatki owsiany, śliwki i przestudzone nasiona. Dokładnie mieszamy i wkładamy na 15 minut do lodówki. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kulki, lekko spłaszczamy i układamy w odstępach na blasze. Pieczemy 10-12 minut w temp. 175 stopni (długość pieczenia będzie uzależniona od wielkości ciastek). Pozostawiamy na 3 minuty na blasze, po czym przenosimy na kratkę. Przechowujemy do tygodnia czasu w puszce. 

*do ciasteczek zamiast suszonych śliwek możemy użyć innych ulubionych dodatków, np. uprażone i posiekane orzechy

Przepis dodaję do akcji Karmelitki- Ciasteczka tu i tam!


poniedziałek, 12 września 2011

Salade composée


Kiedy tylko zobaczyłam przepis na tę sałatkę, wiedziałam, że muszę ją jak najszybciej przygotować. Mianem salade composée określa się sałatki, które w swoim składzie mają także inne składniki poza warzywami. Możemy do nich zaliczyć grecką sałatkę wiejską, arabską sałatkę fattoush, czy też sałatkę Cezara (zwaną także sałatką cesarską). Moja sałatka jest wzbogacona o grzanki z bagietki, jajka gotowane na twardo oraz chrupiące plastry boczku. Na tyle posmakowała mojemu Lubemu, że robiłam ją kilka dni pod rząd. Na pewno będzie hitem na kolejnym spotkaniu z przyjaciółmi. 


SALADE COMPOSEE

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi z książki Podróże kulinarne. Kuchnia francuska]

  • 1 mała bagietka
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 1/4 szklanki oliwy (60 ml)
  • 6 cienko pokrojonych plastrów bekonu bez skóry 
  • 150 g roszponki 
  • 6 średniej wielkości podłużnych pomidorów (450 g), pokrojonych w plastry
  • 4 jajka ugotowane na twardo i obrane
  • vinaigrette na czerwonym winie: 1/4 szklanki octu z czerwonego wina, 1/3 szklanki oliwy, 3 łyżeczki musztardy Dijon (użyłam francuskiej z całymi ziarnami gorczycy)


Bagietkę kroimy w plastry grubości 1 cm. Nacieramy mieszaniną oliwy i czosnku i pieczemy z obu stron na grillu (ja włożyłam je do piekarnika i piekłam przez 10 minut w temp. 180 stopni).
Bekon smażymy na patelni, aż będzie chrupiący (nie dodawałam tłuszczu na patelnię).
Przygotowujemy sos- wszystkie składniki umieszczamy w słoiczku, zakręcamy i energicznie potrząsamy. Ja z reguły ucieram wszystko małą łyżeczką, aż płyn zagęści się.
W misce układamy sałatę, grzanki, pomidory, plastry bekonu i jajka. Zalewamy sosem vinaigrette.

Przepis dodaję do akcji Ani- Warzywa psiankowate, akcji Peli- III Bar Sałatkowy oraz akcji Bogusi- Kuchnie świata...od kuchni. 


niedziela, 11 września 2011

Crostini z pomidorami i bazylią (GP Włoch)


Uwielbiam crostini w praktycznie każdej wersji. Moją ulubioną jest ta najprostsza, z dodatkiem pomidorów i świeżej bazylii. Często robię także wariacje z dodatkiem pieczonych lub grillowanych warzyw. Przygotowuje się je niezmiernie szybko, a efekt jest rewelacyjny. Są idealne na lekką kolację, przekąskę w ciągu dnia, czy przystawkę na przyjęciu. Polecam Wam serdecznie, póki półki w warzywniakach uginają się od aromatycznych polskich pomidorków. 


CROSTINI Z POMIDORAMI I BAZYLIĄ (WŁOCHY)

Składniki:
  • duży bochenek ciabatty
  • 1 duży ząbek czosnku
  • dobrej jakości oliwa z pierwszego tłoczenia
  • ocet winny lub ziołowy (użyłam octu z czerwonego wina)
  • 2 duże pomidory
  • ew. mała czerwona cebulka drobno posiekana
  • garść liści bazylii
  • sól, świeżo zmielony pieprz
Ciabattę kroimy w kromki o grubości 1 cm. Grillujemy je z obu stron, aż będą chrupiące. Nacieramy przekrojonym ząbkiem czosnku, kropimy oliwą, doprawiamy lekko solą i pieprzem. Pomidory kroimy w kostkę (pozbywamy się nasion), dodajemy posiekaną bazylię, cebulkę, doprawiamy solą i pieprzem i mieszamy z oliwą i octem (ja dałam 2 łyżki oliwy i 1 łyżkę octu). Układamy na jeszcze gorących grzankach i podajemy. 

Przepis dodaję do akcji Ani- Warzywa psiankowate, akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny, akcji Kuchnie świata...od kuchni oraz akcji Darii- F1 od kuchni. 


sobota, 10 września 2011

Letnia sałatka z makaronem (GP Włoch)



Wprawdzie pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, ale kalendarzowe lato nadal trwa. Dziś lekka sałatka na bazie makaronu. Sałatki makaronowe robię najczęściej w okresie jesienno-zimowym. Są sycące i dostarczają dużo energii. Ta sałatka jest niezwykle lekka, idealnie zastąpi kolację, czy też drugie śniadanie. Najczęściej do sałatek na bazie makaronu dodaję majonez, dlatego też ta jest dla mnie miłą odmianą. Cudownie pachnie świeżymi ziołami, a połączenie składników jest bardzo apetyczne. Następnym razem zastąpię mozzarellę serem feta. Serdecznie polecam ;)


LEKKA SAŁATKA Z MAKARONEM (WŁOCHY)

Składniki (na 4 porcje):
[przepis pochodzi ze strony italianfoodforever]

  • 125 g makaronu *
  • 250 g pomidorków koktajlowych lub zwykłych
  • 2 cebulki dymki wraz ze szczypiorem
  • pół szklanki oliwek (użyłam zielonych)
  • 2 łyżki kaparów, odsączonych
  • 250 g sera mozzarella lub feta
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 3 łyżki posiekanej bazylii
  • dressing- 5 łyżek oliwy, 3 łyżki octu z czerwonego wina, ząbek czosnku drobno posiekany, sól, świeżo mielony kolorowy pieprz
Makaron gotujemy z dodatkiem soli al dente. Przelewamy zimną wodą i studzimy. Ser kroimy w kostkę, pomidorki koktajlowe na pół (zwykłe pomidory kroimy pozbawiamy pestek i kroimy w kostkę). Do makaronu dodajemy pomidorki, ser, posiekaną dymkę, zioła i oliwki. Przygotowujemy sos- dokładnie łączymy oliwę z octem, dodajemy czosnek, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

* do sałatek najczęściej używam drobnego makaronu



Przepis dodaję do akcji Ani- Warzywa psiankowate, akcji Peli- III Bar Sałatkowy, akcji Darii- F1 od kuchni, akcji Pluskotki- Zielnik kuchenny oraz akcji Kuchnie świata...od kuchni.